nieradomianin
30.08.13, 08:39
Zastanawiam się co myślą osoby odpowiedzialne za wycenę tych obiektów. Co myśli prezydent czy ktoś w jego imieniu organizujący przetarg. Czy stawia się w roli potencjalnego inwestora? Kamienica Deskurów jest w bardzo złym stanie. "Opieka" konserwatora zabytków dodatkowo ogranicza możliwości jej przebudowy, adaptacji czy wykorzystania. Sąsiedztwo fary też nie pomaga w znalezieniu rozsądnego przeznaczenia, bo choćby kwestia sprzedaży alkoholu...
To wszystko sprawia, że ceny minimalne na przetargach są bardzo przeszacowane. Nie sądzę, by znalazł się ktoś rozsądny, z dobrymi zamiarami i planami, kto wyłoży 2 mln. i zacznie budowę od nowa z ogromnymi ograniczeniami. Ktoś tu liczy na cud albo boi się realnej wyceny. Czy Rewitalizacji naprawdę zależy na uporządkowaniu reprezentacyjnego kwartału miasta kazimierzowskiego czy tylko odwala kolejne przetargi, żeby nie być posądzonym o bierność? W mojej ocenie to miejsce to przykład sytuacji, gdzie należy sprzedać obiekt sensownemu i sprawdzonemu wnikliwie nabywcy za symboliczną złotówkę i dobrze go kontrolować przy realizacji odbudowy kamienicy. Inaczej, będziemy jeszcze przez kolejne 20 lat patrzeć na podparte słupami ściany kamienic, zamurowane siporeksem okna i drzewa rosnące na dachach opuszczonych ruder. A w tym czasie w innych miastach będą rozkwitać starówki.