Po interwencji ekologów wstrzymano prace na Mic...

14.08.12, 09:49
Nie bedzie oczka, nie bedzie komarow...Ekoterroryzm kwitnie.
Blisko mojego bloku jest takie syfiarskie oczko wodne - komarow zatrzesienie, bloto masakryczne. Szkoda ze nikt nie wpadl na taki genilany pomysl jak zasypanie tego syfu. 10 metrow dalej jest las kabacki - naprawde ptaki maja gdzie zyc, ale wracajac do zdania drugiego - ekoterroryzm ma sie dobrze
    • Gość: abc Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.12, 11:06
      To nie żaden ekoteroryzm - oczko miało być jedynie zmniejszone ale nie likwidowane. Ja tam komarów z tego stawu jakoś nie zauważyłem. Szkoda, że inwestor zasypał je "po cichu" i raczej zostało go mniej niż miało być.
      • Gość: Janek z Pancernych Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 14.08.12, 12:17
        Na Malczewie jest, a właściwie był Staw Malczewski. Zbiornik wodny o wiele większy, siedlisko ptaków, ryb,płazów i pięknych skorupiaków. Kiedy staw zamarzał spod lodu widać było wielkie małże. Teraz jest zasypywany, zarasta i leży w nim mnóstwo śmieci. Aż dziw bierze, że żaden z "radomskich ekologów" jak ich nazywają dziennikarze Gazety nie chlapnie nawet paszczą na ten temat. Ciekawe dlaczego? No fakt, nikt na nim nic nie buduje. Nie ma możnego inwestora, którego można by szantażować w mediach.
        Tak samo było w przypadku terenu radiostacji na Wacynie. Jak kupił teren ktoś, kto che zainwestować, nagle "radomscy ekolodzy" ożywają, wybudzają się ze snu, bo pojawia się ktoś z kasą.
        Dla mnie nie ma wątpliwości co jest motywem dla tych mieszaczy. Zakłamanie, obłuda, chciwość, bezpodstawny opór.
        • Gość: Janek z Pancernych Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 14.08.12, 12:26
          Dodam jeszcze, że "radomskim ekologom" nie przeszkadza zaśmiecanie lasów, wylewanie ścieków z szamb do rowów przydrożnych na nieskanalizowanych osiedlach, palenie odpadów w piecach. Nie słyszałem jeszcze o żadnej rzeczowej inicjatywie podjętej przez tych "obrońców środowiska" w powyższych sprawach. Może jakiś program, który dofinansuje któryś z funduszy centralnych lub unijnych by napisali i wdrożyli? Może zajęli by się edukacją społeczeństwa?
          Nie! Zero działań konstruktywnych. Destrukcja. Kij w szprychy. Ale wkładany tylko gdy przyjeżdża ktoś drogim rowerem.
          Czy na tym polega działalność na rzecz ochrony środowiska? Może Gazeta zweryfikowała by nieco swoje podejście do tych ludzi zamiast bezkrytycznie wielbić ich nagłaśniać ich "inicjatywy".
          • Gość: abi Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.12, 15:09
            Otóż to, moi sąsiedzi notorycznie palą śmieci w piecach, kominkach, w dzień, w nocy. Trzeba szczelnie zamykać okna, bo tak śmierdzi plastikiem, a Straż Miejska rozkłada ręce...
            • Gość: samsam Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: 194.50.110.* 14.08.12, 16:26
              ja tam widzę tylko takie okazy jak lumpus pospolitus, siedlisko ale meneli z opojami, stado kapsli, gatunek wyrzuconych plastikowych butelek i reklamówek i mało popularny okaz (bo jednak wyzbierany) gatunek butelek zwrotnych. o petach nie wspomnę ...
          • Gość: a propo Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.12, 23:42
            Może jakiś progr
            > am, który dofinansuje któryś z funduszy centralnych lub unijnych by napisali i
            > wdrożyli?
            Ci tez mieszali przy oczku i dwie banki na program zdobyli
            • Gość: a propo Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.12, 23:44
              Ci własnie www.emys.info.pl/
        • Gość: def Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.12, 17:45
          polecam przyroda.radom.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=159:szczeuja-wielka-gatunkiem-wymarym-w-radomiu-&catid=50:aktualnoci&Itemid=102
          co do reszty ci radomscy ekolodzy zgłaszali wszystkie te tereny do studium radomia w roku 1999 był czas aby wszystko zrobić porzadnie nie odwracaj więc kota ogonem, co do zaśmiecania lasów to nie są kompetencje "radomskich e4kologów" których zresztą niem bo sa przyrodnicy, obrońcy praw zwierząt itp. a le ekologów nie ma bo nie posiadamy stosownej uczelni a w niej stosownej katedry lub zakładu.
          • Gość: Janek z Pancernych Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 14.08.12, 18:29
            Tutaj bym się nie zgodził.
            Po pierwsze o tym, że zniszczono stanowisko szczeżui napisał ktoś tam na stronie internetowej. I tyle. Żadnych interwencji w Gazecie, urzędach czy prokuraturze. A w przypadku obecności jakiegoś kosaćca czy innego kwiatka w oczku wodnym na Michałowie wszystko to się odbywało. Chodzi mi o to, że działania "obrońców przyrody" są niewspółmierne do szkód, niejednakowe wobec wszystkich zagrożeń i dziwnie nasilają się gdy mamy do czynienia z bogatym inwestorem.
            Co do "kompetencji radomskich przyrodników" to też sobie ustalają je wybiórczo i "chronią" to, co im akurat pasuje chronić. Niestety wspomniana przez Ciebie szczeżuja nie miała tyle szczęścia co kosaciec rosnący na działce dewelopera. Chociaż jak można się dowiedzieć z podlinkowanego wpisu na stronie internetowej stanowisko szczeżui było ostatnim takim stanowiskiem w Radomiu, a kosaćce rosną w co trzecim ogródku...
            Albo się chroni stanowiska przyrodnicze kompleksowo i z równą mocą walczy o zachowanie wszystkich cennych miejsc, albo wybiera się co nam pasuje i prowadzi krucjatę przeciw inwestorom. To drugie jest bardziej nośne medialnie więc w tych wypadkach krzyk "ekologów" jest dziwnie donośniejszy!
            Po trzecie przecież jest w Radomiu odpowiednia uczelnia wyższa kształcąca w kierunkach związanych z ochroną środowiska - PWSOŚ na Zubrzyckiego. Pewnie tamtejsze środowisko naukowe to w jakimś sensie środowisko ekologów... ;)
            • Gość: def Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.12, 19:03
              Nie wiem czy działania mierzysz swoja miarą jesli tak to wiem jaki cel ci przyświeca. Po drugie wszystko co napisałeś to zwykła demagogia i tyle takie tam wyciaganie zabki i motylka , a na przeciwnej szali stawianie człowieka, oczywiscie xczłowiek nie jest proszony o oddanie zycia tylko o cofniecie się o kroczek, albo załatwienie wszystkiego zgodnie z prawem.
              Inie ma co robić zadymy bo jesli chodzi op oczko to najprawdopodobniej złamano prawo i o przestrzeganie tego prawa chodzi, jeli ja dostałem mandat za przekroczenie prędkości to go płacę a nie mataczę, że ciemno było znaków nie widziałem i tyle. Koniec złamałem prawo ponoszę konsekwencje. Inwestor mógł zrobić wszystko zgodnie z prawem i w swietle obowiązujacego prawa włos by mu nie spadł z głowy. Ale tego nie zrobił pomimo kilkakrotnych próśb straży miejskiej, a późnie policji, uznał, iż albo mu sie to opłaca lub też to prawo nie dotyczy jego i tyle to cała istota tej sprawy, doczepianie do tego pobocznych wątków to zwykłe zamydlanie oczu.
            • Gość: przyrodnik_radom Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.08.12, 20:59
              Szanowny Janku z Pancernych,
              przyznać muszę, że trudno przejść obojętnie obok twoich postów. Piszesz dużo, elokwentnie, gładko się czyta, ale niestety... nieprawdę. Czuję się zatem w obowiązku by wyjaśnić Ci kilka fundamentalnych kwestii.
