Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równouprawni...

28.06.13, 13:30
Czemu rowerzyści jeżdzą chodnikiem? Odpowiedź jest banalna.

Po pierwsze boją się:
"Na 100 pojazdów prawie połowa jechała za szybko!"
radom24.pl/artykul/czytaj/12329

Po drugie, na przykład na połowie wyremonotowanej ul. 1905 Roku nie ma drogi rowerowej:
"Taki sposób budowania ułatwień dla rowerzystów to dla mnie wyrzucanie pieniędzy w błoto, skoro tak długim odcinkiem zmarnowano znów szansę na porządne połączenie dwóch części miasta."
wyborcza.pl/1,95892,10050182,Rowerzystow_zapraszamy_pod_tiry___list_czytelnika.html
    • firebwoy Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równouprawni... 28.06.13, 13:33
      Niech policja zajmie się pilnowaniem prędkości w centrum, a zarządca drogi niech je projektuje tak aby nie była możliwa jazda z większą prędkością to będzie bezpieczniej i rowerzyści pojawią się na jezdni.

      Może czas zacząć stawiać stojaki rowerowe w jezdni jak np. w Krakowie czy Łodzi: rowerowalodz.pl/aktualnosci/799-rowerowe-stojaki-dla-bezpieczenstwa-pieszych

      Co do obwodnicy południowej to Pan Dębski kłamie, że droga rowerowa będzie miała ciągłość:
      bractworowerowe.blox.pl/2012/08/Obwodnica-poludniowa-odslona-czwarta.html
      • taki_tam_sobie_gostek Marudzisz 28.06.13, 13:39
        najpierw chcesz aby Policja egzekwowała prawo i od tego uzależniasz to, że sam nie będziesz tego prawa łamał. Ty albo Tobie podobni.

        A co do zwężania jezdni - mam cichą nadzieję, że życie Twoje albo Twoich bliskich nie będzie uzależnione od szybkiego dojazdu karetki. Bo jak się zawęzi i spowolni, to dla wszystkich jednakowo.
        • firebwoy Re: Marudzisz 28.06.13, 13:52
          Wbrew Twojej opinii na węższych jezdniach karetka dojedzie szybciej, bo węższa jezdnia zniechęci wielu kierowców do jazdy. Od kiedy to nadwagę zwalcza się popuszczaniem pasa?

          Poszerzanie jezdni prowadzi do jeszcze większego jej wypełnienia samochodami.

          Np. taka Moskwa ma 3 pełne obwodnice autostradowe i co? Karetka w centrum jeździ szybciej?
          youtu.be/2NGcB0ZKB9c
          • taki_tam_sobie_gostek Przestań proszę pisać takie herezje 28.06.13, 14:04
            że niby jak drogi będą tak wąskie, że trzeba będzie lusterka składać aby przechodnia nie potrącić to ludzie wyzbędą się aut albo pozostawią je w domach ? Fakt, nadwagi nie zwalczy się popuszczaniem pasa, ale tak samo bólu głowy nie powinno się leczyć poprzez amputację ..

            Przykłady z filmikami z innych miast do mnie nie przemawiają. Zanim Radom będzie taki jak Moskwa to rowery będą miały napędy fotonowe i nie będą potrzebne drogi.

            Jak widzę lubisz skrajności.



            • firebwoy Re: Przestań proszę pisać takie herezje 28.06.13, 14:10
              To przynajmniej zróbmy racjonalne szerokości pasów jezdni:
              Dlaczego w mieście stosuje się pasy ruchu takie jak na autostradzie - 3,5m - albo szersze? To tylko zachęca do rozwijania nadmiernej prędkości. I od razu Cię uspokoję: maksymalna szerokość autobusu to 2,55m więc się zmieszczą nawet na 3m.
              • taki_tam_sobie_gostek Pełna zgoda 28.06.13, 14:20
                Jestem ZA - ale niech budują po dwa pasy w każdą stronę. Mogą być i po 3m szerokości. Nie mam nic przeciwko. Wtedy nawet rowerzyści będą bezpieczniejsi bo łatwiej wyprzedzić zachowując odstęp 1m na jezdni o szerokości 6 m niż na obecnych 3,50.
            • Gość: słoik_earth Re: Przestań proszę pisać takie herezje IP: *.primeoptic.net 28.06.13, 16:13
              "Na tych pierwszych rowerzyści w niektórych przypadkach mają nawet pierwszeństwo!"

              W cywilizowanych krajach, na skrzyżowaniach ścieżek rowerowych z jezdniami,
              nawet wąskimi, jest wyraźne polecenie by rower przeprowadzić.

              Kto jedzie, robi to na własną odpowiedzialność, ze wszystkimi konsekwencjami.,
              także prawnymi.
              • Gość: Bangla Re: Przestań proszę pisać takie herezje IP: *.radom.vectranet.pl 28.06.13, 17:41
                Gość portalu: słoik_earth napisał(a):

                > W cywilizowanych krajach, na skrzyżowaniach ścieżek rowerowych z jezdniami,
                > nawet wąskimi, jest wyraźne polecenie by rower przeprowadzić.

                Buhahaha!
                Co to za kraje? Bangladesz, Angola, Nikaragua?...
              • Gość: Boddoxx Herezje piszesz. IP: 193.35.99.* 04.07.13, 08:10
                Nie wiem, jakie kraje uznajesz za cywilizowane, ale w Holandii, Danii masz przerąbane, jeśli potrącisz rowerzystę na przejeździe rowerowym. Wywyniesz się tylko wtedy, gdy zostanie udowodnione, że rowerzysta celowo wjechał Tobie pod koła, gdyż np. chciał popełnić samobójstwo.

                PS. Wiem. Wielu uważa Danię i Holandię za kraje niecywilizowane ze względu na masową obecność rowerzystów.
            • Gość: Boddoxx Ty piszesz herezje. IP: 193.35.99.* 04.07.13, 08:14
              Węższe pasy ruchu na jezdniach zniechęcają kierowców do zbyt szybkiej jazdy. Jeździmy odruchowo wolniej - poczytaj o efekcie Pelzmanna. Poczytaj trochę na ten temat, zanim zaczniesz się wymądrzać.

              Karetki i tak mają problem z przejazdem przez korki i przez kierowców, którzy ich nie słyszą lub nie chcą słyszeć.
          • samspade Re: Marudzisz 28.06.13, 14:12
            Gdyby jazda kierowcow uzalezniona byla tylko od checi. Sam bylem swiadkiem kiedy na waskiej i zniechecajacej do jazdy malczewskiego karetka miala spore problemy z przejazdem.
            Na koniec musze przyznac ze moskwa jako punkt odniesienia jest ciekawym sposobem patrzenia na swiat.
          • wwojtek9 Re: Marudzisz 29.06.13, 01:26
            firebwoy napisał:

            > Wbrew Twojej opinii na węższych jezdniach karetka dojedzie szybciej, bo węższa
            > jezdnia zniechęci wielu kierowców do jazdy. Od kiedy to nadwagę zwalcza się pop
            > uszczaniem pasa?
            >
            > Poszerzanie jezdni prowadzi do jeszcze większego jej wypełnienia samochodami.
            >
            > Np. taka Moskwa ma 3 pełne obwodnice autostradowe i co? Karetka w centrum jeźdz
            > i szybciej?
            > youtu.be/2NGcB0ZKB9c
            Typowe myślenie roweroekooszołómów - samochód to wróg! trzeba walczyć z samochodami, "zniechecać kierowców do jazdy" - a potem się dziwią że kierowcy ich blokują ... No jak taki jeden "annas" w podstawówce: najpierw innych zaczepia, zaczepia, a potem ryk na całą szkołe że go leją!
          • Gość: Mieszkaniec Re: Marudzisz IP: 59.46.168.* 03.07.13, 05:51
            > bo węższa jezdnia zniechęci wielu kierowców do jazdy.

            A nie prościej, szybciej i bezpieczniej dla rowerzystów bedzie zniechęcic rowerzystów do jazdy?
            Jak ktoś takie mądrości pisze to normalnie ręce opadają.
            Chlopaki czas zdjąć krótkie spodenki i trampki i zobaczyć że obok żyją też inni.
      • Gość: macgregor Rowery na DDRy IP: *.30.32.154.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.06.13, 22:45
        Jezdnie dla samochodów, DDRy dla rowerów, chodniki dla pieszych. Jeśli rowerzysta chce korzystać z jezdni powinien mieć do tego rowerowe prawo jazdy (znaczy, że zna przepisy) posiadać ubezpieczenie OC i wówczas staje się normalnym uczestnikiem ruchu drogowego. Nie masz prawa jazdy pozostają DDRy, których jak widać na mapce praktycznie nie ma (ścieżki rowerowe w Radomiu powstają na chybił- trafił) i chodniki, na których to jednak pieszy zawsze ma pierwszeństwo. Ale to wszystko to chyba tylko utopia. Kierowcy jeżdżą jak potrafią, rowerzyści uważają, że im wszystko wolno, piesi traktują przejścia przez jezdnie na równi z chodnikiem, czyli wolna amerykanka a nie XXI-wieczna cywilizacja.
        • Gość: Boddoxx Re: Rowery na DDRy IP: 194.8.120.* 03.07.13, 16:41
          > eśli rowerzy
          > sta chce korzystać z jezdni powinien mieć do tego rowerowe prawo jazdy (znaczy,
          > że zna przepisy) posiadać ubezpieczenie OC i wówczas staje się normalnym uczes
          > tnikiem ruchu drogowego.

          Tak więc pieszy poza terenem zabudowanym powinien mieć piesze prawo jazdy i OC?

