płatny angielski w ramach bezpłatnych zajęć

12.09.12, 08:27
Witam- czy zgodne z prawem jest, aby szkoła podstawowa organizowała PŁATNE lekcje języka angielskiego dla dzieci z klasy 0, które mają odbywać się w godzinach, które zgodnie z planem nauczania są normalnymi godzinami nauki?? Dodam, że te dzieci które nie będą chodzić na te zajęcia będą zabierane przez Panią na świetlicę, która podobno i tak jest przeludniona i żeby się tam dostać, potrzeba przynieść pieczątkę o zatrudnieniu?? Widać szkole tak zależy na współpracy z tą szkołą językową, że w tym przypadku będzie przyjmowac dziecko bez pieczątki...a co jak moje dziecko nie będzie chodzić na angielski i nie chcę je zostawiac na świetlicy?
    • Gość: szkoda Re: płatny angielski w ramach bezpłatnych zajęć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.12, 15:15
      Dodatkowy (płatny) angielski powinien odbywać się poza czasem obowiązkowych zajęć przedszkolaków, w czasie przeznaczonym na zabawę. I oczywiście nikt nie powinien zmuszać tych dzieci, które nie uczestniczą w zajęciach do przechodzenia na świetlicę. To na zajęcia j. ang. powinny wychodzić do innej sali te dzieci, które chca w nich brać udział. Jeśli przedszkole/szkoła nie ma na to warunków, rodzice nie powinni się na to zgadzać. Dlaczego? Bo skutek jest przewidywalny - dzieci które męczą się w przepełnionych świetlicach w końcu wymuszają niejako na rodzicach zapisanie na angielski. I tak, dla świętego spokoju, rodzice płacą, a w szkołach nadal trwa wolna amerykanka . . . . .
      Dalej ciągnąc ten temat - a dlaczego tak się dzieje? Może pozwólmy na zamknięcie kolejnych szkół - będzie jeszcze więcej problemów z wolnymi salami, klasy będą 40-osobowe, bo dziś 30 to za mało, uczniowie będą się uczyć do 18 żeby się zmieścić w tych szkołach które jeszcze nie zostały zamknięte .....
      Kolejne pytanie - do czego to doprowadzi? Ano do powstawania szkół prywatnych, za ciężkie czesne będą lepsze warunki....
      Tylko kogo na to stać?
      Smutne to, że walczymy o swoje stołki, awanse, pomniki, lokaty w różnej maści bankach, o prawa dla kochających inaczej, dla nie kochających w ogóle, o drzwi do lasu, o tysiące innych mniej lub bardziej istotnych rzeczy, a o naszych milusińskich tak łatwo zapominamy. Poszła/poszedł do szkoły - fajnie, jest parę godzin spokoju. A że maluszek siedzi przerażony wsród trzydziestu innych i - jak z prostej matematyki wynika - nie ma szans na to żeby pani poświęciła mu więcej niż PÓŁTOREJ MINUTY podczas jednej lekcji - to juz nas nie obchodzi. Niech sobie biedaczyna radzi. Bedziemy się zastanawiać potem - kiedy już wywalczymy święto poziomki i pomnik biedronki. Kiedy już nasze dziecię będzie miało nerwicę, lęk przed szkołą i obrzydzenie do nauki.
      Ponarzekajmy sobie w tym czasie na szkoły, dyrekcję, nauczycieli i pozwólmy sobie wmówić że wszystko to ich wina.
      Jakoś nie widzę tu na forum postów walczących o GODNE WARUNKI nauki dla naszych dzieciaków.....
      • max-kom Re: płatny angielski w ramach bezpłatnych zajęć 14.09.12, 15:37
        wątki są ale zainteresowanie niestety małe :-(
      • max-kom Re: płatny angielski w ramach bezpłatnych zajęć 15.09.12, 08:59
        i widać że w tym wszystkim nie chodzi o dobro dzieci tylko o ujadanie na siebie nawzajem - niestety

        Wszyscy chowają głowy w piasek a ja nie odpuszczę zmian w prowadzonych w klasach z innowacją pedagogiczą - pływanie - bez mojej zgody i wiedzy. Bo gdybym wiedziała że to taka lipa będzie już w sierpniu to miałabym jeszcze wybór. Ale nikt nie raczył rodziców poinformować o zmianach w świadczeniu usług - bo po co ?
        • Gość: szkoda Re: płatny angielski w ramach bezpłatnych zajęć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 19:09
          nie czytałam wątku dotyczącego nauki pływania, ale jeśli jest to innowacja - to wszystko jasne - ktoś doastaje za to dodatkowe pieniądze, więc resztę ma w d....użym poważaniu. Z rodzicami i uczniami włącznie. Tyle że tych rodziców zainteresowanych tematem - podobnie jak innymi związanymi ze zmianami w szkolnictwie - jest drastycznie mało. Każdy woli ponarzekać na szkołę zamiast coś w temacie zrobić. A przecież teraz rodzice mogą naprawdę mieć duży wpływ na to co się w szkole dzieje i ich opinia musi być brana pod uwagę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja