teklatoja
14.05.13, 09:21
Witam, ponownie wracam do podatku śmieciowego... Cały czas zastanawia mnie, dlaczego w Lublinie można przyjąć zasadę, że "śmieci wytwarzają ludzie", natomiast w naszym "światłym" mieście to samo czynią metry? Nasze pseudo - władze (przekonane o własnej NADWIEDZY dotyczącej wszystkich spraw związanych z tzw. dobrem mieszkańców) nie mogą przyjąć jasnej i zrozumiałej, a przede wszystkim SPRAWIEDLIWEJ dla wszystkich zasady naliczania podatku od metrażu?!
Kolejny kamyczek do ogródka naszych prominentów dotyczy cen biletów MPK. Ponownie wracam do przykładu Lublina, które to miasto jest chyba nieco większe od Radomia? W Radomiu bilet kupuję w kiosku za 3 zł, a w autobusie za 4, natomiast w Lublinie w kiosku płacę 2,8 zł, natomiast u kierowcy płacę...... całe 3,2. No po prostu PARANOJA!!!
Niech mi to wytłumaczy ktoś, bo ja jestem chyba zbyt tępa na zrozumienie tego typu problemu...