          Na razie prawo wręcz zmusza rowerzystów do korzystania z jezdni bez konieczności potwierdzania znajomości przepisów, co nie oznacza, że moga nie znać ich przepisów. Nieznajomość prawa raczej szkodzi.

          > Kierowcy jeżdżą jak potrafią,

          Znaczy, bardzo mało potrafią lub jeżdżą, jak chcą.

          > rowerzyści uważają
          > , że im wszystko wolno,

          wielu na pewno

          > piesi traktują przejścia przez jezdnie na równi z chodn
          > ikiem,

          Z wszystkich grup użytkowników dróg piesi wykazują się jeszcze największym rozsądkiem.
    • firebwoy Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 28.06.13, 13:35
      Czy ta mapa przedstawia jakąś sieć? www.mzdik.pl/index.php?id=186

      Wg mnie to pojedyncze fragmenty budowane przypadkiem a nie w ramach spójnych działań.
      • Gość: I co WY na TO? Dlaczego jeżdżą pochodnikach na Żeromce od 11-tki IP: *.korbank.pl 28.06.13, 14:24
        Chodzi o jazdę po chodnikach n adcinku ul. Żeromskiego NR.11 i w gorę do Niedziałkowskiego i z powrotem w dół. Po jezdni(środkiem) mają chodzic piesze osoby a rowerzysci maja jeżdzic po chodnikach ??? Gdzie jest Policja i Straz Miejska???
        • Gość: marek Re: Dlaczego jeżdżą pochodnikach na Żeromce od 11 IP: *.toya.net.pl 28.06.13, 14:30
          Tam jest strefa zamieszkania i nie ma wydzielonych chodników.
          • Gość: s. Re: Dlaczego jeżdżą pochodnikach na Żeromce od 11 IP: *.radom.vectranet.pl 28.06.13, 17:30
            i bezwzględne pierwszeństwo na całej jej szerokości ma pieszy. Nie rowerzysta. Pieszy.
    • taki_tam_sobie_gostek Jeszcze jedno nadużycie .. 28.06.13, 14:43
      Katarzyna M. Wiśniewska: Kiedy rowerzyści mogą korzystać z chodnika? Czy tylko wtedy, gdy nie ma drogi rowerowej?
      Sebastian Pawłowski: Przepisy zezwalają na to również rowerzyście ....


      Otóż o ile przepisy faktycznie "zezwalają rowerzyście" to udzielenie odpowiedzi w takiej formie może rodzić fałszywe poczucie, że można jeździć po chodniku również wtedy, kiedy nie ma obok wyznaczonych ścieżek rowerowych.

      Aż dziw, że redaktor przeprowadzający wywiad zadała sama takie idiotyczne pytanie.

      Otóż rowerzyści mają święte prawo korzystać z chodnika tylko w przypadkach o których mówi Pan Pawłowski. Nie ma to żadnego związku z "drogami rowerowymi"
      • pitagor Re: Jeszcze jedno nadużycie .. 28.06.13, 17:11
        taki_tam_sobie_gostek napisał:
        > Aż dziw, że redaktor przeprowadzający wywiad zadała sama takie idiotyczne pytanie

        To nie wina Pani redaktor to raczej moja wina, to ja powinienem lepiej sformułować odpowiedź.
        Rowerzysta jest tylko gościem na drodze rowerowej i to tylko w wyjątkowych przypadkach.
        • samspade Re: Jeszcze jedno nadużycie .. 28.06.13, 21:45
          Rowerzysta gościem na drodze rowerowej? To pieszy gościem na chodniku.
          • pitagor Re: Jeszcze jedno nadużycie .. 28.06.13, 22:41
            Pomyłka, winno być:
            Rowerzysta jest tylko gościem na chodniku i to tylko w wyjątkowych przypadkach.
            • Gość: Centrum Re: Jeszcze jedno nadużycie .. IP: *.radom.vectranet.pl 29.06.13, 00:54
              > Rowerzysta jest tylko gościem na chodniku i to tylko w wyjątkowych przypadkach.

              Co za hipokryta z tego Pawłowskiego! Czy na ul. Mireckiego i Reja po godz. 15 obowiązuje prędkość ponad 50 km/h, skoro pan Pawłowski jeździ po chodniku? A na rondzie ks. Kotlarza wolno mu przejeżdżać po przejściu dla pieszych? HIPOKRYZJA W CZYSTEJ POSTACI!
              • pitagor Re: Jeszcze jedno nadużycie .. 29.06.13, 07:26
                Szanowny Panie, przecież napisałem: w wyjątkowych przypadkach, w artykule również: "Powyższe rzeczy powodują, że nawet ja, choć staram się tego nie robić, korzystam czasem z chodnika."

                Dla Pana wiadomości, rano jeżdżę jeszcze chodnikiem wzdłuż al. Grzecznarowskiego: od Kwiatkowskiego do drogi rowerowej, która zaczyna się 60 metrów od skrzyżowania z Jana Pawła II.
    • samspade Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 28.06.13, 15:07
      Po pierwsze. Ciekawe na ktorych ulicach odbywaly sie pomiary. Ilu z tych przekraczajacych jechalo kolo selgrosa a ilu po Traugutta.
      Po drugie. Czemu zla infrastruktura jest usprawiedliwieniem dla rowezystow a dla kierowcow juz nie?
      Czemu nie padlo pytanie o jazde bez oswietlenia?
      • Gość: stacho Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.13, 15:34
        Ostatnie zdanko wywiadu popieram szczególnie. Już widzę ten , radosny i zasapany peletonik...
      • firebwoy Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 28.06.13, 15:35
        "Czemu zla infrastruktura jest usprawiedliwieniem dla rowezystow a dla kierowcow juz nie?"

        Pośrednio jest bo można na niej rozwijać znaczne prędkości i wykonywać niebezpieczne manewry np. omijanie,wyprzedzanie w rejonie przejść dla pieszych: ibikekrakow.com/2012/02/02/szerokosc-zabija-wylacz-hipokryzje-wlacz-myslenie/
        • samspade Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 28.06.13, 15:41
          Posrednio. Na tym forum widzialem filmik pokazujacy jak to kierowcy sa zli. Chodzilo o skret na zielonej strzalce w Kosciuszki.
          I czemu unikasz odpowiedzi na temat "cichociemnych"?
          • firebwoy Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 21:02
            "Na tym forum widzialem filmik pokazujacy jak to kierowcy sa zli. Chodzilo o skret na zielonej strzalce w Kosciuszki."

            Ponad 90% kierowców nie spełnia warunków skorzystania z "warunkowego skrętu" i nie zatrzymuje się przed sygnalizatorem. Jest to niebezpieczne zachowanie dla pieszych na jezdni poprzecznej, na których później nie zważają.

            " I czemu unikasz odpowiedzi na temat "cichociemnych"? "

            W żadnym zdarzeniu z rowerzystą w Radomiu w latach 2007-2012 nie wskazano jako przyczyny: jazda bez wymaganego oświetlenia - dane z policyjnej bazy sewik.

            Poza tym od zeszłego roku wymagane przepisami obowiązkowe oświetlenie pozycyjne może być zdemontowane w czasie, gdy nie ma obowiązku jego używania. Zatem w ciągu dnia, w warunkach dobrej przejrzystości powietrza na rowerze nie trzeba mieć zamontowanego oświetlenia: www.miastadlarowerow.pl/index_wiadomosci.php?dzial=2&kat=9&art=95
            • samspade Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 22:45
              Jakimi pieszymi? Piesi chcacy przejsc przez kosciuszki maja czerwone.
              Teraz juz wiem ze skoro wedlug policji w Radomiu nie bylo wypadku spowodowanego przez brak oswietlenia to znaczy ze mozna jezdzic bez obowiazkowego oswietlenia?
              Swoja droga ciekawe ze w tym aspekcie dane policji sa wiarygodne. Czyzby dlatego ze pasuja do tezy ze jazda bez oswietlenia jest niegrozna? Falszywej tezy.
              I gdybys sie nie zorientowal chodzi mi o uzywanie oswietlenia po zmierzchu.
              • Gość: Boddoxx Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: 194.8.120.* 04.07.13, 13:57
                > Swoja droga ciekawe ze w tym aspekcie dane policji sa wiarygodne.

                Dlaczego miałyby nie być? Bo nie pasuja do Twojej percepcji?

                PS. Jestem za bezwzględnym wymaganiem od rowerzystów posiadania wymaganego prawem oświetlenia. Osobiście - jako rowerzysta - mam dość "cichociemnych", "ninja" na rowerze, których w ostatniej chwili zauważam na ddr po zapadnięciu zmroku, jak również gdy jadę samochodem i nagle taki wyłania się z ciemności.
                • samspade Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 04.07.13, 14:43
                  Czemu niewiarygodne? Moja percepcja nie ma nic do tego. Po prostu dziwne jest ze w jednym poscie podawany jest link do artykulu pidwazajacego ustalenia policji odnosnie wypadkow a tutaj podaje sie ze nie istnieje problem nieoswietlonych rowerzystow poniewaz wedlug policji na terenie Radomia nie bylo wypadku spowodowanego nieuzywaniem oswietlenia.
      • pitagor Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 28.06.13, 22:58
        samspade napisał:
        > Czemu zla infrastruktura jest usprawiedliwieniem dla rowezystow a dla kierowcow juz nie?

