Szukam dobrych smaków jak w PRL-u

27.01.12, 19:59
Zamarzyło mi się wspomnienie PRL-u z jego smakami
Może ktoś wie gdzie w Radomiu można dostać i ile kosztuje?
Prawdziwa czekolada – taka czekoladowa bez śladowych ilości orzechów ze śmieciowego oleju,
Prawdziwe masło z masła i niczego więcej,
oraz zwykła śmietana nie fałszowana dodatkiem skrobi i utrwalaczy.

Skromnie marzę o smaku tylko tych trzech masła czekolady i śmietany.
O innych nie, bo wiem, że ich tu nie ma (wędlin z mięsa, sera tylko z mleka, chleba bez polepszaczy) bo dziś to nawet do wódki nie można mieć zaufania.
Może ktoś wie gdzie można kupić prawdziwe, a nie prawdziwo podobne czy identyczne z naturalnym?
    • Gość: abc Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.12, 20:16
      Tylko we Lwowie...
      O takie nabiałowe sprawy to trzeba szukać od "baby" na targu, giełdzie rolnej, wśród rodziny na wsi. Ale to musi być ktoś zaufany bo z tym też kręcą.
      • Gość: kazio marzyciel .. Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.12, 21:18
        Ach ta pachnąca gorąca kaszanka ,salcesony podrobowy, włoski,swojska kiełbaska z prawdziwym polskim czosnkiem ,wędzona słoninka ,smalec wiejski ,szynka od prawdziwej babuni ,pajdy polskiego swojskiego chleba do tego "karabin"(1 litr)polskiego wyrobu 1410 (in.ścigany) stolik nad rzeczką pełną ryb do łowienia na wędki bez haraczu karty wędkarskiej PZW., kilku kumpli i do dzieła zgodnie z powiedzeniem "alkohol to twój wróg lej go w mordę "...Ach to były czasy ,czasy PRL-u,bez konserwantów ,refundacji,vatu i podatków i takiego zakłamania jak teraz .
        • axel-bis Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u 28.01.12, 11:47
          Ale narobił pan apetytu ,sam bym sobie tego pojadł i przypomniał tamte odległe czasy .Nadmienię że wczorajsza kiełbaska którą kupiłem jest już zielono -szara ,pies sąsiada odwrócił swój łeb po powąchaniu . !!!!! .Smacznego .
          • radomianin79 Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u 28.01.12, 16:04
            Kto pamięta taką pyszną w małych szklanych butelkach oranżadę, jaka była za PRL. Czy ona jest jeszcze dostępna na rynku? A co do masełka. Też tęsknię za takim masłem, z pajdą chleba w tamtym okresie było pyszne plus jeszcze mleko!
    • Gość: smakosz Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.12, 14:39
      Gdzie? W Korei, na Kubie, a trochę bliżej: na Białorusi. Na szczęście dla smakoszy ostało się jeszcze kilka rezerwatów komuny, w których z pewnością kultywuje się tradycje zdrowej żywności i prostego życia bez sztucznych dodatków. Jak powszechnie wiadomo: komunizm to władza ludowa, elektryfikacja, zdrowa żywność i ruch na świeżym powietrzu. Szerokiej drogi życzę.
      • Gość: b.ob.PRL. Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.opera-mini.net 28.01.12, 18:02
        Gość portalu: smakosz napisał(a):

