Dodaj do ulubionych

W "Kontrybucji" Radom jako sceneria konfliktu t...

07.09.13, 14:28
Sceny do tego filmu kręcono nie tylko w tych budynkach ze zdjęć, ale także na ul. Reja ( przed dawnym więzieniem), na nieistniejącym już targu przy ul Wałowej oraz przebudowano ulicę Wąską.
Obserwuj wątek
    • Gość: jk19 Re: W "Kontrybucji" Radom jako sceneria konfliktu IP: *.radom.vectranet.pl 07.09.13, 16:30
      Jestem w tym wieku, że pamiętam jak ten film kręcono, urywałem się ze szkoły aby podglądać filmowców. Następnym filmem który Jan Łomnicki nakręcił w Radomiu był film Nagrody i odznaczenia. Mniej znany niż Kontrybucja. Przez wiele lat nie mogłem go nigdzie znaleźć. Wczoraj znalazłem na youtubie. Dwie ciekawostki: Pierwsze sceny nakręcono na ul. Wałowej i w oddali widać tzw. dom pod krymką, który stał na rogu Krakowskiej. Wkrótce po tym został zburzony. Drugą ciekawostką jest fakt, że znany radomski lekarz dr Zenon Wasilewski ( niestety już nieżyjący) był konsultantem medycznym filmu i jego nazwisko pojawia się w napisach końcowych. Pewnie tym filmem Pan Marcin zajmie się również.Tutaj link do filmu: www.youtube.com/watch?v=BC6jZoxLQfo
    • Gość: Ja Re: W "Kontrybucji" Radom jako sceneria konfliktu IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.13, 21:18
      Słyszałem anegdotę, że podczas kręcenia Kontrybucji jeden ze statystów, ubrany w niemiecki mundur, poszedł do sklepu, aby kupić coś do jedzenia. Jakiś podchmielony jegomość na widok "Niemca", miał się na niego rzucić wykrzykując patriotyczne hasła. Interweniowali klienci sklepu i obsługa.
      W Radomiu kręcono też niektóre ujęcia do filmu A. Wajdy pt. Dyrygent. Głównego bohatera grał Sir Arthur John Gielgud.
    • Gość: jan Re: W "Kontrybucji" Radom jako sceneria konfliktu IP: *.radom.vectranet.pl 08.09.13, 15:03
      Na Wąskiej zbudowano z drewna mur w mniej więcej w połowie ulicy widoczny w końcowych scenach filmu. Jedno które nas razi w tym filmie to scena ucieczki Englerta biegnie Focha po czym znajduje się na przejeździe na Słowackiego. Zostaje złapany dokładnie w miejscu dzisiejszego wejścia do tunelu. Kręceniu filmu przypatrywały się tłumy Radomian. W tym czasie największe zagęszczenie to dzisiejsze śródmieście. Oprócz osiedla XVlecia żadnych innych nie było.
      • Gość: Ja Re: W "Kontrybucji" Radom jako sceneria konfliktu IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.13, 15:22
        W "Dyrygencie" z kolei jest scena, jaj Gielgud przechodzi ulicę Żeromskiego i wchodzi w bramę vis a vis Klasztoru Bernardynów. Następnie kamera pokazuje go ( z tyłu ), jak wychodzi na Kościół Ewangelicki, od strony Fary. Radomian, znających miasto, takie sceny jak ta, czy ta z zakończenia "Kontrybucji" mogły razić, ale przeciętny widz nie zauważyłby, że to montaż.
    • Gość: Jan Re: W "Kontrybucji" Radom jako sceneria konfliktu IP: *.radom.vectranet.pl 08.09.13, 21:12
      W tamtym czasie niewiele te miejsca różniły się od czasów wojny. Zazwyczaj dodawano jedynie szyldy w języku niemieckim. Moment samego zamachu nagrywano wiele razu przy udziale Radomian będących statystami. Na Moniuszki w bramach stali ludzie i obserwowali to wszystko. Praktycznie cały film łącznie ze zdjęciami we wnętrzach kręcony był w Radomiu. Radomianie użyczali swoich mieszkań jak choćby to przy Kelles-Krauza 36.
    • Gość: Ewka Re: W "Kontrybucji" Radom jako sceneria konfliktu IP: *.tronic.pl 08.09.13, 23:26
      Z filmem "Kontrybucja" łączą mnie osobiste wspomnienia. Miałam wtedy 6 lat i mieszkałam na Dzierzkowskiej. Wraz z dzieciakami z podwórka biegaliśmy przez kilka dni pod wiadukt, na róg Słowackiego i Nowogrodzkiej patrzeć, jak kręcą film. Ruch uliczny był zamknięty od obecnej 25 czerwca. Na chodnikach zgromadzonych było bardzo dużo gapiów - dzieciaków i dorosłych. każdy chciał zobaczyć jak się kreci film, bo trudno było o taka okazje w Radomiu. Na okolicznych sklepach wisiały szyldy z niemieckimi napisami. Widać było statystów w strojach z czasów okupacji. Było kilku tajniaków w skórzanych płaszczach i kapeluszach, była kobieta z dziecięcym wózkiem, która uciekając przed rozpędzoną grupą motocyklistów odpychała wózek do przodu, a sama ginęła pod kołami motocykla. Scenę tę powtarzano kilka razy, ale potem, oglądając film tej sceny nie zauważyłam. Pamiętam jak moi trochę starsi koledzy podniecali się widokiem "Niemców" na motocyklach. Ja bym za nic do nich nie podeszła, bo trasznie groźnie wyglądali w tych swoich hełmach. Bardzo dokładnie pamiętam scenę śmierci jakiegoś konspiratora, wszystko wyglądało bardzo realnie i na dziecku zrobiło spore wrażenie. On uciekał wzdłuż wiaduktu, po lewej stronie (od Nowogrodzkiej) Gonili go na tych motocyklach i w końcu zastrzelili. Nie upadł tak od razu, tylko oparl się dłońmi o scianę wiaduktu i tak sie zsuwał. Scenę te też kręcili kilka razy. Realizatorzy ogłosili, że poszukuja rekwizytów z czasów okupacji, takich w niemieckim stylu. Moja sasiadka sie zglosiła bo po wojnie mieszkali na zachodzi Polski, w poniemieckim mieszkaniu, i gdy wracali do Radomia, przywieźli ze sobą meble. Filmowcy wypożyczyli od niej taką wielką, czarną, skórzaną kanapę, na której sama nie raz siedziałam będąc gościem jej dzieci. Gdy po nią przyjechali, sąsiadka żartem zaproponowała im wypożyczenie dwóch kotów, ktore właśnie na tej kanapie drzemały, a im sie ten pomysł spodobał, koty też zabrali. Kanapa "zagrała" w filmie, i koty też. Tak więc moge powiedzieć, że znam osobiście dwoje "aktorów" z "Kontrybucji" :) Potem jeszcze dowiedziałam się, że jedna ze scen kręcona była na bardzo charakterystycznej klatce schodowej, na Żeromskiego 66.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka