kanna13
20.05.13, 23:14
Praca w Warszawie i dojazd wymaga jedynie samodyscypliny i organizacji. Przemyślanej organizacji. Po pierwsze żyjemy z zegarkiem w ręku bo pociąg nie poczeka. Po drugie śpimy w jedną i druga stronę czyli zyskujemy ponad 3 godziny snu. W powiązaniu z 4 godzinami w nocy daje to zupełnie przyzwoitą ilość snu. Planujemy co musimy załatwić z wyprzedzeniem albo staramy się poprzez telefon zorganizowac to tak by w jeden dzień wolny załatwić wiele spraw. Są telefony, maile, przelewy internetowe wszystko da się kupić i zamówić on-line.
Główny dzień wolny w tygodniu to sobota - odpoczywamy, niedziela zakupy, drobne prace domowe itd.
Pociągi. Jeśli 5:24 rano, a 16:04 po południu to trafiamy na stosunkowo nowoczesne, ciche i klimatyzowane wagony. Jedyna wada to trochę zbyt twarde siedzenia.
Czas przejazdu za długi, tutaj niestety szczególnie po południu szkoda tego "zmarnowanego" czasu. Czas rano i tak nie jest specjalnie do wykorzystania, a plusą też są co najmniej dwa: unikamy kolejki w łazience :-) i korków na ulicy bo jedzie się szybko i bezstresowo.
Parking przy dworcu załatwił problem z pozostawieniem samochodu.
Da się przyzwyczaić do takiego życia ? TAK
Czy jeśli byłaby praca w Radomiu to można zrezygnowac z jazdy do W-wy ? Patrząc na relację średnich zarobków w Radomiu i Warszawie to NIE.