Gość: www.bron1926.prv.p
IP: 80.249.4.*
22.06.04, 12:42
JAKA PRZYSZŁOŚĆ BRONI?
2004-06-21 21:55:44 - Autor: FC_Mszczonow - Drukuj - Wyślij e-mailem
Jakie perspektywy na przyszły sezon? Cel jest oczywisty: wyrwanie się z
regionalnej V ligi, awans wyżej i przerwanie pechowej passy.
Metoda osiągnięcia celu? Mogą być trzy. Pierwsza to postawienie na młodzież.
Tą metodę wypróbowano w ubiegłym sezonie i rundzie jesiennej- bez dobrego
skutku. Drugi – to wzmocnienie młodego składu doświadczonymi piłkarzami w
każdej z formacji. Tak zrobiono wiosną- Wrobel, Jackowski, Stępniewski –
dobrze wzmocnili swoje formacje. Przydałby się jeszcze napastnik. Można
pogdybać, co byłoby, gdyby takie wzmocnienia nastąpiły już na początku
sezonu.
Wreszcie trzeci wariant- oparcie drużyny na doświadczonych piłkarzach-
wzmocnieniach klubu, a do składu stopniowo wchodziliby młodzi piłkarze,
którzy jednak i już teraz dobrze radzili sobie w drużynie. Dla nich powinna
być stworzona drużyna rezerw, grająca na początku w klasie B. W tej drużynie
nabieraliby doświadczeni i ogrania. Przegrany mecz z Błonianką w którym
wystapiły rezerwy to dowód, że młodzi powinni ogrywać się w niższej lidze, by
płynnie wejśc do pierwszej drużyny, bez znacznego osłabiania jej Byłoby to
pewne novum- w historii Broni nie było chyba drugiej drużyny, nawet w
najlepszych czasach. Jednak drużyny rezerw posiadają przeciwnicy Broni:
Mszczoniwanka, Żyrardowianka, Mazur, jak i drużyny z niższych lig- Plon
Garbatka. W stworzeniu drugiej drużyny mogłaby pomóc fuzja- np. z Zamłyniem,
czy Betą Radom. Dobry skład pierwszej drużyny ciągnąłby klub do góry. W
minionym sezonie udanym było posunięcie sprowadzenia piłkarzy, którzy nie
mieścili siew składzie Radomiaka. Może warto byłoby rozejrzeć się w innych
klubach regionu: Mazowszu, Kozienicach, Radomiaku, ale także w drużynach
niższych lig, w których nie brakuje dobrze zapowiadających się piłkarzy. Już
teraz Broń radziłaby sobie w czwartej lidze- czego przykładem są niedawni
przeciwnicy- Piaseczno i Szydłowianka, które mocno osadziły się w środku
tabeli.
Młodym piłkarzom przydałoby się aktywne wsparcie w czasie meczu bądź ze
strony reżysera gry na boisku, bądź aktywnego doradcy z ławki rezerwowych. W
wielu klubach sprawdza się wariant młodego, energicznego, ambitnego, nawet
grającego trenera. Tacy młodzi trenerzy byli zawodnicy sprawdzają się na
obserwowanym przeze mnie łódzkim podwórku: Andrzej Kretek w Stali Głowno, T.
Muchiński w Widzewie II.
To są wizje, należy pamiętać o realiach- przede wszystkim finansowanych..
Pieniądze- to sponsorzy, dobra polityka finansowa, a nawet uczciwie kupowane
bilety przez kibiców, co też ma swoje znaczenie. Niestety plany trzeba
mierzyć na możliwości i oczekując zmian – też o tych możliwościach trzeba
pamiętać. I tak na plus trzeba zapisać stabilną sytuację klubu, wypłacane na
czas wynagrodzenia, co nie zawsze zdarza się w pierwszej lidze.
Czekamy do sierpnia na nowe rozgrywki. Nie można przespać okresu przygotowań,
mocny ruch należy do władz klubu. . Trzeba mieć nadzieję, na dobre
wykorzystanie przerwy , wzmocnienie zespołu i awans do IV ligi. Na to liczą i
czekają kibice , którzy są ze swoim zespołem na dobre i złe.