List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzystów

17.04.12, 13:17
Walka o prawidłowe ścieżki, ciągłe na całej długości jest ok.
Walka z kierowcami nie mającymi gdzie parkować jest NIE OK.
W odpowiedzi autor listu usłyszy:
- czemu nie założy stowarzyszenia pieszych
- transport zrównoważony....
- bo w krajach europy zachodniej to..
- reszta poniżej .....
    • ttty List: Mam dość marudzenia i dyktatury rowerzystów 17.04.12, 13:31
      w 100% popieram autora listu.
      Radomscy cykliści działają tak jakby wszystkich chcieli zrobić na złość, nie przejmując się tym, że rowerem jeździ pewnie mniej niż 1% mieszkańców tego miasta. Powołują się do tego na jakieś przykłady z Danii czy Holandii zupełnie nie mających przełożenia na naszą polska rzeczywistość.
      Dodam jeszcze ze propagują jazdę na rowerze po kilku głębszych, bo przecież "rowerzysta może zrobić krzywdę tylko sobie" i ciągle pomstują na policję łapiących jeżdżących po kielichu.
      • Gość: Malajczyk Re: List: Mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.12, 17:04
        > Powołują się do tego na jakieś przykłady z Danii czy Holandii zupełnie nie mających
        > przełożenia na naszą polska rzeczywistość.

        A na co mają się niby powoływać? Przykłady z Tajlandii? Radom się dusi od diesli i ludzie tego nie widzą?
        • Gość: Anja Re: List: Mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.04.12, 11:42
          Sama niedawno kupiłam sobie rower i jestem bardzo zadowolona. Jeżdżę nawet na zakupy i śmiać mi się chce gdy oglądam tych idiotów w blaszanych pudełkach, na które tyrają 4-5 razy dłużej niż w normalnej Europie. To wręcz koszmarne, żeby ludzie zakładali sobie dobrowolnie kajdanki na ręce!
          • Gość: Mieszkaniec Re: List: Mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: 116.226.49.* 18.04.12, 11:52
            > ...i śmiać mi się chce gdy oglądam tych idiotów w blaszanych pudełkach...

            Jest jakis fenomen w tym rowerze, skoro po kupnie czlowiek traci kulture osobista, moze dlatego inni sie tak go obawiaja
      • Gość: RMF Re: List: Mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.speedsoft.pl 17.04.12, 19:09
        ttty napisał:

        > w 100% popieram autora listu.
        > Radomscy cykliści działają tak jakby wszystkich chcieli zrobić na złość, nie pr
        > zejmując się tym, że rowerem jeździ pewnie mniej niż 1% mieszkańców tego miasta
        > . Powołują się do tego na jakieś przykłady z Danii czy Holandii zupełnie nie ma
        > jących przełożenia na naszą polska rzeczywistość.

        Moskwa, Moskwa naszym celem! Towarzysze, to jedyna słuszna droga. Zachód to ZUO
        • Gość: pawcio Re: List:artykuł pisał jakiś debil? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 23:04
          O co mu chodzi pajacowi? Ścieżki mu przeszkadzają? Na rowerze pewnie nie umie jeździć albo woli siedzieć przed TV ściskając pilocika i onanizować się smoleńskiem?
          • Gość: janzi Autor zazdrości rowerzystom marazmu IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 09:10
            Brawa dla rowerzystów z Radomia a autorowi listu polecam sprawdzanie trudnych słów w słowniku.
      • itzhack To Radom takim zaściankiem jest? 17.04.12, 19:41
        Rozumiem, że terror zmotoryzowanej dziczy jest tu mile widziany?
        Czy pieszych też tu nienawidzicie? W końcu oni tamują ruch, chcą chodzić po mieście,
        zajmują chodniki, mają te swoje zebry, sygnalizację, skandal normalnie...
    • Gość: lecho Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.42.tronic.pl 17.04.12, 13:39
      Niestety pewnie masz rację. Standardowo: Europa zachodnia, Małysz-srałysz. Uwielbiam te przykłady w jedna stronę. Od dawna powtarzam, że nie muszę w ogóle jeździć samochodem przez centra miast, jeśli będę mieć taki system obwodnic jak właśnie na zachodzie. I wtedy mityczne "uspokajanie ruchu" nie byłoby do niczego potrzebne.
      • Gość: dingo Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 13:46
        Oprócz kompleksów piszącego list nie widzę nic sensownego w tych wywodach.
        Jakim cudem ma więcej osób jeźdxić na rowerach, skoro nie ma ku temu żadnych udogodnień?
        Jakość i sposób wytyczania ścieżek rowerowych to kpina.
        Znasz jakieś minusy jeżdżenia na rowerze? To nie rowery tworzą korki tylko samochody przewożące 1 osobę.
        Ale cokolwiek bym tu nie napisał to i tak do autora listu nie dotrze, bo zafiksował się na swoim sposobie myślenia.
        • Gość: NIKO Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.12, 13:51
          Ja również popieram autora listu w 100%. Ci zdziecinniali panowie zapominają że samochód jest narzędziem pracy a rower zabawką .
          • Gość: gela Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.12, 14:09
            bractwo rowerowe zmierza swoją drogą, a niezalezni rowerzyści swoją,
            trochę ich wrzucamy do jednego wora, w każdym razie w sezonie rowerowym utrapieniem jest spacerowanie po radomskich chodnikach, idąc z wózkiem masz niepowtarzalną szansę być wyprzedzony bez ostrzeżenia przez dwóch pseudo rowerzystów jednoczesnie z każdej strony, tam gdzie jest scieżka chociaż zasady są proste, delikatnie drażni wspomniana dysproporcja w kwestii równości podłoża, ale to już szczegół,
            moda na rower była jest i będzie, a przy galopujących cenach paliwa, może jesteśmy bliżej rewolucyjnych zmian w kwestii wykorzystania środków transportu niż nam się wydaje
          • Gość: turysta Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.12, 22:43
            Gość portalu: NIKO napisał(a):

            > Ja również popieram autora listu w 100%. Ci zdziecinniali panowie zapominają że
            > samochód jest narzędziem pracy a rower zabawką .

            u ilu procent kierowcow samochod jest narzędziem pracy? u 10? 20?
          • Gość: Dex Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.ip.netia.com.pl 18.04.12, 15:33
            Ta szczególnie te Cayeny, Jeepy czy inne suv-y. Typowy bezmózgi komentarz. Zabawka dla ciebie to najwyraźniej komputer bo do pracy też ci nie służy.
            Tak sobie wyobraź że i rower również jest narzędziem pracy. A chcesz przykładu to proszę: kurierzy. W Radomiu może przyjdzie na to pora jak wyjdziemy z zaścianka. A Prezydent Miasta dalej ze swoją ekipą niech zamykają parkingi, robią sobie prywatę.
            Ja mam dość tych buców co stają gdzie popadnie swimi wypasionymi furami żeby wszyscy zobaczyli jacy to oni są wypasieni. A podobno w Radomiu bezrobocie i nikt nie ma kasy. Ale stanie taki baran na chodniku zagrodzi że nawet przepisowego miejsca nie zostaje i co ma zrobić ta biedna dziewczyna z wózkie i małym dzieckiem? Co może ma latać?
        • Gość: lecho Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.42.tronic.pl 17.04.12, 14:26
          Zawsze mnie nerw łapie, jak czytam takie komentarze. A konsekwentnie budowane ścieżki rowerowe, kontrapasy, zmiany w przepisach (z mojego punktu widzenia absurdalne i niebezpieczne) - to pies i buda?!

          Żeby dla komfortu spacerowiczów w ostatnich latach zrobiono tyle, co dla rowerzystów, to mielibyśmy tu molo sopockie. O kierowcach nie wspomnę, bo jak zwykle wszyscy mnie zjedzą za to :P
        • Gość: lecho Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.42.tronic.pl 17.04.12, 14:29
          Ojej, kocham takie dyskusje :)))) Minusy jazdy na rowerze? Proszę bardzo:

          - nie przewieziesz kolegi/dziewczyny
          - nie zabierzesz żadnego ładunku
          - co za tym idzie, nie pojedziesz na większe zakupy, chyba że jesteś hardkorem
          - zanim dojedziesz do pracy, będziesz spocony - chyba, że masz szatnię i klimaty z WF-u
          - jeśli będzie padać, to Cię zmoczy
          - na wakacje rowerem też się nie zabierzesz...

          Korków nie powodują bezpośrednio samochody, a sposób ich używania. To nie wina ogółu kierowców, że ludzie kupują do jazdy po mieście amerykańskie pojazdy rolnicze i jeżdżą nimi w pojedynkę, zajmując tyle miejsca co trzy kompakty.

          A z autorem listu się w 100% zgadzam, choć ja pewne rzeczy wyraziłbym trochę dosadniej, gdyby mnie ktoś pytał.
          • Gość: jam łasica Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.12, 14:47

            Na każde argumenty są i kontrargumenty :)
            1. nie przewieziesz, fakt
            2. na rowerze, przy odpowiednim sprzęcie możesz przewieźć i 50 kg ładunku, co za tym idzie
            3. zakupy można spokojnie zrobić, są przecież sakwy rowerowe :)
            4. nikt nie każe pędzić Ci na złamanie karku. Jak to mawiają spiesz się powoli. Zależy też jak daleko ma się do pracy ;)
            5. bywa i tak, można założyć kurtkę od deszczu
            6. Mogę powysyłać komplet fotek z moich wakacji na rowerze nad morzem i w góach :)

            z autorem listu zgadzam się w 25%, prócz marudzenia i narzekań ma w jednym rację, poprawa każdej infrastruktury trwa. Bractwo czasami przesadza, czyli w normie do narzekań i ciągłych kierowców
            • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 15:19
              Gość portalu: jam łasica napisał(a):

              Na każde argumenty są i kontrargumenty :)

              > 2. na rowerze, przy odpowiednim sprzęcie możesz przewieźć i 50 kg ładunku, co z
              > a tym idzie
              > 3. zakupy można spokojnie zrobić, są przecież sakwy rowerowe :)

              proponuje zrobic zakupy na tydzien dla 4 osobowej rodziny i przewieść to rowerem. A i dodam jeszcze, ze w zime

              > 4. nikt nie każe pędzić Ci na złamanie karku. Jak to mawiają spiesz się powoli.

              nie każdy pracuje przy kopaniu rowów i nie ma dla niego znaczenia czy spoci sie 5 min przed praca czy w czasie pracy. Niektórzy pracują w garniturze, maja kontakt z innymi ludźmi i muszą wyglądać i pachnieć. Rozumiem, ze przekonujesz wszystkich ze w 30 stopniowym upale, jadąc ubrany w garnitur nie spocisz sie!?

              > Zależy też jak daleko ma się do pracy ;)

              zazwyczaj praca jest gdzieś w okolicach centrum miasta. Pewnie, że można mieszać w bloku, 2 ulice od pracy, ale niektórzy mają większe ambicje, a może po prostu są wygodni i wolą mieszkać w domku gdzie na przedmieściach czy pod miastem...

              > 5. bywa i tak, można założyć kurtkę od deszczu

              a co z nogami? mam brać ubranie na zmianę? a co w zimę?

              > 6. Mogę powysyłać komplet fotek z moich wakacji na rowerze nad morzem i w góach
              > :)

              moze kiedys bedziesz miał żone, dzieci i zrozumiesz, ze rodziny nie da sie spakować na rower
              • samspade Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 15:24
                Czy mógłbyś rozwinąć swoją teorię o mieszkaniu w bloku blisko centrum i ambicjach?
                • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 15:34
                  samspade napisał:

                  > Czy mógłbyś rozwinąć swoją teorię o mieszkaniu w bloku blisko centrum i ambicj
                  > ach?

                  jezeli kogos stac na dom z ogródkiem pod miastem to czemu ma mieszkac w malym mieszkaniu w bloku?
                  • samspade Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 15:43
                    To nie jest wytłumaczenie dlaczego uważasz że mieszkanie w bloku to przejaw nie za dużych ambicji. Osoby mieszkają w blokach, kamienicach z wielu powodów. Czemu mieszać do tego ambicje?
                    • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 15:51
                      nie o to mi chodziło, ze mieszkanie w bloku to przejaw braku ambicji. Mozna mieszkac w bloku z różnych powodów i bardzo sobie chwalić takie lokum.
                      Ja wole mieszkac dalej wygodnej i dojeżdzać niż gnieść sie z rodziną w malutkich pokojach
                      • samspade Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 15:57
                        Wiele osób mieszka w mieście z wygody. I pamiętaj że nie każdy mieszkający w blokach gniecie się w malutkich pokoikach.
                      • Gość: turysta Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.12, 22:48
                        ttty napisał:

                        > nie o to mi chodziło, ze mieszkanie w bloku to przejaw braku ambicji. Mozna mie
                        > szkac w bloku z różnych powodów i bardzo sobie chwalić takie lokum.
                        > Ja wole mieszkac dalej wygodnej i dojeżdzać niż gnieść sie z rodziną w malutkic
                        > h pokojach

                        jak wolisz tracic zycie na dojazdy i stanie w korkach to twoj problem..niektorzy wola ten czas spedzic z rodzina.
              • radomskieklimaty Dziewczyny z łopatami w rowach 17.04.12, 15:50
                ttty napisał:

                > proponuje zrobic zakupy na tydzien dla 4 osobowej rodziny i przewieść to rowere
                > m. A i dodam jeszcze, ze w zime

                Mam do sklepu 100 m, nie potrzebuję pojazdu za każdym razem na zakupy.

                > nie każdy pracuje przy kopaniu rowów i nie ma dla niego znaczenia czy spoci sie
                > 5 min przed praca czy w czasie pracy.

                Ach te śmierdzące dziewuchy z łopatami w rowach:
                lodzcyclechic.blogspot.com/2009/04/ostrogi-naszych-dziewczyn.html
                lublincyclechic.blogspot.com/2011/11/lubelskie-dziewczyny-lublins-girls.html
                www.copenhagencyclechic.com/2012/04/whos-talking-now.html
                I obleśni faceci:
                www.copenhagencyclechic.com/2012/04/antwerp-cycle-chic-pour-hommes.html
                > Niektórzy pracują w garniturze, maja kon
                > takt z innymi ludźmi i muszą wyglądać i pachnieć.

                :) Och...
                Zapewniam cię, to nie taki problem jak myślisz, chyba nie próbowałeś... Naprawdę można pojechać 10 km/h, wyjść z domu 15 minut wcześniej. A przy wielkim upale zabrać ze sobą koszulkę na zmianę, która nie waży 10 kg.

                > zazwyczaj praca jest gdzieś w okolicach centrum miasta. Pewnie, że można miesza
                > ć w bloku, 2 ulice od pracy, ale niektórzy mają większe ambicje, a może po pros
                > tu są wygodni i wolą mieszkać w domku gdzie na przedmieściach czy pod miastem..

                No to wiadomo dlaczego zakupy samochodem ;P

                > moze kiedys bedziesz miał żone, dzieci i zrozumiesz, ze rodziny nie da sie spak
                > ować na rower

                Ojojoj, jakie to poważne i przytłaczające. Rodzina...
                Na jeden pewnie nie.
                A to nie można do pracy KM, na wywczasy czasem pociągiem pojechać czy autobusem? Wszyscy chcą wszędzie samochodem - dziwne nie jest, że potem nie ma gdzie parkować...

                Ja mam żonę, dzieci, do pracy jeżdżę rowerem, na wczasy pociągiem, na zakupy spacerkiem...
                • ttty Re: Dziewczyny z łopatami w rowach 17.04.12, 16:03
                  radomskieklimaty napisał:


                  >
                  > Ach te śmierdzące dziewuchy z łopatami w rowach:
                  > lodzcyclechic.blogspot.com/2009/04/ostrogi-naszych-dziewczyn.html
                  > lublincyclechic.blogspot.com/2011/11/lubelskie-dziewczyny-lublins-girls.html
                  > www.copenhagencyclechic.com/2012/04/whos-talking-now.html
                  > I obleśni faceci:
                  > www.copenhagencyclechic.com/2012/04/antwerp-cycle-chic-pour-hommes.html
                  > > Niektórzy pracują w garniturze, maja kon
                  > > takt z innymi ludźmi i muszą wyglądać i pachnieć.

                  po pierwsze czy ci wszyscy ludzia jada do pracy/z pracy, czy rekreacyjnie? po drugie jakos nie widac upałów na tych zdjeciach a raczej ludzi w kurtkach! widzisz różnice?!

                  >
                  > :) Och...
                  > Zapewniam cię, to nie taki problem jak myślisz, chyba nie próbowałeś... Naprawd
                  > ę można pojechać 10 km/h, wyjść z domu 15 minut wcześniej. A przy wielkim upale
                  > zabrać ze sobą koszulkę na zmianę, która nie waży 10 kg.
                  >

                  ty pewnie tak robisz i to toja sprawa, ale dlaczego ja mam tak postepowac? dlaczego nie moge żyć tak jak mi jest wygodnie, tylko tak jak ty chcesz?
                  moze ja wole jechac klimatyzowanym samochodem i w suchej wyprasowanej koszuli, a nie mokrej, lub wyjetej z plecaka?


                  >
                  > No to wiadomo dlaczego zakupy samochodem ;P
                  >

                  tak a to problem, kiedys jezdzilo sie konno teraz sa samochody
                  nie kazdy mieszka w centrum i ma sklep pod blokiem
                  nie kazdy chce codziennie chodzic do sklepu po kilka rzeczy

                  > Ojojoj, jakie to poważne i przytłaczające. Rodzina...
                  > Na jeden pewnie nie.

                  to po zakupy mam jechac na 4 rowerach, zeby "bractwo" bylo zadowolone?

                  > A to nie można do pracy KM,

                  a co jak nie ma pociagu tam gdzie mieszkam?

                  > na wywczasy czasem pociągiem pojechać czy autobusem
                  a moze ja wole samolotem?

                  > ? Wszyscy chcą wszędzie samochodem - dziwne nie jest, że potem nie ma gdzie par
                  > kować...

                  wizdzisz tu jest sedno tego problemu. WSZYSCY chcą jeździć samochodem, a nie ma dróg, parkingów itp.
                  za to rowerami prawie nikt nie jezdzi, a wymagania macie wieksze niż kierowcy!!!

                  >
                  > Ja mam żonę, dzieci, do pracy jeżdżę rowerem, na wczasy pociągiem, na zakupy sp
                  > acerkiem...

                  twoja sprawa, ja nie chce decydowac jak masz zyc, tylko nie wiem czemu ty chcesz decydowac o moim sposobie zycia?
                  • Gość: turysta Re: Dziewczyny z łopatami w rowach IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.12, 22:51
                    > po pierwsze czy ci wszyscy ludzia jada do pracy/z pracy, czy rekreacyjnie?

                    rekreacyjnie? faceci w garniturach i kobiety w szpilkach? nie pij tyle..
                  • radomskieklimaty Re: Dziewczyny z łopatami w rowach 17.04.12, 23:53
                    ttty napisał:

                    > po pierwsze czy ci wszyscy ludzia jada do pracy/z pracy, czy rekreacyjnie?

                    aleś przywalił, ktoś ci już odpisał

                    > ty pewnie tak robisz i to toja sprawa, ale dlaczego ja mam tak postepowac? dlac
                    > zego nie moge żyć tak jak mi jest wygodnie, tylko tak jak ty chcesz?

                    nadinterpetujesz, przeżywasz to za mocno, piszę tylko, że tak można, niektórzy tak robią i żyją, nic ci nie dyktuję, ochłoń

                    > tak a to problem, kiedys jezdzilo sie konno teraz sa samochody
                    > nie kazdy mieszka w centrum i ma sklep pod blokiem
                    > nie kazdy chce codziennie chodzic do sklepu po kilka rzeczy

                    tak, to problem bo codziennie stary korkujesz mnie i sobie miasto.
                    domek na wsi a praca w mieście, sklepy w mieście, szkoły w mieście...