        > Gdzie? W Korei, na Kubie, a trochę bliżej: na Białorusi. Na szczęście dla smako
        > szy ostało się jeszcze kilka rezerwatów komuny, w których z pewnością kultywuje
        > się tradycje zdrowej żywności i prostego życia bez sztucznych dodatków. Jak po
        > wszechnie wiadomo: komunizm to władza ludowa, elektryfikacja, zdrowa żywność i
        > ruch na świeżym powietrzu. Szerokiej drogi życzę.
        ------
        Twoja myśl jest typową ideą " współczesnej demokracji "jaką mamy obecnie .Gdybyś chociaż odrobinę żył w PRL-u to byś troszeczkę inaczej interpretował te sprawy i nie pisał takich pierdół.Zapytaj babuni i dziadziunia jak to było w tych "okrutnych ,strasznych czasach znienawidzonego "PRL-u..Poczekaj jeszcze trochę a zobaczysz co to będzie jak cię i twoja rodzinę dosięgnie surowa,okrutna,chciwa i bezkompromisowa ręka chciwego kapitalizmu która się zbliża jak macka ośmiornicy .
        • Gość: Komuno wróć!!! Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.algo.radman.pl 28.01.12, 20:14
          Jak to miło mieć mikrofon przyczepiony za sedesem
          Żeby zawsze mocz oddawać zgodnie z Partii interesem
          I jak fajnie żreć salceson, jeździć tylko Trabantami
          I w Trybunie ciągle czytać że UB-ecja skończy z nami.....
          • wemur Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u 28.01.12, 20:33
            ...to smutne, że kiełbasa kojarzy ci sie tylko z sedesem. Żal mi cię.
            Była w latach 70-tych taka pani (nazywano ją Cielęcinka), która robiła konkurencje państwowym zakładom i produkowała po cichutku (zapewne w strasznych warunkach) bajeczną w smaku kiełbaskę- można ją było jeść świeżą, po tygodniu, po miesiącu i zawsze była smaczna a dobrze obsuszona wydaje się, że mogła sobie wisieć na sznurku w nieskończoność. Oczywiście była bez pieprzonych konserwantów.
            To wspomnienie niech będzie moim hołdem dla Pani Cielęcinki. (dla niektórych to dziś byłby pewnie komunistyczny wróg )
            • Gość: smakosz Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.12, 12:43
              Lugiki u ciebie, wemur, jak bracia rosjanie mawiają: ni ch..ja. Skoro pani Cielęcinka w latach 70-tych "robiła konkurencję państwowym zakładom", to była ona wrogiem ludu i zaplutym karłem reakcji. Właśnie dlatego musiała to robić "po cichutku i zapewne w strasznych warunkach". A ty byłeś jej wspólnikiem i przyczyniłeś się do upadku komuny wp...jąc nielegalne kiełbasy bez konserwantów zamiast pożywienia przyszłości: pasztetowej wzbogaconej mączką z kryla łowionego w radzieckiej strefie połowowej.
          • Gość: hard Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.radom.vectranet.pl 28.01.12, 21:29
            Gość portalu: Komuno wróć!!! napisał(a):

            > Jak to miło mieć mikrofon przyczepiony za sedesem
            > Żeby zawsze mocz oddawać zgodnie z Partii interesem
            > I jak fajnie żreć salceson, jeździć tylko Trabantami
            > I w Trybunie ciągle czytać że UB-ecja skończy z nami...
            ---------
            Słuchaj stary ten twój wierszyk przypomina mi typowe rymy częstochowskie .Piep....ysz trzy po trzy jak jakiś mocno zakręcony i to na maxa.


