rymarek
19.07.13, 18:44
Pogonić tych z ochrony do pożytecznej roboty np. zbierania śmieci w lasach i po rowach a nie szukać dziury w całym, jakie to nagle troskliwe się zrobiło i "mundre", wie, że za tanio. W "doopach" im się poprzewracało. Ja do lipca płaciłem 36 zł. na kwartał (wieś). Miałem umowę z pewną firmą od ponad czterech lat, (wcześniej mieszkałem w Radomiu) śmieci odbierane były dwa razy w miesiącu, raz bytowe a raz pozostałe. Ani jeden papierek z mojego gospodarstwa nie trafił do lasu czy też gdziekolwiek do rowu. Tak więc ta wspomniana firma za kwotę 36 zł/kw. bez względu na ilość zamieszkujących, była w stanie wykonać wg mnie należycie swoje zadania a tu pojawiają się specjaliści z ochrony i twierdzą, że się nie da. Ja wam tym moim wpisem udowadniam, że się da (dało), bo to było do lipca, teraz jest drożej o 50 % i jeszcze każą sobie segregować i myć oddawane śmieci. Naprawdę w "doopach" się poprzewracało cytując klasyka Jurka Sz.