dogen45
19.07.13, 19:30
Kształcenie młodego pokolenia ma znaczenie fundamentalne dla istnienia narodu, dla zapewnienia godnej ciągłości funkcjonowania państwa oraz odbija się swoją jakością najsilniej na osiąganej dynamice awansu w odniesieniu do światowego poziomu bytu.
Każde zaniedbanie, uchybienie w optymalizacji procesu zdobywania wiedzy należy traktować, jako działanie wyjątkowo szkodliwe i wymagające natychmiastowej korekty. Nasz system edukacji niewątpliwie wymaga poważnej reformy, jednak są w nim takie potknięcia gdzie interwencja potrzebna jest już.
Takim problemem jest rynek podręczników szkolnych. Aktualnie jest to pole rywalizacji zachłannych grup wpływów korzystających z celowo wadliwych regulacji prawnych dla osiągnięcia maksymalnego zysku kosztem ogromnej rzeszy bezsilnych rodziców i dzieci. Decyzje o wyborze podręcznika pozostawiono na szczeblu dyrektora, korupcjogenny system funkcjonuje bez przeszkód, bo każdemu dziecku i tak w końcu książki kupić trzeba. Różnymi sposobami zadbano, aby nie było możliwe korzystanie z publikacji w następnym roku szkolnym, co łącznie tworzy wręcz mafijny układ. Itd...
Minister Edukacji odpowiedziała rok temu na tego typu tekst w kompromitujący sposób. W ministerstwie siedzi banda wysoko opłacanych słupów, decyzje zapadają zupełnie gdzie indziej.