                    > a moze ja wole samolotem?

                    lejesz wodę

                    > wizdzisz tu jest sedno tego problemu. WSZYSCY chcą jeździć samochodem, a nie ma
                    > dróg, parkingów itp.
                    > za to rowerami prawie nikt nie jezdzi, a wymagania macie wieksze niż kierowcy!!

                    nie wszyscy, moje "wszyscy" to był sarkazm :)
                    samochody już mają wszystko tylko nie mieszczą się w mieście.

                    > twoja sprawa, ja nie chce decydowac jak masz zyc, tylko nie wiem czemu ty chces
                    > z decydowac o moim sposobie zycia?

                    zdaje ci się, to bardziej ja muszę czekać na "ciebie" aż mnie przepuścisz łaskawie przez przejście dla pieszych, muszę z wózkiem jechac po ulicy bo "ty" myślisz, że ci się należy chodnik jako parking, na "ciebie" muszę ja i moja rodzina uważać pod blokiem bo nie wiesz albo udajesz, że nie wiesz co to jest Strefa zamieszkania.

                    przestań się już mazać, choć w sumie współczuję ci ile postów napłodziłeś...
                    • ttty Re: Dziewczyny z łopatami w rowach 18.04.12, 07:06
                      radomskieklimaty napisał:


                      >
                      > aleś przywalił, ktoś ci już odpisał
                      >

                      zdjec jest kilkanascie, a garniturow i szpilek 2, wiec mozemy zalozyc, ze tylko kilka procent rowerzystow jezdzini nimi do pracy w tak?


                      >
                      > nadinterpetujesz, przeżywasz to za mocno, piszę tylko, że tak można, niektórzy
                      > tak robią i żyją, nic ci nie dyktuję, ochłoń
                      >

                      jezeli ktos zwerza droge, zabiera miejsca parkingowe, wysepkuje, ogranicze predkosc i jak w transie mowi przesiadz sie na rower - to czy to nie jest decydowanie o tym jak mam zyc?


                      >
                      > tak, to problem bo codziennie stary korkujesz mnie i sobie miasto.
                      > domek na wsi a praca w mieście, sklepy w mieście, szkoły w mieście...
                      >

                      gdzie radom korkuje sie z powodu duzej ilosci samochodow? no gdzie? na tym etapie rozwoju radom nie ma tego problemu!!! korki tworza sie przez zle zaprojektowane skrzyzowania i zle zaprogramowane swiatla!
                      przestanicie pisac te dyrdymaly, radom to nie warszawa!

                      > > a moze ja wole samolotem?
                      >
                      > lejesz wodę
                      >

                      brak argumentow?


                      >
                      > nie wszyscy, moje "wszyscy" to był sarkazm :)
                      > samochody już mają wszystko tylko nie mieszczą się w mieście.
                      >

                      a rowerow jest maly procent, a wszyscy maja im sie klaniac?

                      > > twoja sprawa, ja nie chce decydowac jak masz zyc, tylko nie wiem czemu ty
                      > chces
                      > > z decydowac o moim sposobie zycia?
                      >

                      > zdaje ci się,

                      wcale mi sie nie zdaje, sam mowisz, ze moj sposob zycie jest be i muszy byc taki jak ty

                      > to bardziej ja muszę czekać na "ciebie" aż mnie przepuścisz łaska
                      > wie przez przejście dla pieszych, muszę z wózkiem jechac po ulicy bo "ty" myśli
                      > sz, że ci się należy chodnik jako parking, na "ciebie" muszę ja i moja rodzina
                      > uważać pod blokiem bo nie wiesz albo udajesz, że nie wiesz co to jest Strefa za
                      > mieszkania.
                      >

                      od tego sa swiatla, kladki, policja od egzekwowania prawa. miasta sa dla wszystkich, nie dla garstki oszolomow na rowerach

                      > przestań się już mazać, choć w sumie współczuję ci ile postów napłodziłeś...

                      ja tez ci wspolczuje, ze nie widzisz roznicy miedzy radomiem a warszawa, miedzy polska a dania....
                      • radomskieklimaty Re: Dziewczyny z łopatami w rowach 18.04.12, 09:25
                        ttty napisał:

                        > zdjec jest kilkanascie, a garniturow i szpilek 2, wiec mozemy zalozyc, ze tylko
                        > kilka procent rowerzystow jezdzini nimi do pracy w tak?

                        pierwszy link: 7 par butów na obcasie, dalej nie liczę boś wiarygodny jak autor listu...

                        > jezeli ktos zwerza droge, zabiera miejsca parkingowe, wysepkuje, ogranicze pred
                        > kosc i jak w transie mowi przesiadz sie na rower - to czy to nie jest decydowan
                        > ie o tym jak mam zyc?

                        Bractwo Rowerowe czy rowerzyści ci zwęzili drogę, zabrali miejsca parkingowe, zwysepkowało? obudź się i sprawdź kto odpowiada za drogi w mieście... możesz iść do nich i im opowiedzieć o swoich lękach.

                        które miejsca parkingowe? ten dziki parking na Placu pod teatrem tak cię uwiera? równie legalnie przecież możesz na wszystkich trawnikach parkować.

                        > gdzie radom korkuje sie z powodu duzej ilosci samochodow? no gdzie? na tym etap
                        > ie rozwoju radom nie ma tego problemu!!! korki tworza sie przez zle zaprojektow
                        > ane skrzyzowania i zle zaprogramowane swiatla!

                        skoro juz masz tę wiedzę to do walki, nie wieszaj psów na rowerzystach tylko lobbuj o dobre skrzyżowania i dobre cykle świateł.
                        • ttty Re: Dziewczyny z łopatami w rowach 18.04.12, 09:44
                          radomskieklimaty napisał:

                          > ttty napisał:
                          >

                          > pierwszy link: 7 par butów na obcasie, dalej nie liczę boś wiarygodny jak autor
                          > listu...
                          >

                          bo wiecej nie ma, wiec procentowo wychodzi na moje

                          >
                          > Bractwo Rowerowe czy rowerzyści ci zwęzili drogę, zabrali miejsca parkingowe, z
                          > wysepkowało? obudź się i sprawdź kto odpowiada za drogi w mieście... możesz iść
                          > do nich i im opowiedzieć o swoich lękach.
                          >

                          wedlug tej filozofii nie budujecie tez dróg rowerowych wiec to nie wasza zasluga, ze powstaja. Więc po co ta wasza organizacja?
                          Prawda jest taka, ze wszedzie sie wtącacie i zawsze jest ta sama spiewka: zwężać, zwalniać, wyciszar ruch, miasta nie dla samochodow, itd


                          > skoro juz masz tę wiedzę to do walki, nie wieszaj psów na rowerzystach tylko lo
                          > bbuj o dobre skrzyżowania i dobre cykle świateł.

                          a skad wiesz, ze tego nie robie? za to przeszkadza mi wasz "lobbing" w stylu im wieksze korki tym bezpieczniej wiec lepiej
              • Gość: Jam łasica Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 19:05
                jak ktoś doszukuje się dziury w całym zawsze ją znajdzie. Dla mnie nie stanowi problemu wsiąść na rower i przejechać te 5 km do pracy, przebrać się w inną podkoszulkę i zacząć spokojną pracę. Jeśli pracujesz fizycznie to rzeczywiście nie widzisz w tym problemu. Z resztą ja nie pracuję i też nie widzę.

                Parafrazując: nie mam zamiaru się z nikim tu kłócić. Najpierw zostanę sprowadzony do odpowiedniego poziomu, a później udowodni mi się, że nie mam racji
              • Gość: turysta Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.12, 19:40
                ttty napisał:

                > proponuje zrobic zakupy na tydzien dla 4 osobowej rodziny i przewieść to rowere
                > m. A i dodam jeszcze, ze w zime

                robisz codziennie tygodniowe zakupy? niebywałe.. no i fakt.. szkoda, ze zima trwa 12 miesiecy.. ciekaw jestem, skoro pogoda jest tak wazna na rower, w takiej Australii rowerow jest jak nie lekarstwo?

                > > 4. nikt nie każe pędzić Ci na złamanie karku. Jak to mawiają spiesz się p
                > owoli.
                >
                > nie każdy pracuje przy kopaniu rowów i nie ma dla niego znaczenia czy spoci sie
                > 5 min przed praca czy w czasie pracy. Niektórzy pracują w garniturze, maja kon
                > takt z innymi ludźmi i muszą wyglądać i pachnieć.

                zacznij jesc zdrowe rzeczy, a nie zrec byle czego, to nie bedziesz smierdzial.. zacznij uprawiac sport, to 15 minutowa przejezdzka rowerem, bedzie jak lyk porannej kawy..


                > Rozumiem, ze przekonujesz wsz
                > ystkich ze w 30 stopniowym upale, jadąc ubrany w garnitur nie spocisz sie!?

                To w koncu na rower jest za zimno, czy za cieplo? zdecyduj sie..

                > zazwyczaj praca jest gdzieś w okolicach centrum miasta. Pewnie, że można miesza
                > ć w bloku, 2 ulice od pracy, ale niektórzy mają większe ambicje, a może po pros
                > tu są wygodni i wolą mieszkać w domku gdzie na przedmieściach czy pod miastem..

                LOL.. american lajf stajl.. a potem, ze korki sa, bo taki ciumciuś musi jechać swoim samochodem, bo wszędzie ma daleko.

                > moze kiedys bedziesz miał żone, dzieci i zrozumiesz, ze rodziny nie da sie spak
                > ować na rower

                mam zone, dziecko, dom buduję.. ba.. nawet samochód posiadam, ale częściej jeździmy rowerami..pracuję w biurze, często w garniturze.. i co? i nagle twoja wersja świata legła w gruzach?
                • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 19:55
                  Gość portalu: turysta napisał(a):

                  >
                  > robisz codziennie tygodniowe zakupy? niebywałe.. no i fakt.. szkoda, ze zima tr
                  > wa 12 miesiecy.. ciekaw jestem, skoro pogoda jest tak wazna na rower, w takiej
                  > Australii rowerow jest jak nie lekarstwo?

                  a czemu to ciebie interesuje jak czesto robie zakupy?
                  czemu w lato sa rowery na ulicach a w zime nie?
                  czlowieku przestan gadac takie glupoty!!!
                  >


                  >
                  > zacznij jesc zdrowe rzeczy, a nie zrec byle czego, to nie bedziesz smierdzial..
                  > zacznij uprawiac sport, to 15 minutowa przejezdzka rowerem, bedzie jak lyk por
                  > annej kawy..
                  >

                  i znowu mowisz mi jak mam zyc i co mam jesc. chyba kazdy moze za siebie decydowac?


                  >
                  > To w koncu na rower jest za zimno, czy za cieplo? zdecyduj sie..
                  >

                  wiem, ze to trudne zagadnienie, ale w lato jak jest ponad 30 stopni, jest troche za goraco na jazde rowerem
                  podobnie sytuacja wyglada w zimie, nawet przy -10 ciezko jest jezdzic
                  nadarzasz?

                  >
                  > LOL.. american lajf stajl.. a potem, ze korki sa, bo taki ciumciuś musi jechać
                  > swoim samochodem, bo wszędzie ma daleko.
                  >

                  i znowu bedziesz mi mowil czy moge jezdzic samochodem czy nie. czemu tak bardzo chcesz decydowac o moim sposobie zycia?


                  > mam zone, dziecko, dom buduję.. ba.. nawet samochód posiadam, ale częściej jeźd
                  > zimy rowerami..pracuję w biurze, często w garniturze.. i co? i nagle twoja wers
                  > ja świata legła w gruzach?

                  czesciej jezdzisz rowerem niz samochodem
                  chcialbym to zobaczyc jak od pazdziernika do marca, w deszczu, wietrze, zimnie i sniegu, zakladasz garnitur i dojezdzasz do centrum do pracy w biurze

                  ja wiem jak wyglada moj swiat, ale widze ze ten twoj troche rozjezdza sie z rzeczywistoscia
                  • Gość: painmaker Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.icpnet.pl 18.04.12, 03:14
                    moj drogi tyyyy-tku
                    z twoich postow wynika że to TY próbujesz wszystkich zmienic pod siebie. to tobie nie pasuje iż ludzie przemieszczają się na rowerach. to tyyyy tu masz problem.
                    jexdzij samochodem, nikt ci nie zabroni. płacz że spóźniłeś się do pracy bo korek, poć się jak prosiak w korku bo klima ci się zepsuła, trać czas i kasę na paliwo. wskakuj w auto i jedź za róg po gazetę.
                    mam to gdzieś.
                    ale nie płacz że wszyscy są przeciwko tobie, że należy zalewać parki i skwery betonem bo nie masz gdzie zaparkować. nie trąb na każdego wylewając swoją wściekłość bo był wypadek i jest zwężenie jezdni.
                    ogarnij się przyjacielu i żyj nie kolidując z innymi
                    • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 18.04.12, 07:14
                      i znowu nie potrafisz odniesc sie do konkretnych moich wypowiedzi tylko piszesz jakies bzdury

                      > z twoich postow wynika że to TY próbujesz wszystkich zmienic pod siebie. to tob
                      > ie nie pasuje iż ludzie przemieszczają się na rowerach. to tyyyy tu masz proble
                      > m.

                      znajdz mi wypowiedz gdzie tak napisalem! a jak nie to przepros za pisanie bzdur!
                      nie chce nikogo zmieniac, jak ktos chce jezdzic rowerem w zime to niech to robie, tylko niech na sile nie zmusza innych mieszkancow tego miasta do swoich fanaberii

                      nie mam nic przeciw rowerom droga rowerowym itd, niech ich bedzie jak najwiecej
                      przeszkadza mi za to ze w imie mniejszosci rowerowej zwerza sie drogi, budoje wyspeki itd
                      a potem bractwo wypowiada sie, ze droga zla, nierowna, centymetr za krotka i nie beda nia jezdzic
                      a pozostali mieszkancy, choc ze swoich podatkow funduja te fanaberie widza, ze stoja puste

                      > płacz że spóźniłeś się do pracy bo kor
                      > ek

                      korki w radomiu sa przez zle rowiazania drogowe, a nie przez zbut duza ilosc samochodow

                      > poć się jak prosiak w korku bo klima ci się zepsuła, trać czas i kasę na pa
                      > liwo. wskakuj w auto i jedź za róg po gazetę.

                      zepsuta klima i ceny paliwa to moja sprawa, wiec sie tym nie przejmoj

                      > że należy zalewać parki i skwery b
                      > etonem bo nie masz gdzie zaparkować

                      znajdz mi wypowiedz gdzie tak napisalem! a jak nie to przepros za pisanie bzdur!

                      > ogarnij się przyjacielu i żyj nie kolidując z innymi
                      zastosuj to najpier do siebie
                  • Gość: turysta Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.12, 21:24
                    ttty napisał:

                    > > robisz codziennie tygodniowe zakupy? niebywałe.. no i fakt.. szkoda, ze z
                    > ima tr
                    > > wa 12 miesiecy.. ciekaw jestem, skoro pogoda jest tak wazna na rower, w t
                    > akiej
                    > > Australii rowerow jest jak nie lekarstwo?
                    >
                    > a czemu to ciebie interesuje jak czesto robie zakupy?

                    przeciez sam piszesz, ze rowerem nie zrobisz tygodniowych zakupow.. argumentujesz w ten sposob codzienne uzywanie samochodu.. to sie pytam - codziennie je robisz?

                    > czemu w lato sa rowery na ulicach a w zime nie?
                    > czlowieku przestan gadac takie glupoty!!!

                    a czemu w zimniejszych i deszczowych krajach skandynawskich rowerow jest wiecej, niz u poludniowcow? bo to przeczy twojej teorii, jakobyy to pogoda byla tym glownym czynnikiem, ktory decyduje o wyborze roweru..

                    > i znowu mowisz mi jak mam zyc i co mam jesc. chyba kazdy moze za siebie decydow
                    > ac?

                    to ty mowisz, ze czegos sie nie da i bredzisz, ze rower nie nadaje sie, bo mamy za zimno, za cieplo, za daleko i zawsze wozimy nie wiadomo co.. podwazam wiec twoje teorie nie poparte zadnym doswiadczeniem..

                    > > To w koncu na rower jest za zimno, czy za cieplo? zdecyduj sie..
                    > >
                    >
                    > wiem, ze to trudne zagadnienie, ale w lato jak jest ponad 30 stopni, jest troch
                    > e za goraco na jazde rowerem
                    > podobnie sytuacja wyglada w zimie, nawet przy -10 ciezko jest jezdzic
                    > nadarzasz?

                    zanim odskrobiesz, odsniezysz swoje szyby w samochodzie, to ja rowerem zrobie przy -10C co najmniej 2km i bedzie mi cieplo.. przy -20C tez jezdzilem - grunt to wiedziec, jak sie ubrac i znac swoja wydolnosc..

                    > > LOL.. american lajf stajl.. a potem, ze korki sa, bo taki ciumciuś musi j
                    > echać
                    > > swoim samochodem, bo wszędzie ma daleko.
                    > >
                    >
                    > i znowu bedziesz mi mowil czy moge jezdzic samochodem czy nie. czemu tak bardzo
                    > chcesz decydowac o moim sposobie zycia?

                    poki co, to ty chcesz dostosowywac wszystkich pod swoje zycie... mieszkaj wiec tam, gdzie mieszkasz, ale nie wyobrazaj sobie, ze ktoc ci autostrade wybuje do centrum.. i najlepiej sie w nim nie pojawiaj - beda mniejsze korki.

                    > czesciej jezdzisz rowerem niz samochodem
                    > chcialbym to zobaczyc jak od pazdziernika do marca, w deszczu, wietrze, zimnie
                    > i sniegu, zakladasz garnitur i dojezdzasz do centrum do pracy w biurze

                    na ulewny deszcz mam cos takiego, jako ponczo, a do pracy ok. 2km. dziecko jest w przyczepce lub foteliku..

                    > ja wiem jak wyglada moj swiat, ale widze ze ten twoj troche rozjezdza sie z rze
                    > czywistoscia

                    twoje poczucie rzeczywistosci najwyraznie konczy sie na polskiej granicy, bo nie jestes w stanie pojac, ze wiele rzeczy mozna robic inaczej, niz to sie utarlo w polskim zasciankowym swiatku.. i nie.. to nie jest narzucanie - jezdzij sobie czym chcesz, i mieszkaj gdzie chcesz, ale nie mow, ze sie nie da, bo sie da - kwestia umiejetnosci zorganizowania swojego zycia.
              • carnivore69 Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 18.04.12, 13:48
                > > 3. zakupy można spokojnie zrobić, są przecież sakwy rowerowe :)
                >
                > proponuje zrobic zakupy na tydzien dla 4 osobowej rodziny i przewieść to rowere
                > m. A i dodam jeszcze, ze w zime

                Samochodem osobowym zakupow dla 10-osobowej rodziny na miesiac tez nie zrobisz. I to ma byc argument?

                > nie każdy pracuje przy kopaniu rowów i nie ma dla niego znaczenia czy spoci sie
                > 5 min przed praca czy w czasie pracy. Niektórzy pracują w garniturze, maja kon
                > takt z innymi ludźmi i muszą wyglądać i pachnieć.

                Nie kazdy tez na szczescie jest repem, wiec moze przyjsc do pracy w t-shircie, jesli ma ochote, a na zewnatrz jest 30 stopni.

                > zazwyczaj praca jest gdzieś w okolicach centrum miasta. Pewnie, że można miesza
                > ć w bloku, 2 ulice od pracy, ale niektórzy mają większe ambicje, a może po pros
                > tu są wygodni i wolą mieszkać w domku gdzie na przedmieściach czy pod miastem..

                Niektorzy maja ambicje mieszkac w willi blisko centrum, wiec dystans jest dla nich odpowiedni.

                > a co z nogami? mam brać ubranie na zmianę? a co w zimę?

                Wygooglaj sobie jak z tym problemem poradzili sobie Holendrzy, Dunczycy czy Niemcy.

                > moze kiedys bedziesz miał żone, dzieci i zrozumiesz, ze rodziny nie da sie spak
                > ować na rower

                Wiecej wyobrazni, chlopie...

                Pzdr.
                • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 18.04.12, 14:34
                  carnivore69 napisał:


                  >
                  > Samochodem osobowym zakupow dla 10-osobowej rodziny na miesiac tez nie zrobisz.
                  > I to ma byc argument?
                  >

                  rece opadaja
                  ile w radomiu jest rodzin 10 osoboych robiacych zakupy raz na miesiac?
                  a ile 4 osobowych robiacych zakupy raz w tygodniu?
                  widzisz roznice?
                  taki typowy argument rowerowych fanatykow, byle cos pisac


                  >
                  > Nie kazdy tez na szczescie jest repem, wiec moze przyjsc do pracy w t-shircie,
                  > jesli ma ochote, a na zewnatrz jest 30 stopni.
                  >

                  zgadzam sie, ludzie do lopaty tez sa potrzebni


                  >
                  > Niektorzy maja ambicje mieszkac w willi blisko centrum, wiec dystans jest dla n
                  > ich odpowiedni.
                  >

                  i ci rowniez maja prawo jezdzic samochode, a to przeciez to wam tak przeszkadza


                  >
                  > Wygooglaj sobie jak z tym problemem poradzili sobie Holendrzy, Dunczycy czy Nie
                  > mcy.
                  >

                  nikt ci nie broni jezdzic w mrozie na rowerze, ale dlaczego chcesz znusic innych mieszkancow tego miasta do twoich fanaberii?


                  >
                  > Wiecej wyobrazni, chlopie...
                  >

                  wam takowej nie brakuje, bo mi ciezko by bylo takie glopoty powymyslac
            • Gość: lecho Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.42.tronic.pl 17.04.12, 16:26
              1. :)
              2. podejrzewam że jazda rowerem obwieszonym ekwipunkiem za 50 kilogramów jest komfortowa i relaksująca? :)
              3. super - pralka się zmieści? Bo ja nie mam na myśli chleba na weekend :)
              4. pewnie, przecież w imię rzekomej ochrony środowiska mogę wyjeżdżać do pracy i godzinę wcześniej, wracać z niej także godzinę. W końcu mój czas w ogóle się nie liczy :)
              5. ...
              6. a ja mogę powysyłać fotki pokazujące 200,000 Koreańczyków obserwujących mecz w grę komputerową? To będzie wystarczający powód, aby zastąpić w Polsce piłkę nożną StarCraftem? :)
          • logan_85 Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 18:15
            1. Przewieziesz nawet dwójkę dzieci i psa, albo znajomego. Sam zobacz
            www.copenhagencyclechic.com/2011/02/oh-baby.html , szczególnie to zdjęcie na którym kobieta wiezie swoja matkę i dziecko www.flickr.com/photos/16nine/2471827952/ .

            2. Mam nadzieję, że choinka to dla Ciebie wystarczający ładunek www.flickr.com/photos/16nine/2113010527/ .

            3. j/w

            4. Spocony będzie tylko w przypadku, gdy będziesz gnał jak wariat, lub w przypadku, gdy Twoja kondycja jest na poziomie "mniej niż zero" :)

            5. Nie ma złej pogody na rower, jest tylko złe ubrane. Wystarczy mieć ponczo za 5 zł.

            6. Wpisz w google "turystyka rowerowa", a zobaczysz jak bardzo się mylisz, ludzie podróżują nawet z malutkimi dziećmi w przyczepkach. Ja sam byłem nad polskim morzem (1600 km) oraz zwiedziłem na rowerze polskie i czeskie Sudety (1000km) zdjęcia tutaj www.lukasz_m.dami.pl .

            Korki powodują samochody, bo zajmują 6m kwadratowych, żeby przewieść jedna osobę.
            • samspade Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 18:22
              I z tym malutkim dzieckiem w przyczepce podróżowałeś nad morze?
            • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 18:25
              logan_85 napisał:

              > 1. Przewieziesz nawet dwójkę dzieci i psa, albo znajomego. Sam zobacz
              > www.copenhagencyclechic.com/2011/02/oh-baby.html , szczególnie to zdjęcie na którym kobieta wiezie swoja matkę i dziecko www.flickr.com/photos/16nine/2471827952/ .
              >

              swietnie, wiec wsadz tesciawa z towim dzieckim na rower i jedz kup choinke. tylko nie zmuszaj innych do tego samego. Niektorzy wbijaja sobie gwozdzie w nos, moze tez sprobujesz?

              > 2. Mam nadzieję, że choinka to dla Ciebie wystarczający ładunek www.flickr.com/photos/16nine/2113010527/ .
              >
              > 3. j/w
              >

              > 4. Spocony będzie tylko w przypadku, gdy będziesz gnał jak wariat, lub w przypa
              > dku, gdy Twoja kondycja jest na poziomie "mniej niż zero" :)
              >

              patrz, ze tez ludzie nie wymysli tego wczesniej i chowaja sie w cieniu, albo wlaczaja klimatyzacje. a wystarczy nie gnac jak wariat. genialne

              > 5. Nie ma złej pogody na rower, jest tylko złe ubrane. Wystarczy mieć ponczo za
              > 5 zł.
              >

              po prostu rece opadaja
              to czemu w zime prawie nie ma ludzi na ulicach, a w lato jest tak duzo?
              dlaczego ludzie jezdza na wakacje do cieplych krajów, a nie na antarktyde? przeciez wystarczy sie dobrze ubrac (i przebrac po dotarciu do pracy)

              > 6. Wpisz w google "turystyka rowerowa", a zobaczysz jak bardzo się mylisz, ludz
              > ie podróżują nawet z malutkimi dziećmi w przyczepkach. Ja sam byłem nad polskim
              > morzem (1600 km) oraz zwiedziłem na rowerze polskie i czeskie Sudety (1000km)
              > zdjęcia tutaj www.lukasz_m.dami.pl .
              >

              i znowu podajesz przyklad jakiegos promila populacji polski, do ktorego mamy sie dostosowac?

              > Korki powodują samochody, bo zajmują 6m kwadratowych, żeby przewieść jedna osob
              > ę.

              szczegolenie w radomiu?!
              widac, ze nigdy nie jezdziles po tym miescie skoro masz takie tezy
            • Gość: AAA Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.12, 23:00
              wszystko można tylko po co ? Ani to wygodne, ani bezpieczne ani przyjemne.
              100 razy lepsze jest użycie w tych wszystkich przypadkach wygodnego, klimatyzowanego (nawet małego miejskiego) samochodu w którym można posłuchać ulubionej stacji radiowej czy płyty itd.
            • Gość: lecho Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 23:43
              1. to zdjęcie jest przerażające. W życiu nie włożyłbym swojego dziecka do takiego koszyka i nie wyjechał na ulicę. Tyle się gada o fotelikach, pasach, nawet w autobusach są specjalne miejsca dla wózków. A teraz mam wsadzić niemowlaka do przyczepionego do roweru kawałka plastiku i mówić, że to przyszłość transportu? Ee...
              2. jak wyżej - jestem ciekaw czy ten pan ma choćby minimalną widoczność potrzebną do prowadzenia jakiegokolwiek pojazdu. Dla mnie to jedzie Bareją.
              3. idąc tym tropem i podążając za tymi wzorcami, to samochodem mogę przewieźć całą rodzinę z dobytkiem a nawet w nim zamieszkać, przykład: www.atmtxphoto.com/Blog/creative-commons/i-2P5f4pw/0/920x920/agra-india-crowded-auto-920x920.jpg
              Pytanie, czy to naprawdę jest przyszłość transportu, a może przypadkiem cofanie się w rozwoju w imię... sam nie wiem, czego - odrzucenia ostatnich 120 lat jego rozwoju dla idei.
              4. ... albo wtedy, gdy będę w garniturze, a będzie +30. Wtedy ani kondycja, ani powolne tempo mi nie pomoże :)
              5. tak samo nie ma złej pogody na hulajnogę, rolki albo deskorolkę - w czym rower jest od nich lepszy? Tak w ogóle, ten argument świadczy o braku uniwersalności roweru jako środka komunikacji - do autobusu albo samochodu nie muszę się specjalnie przebierać.
              6. zrobiłeś to z powodu hobby, bo to lubisz. Ktoś inny z tego samego powodu przebiegnie triatlon, ale to nie znaczy że wszyscy powinni go trenować, prawda?

              A kto powiedział, że samochód służy do przewożenia jednej osoby? Ja prawie nigdy nie jeżdżę w pojedynkę, w czwórkę rzadko, dlatego mam de facto dwuosobowe, niewielkie auto. A naprawdę, miejski kompakt nie zajmuje realnie dużo więcej miejsca, niż Twój obwieszony dodatkami i koszykami rower. Za to babcia będzie bardziej zadowolona :)
        • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 14:34
          i tu typowa odpowiedz członka bractwa rowerowego

          Gość portalu: dingo napisał(a):

          > Oprócz kompleksów piszącego list nie widzę nic sensownego w tych wywodach.

          inni maja kompleksy i piszą głupoty, jedynie rowerzyści maja racje

          > Jakim cudem ma więcej osób jeźdxić na rowerach, skoro nie ma ku temu żadnych ud
          > ogodnień?

          a dlaczego więcej osób ma jeździć na rowerach? a może lepiej pieszo? może na rolkach? może konno? może komunikacja publiczna?
          czemu musicie innym narzucać swoje poglądy?!

          nie ma udogodnień do jazdy samochodem, a jednak jest ich coraz więcej. nie ma chodników, a ludzie jakoś chodzą po mieście. tylko rowerzyści nie mogą...

          > Jakość i sposób wytyczania ścieżek rowerowych to kpina.

          to samo można powiedzieć o drogach, autostradach i wielu innych inwestycjach

          > Znasz jakieś minusy jeżdżenia na rowerze?

          a znasz minusy jedzenia sushi? czy to znaczy, ze mamy wprowadzić obowiązek jedzenia sushi?

          > To nie rowery tworzą korki tylko samo
          > chody przewożące 1 osobę.

          zgoda, ale czy tylko? w Radomiu problemem są bezsensowe rozwiązania drogowe, a nie ilość samochodów. Poza tym nie ma alternatywy w postaci obwodnic, metra, tramwai, itd
          przypomnę jeszcze ze w naszym kraju rowerem można jeździć przez okołu pół roku, a przez drugie pół te wszystkie ścieżki stoją bezużyteczne!!!

          > Ale cokolwiek bym tu nie napisał to i tak do autora listu nie dotrze, bo zafiks
          > ował się na swoim sposobie myślenia.
          ty za to masz głowę otwartą na argumenty....
          • Gość: dingo Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 14:48
            Bractwo Rowerowe to nie wszyscy rowerzyści - nie mylcie pojęć.
            Nigdy tam nie należałem i nie będę należał - piszę jako osoba, która jeździ i przemieszcza się na rowerze. Jeszcze 3 lata temu patrzylem na cyklistów jak na debili, więc znam argumenty obu stron. Szacownym oponentom, którzy przjeżdżają rocznie może 20km i wyrażają tu ekspeckie opinie "mówię stanowcze nie".
            Argumenty(?), że drogi też są fatalnie projektowane i wykonane są kompletnie chybione. To że coś innego jest równie beznadziejne nie jest żadnym pocieszeniem.
            O ile wiem nie ma obowiązku ani jedzenia sushi ani jeżdzenia na rowerze. Kompletnie nie wiem o co ci chodzi. Przypominam też, że nie ma obowiązku jeżdżenia samochodem ani spacerowania. Nie wiem, może to ważne?
            Nie ma udogodnień a ludzie jakoś chodżą po mieście - brawo, celny argument.
            Wsiądźcie na rower i na zdrowie!
            Dziewczynę też można zabrać, niech się nie dusi w ałdi czy golfie.
            • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 15:06
              zdecyduj się jakie jest twoje zdanie, bo najpierw coś piszesz a potem sie tego wypierasz

              > Bractwo Rowerowe to nie wszyscy rowerzyści - nie mylcie pojęć.

              nie mam nic przeciwko rowerzystom, są takim samym użytkownikiem ruchu jak kierowcy. Przeszkadza mi natomiast "bractwo", które chce na silę decydować jak jeżdżę do pracy, a jak po zakupy

              > Nigdy tam nie należałem i nie będę należał - piszę jako osoba, która jeździ i p
              > rzemieszcza się na rowerze. Jeszcze 3 lata temu patrzylem na cyklistów jak na d
              > ebili, więc znam argumenty obu stron. Szacownym oponentom, którzy przjeżdżają r
              > ocznie może 20km i wyrażają tu ekspeckie opinie "mówię stanowcze nie".

              a gdzie ja napisałem, ze jestem ekspertem od rowerów?

              > Argumenty(?), że drogi też są fatalnie projektowane i wykonane są kompletnie ch
              > ybione. To że coś innego jest równie beznadziejne nie jest żadnym pocieszeniem.

              nie jest, ale to miasto ma dużo większych problemów niż kolor ścieżki rowerowej, której używa promil mieszkańców - to tez nie argument?

              > O ile wiem nie ma obowiązku ani jedzenia sushi ani jeżdzenia na rowerze. Komple
              > tnie nie wiem o co ci chodzi. Przypominam też, że nie ma obowiązku jeżdżenia sa
              > mochodem ani spacerowania. Nie wiem, może to ważne?

              napisales:
              "Jakim cudem ma więcej osób jeźdxić na rowerach, skoro nie ma ku temu żadnych udogodnień? " "Znasz jakieś minusy jeżdżenia na rowerze?"

              skoro nie ma obowiązku to czemu narzekasz, ze nie ma udogodnień, czemu wszyscy maja sie dokładać do twojego hobby? skoro ja lubię sushi i nie ma minusów jedzenia sushi to może miasto powinno otworzyć darmowa restauracje? bo taka właśnie logikę prezentujesz!

              > Nie ma udogodnień a ludzie jakoś chodżą po mieście - brawo, celny argument.

              no właśnie, nikt ludzi nie zmusza, a jeżdżą samochodami, chodzą piechotą, biegają
              może rower nie jest taki idealny dla wszystkich jak ci sie wydaje!

              > Wsiądźcie na rower i na zdrowie!
              jak widać na logiczne myślenie nie pomaga

              > Dziewczynę też można zabrać, niech się nie dusi w ałdi czy golfie.
              ciężko jeździć we dwoje na rowerze w zimie przy - 20 stopniach
              • Gość: dingo Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 15:19
                Przeczytaj to co napisałeś, weź oddech, przeczytaj jeszce raz, walnij się w czoło - może choć część tekstu zrozumiesz.
                • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 15:37
                  Gość portalu: dingo napisał(a):

                  > Przeczytaj to co napisałeś, weź oddech, przeczytaj jeszce raz, walnij się w czo
                  > ło - może choć część tekstu zrozumiesz.

                  również typowe zachowanie dla bractwa
                  brak argumentów to obrażanie i zmiana tematu
            • Gość: lecho Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.42.tronic.pl 17.04.12, 16:59
              "Dziewczynę też można zabrać, niech się nie dusi w ałdi czy golfie. " --> i to jest podstawowy problem, jaki mam z większością rowerzystów, także tych deklarujących niezależność od BR - totalny brak szacunku dla użytkowników innych środków komunikacji.
        • wladq Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 15:12
          Żeby dopatrzeć się czegoś sensownego trzeba patrzeć wszechstronnie...Jeżdżę rowerem, motocyklem i samochodem i uważam tak jak autor listu...Bractwo Rowerowe terroryzuje i dyskryminuje całe miasto a sami żadnych przepisów nie przestrzegają....zwłaszcza tych z alkoholem..
      • logan_85 Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 18:00
        A ile obwodnic jest na zachodzie? Np. taki Berlin ma ich... 0,5. Z reszta sam zobacz www.zm.org.pl/?a=obwodnice-berlin
        • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 18:17
          logan_85 napisał:

          > A ile obwodnic jest na zachodzie? Np. taki Berlin ma ich... 0,5. Z reszta sam zobacz www.zm.org.pl/?a=obwodnice-berlin

          wiec wybudujmy najpierw tyle obwodnic zeby moc porownac sie do brelina, a potem pomyslimy o drogach rowerowych
    • czytelnik.gazety List: Mam już dość marudzenia i dyktatury rower... 17.04.12, 14:03
      Kto jest autorem tego absurdalnego listu - użytkownik drogi czy jej projektant?
      Idea ścieżek rowerowych ma sens gdy stanowią zintegrowaną strukturę komunikacyjną aglomeracji. Tylko wtedy i tylko wtedy ma to jakiś sens. To nie może być ścieżka np. na Borkach, następna na Ustroniu i jeszcze gdzieś indziej. Ścieżki muszą prowadzić z punktu A do punktu B w każdym miejscu miasta w sposób bezpieczny możliwie unikając rejonów o wzmożonym ruchu samochodowym. Najbardziej racjonalna metodą jest budowa ścieżek przy okazji modernizacji, remoncie i budowie nowych dróg. To chyba logiczne. Dobrze, że jest ktoś kto nam o tym stale przypomina.
    • martica brawo, pelna zgoda! 17.04.12, 14:56
      Wszystko sie robi pod nich ale im wciaz zle - zabrali im tyle ulicy na 1905 roku, ale marudom malo.
      Nowa Mlodzianowska to koszmarny bubel, ale najwazniejsze jest to ze te rowerowe ofiary losu sciezki tam nie maja; nie to ze zeby wyjechac z domu do 1905 roku mieszkancy Mlodzianowskiej MUSZA robic nawrot za tunelem; nie to ze za malo jest tam przjesc dla pieszych;nie to ze droge w tunelu projektowal chyba ktos po prau glebszych bo jest serpentyna. Nie, najwazniejsze jest to ze paru cyklistow nie ma sciezki!

