Gość: ling
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.07.04, 14:04
Przejeżdżam codziennnie przez pewne skrzyżowanie i od kilku dni widzę małą,
łaciatą psinę, czekającą na tego kto go porzucił. I za każdym razem na ten
widok ściska mi sie serce, nie wiem tylko z bólu czy z nienawiści. LUDZIE!!!!
czy wy nie macie sumienia? Przecież on czeka, on i setki mu podobnych cały
czas wierzą że ktoś po nich wróci. JEŻELI MACIE ODROBINĘ SERCA JEDŹCIE NA
MIEJSCE GDZIE PORZUCILIŚCIE WASZEGO PIESKA, ON TAM NA WAS CZEKA I NA PEWNO
WAM WYBACZY.