          • Gość: Wychowany w PRL Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.free.aero2.net.pl 26.02.12, 17:34
            Widzisz jaki ty gupi jestes. nawet do kielbasy dolaczysz ideologie.
            W PRLu na ktory tak plujecie parowki to parowki a szkolna stomatolog pilnowala zeby dzieci mialy leczone zeby. A dzis inwigiluje cie microsoft i inne badziewia.
      • wemur Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u 28.01.12, 21:04
        Jaki z ciebie smakosz, jak ty dziś nie masz pojęcia, co i jak naprawdę smakowało. Słucham nieraz i oglądam w telewizji wynurzeń 30-40letnich ekspertów, którzy najwięcej przecież wiedzą o tych czasach bo obsłuchali się ofiar styropianu, które dziś na czele z Wałęsą muszą uzasadnić wobec ludzi, którzy dla ojczyzny stracili pracę, mieszkania i jakiekolwiek perspektywy na godne życie (nawet w/g komunistycznych standartów) swoje polityczne a przede wszystkim gospodarcze wyczyny. Żółw Mazowiecki parę lat temu nagabywany przez dziennikarza nieopatrznie powiedział "...mogliśmy to zrobić inaczej". Mogli. Oni się i tak ustawili - Suchocka za Konkordat siedzi dziś twardo gdzie? W Watykanie przez przypadek ! Wałęsa ma wszystko gdzieś i umył ręce, O reszcie tych "patriotów" za apanaże nawet nie warto wspominać. Kiedyś naśmiewaliśmy się kidyś z 'ZBOWiD-owców", którzy przewozili bibułę w swoim wózku, dziś słychać o takich samych przypadkach styropianów. To oni dziś opowiadają głupoty o naszym życiu (nie mylić z systemem) Nie chcę dalej plotkować ale nie pouczaj mnie szczylu co jest dla mnie dobre. Sam się nadajesz do rezerwatu- durniów i umysłowych ofiar styropianu. Dla takich, jak ty zawsze będzie dziwne i niezrozumiałe, że ponad połowa Polaków do dziś uznaje za słuszne wprowadzenie stanu wojennego. Bo nie znasz palancie nawet smaku dobrej kiełbasy. I nie wiesz dlaczego była dobra. I dlaczego był powód do dumy, gdy stała na stole. Wkurzyłeś mnie. Nie tęsknię za komuna, ale to również 40-ci lat naszej pracy i naszego życia. Słyszałeś, że zbudowaliśmy 1000 szkół na tyciąclecie? Kopalnie, stocznie, huty, szpitale, drogi, przedszkola i całe mnóstwo fabryk? Z B U D O W A L I Ś M Y . Co tacy, jak ty zbudowali dziś? 800 milardowy dług !? Jeden Stadion Narodowy? I fabryki zielonej kiełbasy? Nie dokończone płatne autostrady na kredyt ?! Dziś kolejne pomioty Unii Wolności i KOR-u ( wiem komu najczęściej w Radomiu pomagali) likwidują 800 (osiemset!) szkół w całej Polce nie licząc innych placówek oświatowych. Pochwal się teraz swoją kiełbasą palancie. Chyba kolejną wyborczą...
        • Gość: Alik Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.algo.radman.pl 28.01.12, 21:21
          Najpierw Komunizm, teraz mróz. Od tych ruskich zawsze musi coś przywędrować,
          • Gość: nemo Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.radom.vectranet.pl 29.01.12, 10:10
            Gość portalu: Alik napisał(a):

            > Najpierw Komunizm, teraz mróz. Od tych ruskich zawsze musi coś przywędrować
            -----
            Tobie ten mróz ruski musiał zadziałać dosyć " mocnawo " na twój i tak pusty łeb ,chyba ze jesteś szczylem i mózg masz jeszcze nie rozwinięty jak należy na twój wiek ..
    • Gość: smakosz PRLu Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.12, 23:36
      cudowne smaki wyrobów czekoladopodobnych w opakowaniu zastępczym (nadruk wykonany pieczątką)
      wspaniały smak pieczywa rotacyjnego (codziennie do sklepów dostarczano wyłącznie pieczywo z dnia poprzedniego, tego dnia piekło się przecież na dzień następny)...
      O wybornym smaku szynkowej, mortadeli czy innych wędlin lepiej nie wspominać :(


      To co teraz jest w sklepach wtedy było tylko w peweksie, ale poprzewracało się w tyłkach od dobrobytu. Polecam lekturę książki Kongres futurologiczny Stanisława Lema
      • wemur Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u 29.01.12, 02:02
        Gość portalu: smakosz PRLu napisał(a):

        > cudowne smaki wyrobów czekoladopodobnych w opakowaniu zastępczym (nadruk wykona
        > ny pieczątką)
        > wspaniały smak pieczywa rotacyjnego (codziennie do sklepów dostarczano wyłączni
        > e pieczywo z dnia poprzedniego, tego dnia piekło się przecież na dzień następny
        > )...
        > O wybornym smaku szynkowej, mortadeli czy innych wędlin lepiej nie wspominać :(
        >
        >
        > To co teraz jest w sklepach wtedy było tylko w peweksie, ale poprzewracało się
        > w tyłkach od dobrobytu. Polecam lekturę książki Kongres futurologiczny Stanisła
        > wa Lema

        tak właśnie myślałem - ekspert od PRL-u na bazie doświadczeń z lektury. Spadaj szczylu:-)
      • wemur Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u 11.02.12, 22:41
        Gość portalu: smakosz PRLu napisał(a):

