Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku

05.11.12, 21:16
Zarząd Presspubliki, wydawcy "Rzeczpospolitej" zdecydował o losie autora tekstu o trotylu wykrytym przez prokuratorów na wraku Tupolewa. Cezary Gmyz został zwolniony. Według nieoficjalnych informacji zwolniono też kierownictwo gazety.

Chciałbym teraz zobaczyć minę najmniejszego terrorysty w kraju, który podpala społeczeństwo oraz prawdziwegoradomianina, który twierdził, że Rzepa nie przyznaje się do błedu i nic nie odszczekuje, że to nie jest wpadka :)

Co teraz powiedzą fanatycy PiSu? Tusk zadzwonił do wydawcy i kazał ich zwolnić?
Na miejscu wydawcy zatrudniłbym na pełen etat największego śledczego IV RP czyli Antoniego Macierewicza. Sprzedaż tego brukowca wzrosłaby lawinowo. Każdy chciałby się pośmiać czytając jego wypociny.

Polska została ukarana za to, że chciano w Smoleńsku rozpocząć kampanie wyborczą, teraz czeka nas kolejna kara za uprawianie polityki "na grobach" tragicznie zmarłych. Niektórych nawet takie doświadczenia niczego nie uczą. Do koryta, do koryta. Wojna!
    • Gość: KLAWO JAK CHOLERA Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.radom.vectranet.pl 05.11.12, 21:38
      Czy Ty robaczku tak mało wiesz czy tylko udajesz.
    • Gość: KLAWO JAK CHOLERA Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.radom.vectranet.pl 05.11.12, 21:53
      W naszym kraju zaczynają dziać się dziwne rzeczy.
      Popełnił prawdopodobnie "samobójstwo" z-ca naczelnika wydziału kryminalnego mazowieckiej Policji.
      Bez udziału osób trzecich?

      Co teraz powiedzą fanatycy PiS-u?

      • Gość: Fanatyk Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.play-internet.pl 05.11.12, 22:12
        Fanatycy napiszą, że to kolejny brutalny atak i nie podadzą stosownych argumentów tylko będą chcieli zmienić temat tak jak Ty to robisz.
      • Gość: Żarłacz biały Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 22:19
        Samobójstwo , jak wynika z definicji, popełnia się bez udziału.
      • leming.nr1 Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 05.11.12, 23:48
        Gość portalu: KLAWO JAK CHOLERA napisał(a):

        > W naszym kraju zaczynają dziać się dziwne rzeczy.
        > Popełnił prawdopodobnie "samobójstwo" z-ca naczelnika wydziału kryminalnego maz
        > owieckiej Policji.
        > Bez udziału osób trzecich?
        >
        > Co teraz powiedzą fanatycy PiS-u?
        >

        To pewnie ten sam zabójczy samobójca co się zakręcił koło Blidy.
    • leming.nr1 Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 05.11.12, 23:54
      www.rp.pl
    • Gość: Zyzio Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.play-internet.pl 06.11.12, 08:10
      Fikcyjni "informatorzy odmówili złożenia dokumentów", które miały uwiarygodnić artykuł o trotylu :) Nic nowego. Od kilku lat słyszymy z ust dziennikarzy PiSowskich i samych polityków tej partii: "Wiemy, to z pewnego źródła", "Wybitni specjaliści potwierdzają", "Ludzie o tym mówią", " Oczywista oczywistość". "Mamy na to dokumenty".

      - Teraz mamy potwierdzenie :)
      • Gość: wemur Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.radom.vectranet.pl 09.11.12, 20:54
        A czegóż to ? Strach ogarnął PO i tyle
    • Gość: Labiosa Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.vectro.com 06.11.12, 08:14
      Dla mnie zwolnienie Gmyza to kolejna podległość pod PO.

      TW "Loczek" dostał takie rozkazy jak sędziowie z Gdańska.

      To upadek IV władzy w Polsce o ile jeszcze w ogóle istniała.


      Nawet takie ścierwa piszący na zamówienie polityczne i piszący

      na zdecydowany rozkaz kierownictwa pewnej gazetowej szmaty

      nie tylko nie zwalniali dziennikarzy ale nawet ich nagradzali.