      Dosc dyktatu rowerzystow w calym kraju! Nie dosc ze marudza to jeszcze co miesiac blikuja bezczelnie miasta z masa kretyniczna
      • samspade Re: brawo, pelna zgoda! 17.04.12, 15:00
        Nie przesadzaj. W tunelu nie ma serpentyny. Masy kretyniczne też się jakoś ostatnio nie odbywają. A to z powodu niekorzystnej pogody a w lato z powodu wakacji.
        • martica Re: brawo, pelna zgoda! 17.04.12, 16:31
          Chyba nim nie jechales/as - ulica zakreca jak wstazka.
          W Warszawie te nieroby na rowerach jakos czesciej i chetniej blokuja miasto...Dpbrze wiedziec ze w Radomiu jednak maja cos sensowniejszego do roboty niz uprzykrzanie ludziom zycia.

          samspade napisał:

          > Nie przesadzaj. W tunelu nie ma serpentyny. Masy kretyniczne też się jakoś osta
          > tnio nie odbywają. A to z powodu niekorzystnej pogody a w lato z powodu wakacji
          > .
          • samspade Re: brawo, pelna zgoda! 17.04.12, 16:37
            Jechałem tym "tunelem" i nie ma tam żadnej serpentyny. Są dwa łuki które można pokonać bez żadnych przeszkód.
      • Gość: zartiepl Re: brawo, pelna zgoda! IP: *.play-internet.pl 17.04.12, 19:06
        Masz prawo jazdy tylko do jeżdżenia prosto? Bo jak obserwuję niektóre samochody na ulicach, to mam wrażenie, że ich kierowcy mają właśnie takie prawko.
    • fnx1 List: Mam już dość marudzenia i dyktatury rower... 17.04.12, 15:05
      "Problem z radomskimi rowerzystami jest taki, że to nieuleczalne marudy, które chciałyby mieć ciastko i jeść ciastko. "
      A autor tych wypocin chciałby nie mieć ciastka ale je jeść. To głupie prawdaż? Jak zresztą większa część listu. Dodam, że na rowerze jeżdżę baaardzo sporadyczni a upiory wiejskich wieczornych dróg przyprawiają mnie o białą gorączkę. Inną sprawą jest poziom chamstwa w społeczeństwie - niezależny od rodzaju środka transportu jakim się poruszamy. Jest porażający. A odrobina empatii załatwiłaby sporą część problemów gnębiących Polskę.
      • Gość: as Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.12, 15:15
        popieram autora listu !!!!!!!
    • karan-6 List: Mam już dość marudzenia i dyktatury rower... 17.04.12, 15:25
      Jak czytam takie wypowiedzi, to naprawdę, mój układ trawienny reaguje odruchem. Mieszkam w Kopenhadze. Miasto wszędzie ma ścieżki rowerowe i połączenia umożliwiające przewiezienie roweru S-togiem na dalsze odległości. Codziennie do pracy dojeżdżają rowerami tysiace osób, w tym, w specjalnie przystosowanych przyczepkach, przewożą swoje dzieciaki do szkół i przedszkoli. Wiosną, zimą, latem, jesienią. Szykowni, elegancko ubrani pracownicy biur, urzędów. DUŻO bogatsi ludzie, ze średnią zarobków na poziomie 10 tys. zł, w kraju gdzie większość i tak uprawia jakiś sport (biega, pływa, jeździ na nartach). Tylko w Polsce nadal opłaca się płacić po 6 zet za benzynę, jechać do pracy samoochodem jednej osobie i wystawać godzinami w korkach wdychając spaliny. Stać nas przecież- zastaw się a postaw. Liczę na to, że już wkrótce większości jednak nie będzie stać, niektórzy przyjdą po rozum do głowy i zoptymalizują sobie życie.
      • Gość: dingo Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 15:39
        Post poniżej masz odpowiedź.
        U nas samochód to synonim statusu społecznego. Możesz nie mieć na opony, na ubezpieczenia - tego nie widać, ale fur ma być. Rower jest dla biedoty, no ewentualnie jakieś hobby.
        Tak a propos polecam wyprawę do Danii, bądź innego państwa skandynawskiego, żeby zobaczyć co to jest kultura na drodze. Jakimś cudem miejscowi debile jeżdżą w garniturach do pacy na rowerze. Może się mniej pocą? Jeżdżą na zakupy i na wycieczki. Jeżdżą też na sushi - dla niektórych to istotne.
        30% ludzi w Kopenhadze na codzień przemieszcza się na rowerze, pewnie są za biedni na samochody.
        • ttty Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 15:45
          i co z tego? a w pekinie i szanghaju jest jeszcze wiecej rowerow!
          chcesz jezdzic na rowerze w deszczu i sniegu to jezdzij, twoja sprawa
          tylko dlaczego chcesz zmusic do tego innych? dlaczego inni maja placic za twoje poglady?
          to ze ciebie nie stac na samochod to nie znaczy, ze reszta miasta ma ci budowac drogi rowerowe
          jak juz napisalem besziesz mial rodzine to zrozumiesz, ze na rower nie wsadzisz 4 osob z zakupami, bo jak na razie jakos chyba tego nie jestes w stanie pojac
          • samspade Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 15:54
            Nigdzie nie przeczytałem ani nie słyszałem o jakichkolwiek chęciach zmuszania kogokolwiek do jazdy rowerem. Co do budowania dróg rowerowych to należy je budować z prostej przyczyny. Im więcej osób na rowerach tym mniej osób w samochodach. Należy budować obwodnice i usprawniać komunikację miejską.
            • ttty Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 16:07
              samspade napisał:

              > Nigdzie nie przeczytałem ani nie słyszałem o jakichkolwiek chęciach zmuszania k
              > ogokolwiek do jazdy rowerem.

              to poczytaj wypowiedzi rowerzystow na tym formu, jak inaczej to odbierac jak zmuszanie do jazdy rowerem?

              > Co do budowania dróg rowerowych to należy je budow
              > ać z prostej przyczyny. Im więcej osób na rowerach tym mniej osób w samochodach
              > . Należy budować obwodnice i usprawniać komunikację miejską.

              tez jestem takiego zdania, chciałbym zeby w radomiu były obwodnice, sprawna komunikacja miejska, zielone parki i deptaki pelne ludzi
              szkoda tylko, ze jedyną z wymienionych przeze mnie rzeczy są drogi rowerowe i to wlasnie rowerzysci najglosniej narzekają i chca wiecej dla siebie
              • samspade Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 16:22
                Wypowiedzi te można odbierać jako pokazanie, że istnieją środki transportu poza samochodem. Można do pracy jeździć rowerem, iść na pieszo czy KM.
                Można jechać samochodem. Trzeba sobie zdawać tylko sprawę z pewnych ograniczeń z tym związanymi.
                Należy pamiętać że to nie rowerzyści(kimkolwiek oni są) są przyczyna braku obwodnic, braku budowy trasy NS. Nie słyszałem też żeby protestowali przeciwko usprawnianiu KM.

                • ttty Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 17:51
                  przeczytaj tresc listu, ktory komentujemy
                  moje komentarze to poparcie dla autora, ktory podobnie do mnie ma dosc rowerowych napalencow przekonujacych, ze w temp -20 czy +30 mozna konfortowo jezdzic na rowerze
                  • samspade Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 18:16
                    Przeczytałem ten list.
                    Problemem autora jest identyfikowanie rowerzystów z bractwem.
                    Problemem autora jest przypisywanie bractwu nieprawdziwych działań(budowa progów zwalniających, zwężanie ulic i chodników).
                    Chciałbym dowiedzieć się się gdzie w Radomiu jest DDR która nie jest dość dobra ponieważ kolor się na niej nie zgadza.
                    A kwestie poglądów w jakich temperaturach można jeździć na rowerze pozostawiam dla każdego kto na tym rowerze chce w takich temperaturach jeździć. Jak na razie nikt mnie nie zmusza do jazdy w jakichkolwiek warunkach.

          • Gość: dingo Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.146.71.34.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.04.12, 19:00

            Wierz mi, że jestem trochę starszy od ciebie, mam sporą, dzieciatą rodzinę. Po zakupy jeżdże samochodem.
            Ale zrozum chłopie - nikt tu nikogo do niczego nie zmusza. Chodzi wyłącznie o równe traktowanie.
            A że oni są zorganizowani, głośni, zawsze zabierają głos to wszyscy o nich mówią i MUSZĄ się liczyć z ich zdaniam.
            Zbierz sobie kumpli z osiedla, założ jakieś stowarzyszenie i działaj a nie tylko krytykuj.
            Oni (BR) działają zgodnie z zasadą, że im więcej żadają tym więcej dostaną. I slusznie.

            Malkontenctwo i anonimowa krytyka tych co coś robią nic nie wnosi.

            Przegrani szukają przeszkód, zwycięscy szans.
            • ttty Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 19:16
              Gość portalu: dingo napisał(a):

              >
              > Wierz mi, że jestem trochę starszy od ciebie, mam sporą, dzieciatą rodzinę. Po
              > zakupy jeżdże samochodem.

              smierdzacym samochodem? przeciez jak wezmiesz zone to na 2 rowery 100kg mozecie przywiesc!!!

              > Ale zrozum chłopie - nikt tu nikogo do niczego nie zmusza. Chodzi wyłącznie o r
              > ówne traktowanie.

              no wlasnie Rowne traktowanie. Rowerzyscie są lepiej traktowani niz pozostali uzytkownicy dróg przez miasto, chociaz sa malym procentem mieszkanców.
              Maja niewiadomo jakie wymagania, a do tego ciagle im mało i wszystkiego sie czepiają.
              Ludzie po prostu maja juz tego dosc, ze taka banda ma takie wplywy na nasze miasto

              > A że oni są zorganizowani, głośni, zawsze zabierają głos to wszyscy o nich mówi
              > ą i MUSZĄ się liczyć z ich zdaniam.
              > Zbierz sobie kumpli z osiedla, założ jakieś stowarzyszenie i działaj a nie tylk
              > o krytykuj.

              wole spedzac czas z rodzina niz mieszac sie w to bagno

              > Oni (BR) działają zgodnie z zasadą, że im więcej żadają tym więcej dostaną. I s
              > lusznie.

              kosztem innych mieszkancow
              >
              > Malkontenctwo i anonimowa krytyka tych co coś robią nic nie wnosi.
              >
              > Przegrani szukają przeszkód, zwycięscy szans.

              wnosi, bo moze ktos to w koncu przeczyta i oprzytomnieje
            • Gość: lecho Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 23:47
              Sęk w tym, że niektóre działania Bractwa i poglądy propagowane przez jego członków, nałogowe zachłyśnięcie Kopenhagą i tak dalej - zahaczają już o mopedokrację, wmawianie innym swojej słusznej, rowerowej racji. I wypowiedzi sympatyków w tym wątku w 100% to potwierdzają.

              To Bractwo występowało rzekomo w obronie interesów wszystkich rowerzystów. Dlatego działa to też i w drugą stronę.
            • Gość: robiker Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.multimo.pl 19.04.12, 17:01
              Wreszcie jakiś sensowny głos. Jestem podobnego zdania. Prawdopodobnie autorem listu jest nieudolny pracownik magistratu odpowiedzialny za wykonanie inwestycji drogowych, któremu doskwiera wytykanie przez BR niedoróbek i błędów. Jeśli już znalazły się pieniądze na inwestycję, to niech będzie ona zgodna z założeniami i spełnia swoją funkcję. Ile jest przypadków w naszym mieście, że po ukończeniu budowy ulicy jest gorzej, niż przed. Drogi rowerowe mają służyć rowerzystom, a nie urzędnikom do statystyk. Rolę BR postrzegam pozytywnie. Kierowcom polecam zorganizowanie się w celu wywierania presji na urzędników. Chciałbym wkrótce przeczytać, że kierowcy protestują przed urzędem przeciwko złym rozwiązaniom komunikacyjnym czy źle wykonanym inwestycjom. Organizujmy się we wspólnym celu!
          • Gość: RMF Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.speedsoft.pl 17.04.12, 19:20
            ttty napisał:

            > i co z tego? a w pekinie i szanghaju jest jeszcze wiecej rowerow!
            > chcesz jezdzic na rowerze w deszczu i sniegu to jezdzij, twoja sprawa
            > tylko dlaczego chcesz zmusic do tego innych?

            Możesz powiedzieć kto konkretnie z Bractwa Rowerowego lub innego stowarzyszenia rowerowego stoi nad Tobą z lufa przy skroni i grozi Ci śmiercią jezeli nie wsiądziesz na rower.

            > dlaczego inni maja placic za twoje
            > poglady?

            Pokaż te faktury, które płacisz za cyklistów, albo zamilcz na wieki ;-)
            • ttty Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 19:26
              Gość portalu: RMF napisał(a):


              >
              > Możesz powiedzieć kto konkretnie z Bractwa Rowerowego lub innego stowarzyszenia
              > rowerowego stoi nad Tobą z lufa przy skroni i grozi Ci śmiercią jezeli nie wsi
              > ądziesz na rower.
              >

              z przed chwili:
              "To w takim razie po co Ci coś tak niepraktycznego? Sprzedaj go i po problemie. "firebwoy
              i takich wypowiedzi jest mnóstwo
              w kazdej sprawie zwiazanej z transportem pojawia sie bractwo, ktore chce zwerzac, zwalniac, zwysepkowac, likwidowac itp
              i potem przez te ich debilne pomysly buduja zowiazanie drogowe, ktore generuja korki w miejscu gdzie ich nigdy nie bylo
              wedlug ciebie to nie zmuszanie?

              > > dlaczego inni maja placic za twoje
              > > poglady?


              > Pokaż te faktury, które płacisz za cyklistów, albo zamilcz na wieki ;-)

              place podatki w tym miescie i denerwuje mnie, ze sa one marnowane na bezurzyteczne rozwiazania. A potem dzieci nie maja miejsc w przedszkolach, ale stojaki na rowery sa wazniejsze, bo to cool i na czasie
              • samspade Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 20:06
                Gdzie w Radomiu powstają korki z powodu pomysłów bractwa? O jakich bezużytecznych rozwiązaniach przez które brakuje miejsc w przedszkolach mówisz?
                • ttty Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 20:20
                  samspade napisał:

                  > Gdzie w Radomiu powstają korki z powodu pomysłów bractwa? O jakich bezużyteczny
                  > ch rozwiązaniach przez które brakuje miejsc w przedszkolach mówisz?

                  kazda kolejna inwestucja drogowa w raodmiu powoduje powstanie korkow, na skrzyzowaniach gdzie ich nigdy nie bylo
                  do kazdej inwestycje bractwo dorzuca swoje 3 grosze
                  ale teraz rozumie mowisz, ze bractwo nic nie robie i za nic nie odpowiada
                  • samspade Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 20:31
                    Ale w jaki sposób złe ustawienie świateł na placu Kotlarza było wina bractwa. Jednak te światła zostały poprawione czyżby wbrew bractwu? W jaki sposób bractwo wpłynęło na przebudowę skrzyżowania Wierzbickiej z Toruńską/Wjazdową?
                    ale tak całkiem na serio. Gdzie są te korki w Radomiu. Jedyny który mogę sobie przypomnieć to na ulicy 25 Czerwca w godzinach popołudniowych.
                    A za co bractwo ma odpowiadać? I co ma robić? Bractwo nie ma realnego wpływu na inwestycje drogowe w mieście. Pretensje o te inwestycje należy kierować do MZDiK i prezydenta bo to oni są odpowiedzialni.
          • Gość: rowerzysta Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 23:56
            ttty napisał:

            > to ze ciebie nie stac na samochod to nie znaczy

            To, że kupiłeś sobie szrota i jeździsz nim do pracy, nic nie znaczy.

            A na mój rower cię nie stać ......

            > jak juz napisalem besziesz mial rodzine to zrozumiesz, ze na rower nie wsadzisz
            > 4 osob z zakupami, bo jak na razie jakos chyba tego nie jestes w stanie pojac

            Mam rodzinę, ale moim hobby nie jest spędzanie czasu z rodziną na zakupach i w centrach handlowych. Na zakupy jadę samochodem sam (bo go mam i używam) ale już dziecko odwożę do przedszkola rowerem (bo to zdrowsze i szybsze - łatwiej wyjąć rower niż wyjeżdżać samochodem z garażu, szukać miejsca do parkowania, etc).

            Tak wiec swoje azjatyckie (moskiewskie) uprzedzenia w kieszeń i pojedź do cywilizowanego kraju (i nie kieruj się wskazaniem z Seksmisji - "na wschód, bo tam musi być jakaś cywilizacja")
        • Gość: Gość Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.12, 16:43
          Załóż smycz i wypad do Danii, co tu jeszcze robisz.
        • Gość: lecho Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.42.tronic.pl 17.04.12, 16:58
          "U nas samochód to synonim statusu społecznego. Możesz nie mieć na opony, na ubezpieczenia - tego nie widać, ale fur ma być."
          Samochód to wygoda, niezależność i oszczędność czasu. Coś zupełnie standardowego na zachodzie od dziesiątek lat. Dlaczego ma być nagle symbolem statusu? A telefon komórkowy jest symbolem statusu? Jego używanie do tego samego się sprowadza - odczepia Ci "smycz" i oszczędza czas.

          "Tak a propos polecam wyprawę do Danii, bądź innego państwa skandynawskiego, żeby zobaczyć co to jest kultura na drodze. Jakimś cudem miejscowi debile jeżdżą w garniturach do pacy na rowerze." --> tak jak napisałem wyżej - polecam wyprawę do Korei, zobacz jak tam wyglądają zawodowe gry komputerowe, jakie są fankluby, ogromne rozgrywki, całe telewizje poświęcone graczom. Myślisz, że po powrocie poczułbyś chęć do zainstalowania tego wszystkiego w Polsce w miejsce piłki nożnej? Nie? To nie nawracaj innych na siłę na specyfikę innego kraju.
          • Gość: RMF Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.speedsoft.pl 17.04.12, 19:23
            Gość portalu: lecho napisał(a):

            > Samochód to wygoda, niezależność i oszczędność czasu.

            Spróbuj być niezależny od korków i cen paliwa ;-)


            > Dlaczego ma być nagle symbolem statusu?

            Nie wiem czemu, tez tego kompletnie nie rozumiem. Ale jak widzę maruczenie takie jak z listu i niektórych komentarzy, to nie mam najmniejszych wątpliwości, że dla niektórych jest to nie tylko status, ale i religia.
            • Gość: lecho Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 23:50
              "Spróbuj być niezależny od korków i cen paliwa ;-)"
              Widziałeś w Radomiu korek? Bo ja nie - kolejka aut czekających na zmianę świateł to NIE korek.

              "Nie wiem czemu, tez tego kompletnie nie rozumiem. Ale jak widzę maruczenie takie jak z listu i niektórych komentarzy, to nie mam najmniejszych wątpliwości, że dla niektórych jest to nie tylko status, ale i religia."
              Ja mogę powiedzieć za siebie, że status nie, ale pewien styl życia, jego komfort, niezależność i możliwości jakiej inne środki komunikacji nie dają. I wkurza mnie przymuszanie na siłę do zmiany tych przyzwyczajeń z tego powodu, że dwóm klatkom czteropiętrowego bloku w Radomiu (bo mniej więcej tylu jest tu zapalonych rowerzystów) się uwidziało inaczej.
    • kamnieft List: Mam już dość marudzenia i dyktatury rower... 17.04.12, 15:30
      Hehe jeszcze ta nazwa "Bractwo" :D jak się ktoś dobrze przyjrzy to jest tam sporo nawiązań religijnych i już myślą, że całą wiedzę mają :D. Oczywiście, że więcej plusów ma jazda samochodem, rower to co najwyżej wypad rekreacyjny na ciepły weekend samemu albo z rodziną . Nikt kto ma poważną pracę, nie będzie masochistą aby męczyć się na rowerze. To takie kaprysy ludzi, którzy mają zbyt dużo wolnego czasu, a nie stać ich na samochód :D
      • Gość: as Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.12, 16:05
        porównywanie Danii z Polską że tam jeżdzi 30 % obywateli rowerem a u nas samochodem ... ale tam jest 5 mln ob. a u nas 39mln ...i wyjdzie na równo hehe
        • Gość: Koles Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.rivalhost.com 17.04.12, 17:21
          Cos strasznie duzo nowych nickow. Czyzby cudowne dzieci dwoch pedalow pozmienialy nicki i przeprowadzaja zmasowany atak? Brawo dla autora. Niech sie gonia pajace a Tkaczyk niech im nie ulega bo sam moze polcec i to bardzo szybko.
          • logan_85 Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 18:27
            Gość portalu: Koles napisał(a):

            > Cos strasznie duzo nowych nickow. Czyzby cudowne dzieci dwoch pedalow pozmienia
            > ly nicki i przeprowadzaja zmasowany atak?

