daros64
04.03.13, 09:39
Niedawno (21 lutego) obchodziliśmy "Dzień Języka Ojczystego". Gazeta również pisała o tym święcie w wielu artykułach, m.in. rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,124683,13434351,Polszczyzna_nie_zginie__Dzis_Dzien_Jezyka_Ojczystego.html
Minęło zaledwie kilka dni, a tu pojawiają się "push-pulle". Dramatem jest, kiedy osoby które powinny dbać o czystość i poprawność języka ojczystego "wyjeżdżają" z takimi zwrotami i to jeszcze w tytule.
Jaki jest sens wpisywania zapożyczeń w takim artykule? Domyślić się można, że chodzi o wewnątrzredakcyjną rywalizację o liczbę kliknięć w link (musi być wyjatkowo ciekawa nagroda). Ale czy na tym polega prawdziwe dziennikarstwo?
Swoją drogą żadna z osoób której przeczytałem tytuł nie wiedziała co to jest "push-pull".