l_oeil_du_spectateur
03.08.13, 19:21
Że się powtórzę: poszliśmy do "galerii", by obiad zjeść w "restauracji". Kwestia jest taka, że w tej "galerii" na próżno można szukać Wielkich Mistrzów, a "restauracja" serwuje podgrzane mrożonki. Koronka u majtek+McDonald's=radomska rzeczywistość.