            Biedni kierowcy aut - oni są dziećmi aż trzech pedałow.
      • Gość: arek Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.xdsl.centertel.pl 17.04.12, 23:17
        zobacz sobie najpierw ceny porządnych rowerów (podkreślam: porządnych, z wysokiej klasy osprzętem) i dopiero się wypowiadaj na temat tego czy rowerzystę stać na samochód, czy nie. W wielu nowoczesnych, zachodnich firmach pracownicy (także ci na wysokich stanowiskach) dojeżdżają do pracy rowerem bo po prostu jest to o wiele szybsze i przyjemniejsze niż stanie w korku w zamkniętej metalowej puszce.
      • Gość: turysta Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.12, 23:17
        To takie kaprysy ludzi, którzy mają zbyt dużo wo
        > lnego czasu, a nie stać ich na samochód :D

        i kolejny glos, ktory utwierdza mnie w przekonaniu, ze niektorzy z samochodow robia soie religię.. stary.. samochodem jezdże, ale częsciej rowerem, bo tak po prostu lubię i tak dla mnie często szybciej.. i codziennie mijam tych pojedynczych kierowcow w pojedynczych samochodach.. a potem pytaja sie mnie w pracy "nie za zimno na rower?" albo "ty to masz kondycję".. nosz kurde balans - jezdze systematycznie, to mam.. to nie jest pojazd dla herosów.. kazdy moze nim jezdzic.. po komentarzach widze, ze jestescie po prostu mentalnie ograniczeni.. i co wy zrobicie, jak benzyna będzie po 10zł za litr? zresztą.. sami się przyczyniacie do wzrostu cen paliwa - jest większe zapotrzebowanie na samochody, rosną i ceny paliwa.. takie prawa rynku.. wyjezdzanie z tekstami, ze ktos na rowerze jest niepoważny swiadczy albo o waszej niskiej samoocenie albo juz nie wiem o czym.. założyciel Ikei dojezdza na rozne spotkania komunikaja miejska.. powiedzcie, ze facet kasy nie ma, to was zbrechtam..
      • Gość: grand Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.static.multimetro.pl 18.04.12, 07:57
        Ja jakoś mam poważna pracę do której ustawowo są dosyć wysokie wymagania i nie przeszkadza mi to w tym, aby do tej pracy dojeżdżać na rowerze. Rower jest moim sposobem na życie. Jeżeli znajdę tylko trochę wolnego czasu staram się pojechać na jakąś wycieczkę lub chociażby trochę pojeździć. Robię to dla przyjemności, zdrowia, poprawy kondycji, etc. Co prawda mógłbym jeździć samochodem, ale jeżeli jest to możliwe to unikam tego środka lokomocji. Jeżeli w Twojej głowie się to nie mieści to pozostaje mi jedynie złożyć wyrazy ubolewania.
    • gregory_z_radomia List: Mam już dość marudzenia i dyktatury rower... 17.04.12, 17:39
      Bardzo trafne spotrzeżenia. Co teraz powie guru od rowerków. Jak odniesienie się do prostych, jasno sformułowanych zarzutów? Czy znowy oodkręcie kota ogonem jak ma w zwyczaju??. Czekam niecierpliwie na reakcję tego pseudo działającego poztywnie towarzystwa. Wiedziałem że kiedyś nastąpi reakcja na działania bractwa. Oni zawsze miają rację.
      • samspade Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 17.04.12, 18:01
        Zwróć uwagę że te zarzuty tak naprawdę kierowane są do jaśnie łaskawie nam panującego. Przecież to nie bractwo rowerowe jest winne niezbudowania darmowych parkingów na obrzeżach centrum. Podobnie sprawa ma się ze zwężaniem ulic. Przecież to nie bractwo tylko mzdik razem z prezydentem.
        Zarzut budowania progów zwalniających przez bractwo jest śmieszny i nieprawdziwy. Budowanie stojaków trudno uznać za zarzut. Nie przypominam sobie również jakichkolwiek negowania koloru budowanych dróg rowerowych.
        • Gość: Pinokio O Grzesiu kłamczuchu i jego cioci IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.12, 23:33
          samspade napisał:

          > nie bractwo rowerowe jest winne niezbudowania darmowych par
          > kingów na obrzeżach centrum. Podobnie sprawa ma się ze zwężaniem ulic. Przecież
          > to nie bractwo tylko mzdik razem z prezydentem.
          > Zarzut budowania progów zwalniających przez bractwo jest śmieszny i nieprawdziw
          > y. Budowanie stojaków trudno uznać za zarzut. Nie przypominam sobie również jak
          > ichkolwiek negowania koloru budowanych dróg rowerowych.

          Polecam Julian Tuwim - O Grzesiu kłamczuchu i jego cioci... ;)
    • Gość: PITA-gor Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.12, 18:24
      Brawo dla autora. Nareszcie ktoś się wziął i napisał to czego wyrazicielem jest większość. Jest tylko jedna różnica. Oni nie są zorganizowani i stąd ich głos (kierowców) jest słabo słyszalny. Pod "cudowne dzieci dwóch pedałów" robi się niemalże wszystko. Tak gdzie można byłoby zrobić parkingi albo zezwolić na parkowanie na chodniku ogranicza się wszystko. Przecież samochodu nie wezmę na plecy, ani nie złoże na pół!
      • firebwoy Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 19:12
        Gość portalu: PITA-gor napisał(a):

        "Tak gdzie można byłoby zrobić parkingi albo zezwolić na parkowanie na chodniku ogranicza się wszystko. "

        Parkingi w miastach powinno się ograniczać, tym bardziej te darmowe. Zobacz jak wygląda to w Danii: polskanarowery.sport.pl/blogi/bractworowerowe/2012/04/parkowanie_w_stolicy_danii/1

        Chodnik jak wskazuje sama nazwa służy do chodzenia.

        "Przecież samochodu nie wezmę na plecy , ani nie złoże na pół!"

        To w takim razie po co Ci coś tak niepraktycznego? Sprzedaj go i po problemie.
        • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 19:20
          firebwoy napisał:

          > Gość portalu: PITA-gor napisał(a):
          >
          > "Tak gdzie można byłoby zrobić parkingi albo zezwolić na parkowanie na chod
          > niku ogranicza się wszystko. "

          >
          > Parkingi w miastach powinno się ograniczać, tym bardziej te darmowe. Zobacz jak wygląda to w Danii: polskanarowery.sport.pl/blogi/bractworowerowe/2012/04/parkowanie_w_stolicy_danii/1

          a ten znowu swoje, nie jestesmy dania, nie jestesmy berlinem, mamy inna tradycje, kulture, potrzeby i przyzywczajenia
          tak trudno to zrozumiec?

          >
          > Chodnik jak wskazuje sama nazwa służy do chodzenia.
          >

          a miasta naleza do wszytkich jego mieszkancow, zarowno pieszych jak i zmotoryzowanych. wolna przestrzen mozna podzelic tak, zeby byl zarowno chodnik jak i parking

          > "Przecież samochodu nie wezmę na plecy , ani nie złoże na pół!"
          >
          > To w takim razie po co Ci coś tak niepraktycznego? Sprzedaj go i po problemie.

          to moze ty sprzedj rower i przestan truć ludziom zycie. Albo jeszcze lepiej wyprowadz sie do dani i wszyscy beda zadowoleni
          • firebwoy Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 19:27
            Tak, masz rację - samochód to przyszłość transportu :)

            PS. Wyjdź na spacer i się zrelaksuj bo widać niedotlenienie daje o sobie znać ;-)
            • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 19:29
              firebwoy napisał:

              > Tak, masz rację - samochód to przyszłość trans
              > portu
              :)
              >
              > PS. Wyjdź na spacer i się zrelaksuj bo widać niedotlenienie daje o sobie znać ;
              > -)

              i ot wasze cale argumenty
              rower jest najlepszy i basta
              a kto sie nie zgadza jest chory psychicznie
              i dlatego ludzie maja was serdecznie dosc
              • firebwoy Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 19:38
                Ktoś cię prześladuje?

                PS. Nie jestem z bractwa.
                • ttty Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 19:46
                  firebwoy napisał:


                  > PS. Nie jestem z bractwa.

                  tylu rowerzystow i nikt z bractwa, szok
                  • Gość: turysta Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.12, 23:35
                    > tylu rowerzystow i nikt z bractwa, szok

                    no szok, szok.. ludzie jezdza po swiecie i widza, ze mozna zyc bez samochodu albo wykorzystywac go, gdy naprawde jest niezbedny.. ale moze ty znasz lepsza alternatywe na miejskie korki, zgielk i halas? czy moze po prostu masz to gdzies? tak pokazujecie palcem na chiny, to moze ja pokaze wam palem na moskwe? zakochalibyscie sie bez opamietania - kilkupasmowe zakorkowane arterie, kupa wypadkow drogowych.. taki jest wasz ulubiony model miasta? ah, nie.. sorry.. zapomnialem ze ttty woli mieszkac w domkach na przedmiesciach majac wokol cisze i spokoj, ale przeciez innym pod oknami hałasowac i smrodzic trzeba, bo przeciez on musi samochodem jezdzic po miescie.. mowisz, ze zmuszaja cie do jezdzenia rowerem? a ty swoim zachowaniem oczywiscie nikogo do niczego nie zmuszasz? twoj samochod w ogole nie ingeruje w jakosc powietrza przy jakims bloku, domku wielorodzinnym?
                    • Gość: lecho Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 23:56
                      Pierdzielenie i brednie zapiekłego wroga transportu indywidualnego, ale SPRÓBUJĘ się do nich odnieść.

                      "ludzie jezdza po swiecie i widza, ze mozna zyc bez samochodu albo wykorzystywac go, gdy naprawde jest niezbedny.."
                      I niech tak będzie, dopóki ktoś taki jak Ty nie będzie zmuszać innych do określania "niezbędności" według swoich upodobań.

                      "ale moze ty znasz lepsza alternatywe na miejskie korki, zgielk i halas? czy moze po prostu masz to gdzies?"
                      Na przykład spacer. Ale czekaj, niedługo nie będzie gdzie, bo na Żeromskiego mało Cię nie rozjadą małolaty na rowerach, a chodniki na Południu zwęzili tak, że trudno iść obok siebie we dwóch :)

                      "zakochalibyscie sie bez opamietania - kilkupasmowe zakorkowane arterie, kupa wypadkow drogowych.. taki jest wasz ulubiony model miasta?"
                      Ja bym raczej spojrzał na Niemcy. Tam masz system dróg dojazdowych na tyle wydajny, że każdy może dojechać autem do dowolnego miejsca, a nie musi tego robić - jak u nas - przez centrum, dzięki czemu i wilk jest syty, i owca cała.

                      "ah, nie.. sorry.. zapomnialem ze ttty woli mieszkac w domkach na przedmiesciach majac wokol cisze i spokoj, ale przeciez innym pod oknami hałasowac i smrodzic trzeba, bo przeciez on musi samochodem jezdzic po miescie.."
                      Wy uwielbiacie wjeżdżać ludziom ad personam pod przykrywką argumentów, prawda? :)

                      "twoj samochod w ogole nie ingeruje w jakosc powietrza przy jakims bloku, domku wielorodzinnym?"
                      Jeśli już koniecznie chcesz wiedzieć, to bardziej ingeruje to co z siebie wydalasz kiedy najesz się grochówki, ewentualnie stado krówek, o fabrykach nie wspominając. Poczytaj badania zamiast powtarzać utarte brednie :)
                      • Gość: turysta Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.12, 21:41
                        Gość portalu: lecho napisał(a):

                        > Pierdzielenie i brednie zapiekłego wroga transportu indywidualnego, ale SPRÓBUJ
                        > Ę się do nich odnieść.

                        LOL. chyba demonstracyjnie spale swoje samochody..

                        > "ludzie jezdza po swiecie i widza, ze mozna zyc bez samochodu albo wykorzyst
                        > ywac go, gdy naprawde jest niezbedny.."

                        > I niech tak będzie, dopóki ktoś taki jak Ty nie będzie zmuszać innych do określ
                        > ania "niezbędności" według swoich upodobań.

                        polemizowalbym, kto to kogo do czego zmusza.. poki co to widze tutaj tylko wrogie nastawianie do rozwiaz, ktore wymuszaja zmniejszenie predkosci jazdy samochodem i zwiekszenie uwagi na innych uczestnikow ruchu.

                        > "ale moze ty znasz lepsza alternatywe na miejskie korki, zgielk i halas? czy
                        > moze po prostu masz to gdzies?"

                        > Na przykład spacer. Ale czekaj, niedługo nie będzie gdzie, bo na Żeromskiego ma
                        > ło Cię nie rozjadą małolaty na rowerach, a chodniki na Południu zwęzili tak, że
                        > trudno iść obok siebie we dwóch :)

                        hmm.. spacer.. to tez jest opcja, ale jak ide po bulki do sklepu za rogiem.. na dluzsze dystanse jednak rower, a na jeszcze dluzsze samochod, pociag lub samolot..

                        > "zakochalibyscie sie bez opamietania - kilkupasmowe zakorkowane arterie, kup
                        > a wypadkow drogowych.. taki jest wasz ulubiony model miasta?"

                        > Ja bym raczej spojrzał na Niemcy. Tam masz system dróg dojazdowych na tyle wyda
                        > jny, że każdy może dojechać autem do dowolnego miejsca, a nie musi tego robić -
                        > jak u nas - przez centrum, dzięki czemu i wilk jest syty, i owca cała.

                        ale mimo tych drog objazdowych te niemieckie miasta decyduja sie czesto na kroki, ktore uderzaja w transport indywidualny w centrach miast..

                        > Wy uwielbiacie wjeżdżać ludziom ad personam pod przykrywką argumentów, prawda?
                        > :)

                        ale to jest znane zjawisko - urban sprawl sie nazywa.. i jak widac, mamy na to konkretne przyklady.


                        > Jeśli już koniecznie chcesz wiedzieć, to bardziej ingeruje to co z siebie wydal
                        > asz kiedy najesz się grochówki, ewentualnie stado krówek, o fabrykach nie wspom
                        > inając. Poczytaj badania zamiast powtarzać utarte brednie :)

                        nie chodzi tylko o CO2.. ale... sprobuj sie kiedys zamknac w garazu sam na sam z samochodem i odpal silnik.. :)
                • Gość: lecho Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 23:51
                  I rozumiem, że Twoje zaangażowanie redaktorskie na blogu Bractwa Rowerowego ma być dowodem na całkowity brak związku z nim? :)
              • Gość: AVO Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.radom.vectranet.pl 25.04.12, 22:42
                Oczywiście brawo dla autora - składny i mądry tekst. Rozszumieli się od nam ostatnio chłopcy od pedałów i nawet nie zauważyliśmy, kiedy weszło to w fazę szaleństwa. Spora w tym wina władz miasta. W tym przypadku powinny one zastoswać metodę - grzecznie wysłuchać i zapomnieć. Nie wiem jak można było dopuścić, żeby dzieciaki miały wpływ na tworzenie infrstruktury drogowej, nawet tylko przez perfidne utrudnianie realizacji.
                Sam uwielbiam jazdę na rowerze, mam dość wypasioną "dwukólkę", ale dla mnie to relaks i dbałość o zdrowie. Ale jak już kiedyś pisałem - odkąd zobaczyłem jak brat Zaborowski wsiada na rower w garniturku przy 20 stopniowym mrozie - przekonałem się, że komuś chyba puszczają uszczelki pod kopułą... Dodam, że te ich rowery są najczęściej mocno byle jakie, więc jest to raczej pasja robienia ludziom na złość niż fascynacja rowerami. Skąd w nich tyle złości? Czyżby te trudne czasy aż tak niszczyły łagodność obyczajów?
                I na koniec powiem tak - na rowerze jeżdżę namiętnie od dziecka, w tym przez kilka lat wyczynowo. Uwielbiam to, ale nie wyobrażam sobie jak można jeździć rowerem po ścieżkach rowerowych? Przecież to niebezpieczne i niedorzeczne! Przestańmy więc nakręcać koniunkturę pedałowym braciom i zacznijmy pisać o kulturze jazdy na rowerze i o przyjemnościach jakie z tego płyną.
                Aaa... Wszystkim tym, którzy sięgają do przykładów duńskich, holenderskich i innych, przypominam, że to jest Polska i mamy tu swoją słowiańską kulturę i zwyczaje. Od dwudziestu lat próbują nam tu ze wschodu robić zachód, ale nic z tego nie wychodzi. I nie wyjdzie!
        • Gość: Samochod Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.12, 20:13
          Pierd. twoja Danie. Wy Zachod zawsze traktujecie wybiorczo. Niedlugo chcielibyscie zrobic tu drugi Amsterdam; cpuny i dziwki w imie "wolnosci".
          • Gość: turysta Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.12, 23:39

            > Pierd. twoja Danie. Wy Zachod zawsze traktujecie wybiorczo. Niedlugo chcielibys
            > cie zrobic tu drugi Amsterdam; cpuny i dziwki w imie "wolnosci".

            siusial bys z radosci, gdybys mial choc polowe takich zarobkow, jak ci pi..leni rowerzysci z Dani..;) niektorzy chcą Amterdam, inni wolą Koreę pólnocną.
    • tslmkdc List: Mam już dość marudzenia i dyktatury rower... 17.04.12, 18:32
      bo w tym wszystkim bractwom rowerowym ( czytaj ich szefostwu ) tak jak i ekologom ( czytaj szefostwu ) nie chodzi ani o rowerzystów a drugim o naturę tylko poprzez blokowanie , postulowanie wymuszanie kopert ;) od inwestorów z branż budowlanej dlatego na początek postulaty i kryteria są bardzo ostre aby za odstąpienie lub zmniejszenie dostać sofity kąsek , to jest sposób na życie niektórych ludzi bo w sumie czemu tylko urzędnik z ratusza ma brać 10proc od kontraktu inni też chcą się nachapać
      • Gość: ?? Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.12, 19:32
        Urzędnicy biorą 10 % od kontraktu? Niesamowite!
    • firebwoy Może tak autor by się przedstawił? 17.04.12, 18:57
      Anonimowo to łatwo krytykować. Może jakieś argumenty merytoryczne na poparcie swoich wywodów?

      Poza tym to nie bractwo projektuje drogi rowerowe.

      Czy dochodzenie do stanu zgodności z prawem niebezpiecznych rozwiązań komunikacyjnych jest czepianiem się dla zasady?
      • Gość: dingo Re: Może tak autor by się przedstawił? IP: *.182.11.228.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.04.12, 19:08
        Tu nie chodzi o merytorykę, tylko żeby ulżyc sobie w żalach.
        Nawet czytanie ze zrozumieniem tekstu dla niektórych jest sporym problemem. Rzucanie pomówień i szastanie "faktami" - żaden problem.
        • ttty Re: Może tak autor by się przedstawił? 17.04.12, 19:27
          Gość portalu: dingo napisał(a):

          > Tu nie chodzi o merytorykę, tylko żeby ulżyc sobie w żalach.
          > Nawet czytanie ze zrozumieniem tekstu dla niektórych jest sporym problemem. Rzu
          > canie pomówień i szastanie "faktami" - żaden problem.

          rozumiem, ze piszesz o sobie, bo czytajac twoje wypowiedzi widac, ze nie jestes w stanie w zaden sposob obronic swoich tez
    • Gość: RMF Gratuluję Bractwu IP: *.speedsoft.pl 17.04.12, 19:08
      Niniejszym gratuluje Bractwu - mieć własnych trolli w mieście to pewna nobilitacja dla stowarzyszenia walczącego o cokolwiek.

      Pamiętajcie, że o trolla trzeba dbać, by nie zdechł. Musicie dokarmiać go regularnie nowinami i pismami o których będzie mógł pisać, czasem popieścić za uszkiem jakimś dyskretnym pokazaniem, że jest kretynem. To odpowiedzialne zadanie i ciężka praca, ale niezbędna jeżeli chcecie mieć własnego hejtera, który z całym swoim zaangażowaniem pokaże jak nielogiczne i nierracjonalne jest przeciwieństwo tego, co postulujecie ;-)
      • Gość: harnaś Re: Gratuluję Bractwu IP: *.play-internet.pl 17.04.12, 19:48
        Kawał dobrej roboty robi Bractwo i inne tego typu stowarzyszenia w kraju! tak 3mać i trolami sie nie przejmować - oni tylko trolują a Wy macie realne osiągnięcia i to zawsze pozostanie dystans nie do przebycie dla troli.
        • Gość: Ja Re: Gratuluję Bractwu IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.12, 20:16
          Taki mały off top. Śmieszy mnie ten gość, który wyżej powołuje się na inną, niż w Danii, polską kulturę tradycję i obyczaje. O jakiej kulturze on mówi trudno powiedzieć. Tyle chamstwa dookoła i to ma być kultura ? Polska kultura ? A jakaż to tradycja sprzeciwia się w Polsce masowemu używaniu rowerów ? Dopiero co niedawno bractwo przesiadło się z furmanek na samochody, a już wykształciło nową, świecką tradycję jazdy samochodami od pokoleń. W czapeczkach, niczym furmanii, brykami i furami, nie autami, wypasionymi, niczym szkapy ich antenatów. Tradycjonaliści, myślałby kto. Polski zwyczaj.
    • sono_andrzej List: Mam już dość marudzenia i dyktatury rower... 17.04.12, 20:09
      Odnoszę wrażenie, że między wierszami listu autora znajduje się zazdrość i zawiść.
      Pozytywnie oceniam działalność Bractwa Rowerowego w Radomiu. Myślę, że gdyby nie BR oraz zaangażowanie Sebastiana Pawłowskiego infrastruktura rowerowa byłaby w Radomiu na opłakanym poziomie.
      Trudno wymagać by urzędnicy z Kilińskiego 30 znali się na wszystkim. Od tego jest tzw. czynnik społeczny, który podsuwa ciekawe i funkcjonalne pomysły. Urzędnik pomysły te przenosi je na realizację.

      Dzięki BR Radom może chwalić się na całą Polską wspaniałą trasą rowerową wokół Osiedla Południe z wyniesionymi przejściami dla pieszych. Próżno szukać takich rozwiązań na taką skalę nawet w największych miastach Polski.

      Drodzy rolkarze, spacerowicze oraz skaterowcy, jeżeli czujecie się dyskryminowani, uważacie, że lokalna wspólnota samorządowa pomija Was w projektach infrastrukturalnych zawiążcie stowarzyszenia i też walczcie o swoje.

      Niektórym (Sebastian Pawłowski) się chce. Innym jak widać z tekstu listu nic się nie chce prócz dyskredytowania tych którym się coś chce dla ogółu robić.
      • Gość: sobala Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.12, 20:14
        Ty juz wyszedles im z du.y czy dopiero tam sie wybierasz?
      • Gość: lecho Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 23:57
        Ciekawe ile Ci zapłacili za ten komentarz. No chyba, że jesteś pitagorem na fejku, co też niewykluczone :)
    • teta1985 Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 21:27
      Sebastian - nie przejmuj się. Ludziom idei w każdym kraju i czasach było i jest ciężko.
      • Gość: a Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.12, 21:42
        Według mnie to dobrze, że walczą o ścieżki rowerowe. To dzięki BR wzdłuż remontowanych ulic są budowane, a kierowcy powinni się cieszyć, że rowerzyści im się tam nie "kręcą" :)
      • gregory_z_radomia Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy 17.04.12, 22:19
        O odezwał się obrońca. BR i Kanclerz = człowiem z ideałami. Może i ideały przyświecały bractwu, kiedyś. Oprócz pomysłów i działań trzeba słuchać ludzi i umieć rozamawiać, nie narzucać. W dyskusji zabrali głos także osoby które są bezstronne i właśnie na te kwestie zwracają uwagę i to najbardziej drażni. Myślę że inni mieszkańcy Radomia, nie wypowiadający sie tu na forum o działalności BR mają podobne zdanie.
        • Gość: admin Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.toya.net.pl 17.04.12, 22:33
          podobne do twojego grzesiu?
        • Gość: lecho Re: List: mam dość marudzenia i dyktatury rowerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 23:58
          gregory, nie martw się - Bractwo już się zmobilizowało, aby w sondażu wyszło "na ich" i by przykrywka była, że większość się z nimi zgadza :)
    • avesatan2 List: Mam już dość marudzenia i dyktatury rower... 17.04.12, 21:40
      Ogólnie wasza dyskusja jest do kitu, proponuje brać się do pracy żeby było za co te drogi i ścieżki rowerowe budować. Siedzenie z nudy i czytanie głupich postów i artykułów widocznie was rajcuje.
    • paluszkie007 List: Mam już dość marudzenia i dyktatury rower... 17.04.12, 21:56
      Hmm... A co by bylo, gdyby nagle Bractwo Rowerowe przerzucilo sie na samochody? Podejrzewam ze w Radomiu robi sie rownie cienko z miejscami parkingowymi jak w innych miastach.
      Poza tym podejrzewam, ze rower w Radomiu nie sluzy tylko do rekreacji, ale rowniez jest srodkiem transportu do pracy, czy tez na uczelnie. Tak samo jak samochod, tylko, ze samochod wytwarza spaliny, jest mniej ekonomiczny i zajmuje wiecej miejsca. Poza tym jazda na roweze to sport, a sport to zdrowie (www.zdrowa-dieta.info/10-korzysci-plynacy-z-uprawiania-sportu/).
      Wiec jezeli istnieje mozliwosc, zeby zrobic dla rowerow jak najwiecej, to jest to jak najbardziej pozytywne dzialanie. A zachecenie juz chociaz jednej osoby z przejscia z samochodu na rower, to tylko korzysci dla miasta.
      • Gość: ST Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.12, 22:34
        Ja również oceniam działalność BR pozytywnie.
        Fajnie że komuś zależy. Gdyby nie oni to pewnie
        żadna nowa ścieżka rowerowa by nie powstała.
        • Gość: SzoferFocher Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.xdsl.centertel.pl 17.04.12, 22:59
          Ale to że inwestycje znacznie czasami się przez br przedłużają... to też standard...
          Rowerzystę na ulicy gdzie jest trasa rowerowa, nie zauważam...
          więc ostrożnie zderzak mam duży... !
          • Gość: licznik Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.12, 23:09
            Mistrzostwo świata - 5 dyskutantów - 100 postów !
        • Gość: lecho Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.12, 00:00
          A czy ktokolwiek, kiedykolwiek, negował pozytywne aspekty działalności BR? Chyba nawet mnie się to nie zdarzyło :P Sęk w tym, że oni już dawno wykroczyli poza to co powinno być ich celem. Znaleźli sobie inny - przesadzenie całego Radomia na rowery w imię własnej ideologii. Co się nie uda, bo udać się nie ma prawa, a tylko wkurza coraz mocniej, i miło widzieć że nie tylko mnie :P
          • Gość: Kross Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.radom.vectranet.pl 18.04.12, 06:26
            Uznać należy że BR posiadło sztukę super manipulacji - jak obecne prorządowe media.
            Na swoje pomysły zawsze przedstawiają przykłady z innych krajów. nie byłoby w tym nic szczególnego a raczej chwalebne gdyby nie... WYBIÓRCZOŚĆ. Przedstawiają to co akurat im odpowiada i próbują wmawiać że "tak jest na całym świecie" - chociażby zakaz ruchu w centrum.
            Nie jestem rowerzystą, ale być może część z postulatów warta jest uwagi.
            Z pewnością nie wartą uwagi jest sposób działania, dyktat, przymus i szantaż BR,
            a każdego kto myśli inaczej, czy ma inną koncepcję - wyśmiać poprzez zaprzyjaźnione media, zrobić z niego malkontenta czy nawet pieniacza. I z tym się nie zgodzę! Pawłowski nie potrafi rozmawiać, nie potrafi prowadzić dialogu, nie wie co to słowo kompromis. Im więcej Tkaczyk i Marszałkiewicz mu ustępują, tym bardziej staje się butny i nieprzejednany. Dlatego ma tylu, nazwijmy to delikatnie, nieprzychylnych.
      • Gość: zzxx Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row IP: *.computerland.pl 25.04.12, 12:54
        Ble, ble, ble. "chociaż jedna osoba" na rowerze nie powinna kosztować tyle, co inwestycje dla setek aut. Transportu samochodowego wyeliminować się nie da. Kilkadziesiąt aut stojących w korku, to dużo gorzej, niż dałoby jedno auto nowego rowerzysty stojące w garażu. Zdrowie podczas jazdy po mieście też jest dyskusyjne - są badania, które dowodzą, że jazda rowerem w mieście kilkukrotnie podnosi ryzyko poważnych chorób, ze względu na intensywne i niczym nieograniczone wdychanie spalin. Polecam weryfikację.

        A sam rower - jest OK. Ale to nie jest karetka, żeby cenić możliwości roweru ponad wszystko inne. Miejmy nieco rozsądku, budujmy ścieżki, ale także potem ich używajmy. Rowerzyści - nieco krytycyzmu, nie jest Was aż tak dużo, abyście wymagali specjalnych dodatkowych przywilejów.

        Chciałbym, żeby ktoś tak walczył o prawa niepełnosprawnych...
    • Gość: Adam Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!!! IP: *.radom.pilicka.pl 18.04.12, 07:47
      Mam dość kapuścianych głów domagających się aby budowę ścieżek finansowali kierowcy - niech się CYKLIŚĆI opodatkują i sobie ścieżki rowerowe budują ( i najlepiej nie wzdłuż dróg -bo chyba chcą oddychać świeżym powietrzem a nie spalinami!!!). I jak zawsze domagam się obowiązku wprowadzenia rejestracji dla rowerów i obowiązkowego OC na rowery. Od Policji domagam się aby od rowerzystów wymagali i egzekwowali odpowiedni stan techniczny i wyposażenie a także kontrolowali trzeźwość ( to w kontekście 9 super pijanych rowerzystów w ostatnim weekendzie w Radomiu)
      • radomskieklimaty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 09:45
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Od Policji domagam się aby od rowerzystów wymagali
        > i egzekwowali odpowiedni stan techniczny i wyposażenie

        Domagaj się, jestem szczerze za tym, jasne ale nie będzie łatwo:
        polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,10246380,Skandal___Radomska_Policja_nie_wie__gdzie_kask_ma.html
        Zamiast sprawdzać obowiązkowe hamulce i oświetlenie oni rozdają nieobowiązkowe kamizelki (wypadki zdarzają się najczęściej w dzień i przy dobrej widoczności) i promują nieobowiązkowe kaski (uraz głowy na rowerze to nikły procent wszystkich wypadków).

        > a także kontrolowali tr
        > zeźwość ( to w kontekście 9 super pijanych rowerzystów w ostatnim weekendzie w
        > Radomiu)

        Kto to jest super pijany rowerzysta? To ktoś bardziej niebezpieczny niż super pijany kierowca?
        ibikekrakow.com/2012/03/28/ile-osob-zabili-pijani-rowerzysci/
        Pijani rowerzyści w teorii są bardzo niebezpieczni, w latach 2007-2011 zabili teoretycznie aż 83 osoby … W rzeczywistości zaledwie 1 [albo 2 jeśli policzymy długofalowe skutki] z tych osób to był ktoś inny niż sam pijany rowerzysta. Realia nie mają nic wspólnego z mitem o pijanych rowerzystach „niebezpiecznych tak samo jak pijani kierowcy”[...]
        Pijani rowerzyści zabili w ciągu 5 lat zaledwie 2 osoby trzecie, a tymczasem podobna przecież ilościowo liczba pijanych kierowców zabiła setki, czy nawet tysiące osób trzecich!

        Przeczytaj i skończ powielać mity.
        • Gość: Miezkaniec Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! IP: 116.226.49.* 18.04.12, 10:01
          >...
          > Pijani rowerzyści zabili w ciągu 5 lat zaledwie 2 osoby trzecie, a tymczasem po
          > dobna przecież ilościowo liczba pijanych kierowców zabiła setki, czy nawet tysi
          > ące osób trzecich![/i]
          > Przeczytaj i skończ powielać mity.

          Czy uwazasz to za wystarczajacy powod, aby pozwolic jezdzic pod wplywem alkoholu na rowerze????
          Co do infrastruktury rowerowej to jak najbardziej popieram budowanie i namawianie na rower. Problemem jest arogancja radomskich (a raczej forumowych rowerzystow), ktorzy uwazaja ze ich prada to prawda objawiona i jedynie sluszna. Stad sie wziela niechec do BR, troche takie zachlysniecie sie sukcesami i postawa typu "teraz to im pokazemy" i "kierowca samochodu twoj wrog". Zycze BR troche wiecej rozwagi w slowach i kontaktach z innymi, bo mozecie skutecznie zniecheci do slusznych celow, ktore propagujecie.
        • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 10:04
          powinniscie to wpisac do statusu
          rowerzysta moze byc pijany jak chce, bo rower jest bezpieczy
          i teraz wszyscy moga sie upijac do nieprzytomnosci i bezpiecznie rowerem wracac do domu
          brawo dla bractwa ze oswiecanie ludu...
          • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 12:46
            Czemu wypisujesz takie bzdury? Czy próbujesz ośmieszyć ludzi niezgadzających się z bractwem? Przecież nawet Pitagor przyznał w dyskusji o pijanych rowerzystach że w zachodnich krajach policja łapie i karze rowerzystów zagrażających sobie i innym.
            • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 12:59
              to jak interpretować przykłady o tym, ze pijany rowerzysta nikomu nie zagraża?
              policja powinna łapać i karać pijanych, niezależnie czy prowadza rower, samochód czy tira.
              Ale wy oczywiście chcecie innego traktowania dla rowerzystów....
              • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 13:09
                Czemu piszesz do mnie wy? A co do meritum i pijanych rowerzystów. Czy na prawdę nie widzisz problemu z wsadzaniem do więzień pijanych rowerzystów? Czy nie widzisz tutaj pompowania statystyk? Kiedyś na tym forum nawet pitagor napisał o tym że w nawet w pro rowerowych krajach policja karze rowerzystów zagrażających sobie i innym. Było to w dyskusji pod artykułem o zatrzymanych 2 rowerzystach mających ponad 2 promile we krwi. Jest drobna różnica pomiędzy 0,5 promila u rowerzysty a 2 promile. Ten pierwszy nie zagraża nikomu. A jego łapanie służy wyłącznie do poprawienia statystyk i podania ilu to nietrzeźwych kierujących zatrzymano
                • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 13:15
                  samspade napisał:

                  > Jest drobna różnica pomiędzy 0,5 promila u rowe
                  > rzysty a 2 promile. Ten pierwszy nie zagraża nikomu. A jego łapanie służy wyłąc
                  > znie do poprawienia statystyk i podania ilu to nietrzeźwych kierujących zatrzym
                  > ano

                  tu sie niezgadzam, bo zaraz mozna powiedziec, w europie kierowca moze miec do 0,5 promila, wiec czemu nie u nas?!
                  Pijany to pijany, mamy ustalona granice 0.2 i trzeba sie jej trzymac, a nie robic wyjatki!
                  • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 13:23
                    Oczywiście możesz się nie zgadzać. Szkoda tylko że łapanie rowerzystów mających 0,3 promila tak zajmuje policję że nie mają czasu na łapanie pijanych kierowców pod dyskotekami.
                    I oczywiście możesz mówić o tym że w Polsce można wprowadzić limit alkoholu 0,5 promila.
                    A pijany zaczyna się powyżej 0,5 promila 0,2 to osoba pod wpływem.
                    • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 14:23
                      skoro policja nie łapie pijanych kierowcow pod dyskotekami, to rowerzysci powinni miec prawo jezdzic na bani? to jest wasz postulat?
                      • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 14:30
                        Po raz kolejny zdarza się że pisząc do mnie piszesz w liczbie mnogiej. To po pierwsze. Po drugie co oznacza jeździć na bani? Przy jakiej dawce alkoholu zaczyna się bania?
                        • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 14:36
                          samspade napisał:

                          > Po raz kolejny zdarza się że pisząc do mnie piszesz w liczbie mnogiej. To po pi
                          > erwsze.

                          stajesz po stronie rowerzystow, popierasz ich logike, a przeszkadza ci, ze zaliczam ciebie do nich?

                          > Po drugie co oznacza jeździć na bani? Przy jakiej dawce alkoholu zaczyn
                          > a się bania?

                          jezdzic na bani to znaczy miec powyzej 0.2 promila. Bez wyjatkow.
                          • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 15:03
                            Nie staję po stronie rowerzystów. Wielokrotnie na tym forum spierałem się z pitagorem fireboyem niejakim raffim i innymi. A to że autor listu nie ma merytorycznych argumentów przeciwko bractwu o czym pisałem wcześniej to nie moja sprawa. Ciekawe jest to że samo bractwo na tym forum tych argumentów wielokrotnie dostarczało.
                            Tak więc możesz mnie zaliczać gdzie chcesz jest mi to całkowicie obojętne. Na tym forum piszę wyłącznie to co myślę. Zwracanie się do mnie w liczbie mnogiej może świadczyć o nieznajomości gramatyki.
                            A wracając do tematu alkoholu. Uważam że wydawanie pieniędzy na łapanie rowerzystów mających 0,3 promila czy jak wolisz będących na bani jest bezsensowne i nie poprawia bezpieczeństwa na drodze.
                            • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 15:10
                              > A wracając do tematu alkoholu. Uważam że wydawanie pieniędzy na łapanie rowerzy
                              > stów mających 0,3 promila czy jak wolisz będących na bani jest bezsensowne i ni
                              > e poprawia bezpieczeństwa na drodze.

                              wiec policja ma przestac kontrolowac rowerzystow? bo skad ma wiedziec czy ma on 0.3 czy 0.6 bez zatrzymania i kontrolowania? Czy to znaczy, ze ma wypuszczac tych ponizej 0.5? bo takie zachowanie pociagnie za soba komentarze kierowcow, ze moze im tez powiekszyc do 0.5
                              pewnie tez mozna wyciagnac jakies statystyki ile ledzi zabili pijani kierowyc majacy ponizej 0.5, ile ponizej promili a ile powyzej 2
                              i wtedy mozemy statystycznie stwierdzic, ze nawet 1 promil jest ok
                              tylko czy chcemy isc ta droga?
                              prowo mamy jakie mamy i trzego je egzekwować
                              • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 15:18
                                Dlatego uważam że powinno zmienić się prawo. Można wprowadzić podobne rozwiązania jak w Niemczech. Tam mają bardziej liberalne podejście do rowerzystów jak to określasz na bani i z tego powodu nie ma armagedonu ma drogach.
                                • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 15:24
                                  czyli tam mozna byc dowolnie pijanym na rowerze? bo szczerze nie wiem
                                  mi osobiscie takie podejscie sie nie podoba
                                  bo co bedzie ze skuterami, motorami? gdzie jest granica?
                                  • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 15:32
                                    Nie napisałem przecież że można być dowolnie pijanym na rowerze. Kierowcy mają tam limit 0,5 promila rowerzyści 1,6.
                                    • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 15:38
                                      tylko u nas jest ten problem, ze kazdy mysle ze 0.2 to moze nie wyjdzie.
                                      jak podniesiemy do 0,5 bedzie jeszcze gorzej
                                      Ja tylko nie rozumiem czemu tak bardzo chcesz jezdzic po alkoholu na rowerze? Pijesz nie jezdzisz i tyle. Mozna sie bawic bez alkoholu, albo bez roweru :P
                                      • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 15:52
                                        W którym miejscu napisałem że chcę jeździć po alkoholu na rowerze?
                                        • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 15:54
                                          samspade napisał:

                                          > W którym miejscu napisałem że chcę jeździć po alkoholu na rowerze?

                                          no fakt nie napisale, ale bardzo ci to przeszkadza
                                          wiec skoro nie chcesz to juz nic nie rozumiem
                                          • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 17:04
                                            > no fakt nie napisale, ale bardzo ci to przeszkadza
                                            > wiec skoro nie chcesz to juz nic nie rozumiem
                                            Nie napisałem że chcę jeździć na rowerze po alkoholu ale bardzo mi to przeszkadza. Jednocześnie piszę że łapanie rowerzystów na bani to sztuczne nabijanie statystyk i marnowanie pieniędzy.
                                            Rzeczywiście niewiele rozumiesz.
                                            • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 18:07
                                              ot cale twoje/wasze tlumaczenie
                                              nie chcesz jezdzic po alkoholu, ale przeszkadzaja ci przepisy i policja lapiąca pijanych rowerzystow
                                              to chyba komentarza nie wymaga
                                              • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 18:33
                                                Przeszkadzają mi złe przepisy. Nietrzeźwi* rowerzyści nie stanowią największego zagrożenia na naszych drogach, natomiast stanowią o nabijaniu statystyk policji o nietrzeźwych kierujących. Podobnie sprawa ma się z z wieloma innymi przepisami. Np. Nie zażywam narkotyków ale nie chcę mieć zabranego prawa jazdy za znikomą ilość jakiejś substancji zawartej w leku dostępnym w aptece.
                                                * Nietrzeźwi - mający ponad 0,5 promila we krwi.
                                                Oto komentarz.
                                                • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 19:20
                                                  mamy za duzo pijanych kierowcow, wiec zwiekszy granice dopuszczalnej ilosci alkoholu
                                                  za duzo uczniow nie zdaje matury - obnizmy próg
                                                  zamiast uczyc, edukowac, lepiej omijac
                                                  jakie to polskie
                                                  • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 19:48
                                                    Z twoich postów w ciągu dwóch dni dowiedziałem się że:
                                                    Bractwo odpowiada za powstające korki w miejscach gdzie wcześniej ich nie było. Nie podałeś żadnego przykładu gdzie bractwo miało wpływ na te inwestycje że powstają korki. Nie powiedziałeś również w jaki sposób mogło by wpłynąć na te projekty by powstały korki.
                                                    Twierdzisz ciągle że bractwo zmusza ludzi do przesiadki na rowery. Jako przykład podajesz odpowiedź na twierdzenie że w mieście rzekomo ogranicza się możliwości parkingowe a "Przecież samochodu nie wezmę na plecy, ani nie złoże na pół"
                                                    Dowiedziałem się że ludzie mieszkający w blokach i kamieniach w mieście to osoby z małymi ambicjami. Ciekawą informacją była również informacja o tym że osoby które mogą przychodzić do pracy w t-shircie są ludźmi do łopaty. Jako ciekawostkę podaję twój cytat "również typowe zachowanie dla bractwa brak argumentów to obrażanie i zmiana tematu".
                                                    Teraz pod moją wypowiedzią produkujesz jakieś bzdury o zwiększaniu limitu alkoholu dla kierowców, zmniejszaniu wymagań dla uczniów, coś o nieedukowaniu.
                                                    Skwituję to również twoi cytatem:
                                                    znajdz mi wypowiedz gdzie tak napisalem! a jak nie to przepros za pisanie bzdur!
                                                  • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 20:17
                                                    samspade napisał:

                                                    > Z twoich postów w ciągu dwóch dni dowiedziałem się że:
                                                    > Bractwo odpowiada za powstające korki w miejscach gdzie wcześniej ich nie by
                                                    > ł
                                                    o. Nie podałeś żadnego przykładu gdzie bractwo miało wpływ na te inwestycj
                                                    > e że powstają korki. Nie powiedziałeś również w jaki sposób mogło by wpłynąć na
                                                    > te projekty by powstały korki.

                                                    bractwo za nic nie odpowiada, bo to nie oni buduja drogi, ale do kazdej inwestycji dorzucaja swoje trzy grosze i zawsze na gorsze kierowca. Sa za zwerzaniem, wysepkowaniem, ograniczaniem predkosci, zamykaniem ulic. Popieraja debilne rozwiazania przez, ktore tworza sie korki


                                                    > Twierdzisz ciągle że bractwo zmusza ludzi do przesiadki na rowery.

                                                    a o czym caly czas piszemy? ze roweram mozna jezdzic w zime, lato, do pracy, na wakacje, po zakupy i z cala rodzina. Dlatego jak bedziecie robic na zlosc kierowca, to bedzie w polsce dania

                                                    >Jako
                                                    > przykład podajesz odpowiedź na twierdzenie że w mieście rzekomo ogranicza się m
                                                    > ożliwości parkingowe a "Przecież samochodu nie wezmę na plecy, ani nie złoże na
                                                    > pół"

                                                    to nie ja napisalem


                                                    > Dowiedziałem się że ludzie mieszkający w blokach i kamieniach w mieście to osob
                                                    > y z małymi ambicjami.

                                                    to tez juz bylo wyjasniane. nie dla kazdego szczytem marzen jest m3 w bloku i rowerek do pracy


                                                    > Ciekawą informacją była również informacja o tym że osoby
                                                    > które mogą przychodzić do pracy w t-shircie są ludźmi do łopaty.

                                                    ten przyklad podal ktos inny. ja pisalem, ze w garniturze ciezko jest jezdzic w upaly, deszcz czy mroz i snieg

                                                    >Jako ciekawos
                                                    > tkę podaję twój cytat "również typowe zachowanie dla bractwa brak argumentów to
                                                    > obrażanie i zmiana tematu".

                                                    bo tak sie koncza wszystkie rozmowy z czlonkami bractwa na forum. z kilku tez/punktow odpowiadaja na jedna, potem obrazaja i odwracaja kota ogonem

                                                    > Teraz pod moją wypowiedzią produkujesz jakieś bzdury o zwiększaniu limitu alkoh
                                                    > olu dla kierowców, zmniejszaniu wymagań dla uczniów, coś o nieedukowaniu.

                                                    ty za to chcesz zwiekszenia limitu alkoholu dla rowerzystow, choc sam nie prowadzisz
                                                    zakaz badan na obecnosc narkotykow, choc sam nie cpasz
                                                    ale alkurat te rzeczy ci przeszkadzaja. co za przypadek....

                                                    > Skwituję to również twoi cytatem:
                                                    > znajdz mi wypowiedz gdzie tak napisalem! a jak nie to przepros za pisanie bz
                                                    > dur!

                                                    co z tego co napisalem nie jest prawda?
                                                  • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 20:33
                                                    Popieraja debilne rozwiazania przez, ktore tworza sie korki Które to rozwiązanie popierane przez bractwo powodują korki?
                                                    Dlatego jak bedziecie robic na zlosc kierowca, to bedzie w polsce dania PO pierwsze znowu piszesz do mnie w liczbie mnogiej. Po drugie czym innym jest twierdzenie że rowerem można jeździć w każde warunki od zmuszania kogokolwiek do tego.
                                                    to nie ja napisalem Nigdzie tak nie twierdziłem. Ale odpowiedź na to stwierdzenie użyłeś jako argumentu.
                                                    nie dla kazdego szczytem marzen jest m3 w bloku i rowerek do pracy Nie wynika to wcale z braku ambicji, może zwykła wygoda. Można też jechać autobusem bądź samochodem do pracy.
                                                    ten przyklad podal ktos inny "zgadzam sie, ludzie do lopaty tez sa potrzebni" napisałeś to dzisiaj o 14:34
                                                    bo tak sie koncza wszystkie rozmowy z czlonkami bractwa na forum. z kilku tez/punktow odpowiadaja na jedna, potem obrazaja i odwracaja kota ogonem Więc sam wziąłeś z nich przykład
                                                    zakaz badan na obecnosc narkotykow, choc sam nie cpasz Skwituję to twoim cytatem :znajdz mi wypowiedz gdzie tak napisalem! a jak nie to przepros za pisanie bzdur!
                                                    co z tego co napisalem nie jest prawda?
                                                    Pomysł na podniesienie limitu alkoholu we krwi dla kierowców, obniżenie progu na maturze zaniechanie edukacji, teraz dodałeś kolejne kłamstwo o zakazie narkotestów.
                                                  • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 21:10
                                                    samspade napisał:

                                                    > Popieraja debilne rozwiazania przez, ktore tworza sie korki Które to ro
                                                    > związanie popierane przez bractwo powodują korki?

                                                    przyklad pierwszy z glowy - strefa 30

                                                    > Dlatego jak bedziecie robic na zlosc kierowca, to bedzie w polsce dania
                                                    > PO pierwsze znowu piszesz do mnie w liczbie mnogiej.

                                                    boli cie ze stawiam cie na rownie z nimi?

                                                    >Po drugie czym innym jest
                                                    > twierdzenie że rowerem można jeździć w każde warunki od zmuszania kogokolwiek
                                                    > do tego.

                                                    wlasnie tu jest caly problem. bractwo chce jak najgozej dla kierowcow, a ich jedyna alternatywa jest - jedz rowerem
                                                    a potem twierdzisz podobnie jak oni, ze nikt nie zmusza do roweru?
                                                    kolejny raz to pisze na tym forum, ale widze, ze jak grochem o sciane

                                                    > to nie ja napisalem Nigdzie tak nie twierdziłem. Ale odpowiedź na to st
                                                    > wierdzenie użyłeś jako argumentu.
                                                    > nie dla kazdego szczytem marzen jest m3 w bloku i rowerek do pracy Nie w
                                                    > ynika to wcale z braku ambicji, może zwykła wygoda. Można też jechać autobusem
                                                    > bądź samochodem do pracy.

                                                    mozna, i mozna nie chciec mieszkac w bloko tylko w domu, tylko to tez nie na reke bractwo, bo wtedy trzeba dojezdzac samochodem

                                                    > ten przyklad podal ktos inny "zgadzam sie, ludzie do lopaty tez sa potrz
                                                    > ebni" napisałeś to dzisiaj o 14:34

                                                    bo sa potrzebni, zawsze byli i zawsze beda. nie widze w tym nic zlego ani dziwnego

                                                    > bo tak sie koncza wszystkie rozmowy z czlonkami bractwa na forum. z kilku te
                                                    > z/punktow odpowiadaja na jedna, potem obrazaja i odwracaja kota ogonem
                                                    Więc
                                                    > sam wziąłeś z nich przykład

                                                    mozesz rozwinac?

                                                    > zakaz badan na obecnosc narkotykow, choc sam nie cpasz Skwituję to twoi
                                                    > m cytatem :znajdz mi wypowiedz gdzie tak napisalem! a jak nie to przepros za pi
                                                    > sanie bzdur!

                                                    Autor: samspade 18.04.12, 18:33
                                                    Np. Nie zażywam narkotyków ale nie chcę mieć zabranego prawa jazdy za znikomą ilość jakiejś substancji zawartej w leku dostępnym w aptece.

                                                    > co z tego co napisalem nie jest prawda?

                                                    > Pomysł na podniesienie limitu alkoholu we krwi dla kierowców,

                                                    nigdzie nie napisalem, ze to pomysl rowerzystow. Po prostu uwazam, ze jak zaczniemy robic wyjatki to inny tez zaraz beda chcieli

                                                    > obniżenie progu n
                                                    > a maturze zaniechanie edukacji,

                                                    to moj komentarz do twojego pomyslu rozwiazania problemu duzej ilosci pijanych rowerzystow. Zamiast edukowac, ze to zle, chcesz zmieniac prawo. Podobnie zrobiono z matura - kiedys trzeba bylo miec 60% teraz 30%

                                                    > teraz dodałeś kolejne kłamstwo o zakazie narkot
                                                    > estów.

                                                    faktycznie, moja pomylka, nie pisales o zakazie narkotestow, a o zmianie prawa, tak bys mógł z wynikiem pozytywnym dalej jezdzic
                                                  • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 19.04.12, 13:33
                                                    A gdzie ta strefa 30 obowiązuje? i w jaki sposób powoduje ona korki od jej wprowadzenia
                                                    To gdzie mnie stawiasz w ogóle mnie nie interesuje. Pokazuje tylko twoją nieznajomość gramatyki języka polskiego.
                                                    O ludziach do łopaty napisałeś w odniesieniu że niektórzy mogą jechać w t-shitach. Gdyby ktoś był złośliwy mógłby napisać że wielu tych mieszkających pod miastem i muszących być w pracy w garniturze pracuje jako ochroniarze w markecie. I nie ma w tym nic złego i dziwnego.
                                                    Na szczęście nie jestem złośliwy
                                                    > faktycznie, moja pomylka, nie pisales o zakazie narkotestow, a o zmianie prawa,
                                                    > tak bys mógł z wynikiem pozytywnym dalej jezdzic.
                                                    Dla porównania moja wypowiedź: Nie zażywam narkotyków ale nie chcę mieć zabranego prawa jazdy za znikomą ilość jakiejś substancji zawartej w leku dostępnym w aptece Było to podane jako przykład złego prawa.
                                                    Ilustracja problemu
                                                    poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,11526669,Zazyl_tabletke_przeciwbolowa__straci_prawo_jazdy_.html
                                                    Stale kłamiesz, przekręcasz wypowiedzi, brak ci rzeczowych argumentów.
                                                  • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 19.04.12, 14:02
                                                    samspade napisał:

                                                    > A gdzie ta strefa 30 obowiązuje? i w jaki sposób powoduje ona korki od jej wpro
                                                    > wadzenia

                                                    ty juz sie jasno zdefiniowales, ze bractwo nie ma na nic wplywu, wiec nie mozna miec do nich zastrzerzen. z takim podejsciem dalsza dyskusja z toba nie ma sensu


                                                    > O ludziach do łopaty napisałeś w odniesieniu że niektórzy mogą jechać w t-shita
                                                    > ch.

                                                    tobie jak i rowerzysta ciezko zrozumiec, ze niektorzy do pracy musza przychodzic czysci, odpowiednio pachnący (nie potem), wyprasowani, itd
                                                    rower jako srodek lokomocji tego nie ulatwia, zeby nie powiedziec uniemoliwia
                                                    ale podobnie jak wyzej, nie jestes w stanie tego zrozumiec

                                                    > Gdyby ktoś był złośliwy mógłby napisać że wielu tych mieszkających pod mias
                                                    > tem i muszących być w pracy w garniturze pracuje jako ochroniarze w markecie. I
                                                    > nie ma w tym nic złego i dziwnego.

                                                    pewnie tak jest, tylko co to ma do rzeczy?


                                                    > > faktycznie, moja pomylka, nie pisales o zakazie narkotestow, a o zmianie
                                                    > prawa,
                                                    > > tak bys mógł z wynikiem pozytywnym dalej jezdzic.
                                                    > Dla porównania moja wypowiedź: Nie zażywam narkotyków ale nie chcę mieć zabran
                                                    > ego prawa jazdy za znikomą ilość jakiejś substancji zawartej w leku dostępnym w
                                                    > aptece Było to podane jako przykład złego prawa.
                                                    > Ilustracja problemu
                                                    > poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,11526669,Zazyl_tabletke_przeciwbolowa__straci_prawo_jazdy_.html

                                                    jeden przypadek w 38milionowym kraju i trzeba zmieniac prawo. A moze on sie po prostu glupio tlumaczy - podobnie z alkoholem i jablkami zjedzonymi przed jada....

                                                    > Stale kłamiesz,

                                                    GDZIE sklamalem?

                                                    > przekręcasz wypowiedzi

                                                    co najwyzej interpertuje po swojemu podobnie jak ty

                                                    > brak ci rzeczowych argumentów.

                                                    no tu mnie zables, bo jezeli ty uzywasz argumentow, ze w dani jezdza na rowerach to i my musimy, to faktycznie ciezko mi z toba dyskutowac

                                                    powoli meczy mnie ta dyskusja, wracaj na swoj rower i do bractwa, do ktorego nie nalezysz i daj ludziom zyc tak jak chca, a nie tak jak sie tobie podoba
                                                  • samspade Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 19.04.12, 16:08
                                                    Gdzie kłamiesz? przykład pierwszy z brzegu: zakaz badan na obecnosc narkotykow, choc sam nie cpasz.
                                                    Co do argumentów podałeś jako przykład inwestycji popieranej przez bractwo, która spowodowała powstanie korków w miejscu gdzie ich wcześniej nie było strefę tempo 30. Szkoda tylko że nie podałeś gdzie ta strefa jest wprowadzona.
                                                    A co do zaliczania mnie do grupy rowerzystów to zapamiętaj postulaty rowerzystów:
                                                    Tak dla strefy 70.
                                                    Podniesienie prędkości na ulicy Czarneckiego do 70 km/h.
                                                    Budowa obwodnicy zachodniej Radomia.
                                                    Budowa trasy NS.
                                                    Remont ulicy Wojska Polskiego.
                                                    Zignoruję również twoje zalecenie powrotu na rower i dalej będę jeździł samochodem.
                                                    Będę żył dalej tak jak chcę.
                                                    Zgodzę się z twoją jedną wypowiedzią. Ta dyskusja nie ma sensu. Powoli zaczynam zniżać się do twojego poziomu a tam pokonasz mnie doświadczeniem.
                                                  • Gość: Mieszkaniec Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! IP: 114.86.87.* 19.04.12, 16:21
                                                    > Powoli zaczynam
                                                    > zniżać się do twojego poziomu a tam pokonasz mnie doświadczeniem.

                                                    Nie znizasz sie, nie schlebiaj sobie, od poczatku jedziecie nisko (obaj), zaden z was chyba nie czyta tego co sam napisze :(
              • radomskieklimaty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 14:42
                ttty napisał:

                > to jak interpretować przykłady o tym, ze pijany rowerzysta nikomu nie zagraża?