        > cudowne smaki wyrobów czekoladopodobnych w opakowaniu zastępczym (nadruk wykona
        > ny pieczątką)
        > wspaniały smak pieczywa rotacyjnego (codziennie do sklepów dostarczano wyłączni
        > e pieczywo z dnia poprzedniego, tego dnia piekło się przecież na dzień następny
        > )...
        > O wybornym smaku szynkowej, mortadeli czy innych wędlin lepiej nie wspominać :(
        >
        >
        > To co teraz jest w sklepach wtedy było tylko w peweksie, ale poprzewracało się
        > w tyłkach od dobrobytu. Polecam lekturę książki Kongres futurologiczny Stanisła
        > wa Lema

        chyba ci to opowiadał tatuś, który przytył w Arłamowie..
        • Gość: smakosz PRLu Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.12, 13:00
          wemur napisał:
          > chyba ci to opowiadał tatuś, który przytył w Arłamowie..

          Nie wyczułbyś ironii nawet gdybyś się o nią potknął, zanim coś napiszesz zastanów się chwilkę.
          • wemur Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u 12.02.12, 23:48
            Gość portalu: smakosz PRLu napisał(a):

            > wemur napisał:
            > > chyba ci to opowiadał tatuś, który przytył w Arłamowie..
            >
            > Nie wyczułbyś ironii nawet gdybyś się o nią potknął, zanim coś napiszesz zastan
            > ów się chwilkę.
            Twoja ironia cokolwiek betonowa
            • Gość: abobo Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.12, 10:14
              Pomijam chamskie epitety wemura, ale trochę prawdy by sie przydało.
              Scena z "Misia", gdzie dziecko w teatrze zobaczyło, jak wygląda baleron, nie była wydumana.
              Żyłem w tych czasach i pamiętam, że kartki na mięso (miałem 2,80kg na miesiąc) można było wykupić w wyznaczonym dniu miesiąca, z tego, co było - czy parówka, czy resztki na gulasz, cokolwiek. Jak nie kupiłeś tego barachła - przepadło. Skarpetki kupowałem w sklepie z telewizorami, bo akurat rzucili. W pasmanterii - wina Jabol. Papier toaletowy - marzenie ściętej głowy. Paszport - na komendzie - jak byłeś bardzo grzeczny, to dostałeś. Można było legalnie wywieźć z Polski tylko 10 dolarów - tyle, co na kilka kaw. Na kartki był też: alkohol (0,5l/mies), masło (o,5kg), cukier (2kg), benzyna (16l do malucha, 24 do dużego fiata/mies - starczało do Wwy i z powrotem). Za 5 paczkami papierosów Sport stałem 4 godziny. W spożywczym - tylko słynny ocet i musztarda. Najcenniejsza znajomość - kierowniczka mięsnego. Samochody - losowane (!), z kilkuletnim okresem oczekiwania. Praktycznie wszystko reglamentowane. Na dziecko przysługiwało 20 pieluch tetrowych i 2 butelki do mleka (stemplowane do książeczki zdrowia) - jak butelka się stłukła, przepadło, nie można było dokupić. Można to dalej ciągnąć, ale po co.
              No, dosłownie raj.
              A budowa hut itp.? Powstały MIMO komuny, a nie dzięki niej. Najlepszy dowód: NRD i RFN. Od strony NRD psy, zasieki, pas ziemi niczyjej, strzelanie, a od RFN - piknik i oglądanie z wieżyczki koło muru berlińskiego, jak wygląda komunizm.
              • wemur Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u 26.02.12, 19:35
                Gość portalu: abobo napisał(a):