      Za kłamstwa, manipulacje i krzywdy jakich doświadczyła

      chociażby żona generała Błasika. Rozłam w społeczeństwie

      jest jeszcze większy. Medialne prorządowe ścierwa nawet się nie upomną

      o "kolegę" po fachu. Zacierają ręce i cieszą się że macki PO i Tuska sięgają

      nie tylko do wymiaru sądowniczego w Polsce

      ale nawet do - wydawałoby się - "niezależnych" mediów.
      • Gość: Zyzio Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.play-internet.pl 06.11.12, 08:23
        Dlaczego nikt już nie pisze o mgle i działach magnetycznych? Już się przejadło i teraz trendy jest trotyl? Co jeszcze skrywacie w rękawach tzw dziennikarze śledczy? Miarka się przebrała i dotarło do właściciela Rzepy kogo zatrudnia i dla kogo oni tak naprawdę pracują. Czasem trzeba się wykazać czymś głośnym, aby nie stracić poklasku. Nie ważne jest, że czyni się krzywdę przez manipulacje.
      • Gość: Breath Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.12, 09:20
        A teraz napij się wody , usiądź i głęboko oddychaj
        • leming.nr1 Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 06.11.12, 11:28
          Gość portalu: Breath napisał(a):

          > A teraz napij się wody , usiądź i głęboko oddychaj

          A potem niech się położy.
      • leming.nr1 Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 06.11.12, 11:45
        Gość portalu: Labiosa napisał(a):

        > ...wydawałoby się - "niezależnych" mediów.

        Pięknie to ująłeś - wydawałoby się "niezależnych" mediów. :)
        • Gość: Wolny dziennikarz Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.radom.vectranet.pl 07.11.12, 09:20
          No to teraz nasze kochane Słońce Peru może podać rękę panu Łukaszence i ustalić wspólne działania w celu dalszego rozszerzania kwitnącej w obu krajach demokracji.
          • leming.nr1 Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 07.11.12, 12:16
            Gość portalu: Wolny dziennikarz napisał(a):

            > No to teraz nasze kochane Słońce Peru może podać rękę panu Łukaszence i ustalić
            > wspólne działania w celu dalszego rozszerzania kwitnącej w obu krajach demokra
            > cji.

            U Łukaszenki idioto, to byśmy w tej samej celi siedzieli, więc nie pisz bzdetów.
            • emigrant_zarobkowy Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 07.11.12, 16:22
              Jak przez kilka lat Rzeczpospolita swoimi wiarygodnymi tekstami pluła w strone PO, PSL, SLD itp. to była cacy, jak nagle ktoś powiedział dość tych manipulacji to Rzeczpospolita to zło. Ciekawe co zrobicie jak o. Rydzyk rzuci coś w deseń "Czarownica" albo "Kurdupel". Obrazicie się? Zaryzykujecie?

              Jak prezes Jarosław twierdzi, że w tym kraju dziennikarze nie mogą pisać co chcą, to może ja nazwę się wielkim dziennikarzem i napisze jakieś ostre kłamstwa na jego temat. Kto mi zabroni? Przecież nie ujawnię przed żadnym sędzią swojego źródła. Uważajcie, bo ten wasz miecz, zacznie się odwracać w wasza stronę.
              • Gość: jitter Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.radom.vectranet.pl 07.11.12, 17:59
                Tekst jest prawdziwy tyle tylko, że nie przygotowano na czas interpretacji dla takich jak ty przygłupow.
                • Gość: Zyzio Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 18:12
                  To czemu juz nie wierzysz w sztucza mgle? Przeciez tak samo tej teorii broniliscie.
                • beata_ogien Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 07.11.12, 18:16
                  Więc ty jesteś jednym ze " źródeł" informacji Gmyza ?
                  • Gość: jitter Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.radom.vectranet.pl 07.11.12, 18:33
                    Nie trać czasu i szukaj dowodów na to, że zamachu nie było.
                    • leming.nr1 Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 07.11.12, 19:28
                      Gość portalu: jitter napisał(a):

                      > Nie trać czasu i szukaj dowodów na to, że zamachu nie było.

                      To jest wolska logika. Po co szukać dowodu na coś, czego nie było.
                      • Gość: Józef Bąk Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.radom.vectranet.pl 07.11.12, 20:07
                        I tu własnie jest twoje ograniczenie percepcji. Seremet dostał własnie takie zadanie.
                        • leming.nr1 Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 07.11.12, 21:01
                          Gość portalu: Józef Bąk napisał(a):

                          > I tu własnie jest twoje ograniczenie percepcji. Seremet dostał własnie takie za
                          > danie.

                          Jeżeli puszczasz bąka, to przynajmniej z sensem.
                          • Gość: Robotnik Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 01:13
                            Czy to jest pomówienie? Jeśli nie tzn, że zostało złamane prawo a Ty wiesz więcej niż inni wiec musisz złożyć zeznanie w ramach obywatelskiego obowiązku. ... eee to pomówienie, nie ruszysz dupska.
                        • Gość: serek Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.host.redstation.co.uk 08.11.12, 11:49
                          Nie tylko Tomasz Wróblewski i Andrzej Seremet. Tuż przed publikacją przez "Rzeczpospolitą" tekstu o trotylu na wraku tupolewa, spotkali się: właściciel gazety, jej redaktor naczelny i rzecznik rządu
                          • vater1958 Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 08.11.12, 13:02
                            Gość portalu: serek napisał(a):

                            "Nie tylko Tomasz Wróblewski i Andrzej Seremet. Tuż przed publikacją przez "Rzeczpospolitą" tekstu o trotylu na wraku tupolewa, spotkali się: właściciel gazety, jej redaktor naczelny i rzecznik rządu"

                            oczywiście spotkali się w tajnej loży u mistrza Putina, a przyjechali na rowerach.....
                            :-)))
                            • leming.nr1 Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 08.11.12, 16:11
                              vater1958 napisał:

                              > Gość portalu: serek napisał(a):
                              >
                              > "Nie tylko Tomasz Wróblewski i Andrzej Seremet. Tuż przed publikacją przez "
                              > Rzeczpospolitą" tekstu o trotylu na wraku tupolewa, spotkali się: właściciel ga
                              > zety, jej redaktor naczelny i rzecznik rządu"
                              >

                              > oczywiście spotkali się w tajnej loży u mistrza Putina, a przyjechali na rowera
                              > ch.....
                              > :-)))

                              Nie na rowerach, tylko żółtą łodzią podwodną.
                              • Gość: wemur Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.radom.vectranet.pl 08.11.12, 16:52
                                Nie musieli się spotykać lemingi kupują każdą bzdurę w ciemno.
                                • leming.nr1 Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku 08.11.12, 16:57
                                  Gość portalu: wemur napisał(a):

                                  > Nie musieli się spotykać lemingi kupują każdą bzdurę w ciemno.

                                  Nie ma to jak pobłądzić w helowej mgle.
                                  • Gość: wemur Re: Epilog IP: *.radom.vectranet.pl 09.11.12, 19:58
                                    Seremet bez problemu zgodził się na spotkanie. Dwie rzeczy chciałem z tego spotkania uzyskać. Pierwsze: czy prokurator faktycznie jest w posiadaniu odczytów, które wskazują na jakieś ślady materiałów wybuchowych. Druga: czy faktycznie doszło do spotkania w cztery oczy z premierem w tej konkretnej sprawie - wylicza. Przed wyjazdem na rozmowę o sprawie poinformował wiceprezesa Presspubliki. Miał on poinformować prezesa Grzegorza Hajdarowicza.
                                    Jesteśmy w gabinecie prokuratora Seremeta. Miałem wrażenie, że od początku był zdenerwowany co jakiś czas nerwowo chował twarz w rękach, poprawiał okulary - opisuje Wróblewski. Przyznaje, że spodziewał się zaprzeczenia, a usłyszał potwierdzenie: Tak, mamy takie informacje od kilkunastu dni. Wiemy o wysokoenergetycznych cząsteczkach, które mogą wchodzić w skład materiałów wybuchowych. Wróblewski opowiada o słowach prokuratora generalnego: Oczywiście - dodał Seremet - wolałbym, żeby tego nie publikować. Ale dodał też, że o wszystkim informował premiera osobiście. Seremet miał dodać również, że koniecznie są dodatkowe ekspertyzy. Ani razu w czasie tej rozmowy nie zasugerował, że te cząsteczki mogą wskazywać na inne pochodzenie niż materiał wybuchowy - dodaje były naczelny "Rz".

                                    Wróblewski przyznaje również, że Seremet próbował ustalić źródło wycieku informacji. Miał przyznać: wiedzieliśmy, że ta informacja prędzej czy później wycieknie. Wiedzieliśmy, że część prokuratorów postanowiła szybko pochwalić się odkryciami. Bo to z prokuratury wyszło, prawda?

                                    Moje spotkanie z Seremetem było próbą stworzenia szybkiej ścieżki weryfikacji. Już teraz wiemy, że to było za mało. (...) To był błąd, ja go uznaję, dlatego też oddałem się do dyspozycji rady nadzorczej - podsumowuje. Z siedziby prokuratora wyszedł z przeświadczeniem, że temat był. Tym bardziej, że pod budynek zaczęły zajeżdżać kolejne samochody, z których wysiadali wezwani na pilną naradę prokuratorzy. Jak się później okazało, był tam również jeden z informatorów Cezarego Gmyza.

                                    Potem Wróblewski rozmawiał poprzez Skype z Grzegorzem Hajdarowiczem, który już wówczas, będąc wciąż za granicą, podjął decyzję, że wraca do Polski. Były naczelny "Rz" twierdzi, iż poinformował właściciela dziennika o źródłach Gmyza. Stwierdził, że są to prokuratorzy, nie podał jednak ich nazwisk. Otrzymał wówczas - jak mówi - jednoznaczną zgodę na publikację.

                                    Przyznaje również, że w redakcji zastanawiano się, czy nie wysłać do drukarni kogoś, kto "dopilnowałby" druku - obawiano się bowiem, że informacja o tekście i zawartych w nim sensacjach mogła wyciec właśnie tą drogą. Dzień zakończył się dla mnie w mieszkaniu Hajdarowicza obok redakcji. Długo rozmawialiśmy jeszcze o możliwych konsekwencjach publikacji, Obawialiśmy się nagonki, ale wtedy tak naprawdę do głowy mi nie przyszło, że wśród głównych oskarżycieli znajdzie się sam wydawca. Nie miałem ku temu najmniejszych przesłanek - wyznaje. Zastanawia się, czy reakcja Grzegorza Hajdarowicza miała być zadośćuczynieniem dla czytelników, czy gestem politycznym.

                                    Całe wystąpienie Wróblewskiego okraszone jest nawiązaniem do licznych tekstów, które okazały się spektakularnymi wpadkami dziennikarzy. Na koniec były naczelny "Rz" stwierdza, że zapłacił największą cenę, jaką może zapłacić dziennikarz - podważona została jego wiarygodność. Jak mówi, runął cały jego dziennikarski dorobek, gromadzony w ciągu 26 lat pracy.
                                  • Gość: Strzelba Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.radom.vectranet.pl 09.11.12, 20:30
                                    Majkel a pytałeś ojca o żółte papiery?
                                    • Gość: Zamach trotylowy Re: Lecą głowy po wpadce z trotylem na wraku IP: *.50.26.230.rdns.continuumdatacenters.com 08.02.13, 20:08
                                      Ja nie wiem jak można nie wierzyć w dwa wybuchy! Przecież wszystko układa się w logiczną całość. Tu-154 startuje czysty z Okęcia sprawdzony przez pirotechników. W tym samym czasie na terenie Rosji przygotowują się do zamachu, rozpylają sztuczną mgłę a gdy tylko prezydencki samolot się w niej znalazł, korzystając z zerowej widoczności na skrzydła opuszczają się (na linach z innego samolotu) żołnierze SPECNAZU, którzy instalują dynamit na skrzydle i kadłubie. Potem żołnierze ewakuują się przy pomocy spadochronów i detonują dynamit ciesząc się szyderczo! Ale przecież Tu-154 to przerobiony bombowiec, więc wszyscy przeżyli! Żeby zatuszować ten fakt milicja dobija pasażerów strzałami w głowę, potem usuwa naboje z czaszek i ćwiartuje zwłoki żeby upozorować katastrofę. Na koniec ucinają brzozę i zwalają na nią winę. Takie są fakty
Pełna wersja