              1. Próbujesz sugerować, że "radomscy ekolodzy" (to pojęcie jest nadużywane, jeśli można to wolimy - "przyrodnicy") wybierają sobie za cel tylko bogatych inwestorów, a wiadomo co za takim założeniem może się kryć. Muszę jednak rozwiać Twoje podejrzenia. Nikt z nas nie "zarobił" jeszcze ani złotówki na naszych "interwencjach". Wręcz przeciwnie - do interesu tylko dokładamy - siły, czas i niejednokrotnie niemałe środki finansowe. Nie wiem też czy wszystkim użytkownikom forum wiadomo, ale KPRR jest jedynie stowarzyszeniem zwykłym - oznacza to, że działa na zasadach wolontariatu i nie może uzyskiwać żadnych przychodów. Nikt z nas nie jest zatrudniony, aktywnie działa zaledwie garstka. Każdy ma swoje prace, rodziny, obowiązki, a to co robimy dla Przyrody, robimy w naszym prywatnym czasie wolnym. Podczas gdy jeden ogląda tv, gra w gry komputerowe, jedzie na ryby itd. my nasz czas prywatny poświęcamy by spróbować zachować resztki dzikości w naszym regionie. I nie chodzi tu wcale o rozgłos, a że akurat tak się składa, że działania nasze dotykają często bogatych inwestorów, to łatwo wytłumaczyć - jak pojawia się ktoś z kapitałem, to zwykle inicjuje intensywne działania mające na celu tenże kapitał rozmnożyć (co zrozumiałe w gospodarce wolnorynkowej). W takiej sytuacji czasem zdarza się jednak, że "zapomina" o obowiązujących przepisach prawa. My wtedy tylko te przepisy przypominamy.
              2. Piszesz o krucjacie i szantażowaniu inwestorów w mediach. Nie wiem skąd takie wnioski, ale chyba się "nieco" pomyliłeś. Trzeba Ci wiedzieć, że organizacje ekologiczne nie mają w Polsce kompetencji do, jak to się szumnie określa, "blokowania" inwestycji (chyba, że przykują się do drzewa, ale tegośmy jeszcze nie praktykowali). Zatrzymać inwestycje mogą tylko kompetentne w tych sprawach organy administracji rządowej czy samorządowej, organy ścigania, czy sądy powszechne i administracyjne, a nie ekolodzy. Ekolodzy jedynie wskazują na uchybienie prawa i naruszenia obowiązujących przepisów, a że często mają rację, to pluć mogą sobie w brodę tylko inwestorzy, którzy tych przepisów nie dochowali. Gdyby wszystko było zgodnie z prawem, to po prostu wszyscy mieliby święty spokój. I jak w takiej sytuacji jakiś organ roboty wstrzyma, to na kim się wszystko skupia? Tak tak, dobrze myślisz - na "ekologach", "ekologach" którzy jedynie wskazali palcem - "tu się źle dzieje", reszta należy już do właściwych władz, w kopetencjach których jest stanie na straży ładu prawnego w kraju.
              3. Piszesz też o wybiórczości interwencji. Jak już pisałem, działamy w ramach wolontariatu, w swoim prywatnym czasie i za prywatne środki i nie jesteśmy dużą organizacją, jak np. OTOP, które zatrudnia kilkadziesiąt osób na etacie! Przez to nie jesteśmy w stanie być wszędzie i wszystkim się zająć (choć wiemy, że wielu mieszkańców Radomia tego od nas oczekuje). Dlatego skupiamy się na sytuacjach najbardziej newralgicznych, gdzie może w krótkim czasie dojść do nieodwracalnych zniszczeń. Trzeba Ci też wiedzieć, że nawet te największe międzynarodowe i krajowe organizacje ekologiczne - jak piszesz - "nie chronią stanowisk przyrodniczych kompleksowo i z równą mocą walczy o zachowanie wszystkich cennych miejsc", bo po prostu nie dałyby rady. Każda organizacja obiera sobie pewien obszar działania, na którym się skupia. My zajmujemy się przyrodą (głównie ochroną gatunkową dzikożyjących roślin, zwierząt i grzybów), a więc pojęciem węższym niż środowisko. Wobec tego nie angażujemy się w kwestie wylewania ścieków, czy palenia w piecach, gdyż są to aspekty typowo środowiskowe. Poza tym tego typu naruszenia występują zazwyczaj w rozproszeniu i nie doprowadzają do szybkiego unicestwienia jakiegoś fragmenu środowiska, a jedynie sukcesywnie je "podtruwają". Oznacza to, że nie wymagają podejmowania doraźnych interwancji, a raczej rozwiązań kompleksowych, do których wdrażania my nie mamy upawnień, z kilku powodów które przytaczałem wyżej. Nie zmienia to faktu, że i w kwestiach środowiskowych (głównie wylewania ścieków) kilka razy występowaliśmy.