                > Pomijam chamskie epitety wemura, ale trochę prawdy by sie przydało.
                > Scena z "Misia", gdzie dziecko w teatrze zobaczyło, jak wygląda baleron, nie by
                > ła wydumana.
                > Żyłem w tych czasach i pamiętam, że kartki na mięso (miałem 2,80kg na miesiąc)
                > można było wykupić w wyznaczonym dniu miesiąca, z tego, co było - czy parówka,
                > czy resztki na gulasz, cokolwiek. Jak nie kupiłeś tego barachła - przepadło. Sk
                > arpetki kupowałem w sklepie z telewizorami, bo akurat rzucili. W pasmanterii -
                > wina Jabol. Papier toaletowy - marzenie ściętej głowy. Paszport - na komendzie
                > - jak byłeś bardzo grzeczny, to dostałeś. Można było legalnie wywieźć z Polski
                > tylko 10 dolarów - tyle, co na kilka kaw. Na kartki był też: alkohol (0,5l/mie
                > s), masło (o,5kg), cukier (2kg), benzyna (16l do malucha, 24 do dużego fiata/mi
                > es - starczało do Wwy i z powrotem). Za 5 paczkami papierosów Sport stałem 4 go
                > dziny. W spożywczym - tylko słynny ocet i musztarda. Najcenniejsza znajomość -
                > kierowniczka mięsnego. Samochody - losowane (!), z kilkuletnim okresem oczekiwa
                > nia. Praktycznie wszystko reglamentowane. Na dziecko przysługiwało 20 pieluch t
                > etrowych i 2 butelki do mleka (stemplowane do książeczki zdrowia) - jak butelka
                > się stłukła, przepadło, nie można było dokupić. Można to dalej ciągnąć, ale p
                > o co.
                > No, dosłownie raj.
                > A budowa hut itp.? Powstały MIMO komuny, a nie dzięki niej. Najlepszy dowód: NR
                > D i RFN. Od strony NRD psy, zasieki, pas ziemi niczyjej, strzelanie, a od RFN -
                > piknik i oglądanie z wieżyczki koło muru berlińskiego, jak wygląda komunizm.


                Trochę refleksji. Powiedz to wszystko tym, którzy sobie polepszyli i dziś nie mają pracy lub nawet mieszkania - mogą przecież bez kolejki kupic najwyższy standard, samochody też bez kartek - przy zarobkach 1500zł(jak się ma prace) tylko brać i tankować pod korek prawie po 6zł/litr. Nie pamiętam aby ktos głodował za komuny i nie widziało się ludzi bezdomnych i żebraków. Byłes super, jak mogłeś jednak dostać paszport - ja dostałem dopiero w 1991, wywieźć 10$ nooo...wolałbyś wywozić workami rozumiem..bo ja zarabiałem miesięcznie coś ze dwa razy tyle i nie miałbym czego wywozić.
                Nikt nie chwali tego co było złe ale były i dobre rzeczy w tym bagnie. Podobnie jest i dziś ale to dla ciebie za trudne - grunt to pełna micha, fajki bez kolejki i możliwość wywiezienia kasy.
                Można dalej ciągnąć ale po co. Dziś to raj.
                Przykro mi, że akurat ciebie dotykają moje epitety. Nikt inny jakoś nie poczuł się dotknięty.
                Uderz w stół...
            • michal1401 Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u 13.02.12, 11:25
              wemur napisał:

              > Gość portalu: smakosz PRLu napisał(a):
              >
              > > wemur napisał:
              > > > chyba ci to opowiadał tatuś, który przytył w Arłamowie..
              > >
              > > Nie wyczułbyś ironii nawet gdybyś się o nią potknął, zanim coś napiszesz
              > zastan
              > > ów się chwilkę.
              > Twoja ironia cokolwiek betonowa

              Twoje wypowiedzi trącą betonem partyjnym, być może stąd zachwyt nad PRL-em że znasz tylko uroki stołówki Arłamowskiej, więc nie mogłeś wiedzieć jak wygląda życie zwykłego człowieka. Consumy i inne sklepy dla partyjnych nie były dostępne dla zwyłych obywateli.

              Wielogodzinne kolejki po nieświeże pieczywo znam z autopsji, podobnie jak smak wyrobu czekoladopodobnego, wyrobów wędlinopodobnych typu szynkowa czy mortadela, śmietanopodobna śmietana była bliska maślance, chuda i kwaśna, mleko kwasiło się już na drugi dzień nawet nieotwarte i przechowywane w lodówce... Gdyby nie to że rolnictwo było w prywatnych rękach PRL wymarł by z głodu.
              • Gość: tom Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 11:32
                Daleki jestem od pochwał PRL-u ale dzisiaj nawet mortadela psuje się na drugi dzień ,mleko jest tak podane obróbce chemicznej ,że nawet nie można go zostawić na zsiadłe .Natomiast szynka miała smak szynki ,a dzisiaj każda wędlina ma taki sam smak .Potwierdzeniem jest to,że coraz więcej ludzi kupuję wędlinę na targach u małych wytwórców.
                • michal1401 Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u 13.02.12, 13:52
                  Gość portalu: tom napisał(a):
                  >mleko jest tak podane obróbce chemicznej ,że nawet nie można go zostawić
                  > na zsiadłe .

