Wiktor Suworow - a jednak był zamach w Smoleńsku!

21.11.12, 05:54
Zacznę od cytatu z Wiktora Suworowa: - Przyczyną katastrofy były „dwa wielkie wstrząsy”, a nie uderzenie o brzozę. To prawda z tymi wybuchami. Wiedziałem już o tym niecałą godzinę po katastrofie.

Jechałem wtedy autobusem MPK (Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne – dop. J.J.) i słyszałem rozmowę kobiety, do której dzwoniła rodzina ze Smoleńska. Mówili, że widzieli i słyszeli dwa wybuchy jak samolot był jeszcze w powietrzu.

I jeszcze jeden ważny fragment. Suworow powiedział to nieco ponad rok temu w rozmowie ze mną podczas programu radia Wnet. – Jeśli zaprosi pan do domu gości, na przykład jakieś małżeństwo. W czasie przyjęcia mężczyzna co jakiś czas wychodzi do łazienki. Kiedy goście powinni wychodzić, okazuje się, że mężczyzna leży martwy w wannie. Czy pan jako gospodarz chciałby prowadzić śledztwo, gdyby nie miał nic do ukrycia? To zrozumiałe, że wolałby pan nie dotykać się śledztwa, żeby nie rzucać na siebie podejrzeń - przekonywał.
Przejęcie śledztwa smoleńskiego przez Rosjan, znaczy tylko jedno: są winni - dodał.

Cały wtorek, przedostatni dzień października, od rana był wyjątkowo napięty. Piorunująca, elektryzująca wiadomość podana przez Czarka Gmyza w „Rzeczpospolitej” – polscy pirotechnicy odkryli na częściach wraku Tu-154 ślady trotylu i nitrogliceryny, a więc podstawowych składników materiałów wybuchowych. To nie przelewki, bo tym samym potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. – To była zbrodnia – mówią niektórzy bliscy ofiar smoleńskich. Wśród nich najpotężniej i najgroźniej brzmi głos brata zmarłego prezydenta, Jarosława Kaczyńskiego. Domaga się zwołania w trybie pilnym nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. Już w środę. Zaraz następnego dnia po przebiciu się we wszystkich mediach wiadomości o śladach materiałów wybuchowych. Nie tylko na wraku samolotu. Także na ciałach dwóch ofiar – Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki. Nie tylko na niektórych ciałach. Również na 30 fotelach tragicznego samolotu. W Sejmie spontanicznie zbiera się zabitych. Rano rzecznik rządu Paweł Graś, zapowiada: - Doniesienie „Rzeczpospolitej jest poważne. W południe wypowie się prokuratura wojskowa. Wiadomo z góry, że nie potwierdzi wersji z obecnością materiałów wybuchowych na pokładzie. Tak jest w istocie. Prokuratura przygotowała wybieg na odwleczenie, na przeczekanie. Owszem specjaliści badający wrak detektorem wykryli cząstki podobne do tych jakie występują w materiałach wybuchowych. Ale dopiero ostateczne ekspertyzy laboratoryjne próbek pobranych przez polskich biegłych dadzą ostateczną odpowiedź, czy mamy do czynienia z materiałem wybuchowym.

Słuchałem i wiedziałem, że prokuratorzy wojskowi raczej nigdy nie będą w stanie podać prawdy. Są uwikłani w grę polityczną narzuconą im przez obecna władzę. Prawdopodobnie za pośrednictwem Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta, który woli chować się za plecami szefa Prokuratury Wojskowej. Nie ma na tyle cywilnej odwagi, by samemu przyjąć ewentualne trudne pytania mediów. Tych, niestety też zabrakło.

Po konferencji prokuratury, kolejna sensacja. Na portalu „Rzeczpospolitej” niespodziewanie czytam: - „Pomyliliśmy się, pisząc dziś o trotylu i nitroglicerynie. To mogły być te składniki, ale nie musiały. By ostatecznie przekonać się, czy to materiały wybuchowe, okazuje się, że potrzeba aż pół roku badań laboratoryjnych. Dopiero wtedy, czyli ponad trzy lata po katastrofie, mamy dowiedzieć się, czy doszło do eksplozji, czy nie”.

Wieczorem nastąpiło kolejne zaskoczenie. Dziwna rzecz. Chcę pokazać fragment o pomyłce, koledze, który mnie odwiedził. Wchodzę powtórnie na portal „Rzeczpospolitej”. Zniknął wpis o pomyłce. Ale kompletnie. Zamiast tego czytamy z kolegą: - „nie można jednoznacznie stwierdzić obecności trotylu i nitrogliceryny”.

Okazuje się, że kierownictwo dziennika postanowiło usunąć wpis o pomyłce, po rozmowie z autorem sensacyjnego tekstu Cezarym Gmyzem. Późniejsza wersja o niejednoznaczności całkowicie go satysfakcjonuje – mówi portalowi Niezależna.pl

Kończy się dzień pełen emocji i zaskakujących zwrotów. A ja wiem jedno. Póki nie powstanie międzynarodowa komisja do zbadania smoleńskiej katastrofy, składająca się z wybitnych ludzi nauki i zachodnich ekspertów badających wypadki lotnicze, w tym przedstawicieli NATO, dopóty nie poznamy prawdy. I być może tak już pozostanie na zawsze.

Jerzy Jachowicz

www.stefczyk.info/blogi/sprawy-wewnetrzne/chyba-nie-poznamy-prawdy-o-smolensku,5779487281
    • leming.nr1 Re: Wiktor Suworow - a jednak był zamach w Smoleń 21.11.12, 09:30
      sprzedawczyk.okraglostolowy napisał(a):

      > Zacznę od cytatu z Wiktora Suworowa: - Przyczyną katastrofy były „dwa
      > wielkie wstrząsy”, a nie uderzenie o brzozę. To prawda z tymi wybuchami.
      > Wiedziałem już o tym niecałą godzinę po katastrofie.

      >

      Wiktor Suworow (ros.: Виктoр Сyвoрoв; właśc. Władimir Bogdanowicz Riezun, Влaдимир Бoгдaнoвич Резyн; ur. 20 kwietnia 1947 w Barabaszu, Kraj Nadmorski, ZSRR) – pisarz, w młodości oficer armii radzieckiej i radzieckiego wywiadu wojskowego GRU.
      Jest popularyzatorem teorii o wiodącej roli Związku Radzieckiego w rozpoczęciu II wojny światowej oraz prewencyjnego charakteru niemieckiego ataku na ZSRR 22 czerwca 1941 roku.
      Służył w wojskach pancernych. Jako dowódca czołgu brał udział w inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 roku. W roku 1970 został skierowany na szkolenie w Wojskowej Akademii Dyplomatycznej w Moskwie, "kuźni" kadr radzieckiego wywiadu wojskowego GRU. W latach 1974-1978 był pracownikiem GRU w rezydenturze w Genewie. W 1978 uciekł do Wielkiej Brytanii.
      Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego ZSRR skazało Suworowa zaocznie na karę śmierci. Mimo upadku komunizmu i rozpadu Związku Radzieckiego wyroku nie uchylono. Wiki

      Co za ludzie rosyjskiemu byłemu szpionowi GRU wierzą, a naszym nie wierzą. Po za tym gdzie w UK jest MPK. Prawdziwy Suworow nie jeździ ZbiorKom-em.
      • Gość: fan Re: Wiktor Suworow - a jednak był zamach w Smoleń IP: *.radom.vectranet.pl 22.11.12, 17:57
        A przecież Suworow to jest ikoną naszych salonowców z Michnikiem na czele
        • leming.nr1 Re: Wiktor Suworow - a jednak był zamach w Smoleń 23.11.12, 09:55
          Gość portalu: fan napisał(a):

          > A przecież Suworow to jest ikoną naszych salonowców z Michnikiem na czele

          Świat się zmienia, w tej chwili stał się ikoną pukających na salony.
    • vater1958 ciemny lud to kupi! 21.11.12, 12:11
      Dla Wiktora Suworowa szum medialny wokół własnej osoby to sposób na biznes,
      przekłada się prosto - im większy szum, tym więcej książek uda się sprzedać...
      A że u tak świetnego analityka trudno doszukać się logiki w wypowiedziach?
      business is business!

      sprzedawczyk.okraglostolowy napisał(a):

      Jechałem wtedy autobusem MPK (Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne – dop. J.J.) i słyszałem rozmowę kobiety, do której dzwoniła rodzina ze Smoleńska. Mówili, że widzieli i słyszeli dwa wybuchy jak samolot był jeszcze w powietrzu

      trochę jak: kobity na targu mówiły o Antonim M., że to Żyd, mason i cyklista - cioteczna córka szwagra widziała go, jak wchodził do synagogi!
      a tak poważniej - była podobno gęsta mgła - skąd ta "rodzina" wiedziała, gdzie jest samolot?!?
      dodam też, że mgła tłumi dźwięki i utrudnia ich lokalizację

      I jeszcze jeden ważny fragment. Suworow powiedział to nieco ponad rok temu w rozmowie ze mną podczas programu radia Wnet. – Jeśli zaprosi pan do domu gości, na przykład jakieś małżeństwo. W czasie przyjęcia mężczyzna co jakiś czas wychodzi do łazienki. Kiedy goście powinni wychodzić, okazuje się, że mężczyzna leży martwy w wannie. Czy pan jako gospodarz chciałby prowadzić śledztwo, gdyby nie miał nic do ukrycia? To zrozumiałe, że wolałby pan nie dotykać się śledztwa, żeby nie rzucać na siebie podejrzeń - przekonywał. Przejęcie śledztwa smoleńskiego przez Rosjan, znaczy tylko jedno: są winni - dodał.


      Większość z nas jest z Radomia, chyba wszyscy pamiętamy tragedię białoruskich pilotów!
      Sympatią do reżimu Łukaszenki nie pałamy - czy trzeba przypominać, która strona prowadziła śledztwo?

      ogólnie bzdury panie, bzdury
    • Gość: ZAMACH Re: Wiktor Suworow - a jednak był zamach w Smoleń IP: *.vfserver.com 29.12.12, 21:30
      Federalna Agencja Transportu Powietrznego (Rosawiacja) ujawniła, że wczoraj poinformowała producenta samolotu o problemach z systemem hamowania w Tu-204. Dziś w Moskwie doszło do katastrofy Tu-204. Samolot rozbił się przy lądowaniu. Zginęły 4 osoby.
      Rządowa agencja przekazała, że wczoraj w porcie lotniczym Tołmaczowo w Nowosybirsku maszyna tego typu wypadła z pasa. Tam - podała Rosawiacja - po lądowaniu nie włączył się rewers obu silników i nie zadziałały niektóry elementy systemu hamowania. "Podobne przypadki w statkach powietrznych tego typu zdarzały się już wcześniej. Uwzględniając powagę incydentu na lotnisku Tołmaczowo, Rosawiacja 28 grudnia 2012 roku skierowała na ręce prezesa spółki Tupolew dyrektywę z propozycją wypracowania pilnych przedsięwzięć prewencyjnych" - zakomunikowała Federalna Agencja Transportu Powietrznego.

      Katastrofa w Moskwie

      Cztery osoby zginęły, a kolejne cztery zostały poważnie ranne w katastrofie rosyjskiego samolotu pasażerskiego Tu-204 na lotnisku Wnukowo w Moskwie. Należąca do linii lotniczych Red Wings maszyna rozbiła się podczas lądowania.

      Tu-204 rozpadł się na trzy części. Kabina pilotów została doszczętnie zniszczona. Niektóre źródła utrzymują, że maszyna stanęła w płomieniach. Jednak pożar został szybko ugaszony. Do wypadku doszło około 16.35 czasu moskiewskiego (13.35 czasu polskiego).

      Samolot leciał bez pasażerów; na pokładzie było tylko ośmiu członków załogi. Wszyscy doznali obrażeń. Trzy osoby zmarły w drodze do szpitala, jedna w szpitalu. Cztery kolejne są poważnie ranne. Stan dwojga rannych określany jest jako krytyczny. Ofiary śmiertelne to kapitan, drugi pilot, inżynier pokładowy i jedna ze stewardes.

      Na razie nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej rozważa trzy wersje: złe warunki pogodowe, błąd pilotów i niesprawność techniczna Tu-204. Służby lotniska w Pardubicach podały, że przed startem samolot był sprawny.
      • Gość: Mimoza Re: Wiktor Suworow - a jednak był zamach w Smoleń IP: *.centertel.pl 09.05.14, 21:48
        Czy to nie ciekawe, że w Smoleńsku w 2010 zginęli wszyscy a przy podobnej katastrofie w Moskwie -nie? Sprzymierzeńcy (nie powiem kogo) powinni wyciągnąć z tej moskiewskiej katastrofy wnioski......i przestać kpić z innych. Baczny obserwator tego tematu od dnia tragedii wyłapie wszystko- i kłamstwa jakimi nas karmią i fakty, które zostają zaraz wyśmiewane dementowane zmieniane dla oczyszczenia atmosfery. Przecież to czysta gra polityczna, gra o władzę a tu prawda jest niewygodna. Polacy zostali poświęceni- tylko czy w słusznej sprawie? Bo w każdej wojnie leje się krew. Proponuję przejrzec materiał dot. niewygodnych faktów 11 września (NY)a potem wrócić do niewygodnych faktów smoleńskich. Krew się gotuje dla jakich celów można poświęcać obywateli własnego kraju.
Pełna wersja