              I muszę Cię też zaskoczyć - prowadzimy interwencje także formalne, obecnie uczestniczymy w prawie 10 postępowaniach, zarówno administracyjnych, jak i karnych, w których występujemy w obronie przyrody. Pewnie moglibyśmy w większej liczbie, ale jak już pisałem - wszystko robimy w ramach wolontariatu, w przywatnym czasie wolnym, mając także ograniczone zasoby osobowe.

              I na koniec zarzucasz, że nie zajmujemy się edukacją społeczeństwa. No i znowu kulą w płot. Zajrzyj choćby tutaj przyroda.radom.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=431:europejskie-dni-ptakow-w-radomiu&catid=53:relacje&Itemid=104
              Przy okazji zapraszam już na tegoroczną edycję Europejskich Dni Ptaków (w październiku) - będziesz miał okazję "w realu" poznać strasznych radomskich ekologów i zweryfikować jakież to oni mają te kompetencje.
              z pozdrowieniami, KPRR
              • Gość: Jola Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 15.08.12, 10:07
                A ILU EKOLOGOM NALEŻAŁOBY WYKONAĆ BADANIA PSYCHIATRYCZNE BY SIĘ PRZEKONAĆ , ŻE ZA BARDZO SIĘ WYGŁUPIAJĄ A ILE RAZY SWOIM BZDURNYMI WYWODAMI TRAFIAJĄ NA GŁUPKÓW REALIZUJĄCYCH ICH BZDURNE ŻĄDANIA KOSZTEM SPOŁECZEŃSTWA ?
                • Gość: Jola II Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 15.08.12, 10:18
                  KAŻDY EKOLOG RADOMSKI POWINIEN SIĘ WYLEGITYMOWAĆ, CZY MA PRAWIDŁOWO POUKŁADANE POD CZASZKĄ I DOPIERO PO TYM MÓGŁBY BYĆ DOPUSZCZANY DO GŁOSU.
                  POZA TYM WIEDZA POWINNA BYĆ UDOKUMENTOWANA !
                  CZY "EKOLOG" TO TYTUŁ HONOROWY CZY NADAWANY (samorządnie lub przez kolesiów) ?
                  • Gość: EKO sympatyk Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 15.08.12, 11:02
                    Kto powinien się wreszcie zająć bezpańskimi psami, Których ilość znacznie zwiększyła się w ostatnim czasie? Nadmiernie żabami zajmują się ekolodzy, ptakami też a psami - często dokuczliwymi bardziej niż żaby i ptaki?
                    • Gość: Joko Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 15.08.12, 11:10
                      Ilość bezpańskich kotów przekracza już wszelkie granice przyzwoitości i to ważniejszy dla mieszkańców Radomia problem niż pomnik prezydenta. Koty gnieżdżą się już w komorach silnikowych samochodów mogąc wywołać ich awarię i w konsekwencji wypadki drogowe.
                      • Gość: przyrodnik_radom Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.08.12, 12:13
                        Doprawdy nie pojmuję skąd u części z Państwa taka nienawiść do wszystkiego co żyje wokoło. Zaiste bardzo to chrześcijańskie. Teraz z kolei uderzacie w udomowione - psy i koty, a wszystko mierzycie swoją miarą - by Wam żyło się dobrze, dostatnio, by nic Wam nie zakłócało spokoju egzystencji. A wystarczy zapytać, skąd wzięły się te wszystkie bezdomne psy i koty? Marsjanie je podrzucili, a może Amerykanie, jak stonkę. Otóż nie, to Wasi pobratymcy, inni ludzie, do tego doprowadzili swoją nieodpowiedzialnością. A teraz najłatwiej się wyżyć na samych zwierzętach. Ja bym proponował, żeby jednak najpierw zająć się ludzmi, za których sprawą się to stało.

                        I nie rozumiem też stwierdzenia, że żaby, ptaki, psy są "dokuczliwe". A w jakiż to sposób one "dokuczają"? No czegoś takiego to jeszcze nie słyszałem. Zaraz się dowiem, że też porywają niemowlęta.
                        Mają takie samo prawo by żyć, i jeżeli ktoś tu komuś "dokucza" to raczej my im, a nie odwrotnie.
                      • Gość: kaczy Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 15.08.12, 13:29
                        No to jak w końcu Janek z Pancernych czy Jola zdecyduj się wreście
                • Gość: gamoń Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.12, 11:29
                  Rozumiem, ze konstytucja i ustawa o ochronie przyrody to "BZDURNE WYWODY" ekologów (czyli posłów RP) , a interesy społeczeństwa (jakiej jego części) realizuje inwestor kolejnych bloków ?
    • emigrant_zarobkowy Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M 15.08.12, 12:15
      Niestety ale to prawda, dla tych terrorystów, ważniejsze jest życie żabek i komarów niż ludzi.
      Ich KOSZTOWNe fanaberie utrudnia wiele inwestycji.
      • Gość: def Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.12, 12:28
        To życie ilu ludzi przez tych terorystów jest zagrożone w przypadku oczka konkretnie ?
        • Gość: Janek z Pancernych Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 15.08.12, 17:51
          Go osoby kryjącej się pod nickiem def.
          Nikt nie zginie, ani nikt nie ucierpi bezpośrednio z powodu ekoterrorystów.
          Istotą ekoterroryzmu w wydaniu radomskim jest narzucanie swojej woli większości przez nielicznych. A konkretnie to jest tak. Na Michałowie większość z mieszkańców ma w nosie czy w oczku żyją perkozy, żaby, czy rośnie tak kosaciec, czy cokolwiek innego. Oni chcą uporządkować ostatni taki fragment przestrzeni na osiedlu, gdzie rośnie co chce, w większości chwasty, walają się odpady a pijaczki korzystając z osłony krzaków popijają tam pośledniej jakości trunki.
          Znalazł się ktoś, kto chce zainwestować i okiełznać ten dziki kawałek mokradeł. Dostał warunki do spełnienia i pewnie je spełni. Ale prace zostały wstrzymane bo ktoś z lornetką wypatrzył tam jakieś ptaszyska i zioła. Ptaków nikt nie zabije. Zmienią lokum i będzie im znacznie lepiej nad Pacynką, lub Mleczną, która przepływa nieopodal.
          A ludzie w zielonych moro, z lornetkami i w śmiesznych kapeluszach, których nikt nie gani za ich pożyteczne podglądackie hobby, postanowili narzucić całej reszcie swój punkt widzenia i położyć tamę działalności wrednych i zachłannych developerów.
          Na dodatek nie podpisują się z imienia i nazwiska, kryją się za określeniem "radomscy ekolodzy" i dopiero sprowokowani na forum podlinkowują swoją stronę internetową, przez co wiemy z kim mamy do czynienia.
          Podsumowując. Nikt wam nie mówi co oglądać, co podglądać. Prowadźcie sobie swoje akcje i fotografujcie, dokumentujcie, edukujcie (choć tu chyba nie można wiele dobrego powiedzieć o was). Nie podsrywajcie jednak innych, którzy chcą zrobić coś dobrego, popieranego przez większość zainteresowanych mieszkańców, coś ponad Wasze zainteresowania i na pewno ponad Wasze oczekiwania od życia.
          • emigrant_zarobkowy Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M 15.08.12, 18:33
            Dziękuje za wyjaśnienie, miejmy nadzieje, że zrozumiał. Miejmy nadzieje, że Ci terrorysci co szukają czegoś abstrakcyjnego w rejonie lotniska, niedlugo skończą i nikt nie będzie miał juz pomysłow na opóźnianie otwarcia lotniska.
          • Gość: przyrodnik_radom Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.08.12, 18:38
            No i z kim tu dyskutować? Sami Państwo, uczestnicy forum, oceńcie.
            Ja podaję konkretne argumenty, Ty populistyczne frazesy, bo ekoterroryzm (wiesz w ogóle co to znaczy?), bo ekolodzy, bo ptaszki, bo moro, bo podsrywanie (?).
            Naprawdę szkoda czasu na dyskusję z Tobą. Prezentujesz typowo antropocentryczną postawę, cechującą się głęboko zakorzenioną ignorancją do całego otoczenia, z którą trudno rozmawiać, bo zawsze możesz wyciągnąc z rękawa asa - "bo to przecież ludzie są najważniejsi", i niestety wielu Ci przyklaśnie.

            Podkreślę jedynie, że chodzi nam tylko o jedno - o najzwyklejsze PRZESTRZEGANIE OBOWIĄZUĄCEGO PRAWA, nic więcej.

            A jeśli oczekujesz podpisania się z imienia i nazwiska, to może najpierw podpisz się sam Janku z Pancernych, co? Bo tak to można Cię określić tylko jednym przymiotnikiem - żenujący!
            • Gość: Luki Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 15.08.12, 19:39
              Do: def. Ksywka "Janek z pancernych" znaczy, że użytkownik jest bardzo odporny na rzeczowe argumenty. Znasz określenie "zakuty łeb"? Ty dyskutujesz z "pancernym łbem":) On nie rozumie tego co przeczytał w artykule i nie rozumie Twoich wpisów. Szkoda trudu.
          • Gość: def Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.12, 19:56
            a konkretnie masz jakieś ankiety i wiesz kto jesat za , a kto przeciw bo pierwsi podnieśli jednak krzy mieszkańcy osiedla, którzy zresztą byli oburzeni że ma stać tam kolejna Biedronka, czy to prawda tego akurat nie wiem niemniej śmiem wątpić czy większość popiera działania dewelopera który jak mniemam występuje w jej obronie. Ludzie zresztą byli oburzeni że na oczach dzieci zasypuje się wodę w której pływają małe kaczki , które akurat w tym okresie nie miały najmniejszych szans nav opuszczenie stawu. Nikt zresztą nie teroryzuje dewelopera wskazuje jedynie iż ZŁAMANO OBOWIĄZUJACE PRAWO. JAKIE ONO BY NIE BYŁO JEST I SKORO ZYJEMY W PAŃSTWIE PRAWA TO OBOWIĄZUJE ON ZAROWNO ZWYKLEGO KOWALSKIEGO JAK I TAKIEGO CZY INNEGO INWESTORA KTÓRY MOZE BYC NAWET ZBAWCĄ CAŁEGO OSIEDLA MICHAŁOW NIEMNIEJ JAKO PRAWORZADNY OBYWATEL POWINIEN SIĘ DO NIEGO DOSTOSOWAĆ.
            • Gość: Maryjan Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.play-internet.pl 15.08.12, 20:32
              Dobrze, że użyłeś CAPSLOCKA, inaczej bym nie zrozumiał... kim jesteś.
              • Gość: kaczy Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.radom.vectranet.pl 15.08.12, 21:12
                dajcie sobie spokój i wystąpcie do prokuratury o udostępnienie danych tych nicków janka joli i inych (pewnie zreszta to ta sama osoba) w związku ze zniesławianiem i tyle
                • Gość: Maryjan Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.play-internet.pl 16.08.12, 00:39
                  Które zwroty uważasz za obraźliwe? Mozesz zacytować?
            • Gość: abc Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.12, 12:04
              Pierwsi sprawą zasypywania (w tajemnicy) tego stawu zajeli się mieszkańcy osiedla - to jest akurat fakt.
    • Gość: def Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.12, 10:36
      cała ta historia przypomina to co działo się w Krakowie jak pewnie i w innych miejscach w Polsce właściwie to prawidłowość pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2306,article,5343
      • Gość: przyrodnik_radom Re: Po interwencji ekologów wstrzymano prace na M IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.08.12, 23:42
        Niestety, z przykością muszę stwierdzić, że masz rację. W większości przypadków (choć są też pozytywne wyjątki) deweloperka w Polsce ma sobie za nic przyrodę, traktując ją jedynie jako jedną z przeszkód w drodze po zysk i wchodząc z butami gdzie tylko się da, a co bardziej zatrważające, za nic ma również przepisy prawa powszechnie obowiązujące z tego zakresu. Na szczęście (bardzo) powoli zmienia się podejście władzy sądowniczej do tych kwestii i coraz częściej zapadają wyroki skazujące, a przypomnieć wypada, że np. przestępstwo z art. 35 ustaw o ochronie zwierząt zagrożone jest karą nawet do 3 lat pozbawienia wolności, więc "nie w kij dmuchał".

        A do czego prowadzą nierozważne inwestycje przekonać możemy się nie szukając daleko, ale w samym Radomiu. Wystarczy zajrzeć na użytek "Bagno" przyroda.radom.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=357:duy-ug-uytek-ekologiczny-qbagnoq&catid=84:powiat-radomski&Itemid=148
        Tam, na podmokłej łące przy samym użytku, jakiś deweloper pobudował piękne osiedle bliźniaczych domów. I wydawałoby się, że wszystko ładnie, pięknie, ale... wystarczy zapytać o zdanie ludzi, którzy nieopatrznie się tam sprowadzili. Teraz bowiem płaczą i narzekają, gdyż bagno (niemal dosłownie!) wchodzi im do domów (piwnic). Wilgoć, przykry zapach, grzyb, ogólnie zły mikroklimat do życia. I nie dziwota, bo była to podmokła łąka, gdzie żadne osiedle nie miało prawa powstać! No ale deweloper zarobił i to najważniejsze!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja