sleeo
19.05.13, 12:47
Jak czyta się te artykuły - to aż się łza w oku kręci - dla niketórych to może niewiarygodne ale niesety to jest prawdziwe. Albo się z ludzmi dogadasz w pociągu albo giniesz :) jedna wielka kolejowa rodzina radomska, nieważne czy jesteś biały, zółty, czy zielony, z lewek czy z prawej - w pociągu wszycy mają tak samo - słabo :)
Moja doba składa się z 3 części - 8 godzin w pracy, 8 godzin w pociągu (upraszczając, wliczając opóźnienia, konieczność wyjścia na Radomiaka przed 5 itp), 8 godzin w domu
Druga sprawa to sposób układania rozkładu jazdy - to dopiero są udgodnienia dla podróżnych. Pociąg popołudniowy z Warszawy Centralnej godz. 17.05 (tylko 3 wagony !!!! ale to juz inny temat), dojeźdza do Nowej Woli Gołębiowskiej (przy kominach) i czeka ponad 6 minut na pusty pociąg z Radomia, chyba tylko po to, żeby ludzie zdążyli się ubrać. Gdzie tu logika (choć niektórzy uważają, że to celowe rozwiązanie żeby pociąg sie do Radomia nie spóźniaj) drugi przykład pociąg Radomiak i temat postoju przed stacją Dobieszyn itd itd