sympatyk.po
21.03.13, 11:19
Błędem była sprzedaż pomnika osobie prywatnej. Rozumiem syndyka, który chciał pozbyć się kłopotu. Pomnik jednak to nie tylko pamiątka z czasów komuny ale i kawał historii przemysłu i potęgi przemysłowej miasta i regionu. Są tacy, którzy tak chętnie zakopali by czasu komunizmu. Nic jednak nie jest wart ten, który nie pamięta o swojej historii. Pomnikowi potrzebny zamożniejszy mecenas i wola pozostawienia go w godniejszym niż zapomniany skwerek miejscu. Oby przetrwał aż ktoś się o niego upomni.