        A masz, gdzieś w Radomiu taką jezdnię, gdzie musiałbyś wziąć auto na plecy przenieść je po chodniku 60 m postawić na jezdni i pojechać? Tak rowerzyści mają np. na Grzecznarowskiego. Tylko tak naprawdę z tym rowerem to trzeba iść aż do wjazdu za rondem na teren Ustronia, bo po przejściu to się chyba nie można włączać do ruchu.

        mapy.google.pl/?ll=51.384933,21.160183&spn=0.006776,0.042272&t=m&z=15&layer=c&cbll=51.384943,21.160162&panoid=mVOdJWOJTFPqzm9LXMlDYQ&cbp=12,177.9,,1,4
        mapy.google.pl/?ll=51.403677,21.158423&spn=0.006773,0.042272&t=m&z=15&layer=c&cbll=51.403585,21.158366&panoid=dIpyAXCzTK0eAw25OAmDog&cbp=12,306.18,,0,5.57

        mapy.google.pl/maps?q=Kozienicka,+Radom&hl=pl&ll=51.414866,21.203291&spn=0.00372,0.010568&sll=51.384943,21.160162&sspn=0.014998,0.042272&oq=kozi&hnear=Kozienicka,+Radom,+mazowieckie&t=m&z=17&layer=c&cbll=51.414955,21.203294&panoid=UhK6xmPcDkxuDD6Tpe4oUg&cbp=12,223.2,,0,3.16
        • wwojtek9 Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 01:31
          pitagor napisał:

          > samspade napisał:
          > > Czemu zla infrastruktura jest usprawiedliwieniem dla rowezystow a dla kie
          > rowcow juz nie?
          >
          > A masz, gdzieś w Radomiu taką jezdnię, gdzie musiałbyś wziąć auto na plecy prze
          > nieść je po chodniku 60 m postawić na jezdni i pojechać? Tak rowerzyści mają np
          > . na Grzecznarowskiego. Tylko tak naprawdę z tym rowerem to trzeba iść aż do wj
          > azdu za rondem na teren Ustronia, bo po przejściu to się chyba nie można włącza
          > ć do ruchu.
          >
          Ot typowe myślenie roweroekooszołoma dla niego poprowadzić rower to to samo co wziąć auto na plecy!
          • firebwoy Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 21:06
            wwojtek9 napisał:

            "Ot typowe myślenie roweroekooszołoma dla niego poprowadzić rower to to samo co wziąć auto na plecy!"

            Niekoniecznie na plecy: youtu.be/74HmaXRsjyg
            • wwojtek9 Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 22:14
              firebwoy napisał:

              > wwojtek9 napisał:
              >
              > "Ot typowe myślenie roweroekooszołoma dla niego poprowadzić rower to to sam
              > o co wziąć auto na plecy!"

              >
              > Niekoniecznie na plecy: youtu.be/74HmaXRsjyg
              >
              Obejrzałem - typowa propaganda roweroekooszołomów!
              No i jest dokładnie tak jak pisałem - dla roweroekooszołómów przeprowadzenie roweru to to samo co pchanie samochodu - jesteś naprawdę taki debilem że tego nie odróżniasz czy tylko "rżniesz głupa"?
        • samspade Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 23:02
          Traci to troche hipokryzja. Kierowca musi se stosowac chocby to niestosowanie nie zagrazalo nikomu. W takim samym przypadku rowerzysta jest rozgrzeszony
    • Gość: irena Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.13, 16:52
      nie lubię rowerzystów, chociaż sama też z tego transportu korzystam, nie lubię za to że ciągle mają o coś pretensje i wszyscy mają im świętym krowom ustępować, czasami aż przyjemnie popatrzeć na kulturalnego rowerzystę ale to rzadkość.
    • lecho_himself Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równouprawni... 28.06.13, 17:13
      Zobaczyłem temat, myślę - może być ciekawie.

      Zobaczyłem rozmówcę i już wiedziałem, że będzie jedno wielkie rowerowe odwracanie kota ogonem, źli kierowcy zmuszający dobrych rowerzystów do robienia złych rzeczy i generalnie mopedokratyczna demagogia. Na dodatek ten sam, stały składzik wyznawców Bractwa z FRI przyleci bić pianę w komentarzach.

      Nie pomyliłem się ani na jotę :-)
      • pitagor Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 28.06.13, 18:13
        Wzruszyła nas twoja historia Łukaszu. Może napiszesz kolejny list do GW? Może znów anonimowo? :D
        • wwojtek9 Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 01:34
          pitagor napisał:

          > Wzruszyła nas twoja historia Łukaszu. Może napiszesz kolejny list do GW? Może z
          > nów anonimowo? :D
          No i roweroekooszołom się odezwał w typowy dla tej grupy sposób:zero merytorycznych argumentów!
    • Gość: pieszy Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.13, 18:54
      Przede wszystkim są w dużej mierze są za głupi tj. nie znają zasad ruchu drogowego nawet podstawowych aby jeździć po jezdni (nie potrafią tego). A są na tyle bezczelni i czują się bezkarni aby jeździć po chodnikach. Nawet tam gdzie są ścieżki rowerowe są na tyle bezczelni i chamscy aby jechać koło siebie (nie tylko jeden po ścieżce a drugi po chodniku ale także po chodniku). Potrafią całą grupą jechać po chodniku i w d... mają pieszych. Jeżdżą po chodnikach mających mniejszą szerokość niż 1,5 m. To po co budować ścieżki rowerowe? Jeżdżą po przejściach rowerowych mimo że jest to zabronione. Najwyższy czas aby niedowidząca policja i straż miejska zaczęli wprowadzać porządek na chodnikach. Rowerzyści są to w Polsce święte krowy tak jak posłowie. Mogą bezkarnie łamać przepisy ruchu drogowego.
      • Gość: sk Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: 192.156.102.* 28.06.13, 19:40
        Przede wszystkim [kierowcy] sa tak glupi, ze chyba nie znaja zasad ruchu drogowego, nawet podstawowych aby jezdzic po jezdni. A sa na tyle bezczelni, ze wyprzedzaja na trzeciego, na ciaglej, na pasach, na skrzyzowaniach, nie zachowuja bezpiecznych odstepow i czuja sie bezkarni aby znacznie przekraczac dozwolona predkosc, im nizsze ograniczenie, tym bardziej. Potrafia zastawic caly chodnik i maja w ... pieszych. Jezdza po drogach krajowych i w terenie zabudowanym po 130 km/h - to po co budowac im autostrady za grube miliardy? Zajezdzaja drogi i wyprzedzaja z uzyciem pobocza. Najwyzszy czas zeby niedowidzaca straz miejska i policja zaczely wprowadzac porzadek na drogach. Kierowcy w Polsce to swiete krowy, tak samo jak poslowie. Notorycznie bezkarnie lamia przepisy ruchu drogowego.

        Poza tym, jazda po przejsciu rowerowym nie jest zabroniona. Chyba ze mialo byc "po przejsciu dla pieszych". Moim zdaniem jedyna roznica miedzy rowerzysta a kierowca lamiacym przepisy polega na tym ze jesli rowerzysta przejedzie pieszego to na ogol jeden i drugi odniosa podobne obrazenia - i bedzie to najprawdopodobniej pare siniakow, ew. wstrzas mozgu czy zlamana konczyna. Jak kierowca przejedzie pieszego albo rowerzyste to na ogol zostanie po nim mokra plama a kierowca wlaczy wycieraczki.

        I prosze, nie przytaczaj mi tu tych kilku przypadkow gdzie byly ofiary smiertelne przy zderzeniu rowerzysty z pieszym. W wypadkach drogowych z udzialem aut ginie w Polsce kilka tysiecy ludzi rocznie - zachowajmy skale.

        Reasumujac - duzo wiekszym problemem od rowerzystow na chodnikach sa auta na drogach.
        • wwojtek9 Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 01:39
          Gość portalu: sk napisał(a):

          . Moim zdaniem jedyna roznica miedzy rowerzysta a ki
          > erowca lamiacym przepisy polega na tym ze jesli rowerzysta przejedzie pieszego
          > to na ogol jeden i drugi odniosa podobne obrazenia - i bedzie to najprawdopodob
          > niej pare siniakow, ew. wstrzas mozgu czy zlamana konczyna. Jak kierowca przeje
          > dzie pieszego albo rowerzyste to na ogol zostanie po nim mokra plama a kierowca
          > wlaczy wycieraczki.
          >
          > I prosze, nie przytaczaj mi tu tych kilku przypadkow gdzie byly ofiary smiertel
          > ne przy zderzeniu rowerzysty z pieszym. W wypadkach drogowych z udzialem aut gi
          > nie w Polsce kilka tysiecy ludzi rocznie - zachowajmy skale.
          >
          > Reasumujac - duzo wiekszym problemem od rowerzystow na chodnikach sa auta na dr
          > ogach.
          Po pierwsze zachowaj proporcję czyli ile po drogach jeżdzi rowerzystów (oni nie stanowią problemu) ilu roweroekooszołomów ile samochodów. Po drugie weź poprawkę na ciemną liczbe wypadków spowodowanych przez roweroekooszołoma który uciekł z miejsca wypadku, a w stytstyce wpisano "nadmierna predkość".
          • Gość: Boddoxx Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: 194.8.120.* 04.07.13, 14:04
            > Po drugie weź popraw
            > kę na ciemną liczbe wypadków spowodowanych przez roweroekooszołoma który uciekł
            > z miejsca wypadku, a w stytstyce wpisano "nadmierna predkość".

            Zakładasz, że takie wypadki, to wina rowerzystów. A może faktycznie była nadmierna prędkość, a mógł być kot, pies, pieszy, inny kierowca.

            Nie lubisz rowerzystów, ale nie przesadzaj z obwinianiem ich za całe zło na tym świecie.
            • wwojtek9 Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 05.07.13, 00:01
              Gość portalu: Boddoxx napisał(a):

              > > Po drugie weź popraw
              > > kę na ciemną liczbe wypadków spowodowanych przez roweroekooszołoma który
              > uciekł
              > > z miejsca wypadku, a w stytstyce wpisano "nadmierna predkość".
              >
              > Zakładasz, że takie wypadki, to wina rowerzystów. A może faktycznie była nadmie
              > rna prędkość, a mógł być kot, pies, pieszy, inny kierowca.
              >
              > Nie lubisz rowerzystów, ale nie przesadzaj z obwinianiem ich za całe zło na tym
              > świecie.
              Gdy piszemy o "ciemnej liczbie" musimy urzyć specjalnych narzędzi statystyki, przy obecnym stanie danych tę "ciemna liczbę" trudno nawet oszacować, ale konkretne fakty: nagminne ucieczki roweroekooszołomów po spowodowaniu jakiegokolwiek zdarzenia drogowego ( żaden z roweroekooszołomów który potrącił mnie na chodniku nie zatrzynał się wszyscy zawsze uciekają) zwyczaj wpisywania przez Policjantów "nadmierna prędkość" w rubryke "przyczyna wypadku" wskazują, iż takie wypadki istnieją.
      • Gość: Boddoxx Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: 194.8.120.* 04.07.13, 14:10
        > Przede wszystkim są w dużej mierze są za głupi tj. nie znają zasad ruchu drogow
        > ego nawet podstawowych aby jeździć po jezdni (nie potrafią tego).

        Mylisz się. Większość (4 na 5) znanych mi dorosłych rowerzystów ma prawo jazdy. Co ciekawe, wielu z nich ma także samochody i nimi jeździ. Czy jako kierowcy przetrzegają przepisów? Nie! Dlaczego zatem oczekujesz od nich, że będą przestrzegać przepisów jako rowerzyści?
        • wwojtek9 Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 05.07.13, 00:04
          Gość portalu: Boddoxx napisał(a):

          > > Przede wszystkim są w dużej mierze są za głupi tj. nie znają zasad ruchu
          > drogow
          > > ego nawet podstawowych aby jeździć po jezdni (nie potrafią tego).
          >
          > Mylisz się. Większość (4 na 5) znanych mi dorosłych rowerzystów ma prawo jazdy.
          > Co ciekawe, wielu z nich ma także samochody i nimi jeździ. Czy jako kierowcy p
          > rzetrzegają przepisów? Nie! Dlaczego zatem oczekujesz od nich, że będą przestrz
          > egać przepisów jako rowerzyści?
          Wiekszość spotykanych codziennie (9/10) rowerzystów jeździ w sposób całkowicie oderwany od przepisów PRD - żaden kierowca tak nie jeździ...
    • baarmtr Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równouprawni... 28.06.13, 18:55
      Czy Wasze miasto jest przyjazne dla rowerzystów? votepush.com/p/0EqSBztZ6--0
      • Gość: Boddoxx Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: 194.8.120.* 04.07.13, 14:05
        W Polsce nie ma takich miast.
    • tersta Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równouprawni... 28.06.13, 20:15
      No właśnie: "81 proc. polskich kierowców nie przestrzega ograniczeń prędkości. Proszę do tego dodać zajeżdżanie drogi, wyprzedzenia na tzw. gazetę, spychanie do krawężnika."
      Rowerzyści stosują DOKŁADNIE to samo wobec pieszych na chodnikach. Co więcej, to ONI czują się tam panami. Na Mokotowie, masa dorosłych ludzi jeździ - jak gdyby nigdy nic - po dość wąskich chodnikach przy takich uliczkach jak Wiktorska, Racławicka, Ursynowska, itp. Nie reagują na jakiekolwiek uwagi, Są bezczelni do granic. I tyle.
    • ko_mentator Rowerzysta na chodniku 28.06.13, 20:26
      Rowerzysta boi się jechać po jezdni, to jedzie po chodniku - niech się teraz boją piesi! A piesi co mają zrobić?
      • Gość: wil Re: Rowerzysta na chodniku IP: *.radom.vectranet.pl 29.06.13, 20:38
        rowerzsta cię nie zabije a auto rowerzystę tak
        • tersta Re: Rowerzysta na chodniku 14.07.13, 18:35
          no nie, rowerzysta też potrafi zabić (znam konkretny przypadek), a już na pewno nieźle poturbować. I....uciec z miejsca zdarzenia. Wystarczy?
    • gelerth35 Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równouprawni... 28.06.13, 21:11
      TU widać jak rowerzyści szanują prawo, nawet na swoich ścieżkach
      • Gość: D.C. Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: *.radom.vectranet.pl 28.06.13, 22:12
        W mieście miejsce rowerzystów jest na jezdni.W większości,rowerzyści to chamstwo gorsze od stonki,dżumy i cholery.Nie baczą na nikogo na chodnikach.W parkach gnają na złamanie karku. Dzwonią na spacerowiczów i dzieci.W najmniejszym stopniu nie przestrzegają przepisów o ruchu drogowym.Z jezdni na chodnik.Z chodnika na jezdnię,i tak w kółko.Ba..Czerwone światło... Nie znają takiego pojęcia.Przy tym maskują się.Jeżdżą ubrani w ciemne ubranka i przeważnie bez oświetlenia.Za wszelką cenę chcą by zostać trzepniętym przez samochód.Po prosto chołota na dwóch kółkach.
      • firebwoy Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 21:19
        gelerth35 napisał:

        > TU widać jak rowe
        > rzyści szanują prawo, nawet na swoich ścieżkach


        A oglądałeś od 9:32?
    • eldemon Znów o cyklistach! 28.06.13, 22:05
      Jedno jest pewne, cykliści to najbardziej upierdliwa i nieprzewidywalna grupa użytkowników dróg publicznych!
      • Gość: prawdziwyradomiani Re: Znów o cyklistach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.13, 22:43
        rowerzyści na chodniku ?
        ooo...
        zawsze mam przygotowany łokieć...
        chodnik jest dla pieszych
        rower na jezdnię !
      • Gość: GT Re: Znów o cyklistach! IP: 213.146.58.* 03.07.13, 14:31
        Zamiast wrzucać wszystkich do jednego worka, sam do niego wejdź i najlepiej skocz do Wisły, bo takich jak Ty powinno zabraknąć w tym kraju.
    • fakej Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równouprawni... 29.06.13, 00:03
      Nie rozumiem o co kaman w tej dyskusji. Jak wsiadam na rower to jeżdżę tam gdzie mi wygodnie, po jezdni lub chodniku. Po ścieżce rowerowej nieraz też, ale one są zwykle bez sensu. Przepisy mnie nie interesują, bo one są pisane przez debili dla debili, którzy nie wiedzą jak się zachować. Ludzie powinni się nauczyć, że przepisy to jakieś ogólne wytyczne, a nie X przykazań. Wygodniej jest mi na ogół jechać tam gdzie jest więcej miejsca i lepsza droga, więc raczej nie rozjeżdżam pieszych ani nie blokuję bardzo katamaranów. Tyle, że rower to raczej jest do rekreacji ewentualnie żeby wyskoczyć do całodobowego po browca jak już się jest na bani i nie da rady jechać autem a nie do tego żeby nim w deszczu zapie...ć do pracy.
      • wwojtek9 Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 01:50
        fakej napisał:

        > Nie rozumiem o co kaman w tej dyskusji. Jak wsiadam na rower to jeżdżę tam gdzi
        > e mi wygodnie, po jezdni lub chodniku. Po ścieżce rowerowej nieraz też, ale one
        > są zwykle bez sensu. Przepisy mnie nie interesują, bo one są pisane przez debi
        > li dla debili, którzy nie wiedzą jak się zachować. Ludzie powinni się nauczyć,
        > że przepisy to jakieś ogólne wytyczne, a nie X przykazań. Wygodniej jest mi na
        > ogół jechać tam gdzie jest więcej miejsca i lepsza droga, więc raczej nie rozj
        > eżdżam pieszych ani nie blokuję bardzo katamaranów. Tyle, że rower to raczej je
        > st do rekreacji ewentualnie żeby wyskoczyć do całodobowego po browca jak już si
        > ę jest na bani i nie da rady jechać autem a nie do tego żeby nim w deszczu zapi
        > e...ć do pracy.
        I oto klasyczny przykład tłumaczący dlaczego wszystkie apele, edukacje itp są "psu na budę" z takiego jak wyzej myślenia mogą "wyleczyć" jedynie mandaty albo "kij w szprychy"!
        • fakej Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 08:58
          wwojtek9 napisał:

          > I oto klasyczny przykład tłumaczący dlaczego wszystkie apele, edukacje itp są "
          > psu na budę" z takiego jak wyzej myślenia mogą "wyleczyć" jedynie mandaty albo
          > "kij w szprychy"!

          Masz jeszcze coś do dodania Gimbusie, czy jesteś zbyt zajęty ideą zwężania dróg, bo synapsy to się już wam na pewno tak pozwężały, że bardziej się nie da.
          • wwojtek9 Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 14:38
            fakej napisał:

            > wwojtek9 napisał:
            >
            > > I oto klasyczny przykład tłumaczący dlaczego wszystkie apele, edukacje it
            > p są "
            > > psu na budę" z takiego jak wyzej myślenia mogą "wyleczyć" jedynie mandaty
            > albo
            > > "kij w szprychy"!
            >
            > Masz jeszcze coś do dodania Gimbusie, czy jesteś zbyt zajęty ideą zwężania dróg
            > , bo synapsy to się już wam na pewno tak pozwężały, że bardziej się nie da.
            Najpierw naucz się czytać, potem wypisuj bzdety - jestem ostatnim który by postulował zwężanie dróg, czy inne tym podobne głupoty!
      • Gość: pieszy Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.13, 14:37
        Właśnie typowe myślenie dużej części Polaków mających prawo w d.... Dlatego niektórzy mówią o Polsce "dziki kraj". Takich jak ty powinno trwale eliminować się z ruchu drogowego.
        A przepisy to właśnie 10 przykazań. Za łamanie przepisów powinny być egzekwowane kary przewidziane w przepisach. Inaczej mamy afrykański busz a nie cywilizowane państwo.
        Taki stan mamy dzięki leniwej policji i straży miejskiej. Dla każdego rowerzysty na chodniku 200 zł mandatu zgodnie z prawem.
      • Gość: Boddoxx Nie zgadzam się - jako rowerzysta. IP: 194.8.120.* 04.07.13, 14:17
        > Przepisy mnie nie interesują, bo one są pisane przez debi
        > li dla debili, którzy nie wiedzą jak się zachować. Ludzie powinni się nauczyć,
        > że przepisy to jakieś ogólne wytyczne, a nie X przykazań.

        Takie podejście powoduje, że o wielu polskich kierujących (w tym rowerzystach i kierowcach) można mieć jak najgorsze zdanie. Ograniczenie do 50km/h w mieście to wytyczna? Powiedz to rodzicom dwóch chłopców, którzy zostali zabici na przejściu dla pieszych, za co kilka dni temu pewna 21-latka dostała 8 lat - jechała prawoie 100km/h, a gdyby jechała 50km/h, to nawet nie musiałaby zdjąć nogi z gazu.

        > Tyle, że rower to raczej je
        > st do rekreacji

        Ja od wielu lat jeżdżę nim głównie do pracy. W większości wypadków rower pełni funkcję transportową, a nie rekreacyjną.
        • samspade Re: Nie zgadzam się - jako rowerzysta. 04.07.13, 15:34
          Glownym problemem pani o ktorej piszesz nie byla predkosc ale to ze byla nacpana.
        • wwojtek9 Re: Nie zgadzam się - jako rowerzysta. 05.07.13, 00:07
          Gość portalu: Boddoxx napisał(a):

          >
          >
          > Ja od wielu lat jeżdżę nim głównie do pracy. W większości wypadków rower pełni
          > funkcję transportową, a nie rekreacyjną.
          Taaak? to dlaczego latem spotykam 90% więcej rowerzystów?
    • wwojtek9 Tendencyjny wywiad 29.06.13, 01:18
      Wywiad jest wybitnie tendencyjny! Zacznijmy od wprowadzenia:
      "W jakich okolicznościach rowerzyści mogą korzystać z chodnika? Czy podczas przekraczania przejścia dla pieszych muszą zsiadać z roweru? Na te i kilka innych pytań o jednośladowych uczestników ruchu odpowiada kanclerz Bractwa Rowerowego Sebastian Pawłowski"
      Sugeruje się w nim jakoby przedstawiciel lobby rowerowego (a raczej grupy roweroekooszołomów) był ekspertem w dziedzinie przepisów ruchu drogowego, gdyby ww. miał "przedstawić interpretację przepisów przez Bractwo Rowerowe" to w porządku, ale jeśli chcę uzyskać opinie eksperta należało by pytać Policję, prawników specjalizujących się w tym temacie, a nie przedstawiciela lobby!
      Pierwsze pytanie ": Kiedy rowerzyści mogą korzystać z chodnika? Czy tylko wtedy, gdy nie ma drogi rowerowej?" zawiera sprzeczną z prawem informację jakoby rowerzysta mógł korzystać z chodnika gdy nie ma drogi dla rowerów. Odpowiadając „pan ekspert” ani myśli sprostować ten błąd!
      Kanclerz Bractwa Rowerowego nazywam roweroekooszołomem gdyż propaguje niezgodne z prawem zachowania na drodze:
      1. Namawia do jazdy z dala od prawej krawędzi jezdni (a jazda możliwie blisko prawej krawędzi jezdni to ustawowy obowiązek) wymyślając najróżniejsze przyczyny (a to nawierzchnia nierówna, a to studzienki kanalizacyjne, po czym wreszcie odkrywa karty: „Taka jazda jest również racjonalna, ponieważ uniemożliwia wyprzedzenie rowerzysty na tzw. trzeciego” – o to chodzi! o blokowanie ruchu samochodowego!
      2. W typowy dla roweroekooszołomów sposób uzasadnia jazdę po jezdni gdy obok jest DDR „Jak mamy wjechać na drogę rowerową przy Aquaparku, skoro w miejscu, w którym się zaczyna, wystaje 20-cm krawężnik? Nie każdy rowerzysta to cyrkowiec” Jeżeli pokonanie 20 cm krawężnika (umiejętność którą ja i moi rówieśnicy opanowywaliśmy w wieku 5-6 ciu lat) stanowi wedle tegoż „eksperta” problem iście cyrkowy to oznacza iż zwyczajnie nie opanował elementarnych umiejętności jazdy rowerem.
      3. „Przejeżdżanie po przejściu nie jest bardziej nielegalne niż jazda chodnikiem. Takie zachowanie nie jest również przyczyną wielu zdarzeń z udziałem rowerzystów” i oczywiście podpiera się policyjną statystyką. W typowy dla roweroekooszołomów sposób pomija fakt, iż statystyka ta nie ujmuje przypadków gdy zaskoczony nagłym wtargnięciem rowerzysty na pasy kierowca chcąc uniknąć potrącenia rowerzysty traci panowanie nad pojazdem i uderza w słup, pieszych itp. Co robi wówczas 99% rowerzystów? Nie oglądając się ucieka, przybyła na miejsce drogówka oczywiście „nie daje wiary” wyjaśnieniom kierowcy (no a gdzie ten rowerzysta? a, uciekł, tak, tak, ) i w statystyce pojawia się kolejny przypadek „nadmierna prędkość”.
      4. „Żeby dowiedzieć się, czemu rowerzyści zachowują się tak, a nie inaczej, trzeba doświadczyć tego osobiście”
      Jeżdżę rowerem po Warszawie od ponad 30-dziestu lat i jak czytam takie teksty, a częściej gdy spotykam takich roweroekooszołomów na drodze „szlak mnie trafia” – to właśnie oni przez swoje bezprawne utrudnianie gdzie się da i jak się da ruchu samochodów (bo samochód to wróg) doprowadzili do stanu wojny pomiędzy rowerzystami i kierowcami, a teraz skarżą się na kierowców!
      • radomskieklimaty Re: Tendencyjny wywiad 29.06.13, 07:19
        Jeżeli pokonanie 20 cm krawężnika (umiejętność którą ja i moi rówieśnicy opanowywaliśmy w wieku 5-6 ciu lat) stanowi wedle tegoż „eksperta” problem iście cyrkowy to oznacza iż zwyczajnie nie opanował elementarnych umiejętności jazdy rowerem.
        No to teraz ekspercie wjedź na ten krawężnik pamiętając, że jest ułożony wzdłuż kierunku jazdy, właśnie jak zalecasz jedziesz z samego brzegu jezdni, przy pełnej prędkości i mija cię na trzeciego właśnie tir (zbyt szerokie pasy w mieście na to pozwalają). Napisz koniecznie (być może ze szpitala) jak poszło, ewentualnie wracaj do swojej zerówki i jeżdżenia pod blokiem.
        • Gość: am Re: Tendencyjny wywiad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.13, 10:52
          Ty tak na poważnie czy jaja sobie robisz? Bo jeśli na poważnie to może sam się udaj do rzeczonej zerówki i koniecznie poćwicz jeszcze pod blokiem. Najlepiej jeszcze kilka lat.
          I powodzenia w starciach z TIRami i samochodami, gdy jedziesz środkiem jezdni.
          Jak pusto trzeba mieć za uszami, żeby w ogóle wyruszać rowerem na drogę, na której w swojej pustocie przyblokuje się samochód osobowy lub ciężarówkę.
          To chyba dobór naturalny...
          • wwojtek9 Re: Tendencyjny wywiad 29.06.13, 14:44
            Gość portalu: am napisał(a):

            > Ty tak na poważnie czy jaja sobie robisz? Bo jeśli na poważnie to może sam się
            > udaj do rzeczonej zerówki i koniecznie poćwicz jeszcze pod blokiem. Najlepiej j
            > eszcze kilka lat.
            > I powodzenia w starciach z TIRami i samochodami, gdy jedziesz środkiem jezdni.
            > Jak pusto trzeba mieć za uszami, żeby w ogóle wyruszać rowerem na drogę, na któ
            > rej w swojej pustocie przyblokuje się samochód osobowy lub ciężarówkę.
            > To chyba dobór naturalny...
            Jeżdżę od trzydziestu lat i tylko raz miałem styczność z wyjatkowym debilem który włączajac się do ruchu nie zauważył roweru, zatem na "naturalna eliminację" nie licz. Co do jazdy środkiem pasa to jest ona niezgodna z PRD i głupia - zwsze jeżdżę możliwie blisko prawej strony i ułatwiam kierowcom wyprzedzanie dużo wolniejszego pojazdu - jestem i kierowcą i roweroekooszołomy na środku pasa uważam za najwiekszą zakałę naszych dróg!
            • Gość: M Re: Tendencyjny wywiad IP: *.mgwlan.pl 30.06.13, 22:48
              > Co do jazdy środkiem pasa to jest ona niezgodna z PRD

              Doucz się zanim kogoś zabijesz:
              Art. 16. 7 Na skrzyżowaniu i bezpośrednio przed nim kierujący rowerem, motorowerem lub motocyklem może poruszać się środkiem pasa ruchu, jeśli pas ten umożliwia opuszczenie skrzyżowania w więcej niż jednym kierunku, z zastrzeżeniem art. 33 ust. 1.
              • wwojtek9 Re: Tendencyjny wywiad 01.07.13, 00:02
                Gość portalu: M napisał(a):

                > > Co do jazdy środkiem pasa to jest ona niezgodna z PRD
                >
                > Doucz się zanim kogoś zabijesz:
                > Art. 16. 7 Na skrzyżowaniu i bezpośrednio przed nim kierujący rowerem, motorowe
                > rem lub motocyklem może poruszać się środkiem pasa ruchu, jeśli pas ten umożliw
                > ia opuszczenie skrzyżowania w więcej niż jednym kierunku, z zastrzeżeniem art.
                > 33 ust. 1.
                "Nie ucz ojca dzieci robić" - przeczytaj CAŁĄ korespondencję a potem pouczaj starego rowerzyste-szofera! Jazda rowerem środkiem pasa jest niezgodna z PRD, a to o czym piszesz to WYJATEK od tej reguły, to że ten wyjątek roweroekooszołomi tarktują jako regułę (co widać na Twoim przykładzie) to inny problem...
            • Gość: Boddoxx Re: Tendencyjny wywiad IP: 194.8.120.* 04.07.13, 14:27
              Jazda środkiem jezdni jest faktycznie nieteges, jeśli masz możliwość jazdy "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni".

