Gazowe kłamstwa - czemu tak drogo?

04.03.13, 22:56
Czy to możliwe, aby minister w niepodległym kraju zgodził się na podpisanie niezwykle istotnego dokumentu nie czytając go? Za rządów PiS takie rzeczy się zdarzały. Okazuje się, że za wysoką cenę gazu jaką obecnie płacimy Rosji winę ponosi niefrasobliwość Wojciecha Jasińskiego, ministra skarbu w rządzie PiS. W 2006 roku zgodził się na podpisanie aneksu do wieloletniego kontraktu gazowego bez wcześniejszego przeczytania go. W wyniku tego Polska musi płacić Rosjanom za gaz o 10 proc. więcej, nie tylko za przyszłe dostawy, ale również za gaz, który już otrzymaliśmy. Dlatego Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa po podpisaniu kontraktu musiało dopłacić Rosji 600 mln złotych za gaz z 2005 roku. Prawo i Sprawiedliwość nie przyznaje się do niekompetencji swojego ministra i całą winę próbuję przerzucić na obecnego ministra gospodarki Waldemara Pawlaka.

To, że minister skarbu nie zapoznał się z jednym z najważniejszych kontraktów dla polskiej gospodarki wydaje się wręcz nieprawdopodobne. Jednak w dokumentach, których kopie trafiły do naszej redakcji jest to wyraźnie napisane.

„…ze względu na ograniczony czas do wyrażenia opinii MSP nie miało możliwości analizy przekazanego projektu Umowy. Nie mniej mając na uwadze bezpieczeństwo energetyczne kraju (…) wyrażam zgodę na zawarcie Umowy ” – czytamy w piśmie z 15 listopada 2006, podpisanym przez Jasińskiego.

Aneks do kontraktu, na który zgodził się minister obowiązuje nasz kraj do 2022 roku i będzie nas kosztował ok. 18 mld zł więcej niż mówiły o tym wcześniejsze zapisy.

Wojciech Jasiński jest obecnie przewodniczącym Sejmowej Komisji Gospodarki. Twierdzi, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

Niechęć do czytania dokumentów w Prawie i Sprawiedliwości nie jest przypadłością jedynie byłego ministra skarbu. Wydaje się, że na tę fobię cierpi większość polityków tego ugrupowania z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele. Przez wiele miesięcy oskarżał on Waldemara Pawlaka, że ten w październiku 2010 roku podpisał z Rosją umowę w myśl której, Polska zobowiązała się do wydłużenia kupowania gazu od Rosjan. – Zdrada, targowica, katastrofa – krzyczeli członkowie PiS z prezesem na czele.

Tymczasem zapis w protokole, który mówi o roku 2045 nie odnosi się do kupowania gazu, a jedynie do jego tranzytu przez terytorium Polski. Okres obowiązywania umowy na dostawę rosyjskiego gazu pozostał niezmieniony od 2003 roku i będzie obowiązywał do 2022. Tego ważnego detalu, członkowie PiS nie zauważyli lub nie chcieli zauważyć.

www.zielonysztandar.com/2012/06/gazowe-klamstwa-pis/
Wojciech Jasiński:
Razem z Kaczyńskim studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Należał do PZPR (0piniował wydawanie paszportów), a jego żona Ewa pisała korespondencje do "Trybuny Ludu".
Pełna wersja