                  fizycznej, nie chemicznej

                  pl.wikipedia.org/wiki/UHT
                  pl.wikipedia.org/wiki/Pasteryzacja
                  pl.wikipedia.org/wiki/Mikrofiltracja
    • Gość: :-) Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.180.220.95.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.01.12, 07:05
      Tez sie rozmarzylam. Szczegolnie goraca chleb i serwowit. Pamieta ktos? przy mojej szkole byla piekarnia i goracy chleb zawsze na dluga przerwe. Kupowalo sie goraca, chrupioca cwiartke chleba i serwowit w butelce, jak smietana. Zreszta smietana tez byla super. A maslo to pamietam z darow w kosciele - solone- chcialam takie kupic, ale wlasnie to nie ten smak:-( i mozna bylo zjesc truskawki prosto z pola, slodkie i brudne i nic- za ustroniem duzo hodowali i tam sie szlo troche zjesc:-) Nie zal mi komuny, ale to jedzenie, zapach...to bylo po prostu smaczne
      • Gość: soltys Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.radom.vectranet.pl 29.01.12, 07:53
        Sa tacy u ONEGO co powiadaja tak:pojod,popiul,potabacul tera by se poonacul.Poonacyc to ten umie co to aplauz zlapie w tlumie.Pudlo wcpomnien o kielbasie,bo jestescie juz po czasie.Mlodzi piekni nie poddani i wspomnienia tez "do bani".Cala banda juz za stara--przecadziles i ci wara.Nie pomoze k...s w lapie.Mlodziez tego nie zalapie.Buduj Polske-swa Ojczyzne bo zostawisz tylko blizne.
        • Gość: extra Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.12, 12:37
          Dobre masło jadłem w kwietniu ubiegłego roku w zabitej dechami wsi koło Kołomyji (Ukraina) . Właścicielka wynajętego pokoju zaprosiła mnie na jajecznicę. Nie ma już takich smaków.
    • jastill Prywatne jest lepsze.................. żatowalem 26.02.12, 16:39
      fakty.interia.pl/polska/news/gigantyczna-afera-w-branzy-spozywczej,1764482,3
      • Gość: RAC przesolili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 20:57
        Faktycznie przesolili - to kolejny dowód na wyższość kapitalizmu. Liczy sie tylko kasa. Im większa tym lepiej. Reszta nie ma znaczenia.
        • Gość: ferdek Re: co wy na to ??? IP: *.radom.vectranet.pl 26.02.12, 21:25
          Chlebek i bułeczki dmuchane,kiełbaska ,baleron dowadniane ,kurczaki ,gąski i kaczuszki na siłę dokarmiane a całe nasze pożywienie jest tak zakonserwowane że przetrzyma do następnych wyborów a wówczas zacznie się "odnowa "..
          -----
          >"jak nie jak tak">
    • Gość: BarretHF Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.free.aero2.net.pl 26.02.12, 17:23
      Coś w tym jest.Trzy lata temu opróżnialiśmy po naszej zmarłej babci mieszkanie w kamienicy na Żeromskiego. Na dnie w szafie leżało 1/2 litra Żytniej kupionej w Pewex-ie w 1985. Kobicina kupiła ja za $$ od syncia który przyjechał z USA żeby mu polać gdy przyjedzie następny raz. Nie doczekała się. Zastanawiałem się czy nie potraktować tego jako eksponatu, ale ciekawość smaku o jakim piszesz była silniejsza. To była naprawdę dobra wódka. Przy niej nawet Absolut smakował jak nafta.
    • Gość: ggg Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.147.83.236.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.02.12, 19:50
      Pozostaje ci wehikuł czasu i już jesteś w PRL-u.
    • Gość: Adam Słodowy Re: Szukam dobrych smaków jak w PRL-u IP: *.radom.pilicka.pl 26.02.12, 20:50
      Jak chcesz mieć dobre żarcie to zrób to sam, ale to kosztuje bardzo dużo czasu pieniędzy też, po prostu trzeba mieć pasję do takich rzeczy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja