prawdziwyprowokator
27.02.13, 21:36
"Od wielu miesięcy trwa w polskim Kościele swoisty festiwal pod hasłem szukaj wroga. Ten festiwal, reżyserowany przez o. Tadeusza Rydzyka i przeradzający się chwilami w żałosny kabaret, objął swoim zasięgiem tysiące, a nawet miliony ludzi, rozsiadł się w kruchtach kościołów, (...) porwał w swój wir wielu biskupów, dotarł nawet do Rzymu" - tak zaczyna się kilkustronicowy artykuł dominikanina o. Ludwika Wiśniewskiego w "Tygodniku Powszechnym".
To gorzki rachunek sumienia wystawiony całemu Kościołowi. Dominikanin stawia w nim zarzuty hierarchom, że przyczyniają się do upolitycznienia Kościoła i "nabierają wody w usta, nie chcąc się narazić szalejącym żywiołom".
„W tym radiu ukrywa się jakiś niebezpieczny »robak «, który wyprowadza słuchaczy »na manowce «”. Czytamy: „Działalność i słowa wygłaszane przez o. Tadeusza Rydzyka odbieram jako judzenie, a w rezultacie rozbijanie Kościoła i narodu”. O dyrektorze Radia Maryja dominikanin pisze, że „często rozmija się z prawdą, a nawet rzuca oszczerstwa i lży” (chodzi m.in. o nazwanie Marii Kaczyńskiej czarownicą). Zakonnik ironizuje też, że o. Rydzyk, szukając wszędzie dookoła spisków, „ma wybujałą wyobraźnię”.
Czy wg Was przyjaźń biskupów z dyrektorem Rydzykiem integruje katolików czy wręcz odpycha od czynnego uczestnictwa w życiu kościoła ?