              Pamiętaj, że przepis ten dotyczy wszystkich kierujących. W praktyce jadę rowerem po "ścieżce" wyznaczanej przez prawe koła samochodów. To wymusza wyprzedzanie rowerzysty z wjechaniem na sąsiedni pas, dzięki czemu mozna uniknąć większości przypadków niebezpiecznego wyprzedzania na grubość lakieru.

              PS. Korzystam także z samochodu, więc wiem, jak wygląda taka sytuacja z perspektywy kierowcy.
              • wwojtek9 Re: Tendencyjny wywiad 04.07.13, 23:38
                Gość portalu: Boddoxx napisał(a):

                > Jazda środkiem jezdni jest faktycznie nieteges, jeśli masz możliwość jazdy "moż
                > liwie blisko prawej krawędzi jezdni".
                Naucz się odróżniać pas ruchu od jezdni - stosowne definicje znajdziesz w PRD.
                > Pamiętaj, że przepis ten dotyczy wszystkich kierujących. W praktyce jadę rowere
                > m po "ścieżce" wyznaczanej przez prawe koła samochodów. To wymusza wyprzedzanie
                > rowerzysty z wjechaniem na sąsiedni pas, dzięki czemu mozna uniknąć większości
                > przypadków niebezpiecznego wyprzedzania na grubość lakieru.
                PRD nakazuje nieco inne zachowanie rowerzysty w tym przypadku, to co propagujesz jest wykroczeniem.

        • wwojtek9 Re: Tendencyjny wywiad 29.06.13, 14:34
          radomskieklimaty napisał:

          >
          > No to teraz ekspercie wjedź na ten krawężnik pamiętając, że jest ułożony wzdłuż
          > kierunku jazdy, właśnie jak zalecasz jedziesz z samego brzegu jezdni, przy peł
          > nej prędkości i mija cię na trzeciego właśnie tir (zbyt szerokie pasy w mieście
          > na to pozwalają). Napisz koniecznie (być może ze szpitala) jak poszło, ewentua
          > lnie wracaj do swojej zerówki i jeżdżenia pod blokiem.
          Wcale nie musisz tego robić "przy pełnej prędkości" roweroekooszołomie, a jak nie potrafisz inaczej to się zatrzymaj i przeprowadź rowerek, zamist marudzić.
          • radomskieklimaty Re: Tendencyjny wywiad 29.06.13, 15:49
            wwojtek9 napisał:

            > radomskieklimaty napisał:
            >
            > >
            > > No to teraz ekspercie wjedź na ten krawężnik pamiętając, że jest ułożony
            > wzdłuż
            > > kierunku jazdy, właśnie jak zalecasz jedziesz z samego brzegu jezdni, pr
            > zy peł
            > > nej prędkości i mija cię na trzeciego właśnie tir (zbyt szerokie pasy w m
            > ieście
            > > na to pozwalają). Napisz koniecznie (być może ze szpitala) jak poszło, e
            > wentua
            > > lnie wracaj do swojej zerówki i jeżdżenia pod blokiem.
            > Wcale nie musisz tego robić "przy pełnej prędkości" roweroekooszołomie, a jak n
            > ie potrafisz inaczej to się zatrzymaj i przeprowadź rowerek, zamist marudzić.

            Nadal nie wiesz o czyoisze
            • wwojtek9 Re: Tendencyjny wywiad 29.06.13, 16:44
              radomskieklimaty napisał:

              >
              > Nadal nie wiesz o czyoisze
              Ty za to najwyraźniej nie wiesz co piszesz.
              Ja mam trzydziestoletni staż jazdy rowerem po mieście więc twierdzenie, iż nie wiem o czym piszę przeczy faktom, cóż dla ideologów fakty są bez znaczenia...
      • Gość: O Re: Tendencyjny wywiad IP: *.play-internet.pl 29.06.13, 07:47
        Jesteś totalnym kretynem z jakąś rowerową fobią. życzę Ci z całego serca żebyś kiedyś znalazł się w takiej sytuacji jak opisywana i pokazał jaki z ciebie kozak. Zabawne że pijanych zgraj włóczących się po ścieżkach nie widzisz, tudzież rozwalone studzienki i dziesięciocentymetrowe wyrwy w asfalcie są ci obce... Może wyjmij głowę z zadka, to ponoć poprawia wzrok.
        • Gość: kto na to odpowie? Dla kogo chodniki na Zeromskiego??? IP: *.korbank.pl 29.06.13, 08:52
          StoIMY na przystankach na ul.ZEROMSKIEGO 3 i 5/7 NIKT NIE JEDZIE PO JEZDNI.NIERAZ AUTOBUS I TAXI.
          ZA PLECAMI JAK IDIOCI WALĄ NA ROWERACH PO CHODNIKU CYKLIŚCI.
          .LUDZIE STOJACY PRZED PRZYSTANKIEM I ZA PRZYSTANKIEM(CHOWAJA SIE OD SŁONCA) TYLKO ODSKAKUJA NA BOKI ABY NIE ZOSTAĆ POTRACONYM.
          Jezdnia w tym czasie jest pusta.
          .Gdzie jest policja? straz miejska?
          A no stoi na skrzyzowaniu przed nr 9 i tropi nielegalnych jadących ul.Traugutta w ŻEROMSKIEGO.
          MANDATY ZA TO UMIĄ WLEPIAC KIEROWCĄ.
          ROWERZYSTÓW JADĄCYCH KOŁO NICH NA CHODNIKU NIE WIDZĄ?
          CIEKAWE DLACZEGO??
          PROPONUJEMY ZROBIC SZKOLENIE I SPRAWDZIAN TYM PANOM NA TEMAT PRAW ROWERZYSTÓW!!!!
        • Gość: am Re: Tendencyjny wywiad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.13, 10:43
          Ktoś ci przystawia gnata do skroni i każe jeździć na rowerze, stykać się z gromadnie występującymi pijanymi zgrajami, wyrwanymi studzienkami i dziurami w asfalcie? Nie pasuje,boisz to nie jeździj. A nie blokuj ruch samochodowy bo masz cykora. Debile blokujący ruch na jezdniach i tak są zbyt łagodnie traktowani.
        • wwojtek9 Re: Tendencyjny wywiad 29.06.13, 14:47
          Gość portalu: O napisał(a):

          > Jesteś totalnym kretynem z jakąś rowerową fobią. życzę Ci z całego serca żebyś
          > kiedyś znalazł się w takiej sytuacji jak opisywana i pokazał jaki z ciebie koza
          > k. Zabawne że pijanych zgraj włóczących się po ścieżkach nie widzisz, tudzież r
          > ozwalone studzienki i dziesięciocentymetrowe wyrwy w asfalcie są ci obce... Mo
          > że wyjmij głowę z zadka, to ponoć poprawia wzrok.
          Oto typowy język roweroekooszołoma zero merytorycznych argumentów, ale za to jaka ilośc wymyślnych epitetów...
      • Gość: Alf/red/ Re: Tendencyjny wywiad IP: *.waw.pl 29.06.13, 18:54
        > jazda możliwie blisko prawej krawędzi jezdni to ustawowy obowiązek

        Tak, i obowiązuje wszystkie pojazdy. Więc samochody też. Więc jeśli samochody nie jeżdżą po studzienkach i garbach przy krawężniku, to dlaczego oczekujesz tego od rowerzystów?
        • wwojtek9 Re: Tendencyjny wywiad 29.06.13, 20:31
          Gość portalu: Alf/red/ napisał(a):

          > > jazda możliwie blisko prawej krawędzi jezdni to ustawowy obowiązek
          >
          > Tak, i obowiązuje wszystkie pojazdy. Więc samochody też. Więc jeśli samochody n
          > ie jeżdżą po studzienkach i garbach przy krawężniku, to dlaczego oczekujesz teg
          > o od rowerzystów?
          Typowe myślenie nieznajacego przepisów roweroekooszołoma. PRD stanowi mi. : 6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i
          bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym,
          ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać
          jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania
          . Przepisu nie stosuje
          się w przypadku, o którym mowa w ust. 12.
          Zrozumiał?
          • firebwoy Re: Tendencyjny wywiad 29.06.13, 21:29
            wwojtek9 napisał:


            > Typowe myślenie nieznajacego przepisów roweroekooszołoma. PRD stanowi mi. : 6.
            > Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i
            > bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym,
            > ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać
            > jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania
            . Przepisu nie stosu
            > je
            > się w przypadku, o którym mowa w ust. 12.
            > Zrozumiał?


            "Jak najbardziej" jest tutaj sformułowaniem kluczowym. Jazda ok. metr od krawężnika jest legalna oraz bezpieczniejsza niż trzymanie się kurczowo krawędzi jezdni bo zmusza kierowców do zmiany pasa ruchu przy wyprzedzaniu. Był także wyrok sądu stwierdzający, że rowerzysta jadąc 1,4m od krawędzi jezdni nie naruszył przepisu.
            • wwojtek9 Re: Tendencyjny wywiad 29.06.13, 22:25
              firebwoy napisał:

              > wwojtek9 napisał:
              >
              >
              pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać
              > > jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania
              .
              >
              > "Jak najbardziej" jest tutaj sformułowaniem kluczowym. Jazda ok. metr od krawęż
              > nika jest legalna oraz bezpieczniejsza niż trzymanie się kurczowo krawędzi jezd
              > ni bo zmusza kierowców do zmiany pasa ruchu przy wyprzedzaniu. Był także wyrok
              > sądu stwierdzający, że rowerzysta jadąc 1,4m od krawędzi jezdni nie naruszył pr
              > zepisu.
              >
              Gdybyś zadał sobie odrobinę trudu i przeczytał całą wymianę zdań to byś wiedział dlaczego Twoja wypowiedź ma się do dyskusji jak smoking na plażę!
              Gdybyś miał pojęcie o prakyce prawnej, to bys wiedział, iż powołując się na wyrok sądu trzeba co najmniej podać sygnaturę akt, (no chyba że chodzi o SN) albo dokładny opis sprawy.
              "Zmuszanie kierowcy do zmiany pasa ruchu" stoi w jawnej sprzeczności z zacytowanym przepisem PRD i stanowi jego złamanie, o ile nie maja miejsca nadzwyczajne okoliczności - stąd chętnie poczytał bym sobie uzasadnienie do wyroku o którym piszesz, oczywiście o ile nie był to SR i nie orzekał assesor...
              • Gość: Boddoxx Re: Tendencyjny wywiad IP: 194.8.120.* 04.07.13, 14:35
                > "Zmuszanie kierowcy do zmiany pasa ruchu"

                Wyprzedzanie z koniecznością zjazdu na sąsiedni pas ruchu nie jest zmuszaniem kierującego do zmiany pasa ruchu.

                Pod zmuszanie kierowcy do zmiany pasa ruchu można podciągnąć nagłe, niedające się przewidzieć manewry, które zmuszają kierującego do zmiany pasa ruchu celem uniknięcia wypadku.
                • wwojtek9 Re: Tendencyjny wywiad 04.07.13, 23:32
                  Gość portalu: Boddoxx napisał(a):

                  > > "Zmuszanie kierowcy do zmiany pasa ruchu"
                  >
                  > Wyprzedzanie z koniecznością zjazdu na sąsiedni pas ruchu nie jest zmuszaniem k
                  > ierującego do zmiany pasa ruchu.
                  >
                  > Pod zmuszanie kierowcy do zmiany pasa ruchu można podciągnąć nagłe, niedające s
                  > ię przewidzieć manewry, które zmuszają kierującego do zmiany pasa ruchu celem u
                  > niknięcia wypadku.
                  Kolejny, który nie przeczytał całej wymiany poglądów, tylko ostatnią wypowiedź wyrwał z kontekstu i pisze.... weź załóż smoking i na plażę!
          • Gość: Boddoxx Re: Tendencyjny wywiad IP: 194.8.120.* 04.07.13, 14:32
            "Kierujący pojazdem wolnobieżnym,
            ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać
            jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania."

            Zgadzam się. Jednakże nie oznacza konieczności jazdy po studzienkach, nierównościach i tak blisko krawężnika, że grozi to zahaczeniem o niego pedałem. Kierujący nie może wskutek stosowania tego przepisu narażać siebie i innych (gdy np. zahaczy i się przewróci, a jadący za nim omijając go spowoduje czołówkę z pojazdem z naprzeciwka).
            • wwojtek9 Re: Tendencyjny wywiad 04.07.13, 23:35
              Gość portalu: Boddoxx napisał(a):

              > "Kierujący pojazdem wolnobieżnym,
              > ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać
              > jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania."
              >
              > Zgadzam się. Jednakże nie oznacza konieczności jazdy po studzienkach, nierównoś
              > ciach i tak blisko krawężnika, że grozi to zahaczeniem o niego pedałem. Kierują
              > cy nie może wskutek stosowania tego przepisu narażać siebie i innych (gdy np. z
              > ahaczy i się przewróci, a jadący za nim omijając go spowoduje czołówkę z pojazd
              > em z naprzeciwka).
              Ale nie uprawnia do jazdy metr od krawężnika tylko po to by wyprzedzajacy musiał zjechać na pas obok - a takie zachowanie było w tym wątku propagowane i to przeciwko niemu pisałem! "lecz niech czyta kto umie niech nauczy się czytać i niech wraca do słowa do słowa"
    • mille666 Podziały 29.06.13, 08:55
      Celem mass-mediów jest napuszczanie jednych na drugich, a powinny po prostu uczyć kultury: dotyczy to zarówno pieszych, rowerzystów jak i kierowców - jazda rowerem po drogach nie jest ani bezpieczna, ani sensowna czy zdrowa wśród spalin.
      Są miasta, gdzie jeszcze ludzie wiedzą co to jest tolerancja i potrafią koegzystować na tych samych chodnikach, są i inne /polecam modne kurorty/ z wytyczonymi pięknymi ścieżkami rowerowymi, gdzie dochodzi do dzikich awantur wśród zwalczających się nawzajem z nienawiścią grup, gdy któraś z nich przekroczy granicę o 5 cm...
      Jak już podzielicie ludzi na tych z psami, tych bez, rowerzystów, kierowców osobno etc... to problemy się same rozwiążą? - jedynie dla polityków, urzędasów, bo ludzie zajęci zwalczaniem siebie nawzajem dadzą im spokój.
      Najbardziej traumatyczna atmosfera panuje na nowobogackich ogrodzonych osiedlach ze sztywnymi regulaminami, a najbardziej zżyci są ludzie w biednych familokach...
      Sam jeżdżę rowerem i musiałbym na głowę upaść by korzystać z zatłoczonych dróg, sztywno i bez sensu wytyczonych ścieżek - rower to wolność i można nim jeździć gdzie się chce byle z głową i jak w życiu nie depcząc innych.
      • wwojtek9 Re: Podziały 29.06.13, 14:49
        mille666 napisał:

        >
        > Sam jeżdżę rowerem i musiałbym na głowę upaść by korzystać z zatłoczonych dróg,
        > sztywno i bez sensu wytyczonych ścieżek - rower to wolność i można nim jeździć
        > gdzie się chce byle z głową i jak w życiu nie depcząc innych.
        Czyli musiałbyś na głowę upaść by przestrzegać prawa? Cóż typowe...
    • yarloman Intruz to pewne ... 29.06.13, 09:55
      Jestem rowerzysta weekendowym ale moje spostrzeżenia dotyczą wprowadzenia zakazów:
      - zakaz jazdy rowerem po chodniku (dozwolony nocą między 22-6)
      - zakaz jazdy rowerem po wystąpieniu opadów śniegu
      Uzasadnienie mam takie: w ubiegłym roku na chodniku przy zjeździe do mojego osiedla rowerzysta potrącił pieszą i uciekł . Świadkowie określili go jako na oko 16 latka (czapka z daszkiem okulary itd.) . Nigdy go nie odnaleziono . Potrącona doznała na szczęście nie groźnych urazów ale i tak przebywała 3 dni w szpitalu .
      W 2010 roku w dwie ulice dalej na śliskiej oblodzonej nawierzchni rowerzysta doznał uślizgu kół i zatoczył się wprost pod nadjeżdżjący samochód . Zginał. Biegły stwierdził że z powodu trudnych warunków atmosferycznych jazda rowerem w tym dniu była wielce ryzykowna i rowerzysta nie miał szans na opanowanie pojazdu, powinien zejść i prowadzić rower.
      Ogólnie na chodniku rowerzyści zachowują się podobnie jak kierowcy na jezdni , są to w większości ci sami ludzie . Dla tego powinni poruszać się tylko jezdnią .Zimą rower to udręka kto raz nim jechał po śniegu wie o co chodzi .
      • Gość: vert Re: Intruz to pewne ... IP: *.free.aero2.net.pl 29.06.13, 11:43
        Jeżdżę często zimą rowerem i przy koncentracji jest to przyjemne i mało ryzykowne.
        W relacjach pieszy-rowerzysta-kierowca wystarczy wyrozumiałość, kultura i wzajemny szacunek.
        Zwracam uwagę na ścieżkę rowerową ul. Dębowa 4, samochody wyjeżdżają zza 4-metrowego muru wprost na ścieżkę rowerową, coś tam trzeba zrobić by nie doszło do poważnych wypadków, wtedy będzie już za późno, liczę na interwencję Bractwa Rowerowego, informowałem już o tym media ale to n ie odniosło żadnego skutku.
        • firebwoy Re: Intruz to pewne ... 29.06.13, 21:37
          Gość portalu: vert napisał(a):

          "Zwracam uwagę na ścieżkę rowerową ul. Dębowa 4, samochody wyjeżdżają zza 4-metrowego muru wprost na ścieżkę rowerową, coś tam trzeba zrobić by nie doszło do poważnych wypadków, wtedy będzie już za późno, liczę na interwencję Bractwa Rowerowego, informowałem już o tym media ale to n ie odniosło żadnego skutku."

          Tak niestety się projektuje drogi rowerowe w Polsce. Co więcej, żadna szkoła wyższa nie uczy jak to robić poprawnie. Warto także dodać, że taką organizację ruchu pozytywnie zaopiniowała policja, która powinna dbać o bezpieczeństwo.

          Jedynym sensowym wyjściem z tej sytuacji jest zdjęcie znaków C-13(droga rowerowa) na odcinku Limanowskiego - Lustrzana i przeznaczenie istniejącej DDR na chodnik a ruch rowerowy niech odbywa się na zasadach ogólnych jezdnią.
      • wwojtek9 Re: Intruz to pewne ... 29.06.13, 14:51
        yarloman napisał:

        > Jestem rowerzysta weekendowym ale moje spostrzeżenia dotyczą wprowadzenia zakaz
        > ów:
        > - zakaz jazdy rowerem po chodniku (dozwolony nocą między 22-6)
        Ależ taki zakaz istnieje wystarczy poczytać PRD!
        > - zakaz jazdy rowerem po wystąpieniu opadów śniegu
        W praktyce jeżdżą wtedy a) wyczynowcy - ci dadzą sobie radę b) debile ich żaden zakaz nie powstrzyma
        • Gość: NWK Re: Intruz to pewne ... IP: *.opera-mini.net 29.06.13, 21:45
          Naczelny weterynarz kraju zaleca:
          Nie karmić trolla.
          • wwojtek9 Re: Intruz to pewne ... 29.06.13, 22:28
            Gość portalu: NWK napisał(a):

            > Naczelny weterynarz kraju zaleca:
            > Nie karmić trolla.
            podpisano: WIEPRZ
      • Gość: Boddoxx Re: Intruz to pewne ... IP: 193.35.99.* 04.07.13, 08:00
        > - zakaz jazdy rowerem po chodniku

        Jest w PoRD. Są ściśle określone wyjątki.

        Wypowiadasz się na tematy, o których nie masz pojęcia. Idź na kurs na kartę rowerową lub prawo jazdy.

        > - zakaz jazdy rowerem po wystąpieniu opadów śniegu

        Taki sam zakaz można wprowadzić dla samochodów. Za tym zakazem mogą być rodzice czwórki braci, którzy zginęli tej zimy niedaleko Świecia nad Wisłą. Można wprowadzić wyjątek dla kierowców, którzy ukończą kurs jazdy w trudnych warunkach atmosferycznych i uzyskają prawo jazdy kategorii Z (jak zima).

        Ulice w moim mieście są odśnieżane i można nimi bezproblemowo jeździć nawet po opadach śniegu.

        > .Zimą rower to udręka kto raz nim jechał po śniegu wie o co chodzi .

        Bez przesady. Jestem całorocznym rowerzystą, ale przy odrobinie zdrowego rozsądku jazda w zimie wcale nie jest bardziej niebezpieczna od jazdy latem.

        > W 2010 roku w dwie ulice dalej na śliskiej oblodzonej nawierzchni rowerzysta do
        > znał uślizgu kół i zatoczył się wprost pod nadjeżdżjący samochód . Zginał.

        Zabrakło rozsądku, ale tego brakuje także kierowcom, pieszym, a także ludziom niekoniecznie na drogach.
        • wwojtek9 Re: Intruz to pewne ... 04.07.13, 23:28
          Gość portalu: Boddoxx napisał(a):

          > > - zakaz jazdy rowerem po chodniku
          >
          > Jest w PoRD. Są ściśle określone wyjątki.
          >
          > Wypowiadasz się na tematy, o których nie masz pojęcia. Idź na kurs na kartę row
          > erową lub prawo jazdy.
          To może uzasadnisz swoje twierdzenie odwołując sie do konkretnych przepisów? Bo pisanie w stylu "to ja mam rację!" nadaje się do piaskownicy.


          > Bez przesady. Jestem całorocznym rowerzystą, ale przy odrobinie zdrowego rozsąd
          > ku jazda w zimie wcale nie jest bardziej niebezpieczna od jazdy latem.
          >
          Jeżdżę rowerem od 30-dziestu lat po jezdniach (o ile nie ma akurat DDR oczywiście) i potrafię jeżdzić w każdych warunkach atmosferycznych, ale powyrzsze twierdzenie to wietrutna bzdura! - oczywiście autor zabezpiecza się pojeciem "zdrowego rozsądku" w którym można zmieścić wszystko z prowadzeniem roweru włacznie.
    • samspade Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw 29.06.13, 22:53
      Traci to troche hipokryzja. Kierowca musi se stosowac chocby to niestosowanie nie zagrazalo nikomu. W takim samym przypadku rowerzysta jest rozgrzeszony.
      • Gość: pieszy Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.13, 11:33
        Dlatego, że rowerzyści w Polsce są świętymi krowami co propagują media z pewną gazetą na czele.
        • Gość: Lucjan Re: Rowerzysta na chodniku. Intruz czy równoupraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.13, 11:56
          usunąć rowerzystów z dróg ...
        • Gość: SPACERUJACY EMERYC Co jest z jazdą po chodnikach na Żeromskiego IP: *.korbank.pl 30.06.13, 12:01
          Trzeba postawić zakazy jazdy po chodnikach i tych pedałujacych przekeirować na pustą szeroką jezdnię .Jakoś BR, policja i straz miejska milczą ??A co na to wydział komunikacji miejskiej powie???
          • Gość: Lucjan Re: Co jest z jazdą po chodnikach na Żeromskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.13, 12:24
            ja uwielbiam rowerzystów podczas deszczu...uciekają w popłochu podlewam ich
            • Gość: Maluch... Re: Co jest z jazdą po chodnikach na Żeromskiego IP: *.radom.vectranet.pl 30.06.13, 16:40
              Rowerowa chołoto ! Won z chodników !
              CHODNIKI DLA PIESZYCH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: HONORNY Re: Co jest z jazdą po chodnikach na Żeromskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.13, 06:25
                rowerowa holoto wynocha z jezdni
                • Gość: Nie lepsi Re: Co jest z jazdą po chodnikach na Żeromskiego IP: *.radom.vectranet.pl 01.07.13, 23:19
                  Spalinowa chołoto, precz z chodników. Matki z wózkami nie mają jak przejść a wy rozjeżdżacie wszystko. Na ulice zastawiać.
          • Gość: Rencista Re: Co jest z jazdą po chodnikach na Żeromskiego IP: *.radom.vectranet.pl 01.07.13, 23:22
            Gość portalu: SPACERUJACY EMERYC napisał(a):

            > pedałujacych przekeirować n
            > a pustą szeroką jezdnię .

            No przecież piękną szeroką Łobwodnicę Popołudniową bez ścieżek rowerowych budują aż się kurzy. Tam właśnie spotkasz rowerzystów. Jakby były o nich jakieś pretensje to podaj adres, będą do ciebie dziadku kierowcy uderzać...
            • Gość: jazda po wózkach Re: Co jest z jazdą po chodnikach na Żeromskiego IP: *.korbank.pl 02.07.13, 12:28
              Kochany rencisto jak będziesz pchał wózek z wnukiem to niech ci przywalą z pedała.Zobaczysz wnuka w niebie!!
              • Gość: Wózki Re: Co jest z jazdą po chodnikach na Żeromskiego IP: *.opera-mini.net 02.07.13, 21:47
                Wlasnie nie mam czesto gdzie go pchac. Chodniki za$rane autami, połamane płyty i wszystko zasyfione olejem. Na Żeromskiego kolo Garnizonowego to dziecko ledwo chodzace strach puscic tak te plyty sie chybotaja. Rowerzysci tego nie zniszczyli...
                • Gość: karawany niszczą Re: Co jest z jazdą po chodnikach na Żeromskiego IP: *.korbank.pl 03.07.13, 08:10
                  Przed koscół Garnizonowy PODJAZD SOBIE ZROBIŁY KARAWANY ORAZ AUTOKARY OD BADANIA SŁUCHU ITD.
                  POLICJA I STRAZ MIEJSKA WINNA INTERWENIOWAC A TU NIC SIE NIE DZIEJE?
          • Gość: Boddoxx Re: Co jest z jazdą po chodnikach na Żeromskiego IP: 194.8.120.* 04.07.13, 14:39
            > Trzeba postawić zakazy jazdy po chodnikach

            Wypowiadasz się na temat, o którym nie masz najmniejszego pojęcia.

            PoRD zakazuje jazdy rowerem po chodniku (z pewnymi, dość ściśle zdefiniowanym wyjątkami), więc nie potrzeba dodatkowych znaków zakazu.

            > tych pedałujacych przekeirować n
            > a pustą szeroką jezdnię

            Już tam są. Nie widzisz tych wszystkich samochodów? Ich kierowcy także pedałują. Malo tego - mają z reguły 3 pedały.
    • Gość: Boddoxx Generalnie - intruz. IP: 193.35.99.* 04.07.13, 08:17
      Chociaż toleruję rowerzystów na chodniku, jeśli jadą powoli i nie przeciskają się pomiędzy pieszymi. Toleruję również dzieci ponad 10 lat (na pewno nie wyślę na jezdnię mojej córki, jak skończy 10 lat) i osoby dorosłe z fotelikami, na których wiozą dzieci. We wszystkich przypadkach warunkiem jest spokojna jazda i szanowanie pieszych jako święte krowy na chodnikach.
Pełna wersja