                Nie nikomu, tylko statystycznie przeważnie samemu sobie więc jakby kara za grzech dokonuje się sama (wybacz dosadność). Znowu nie doczytałeś?
                • ttty Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! 18.04.12, 14:46
                  radomskieklimaty napisał:


                  > Nie nikomu, tylko statystycznie przeważnie samemu sobie więc jakby kara za grze
                  > ch dokonuje się sama (wybacz dosadność). Znowu nie doczytałeś?

                  statystyczne, a to ze w kilku wypadkach na 100 zabije bogu ducha winna osoba wam nie przeszkadza - nieistotne straty, wezne zeby mozna bylo jezdzic na rowerze po pijaku tak?

                  a co z pijanymi na slabo oswietlonych drogach osiedlowych jezdzacych od krawężnika do krawężnika. Statystyki nie obejmuja sytuacji, w ktorych tylko dzieki trzeźwości innych ucestnikow ruchu nie dochodzi do wypadkow. Ale rozumiem, ze takie sytuacje wam rowniez nie przeszkadzaja, bo nie ma ich w waszych statystykach
                  • radomskieklimaty Brak powietrza szkodzi 18.04.12, 14:54
                    ttty napisał:

                    > radomskieklimaty napisał:
                    >
                    >
                    > > Nie nikomu, tylko statystycznie przeważnie samemu sobie więc jakby kara z
                    > a grze
                    > > ch dokonuje się sama (wybacz dosadność). Znowu nie doczytałeś?
                    >
                    > statystyczne, a to ze w kilku wypadkach na 100 zabije bogu ducha winna osoba wa
                    > m nie przeszkadza - nieistotne straty, wezne zeby mozna bylo jezdzic na rowerze
                    > po pijaku tak?
                    >
                    > a co z pijanymi na slabo oswietlonych drogach osiedlowych jezdzacych od krawężn
                    > ika do krawężnika. Statystyki nie obejmuja sytuacji, w ktorych tylko dzieki trz
                    > eźwości innych ucestnikow ruchu nie dochodzi do wypadkow. Ale rozumiem, ze taki
                    > e sytuacje wam rowniez nie przeszkadzaja, bo nie ma ich w waszych statystykach

                    Nie ma również w "naszych statystykach" jak to pijany wsiadając na rower wystraszy starszą panią i ta zejdzie na zawał oraz, że przez jego chuch dziecko dostanie śmiertelnego ataku astmy. Takie przypadki pewnie można w tysiącach liczyć.
                    Weź się ogarnij i przestań mącić. Jedź do lasu i się przewietrz, ale wyjdź na chwilę z auta. Dla mnie koniec dyskusji.
                    • ttty Re: Brak powietrza szkodzi 18.04.12, 15:03
                      radomskieklimaty napisał:


                      >
                      > Nie ma również w "naszych statystykach" jak to pijany wsiadając na rower wystra
                      > szy starszą panią i ta zejdzie na zawał oraz, że przez jego chuch dziecko dosta
                      > nie śmiertelnego ataku astmy. Takie przypadki pewnie można w tysiącach liczyć.
                      > Weź się ogarnij i przestań mącić. Jedź do lasu i się przewietrz, ale wyjdź na c
                      > hwilę z auta. Dla mnie koniec dyskusji.

                      widac, ze nigdy nie jezdiles wieczorem samochodem po osiedlu, albo jeszcze gorzej na wsi. Pijani rowerzysci to na prawde plaga.
                      I powinno ich sie scigac rownie surowo jak kierowcow. Nie wiem tylko czemu tak Ci przeszkadza karanie pijanych rowerzystow?
      • Gość: Ja Re: Ten kto płaci ten WYMAGA !!! won rowerzyści!! IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.12, 10:59
        Jesteś bardzo przenikliwy, żądając aby rowerzyści się opodatkowali. Według ciebie rowerzysta nie płaci podatków ? A nie przyszło ci do głowy, że rowerzysta może użytkować a w praktyce użytkuje też samochód ? Auto Casco od rowerów ? Może jeszcze podatek od wzbogacenia ? Auto casco dotyczy pojazdów mechanicznych a nie rowerów, hulajnóg itp. Zresztą wielu kierowców nie wykupuje AC, bo ich nie stać a ty chcesz aby rowerzyści je posiadali Co do postulatu wprowadzenia rejestracji rowerów oraz kontroli trzeźwości rowerzystów, jakoby nie kontrolowanych w tym zakresie nie będę zajmował stanowiska, bowiem idiotyczne tezy nie wymagają ustosunkowania się.
        • Gość: Adam Ech czytaj uważnie i ze zrozumieniem!!!! IP: *.radom.pilicka.pl 20.04.12, 10:00
          Gdzie mówiłem o AC???? no gdzie??? Ja chcę aby rowerzyści mieli OC ( to w kontekście wypadków przez nich powodowanych i braku możliwości uzyskania odszkodowania - za wgięcia czy zadrapania...). Poniżej jest kopia mojego wpisu:Mam dość kapuścianych głów domagających się aby budowę ścieżek finansowali kierowcy - niech się CYKLIŚĆI opodatkują i sobie ścieżki rowerowe budują ( i najlepiej nie wzdłuż dróg -bo chyba chcą oddychać świeżym powietrzem a nie spalinami!!!). I jak zawsze domagam się obowiązku wprowadzenia rejestracji dla rowerów i obowiązkowego OC na rowery. Od Policji domagam się aby od rowerzystów wymagali i egzekwowali odpowiedni stan techniczny i wyposażenie a także kontrolowali trzeźwość ( to w kontekście 9 super pijanych rowerzystów w ostatnim weekendzie w Radomiu)
    • czarniradom List: Mam już dość marudzenia i dyktatury rower... 18.04.12, 11:05
      "Coraz częściej mam wrażenie, że Bractwo Rowerowe zaczyna terroryzować miasto swoimi skargami, apelacjami, protestami w nawet najbardziej błahych sprawach i tylko czekać, kiedy założą własne ramię zbrojne."
      Przynajmniej ktoś w tym mieście walczy o swoje i innych sprawy. A, że pan Pawłowski pilnuje interesu i chce, by było do ostatnich szczegółów dobrze wykonane to uważam, iż jest to normalne i w każdym normalnym kraju nikt by w tym nie przeszkadzał. Skargi, protesty, apelacje - właśnie tylko takim sposobem da się wymęczyć coś u władz miasta. Niestety. Teraz liczy się skuteczność.

      "Do czego zmierzam? Ludzi poruszających się na co dzień na dwóch kółkach jest w Radomiu odsetek. Nieważne, jak bardzo marzy o tym pan Pawłowski - rower nie stanie się w naszym mieście podstawowym środkiem transportu."
      Ten fragment podniósł mi ciśnienie we krwi do tego końca, że aż chciałbym zobaczyć jak osoba, która napisała ten list wygląda... Człowieku, panie... Chyba nie uprawiasz żadnego sportu a już na pewno nie jeździsz pan na rowerze. Znając życie, odwozisz nawet własne dzieci samochodem do szkoły, już na starcie zabijając w nich naturalną potrzebę poruszania się. Ale do sedna... Odsetek ludzi? A właśnie, że cyklistów jest masa a wręcz RZESZA jakby to jeden ze słynnych kabaretów powiedział. Rozumie to choćby Francja czy Holandia. Dużeee państwa Europy. Idąc dalej. Stale rosnące ceny paliw powodują, że ludzie chcąc wybrać się do pracy, zastanawiają się nad rowerem. Bardzo zdrowe podejście. Może ty, drogi panie masz dużo pieniędzy, ale nie wszyscy je mają. Ponadto w godzinach szczytu, chcąc przejechać przez miasto samochodem czy autobusem (sam korzystam ze wszystkich środków transportu), czas często jest absurdalnie długi. Z południa na gołębiów półtorej godziny autobusem, samochodem oczywiście krócej, ale w tym czasie można by już być w połowie drogi do Warszawy bądź dalej. WIĘC w tym miejscu rower staje się niezwykle przydatnym środkiem do błyskawicznego poruszania się po mieście. Nie wspominając już o tym, że promuje się zdrowy tryb życia. Niestety, pan Pawłowski wytyka wciąż błędy, gdyż mądre głowy partaczą już budowane ścieżki. Pomijając materiał, który się sypie albo jest niekiedy tylko złego koloru jak sam pan mówił. Przede wszystkim przy każdej nowej budowanej drodze, powinien być obowiązek stworzenia również ścieżki rowerowej. Nie jest sztuką zrobić jeden krótki odcinek. One tworzyć powinny naturalny ciąg. Dlatego też jak już coś się robi, to powinno to robić się z głową. Przykład: Na ulicy Warszawskiej mamy ścieżkę rowerową. Nagle wjeżdżając w Malczewskiego znika. Co ciekawsze, przy rektoracie Politechniki Radomskiej dopiero co została zrobiona nowa droga. Piesi mają mnóstwo miejsca na chodniku. Znalazło się nawet miejsce na pas zieleni. Na ścieżkę dla rowerzystów już nie... Dalej. Tylko fragment ulicy Kościuszki posiada ścieżkę. Ciągnie się on przez 1905 roku, ale ledwie do skrzyżowania z młodzianowską. Dalej, GDZIE JEST ZROBIONA NOWA DROGA. Przy lidlu itd. nie ma ścieżki. A zaczyna się ona zaraz znowu w okolicach borek. BEZSENSOWNIE NALEŻY ZEJŚĆ Z ROWERU bądź jeździć między ludźmi, omijać krawężniki, wjeżdżać na ulicę i robi się CHAOS oraz NIEBEZPIECZNE SYTUACJE. Bardzo mnie to irytuje. A przecież chodzi o to, by wybudować ścieżkę przyjazną dla rowerów. A nie fragmentaryczną, gdzie trzeba ciągle kombinować i się denerwować, zsiadać z siodełka. PODSUMOWUJĄC TEN FRAGMENT: ROWERZYSTÓW JEST BARDZO DUŻO I CORAZ WIĘCEJ. NIC PAN NA TO NIE PORADZI. PROSZĘ WIĘC NIE SIAĆ FERMENTU. CENTRUM MIASTA POWINNO BYĆ ZAMKNIĘTE DLA RUCHU SAMOCHODÓW, A UDOSTĘPNIONE PIESZYM i ROWERZYSTOM. NIE ZNASZ PAN REALIÓW DUŻYCH MIAST.

      "To jakaś paranoja. Dlaczego idąc tym tropem w równym stopniu nie liczymy się ze zdaniem na przykład rolkarzy? Ci to dopiero nie mają gdzie jeździć, bo na chodniku nie bardzo, a ze ścieżek są prawnie przeganiani."
      Tym fragmentem pan się ośmiesza. Trudno, żeby z wózkiem i na rolkach jechać po ścieżce rowerowej. Sama nazwa wskazuje, że to ścieżka a ponadto to co napisał pan, to paranoja faktycznie. Chcąc być ironicznym, no cóż. Na głupie pytanie, głupia odpowiedź: rolkarze nie postulują o swoje prawa...

      "Tymczasem sam pan Pawłowski niejednokrotnie na internetowych forach namawiał do łamania prawa poprzez omijanie ścieżek, które jego zdaniem są wykonane nie dość dobrze, bo np. mają zbyt wysoki (o 5, czy tam 10 centymetrów) krawężnik."

      Te szczegóły a jakże istotne... Sam je omijam, będąc jednym z wielu cyklistów. Trudno sobie łamać szprychy na takich progach. Jak ścieżka rowerowa to ścieżka rowerowa.

      "Bardzo chciałbym jako kierowca móc jechać po chodniku, zamiast po niezwykle dziurawym Wojska Polskiego. Równie mocno chciałbym móc pchać wózek z dzieckiem nie po nierównym chodniku, ale gładkiej jak stół ścieżce, która przecież dla BR i tak nie jest dość dobra, bo kolor nawierzchni się nie zgadza."

      To niech pan walczy o swoje prawa. Co do wózków już się wypowiadałem. Pozostawię więc bez komentarza dalszą część.

      "Piesi natrętnie włażą na ścieżki rowerowe, spacerują po nich, jeżdżą na rolkach. A kierowcy, z tymi to w ogóle jest zabawa! Piraci, pierwszeństwo wymuszają, trąbią. Diabły wcielone. I jakoś dziwnie zdają się nie zauważać, że także i rowerzyści potrafią pędzić na złamanie karku w dół Żeromskiego przeganiając ludzi, a gdy zapali się "czerwone", z uśmiechem na ustach zjechać z ulicy na chodnik."

      Proszę się nie popłakać przypadkiem. Istny Dzień Świra. Zgadzam się z panem w tym fragmencie. Kierowcy samochodów to naprawdę diabły wcielone. Może jest inaczej? Co do rowerzystów, jakoś radzić sobie muszą niestety, skoro są spartaczone zrobione już ścieżki, bądź gdy jest ich całkowity brak. Ot, taki niekończący się sucharek.

      "Dla infrastruktury rowerowej robi się w naszym mieście naprawdę dużo. Może nie w takim tempie, w jakim powinno to być robione, ale przecież zaczynamy od zera. Nie od razu Rzym zbudowano. Nie od razu te ścieżki będą idealne, "wyścigowe". Ale będą, stopniowo coraz więcej."

      Ot i tu się pan myli. Bo powinno to być robione w porządnym tempie. Od wykonawców, władz trzeba wymagać. Oni są dla nas, a nie my na ich zachcianki. Tu jest właśnie błędne myślenie Polaków i Radomian, skoro mowa o naszym podwórku. Ścieżki nie muszą być wyścigowe, bo i nie takie mają pierwotne w założeniach przeznaczenie. Niestety to, że kilku dzieciaków czasami sieje popłoch, to już nie sprawa Bractwa a zwyczajnie policji i pilnowania przez nich przepisów. Rowerzysta to przecież też uczestnik ruchu pełnoprawny i z takim samym oczywiście prawem w drugą stronę od niego powinno się wymagać spełniania przepisów.

      "Chciałbym bardzo, żeby nasze kochane Bractwo potrafiło kiedyś coś pochwalić, zamiast chodzić wszędzie z lupą i fotografować najdrobniejsze nawet usterki. Tyle, że to chyba nie leży w ich mentalności. To taki typowy, radomski marazm. Dlatego uważam, że jeśli wkrótce dla kontrastu nie powstanie Bractwo Pieszych i Kierowców, to na dobre pogrążymy się w tej rowerowej dyktaturze marudzenia i czerwonego betonu."

      Życzę, aby tego samego pan wymagał od siebie. Przestał marudzić a wziął się do pracy.

      Temu, kto ewentualnie przeczytał mój komentarz dziękuję i pozdrawiam. Jednocześnie zaznaczając, że nie mam nic wspólnego z Bractwem Rowerowym ani nawet osobiście nie znam jednego jego członka. Jestem jednak mieszkańcem tego miasta i ciężko nie zareagować na tego typu wypociny nie prowadzące do niczego a tylko zakłócające działania ludzi, którzy faktycznie czynami a nie słowami robią coś pożytecznego. Za ewentualny chaos w wypowiedzi proszę wybaczyć.
      Poruszam się czasem pieszo, czasem autem, czasem busem, czasem rowerem a nawet hulajnogą a do sprawy i tak podchodzę z rozsądkiem. Panu życzę innego spojrzenia, niż zza kółka zapewne niemieckiego auta.
      • gelerth35 Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 22.04.12, 20:45
        pitagor 03.04.12, 21:51 Odpowiedz
        Dla mnie wyznacznikiem, że akcja jest słuszna jest np. liczba tzw. lajków przy artykule - obecnie jest ich 49. Ostatnio żaden artykuł w radomskim wydaniu nie osiągnął takiego wyniku. Mało tego _ŻADEN_ nie zbliżył się nawet do 10.

        Ten powyżej właśnie przekroczył 20. I co? Nadal jest zbyt mało istotny żeby guru B(u)ractwa zabrał głos i ustosunkował się do zawartych w nim zarzutów? Nieładnie Panie pitagor..... Wszyscy chcecie żeby była tutaj druga Kopenhaga, a mnie osobiście bardzo podoba się Walencja i stosunek tamtejszych rządzących do rowerów. Co kraj to obyczaj....
        • pitagor Re: List: Mam już dość marudzenia i dyktatury row 23.04.12, 21:43
          Odpowiedziałem:
          radom.gazeta.pl/radom/1,48201,11560651,Bractwo_Rowerowe__Dzialamy_nie_tylko_dla_siebie.html
    • Gość: Robocik Czy bractwo to wydział straży miejskiej? IP: *.radom.vectranet.pl 23.04.12, 19:32
      Cyt. "...kiedy założą własne ramię zbrojne...". Znaczy przestaną współpracować ze strażą miejską?
      Moim zdaniem oni szkodzą miastu podsycając nienawiść wobec kierowców czy pieszych. Nie przejmowałbym się tak bardzo ponieważ radom taki jest. Pracy zespołowej tutaj nigdy nie będzie.
      • Gość: AVO Re: Czy bractwo to wydział straży miejskiej? IP: *.radom.vectranet.pl 25.04.12, 22:43
        Oczywiście brawo dla autora - składny i mądry tekst. Rozszumieli się od nam ostatnio chłopcy od pedałów i nawet nie zauważyliśmy, kiedy weszło to w fazę szaleństwa. Spora w tym wina władz miasta. W tym przypadku powinny one zastoswać metodę - grzecznie wysłuchać i zapomnieć. Nie wiem jak można było dopuścić, żeby dzieciaki miały wpływ na tworzenie infrstruktury drogowej, nawet tylko przez perfidne utrudnianie realizacji.
        Sam uwielbiam jazdę na rowerze, mam dość wypasioną "dwukólkę", ale dla mnie to relaks i dbałość o zdrowie. Ale jak już kiedyś pisałem - odkąd zobaczyłem jak brat Zaborowski wsiada na rower w garniturku przy 20 stopniowym mrozie - przekonałem się, że komuś chyba puszczają uszczelki pod kopułą... Dodam, że te ich rowery są najczęściej mocno byle jakie, więc jest to raczej pasja robienia ludziom na złość niż fascynacja rowerami. Skąd w nich tyle złości? Czyżby te trudne czasy aż tak niszczyły łagodność obyczajów?
        I na koniec powiem tak - na rowerze jeżdżę namiętnie od dziecka, w tym przez kilka lat wyczynowo. Uwielbiam to, ale nie wyobrażam sobie jak można jeździć rowerem po ścieżkach rowerowych? Przecież to niebezpieczne i niedorzeczne! Przestańmy więc nakręcać koniunkturę pedałowym braciom i zacznijmy pisać o kulturze jazdy na rowerze i o przyjemnościach jakie z tego płyną.
        Aaa... Wszystkim tym, którzy sięgają do przykładów duńskich, holenderskich i innych, przypominam, że to jest Polska i mamy tu swoją słowiańską kulturę i zwyczaje. Od dwudziestu lat próbują nam tu ze wschodu robić zachód, ale nic z tego nie wychodzi. I nie wyjdzie!
        • gregory_z_radomia Re: Czy bractwo to wydział straży miejskiej? 25.04.12, 23:02
          : ) ja widziałem ostatnio Zaborowskiego w ten weekend z nie sprzyjającą pogodą, kiedy padał deszcz ze śniegiem. "Ostro" pedałował na ulicy Traugutta pod górkę. Ale odziwo nie był ubrany w garnitur.
          • Gość: Grzesiu_pierodoła Re: Czy bractwo to wydział straży miejskiej? IP: *.free.aero2.net.pl 26.04.12, 07:56
            Grzesiu Melepeto widzę, że lubisz się pośmiać z innych, może zatem pośmiejemy się i z ciebie? Nadal chodzisz sr... z psem na boisko dziewiątki? Nadal po swoim partnerze nie sprzątasz gówien? Takie zachowanie chyba nie przystoi pracownikowi HDI Asekuracja? A może masz inne zdanie na ten temat?
          • Gość: Odziwo Re: Czy bractwo to wydział straży miejskiej? IP: 67.159.5.* 26.04.12, 08:49
            A waliłeś konia na gorąco w krzakach czy już potem w domu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja