prawdziwyradonianin
07.12.12, 21:06
Wszyscy już wiedzą, że lokalna władza umywa ręce od przedłużającego się remontu dworca PKP. Nie myślą nawet udawać, że pomagają rozwiązać ten problem. Pytanie więc staje się zasadne co z rozkopana ul. Lubelska? Od miesiąca przedzieramy się pomiędzy koparkami i ciężarówkami. Mijamy pachołki i testujemy zawieszenie swoich aut. Zapewne wszystko idzie zgodnie z planem, tylko dlaczego ten plan taki rozciągnięty? Kto zatwierdził tak uciążliwe prace na tak długi okres? Dziś jadąc ul. Lubelską w poprzek drogi stanęła koparka, zablokowała ruch w obie strony a robotnik w kamizelce organizował ruch. Kamizelka brudna z mizernym odblaskiem. Ludzie trąbią bo przecież jest godzina siedemnasta i ruch spory. Pan nic sobie z tego nie robi. Ktoś otwiera drzwi auta i coś krzyczy. "Kierownik" ruchu ruchem ręki daje znak aby koparka na chwilę zjechała z jezdni. Ruch wraca. Można przejechać dalej, co chwilę zwalniając ponieważ w poprzek jezdni brak asfaltu a w jego miejsce tymczasowo ubito tłuczeń. Czy w ramach powyższego możemy liczyć na oplakatowanie miasta z informacjami kto wpadł na pomysł takiej organizacji podczas tych robót drogowych?