l_oeil_du_spectateur
21.09.13, 00:02
Wiadomo już, że z lotniska na Sadkowie nic, albo prawie nic, przez jeszcze długą chwilę, latać nie będzie, a na pewno nie obiecywane "duże samoloty pasażerskie", bo nie ma do tego infrastruktury (np. pas o dł. tylko 2000m, którego przedłużenie o 500m, to pewnie wydatek rzędu kolejnych 100 mln), nie mówiąc już o braku radiolatarni Dopplera, dalekościomierza, czy ILS-u. Wiadomo również, że jedynymi rentownymi lotniskami są tylko Gdańsk, Warszawa-Chopin i Kraków, reszta wykazuje spadek liczby pasażerów i wzrost związanego z tym obciążenia dla budżetów. Teraz, by w ogóle wpisać Sadków do rejestru lotnisk cywilnych ( do czego jeszcze nie doszło ), potrzebna była gwarancja finansowa na dwa lata w wysokości 25 milionów PLN. Pieniądze na ten cel przeznaczyło miasto, kosztem dróg, remontów, ulepszeń, itp. Teraz jedna rzecz, bo zachciało mi się zabawić. Jeśli przyjąć, że liczba mieszkańców miasta Radom plus mieszkańców powiatu radomskiego, finansujących to lotnisko, to odpowiednio +/- 220 tys. i 150tys, wliczając w to oczywiście dzieci i osoby starsze, to wychodzi na to, że tylko sama "donacja" kosztowała każdego z mieszkańców blisko 70 PLN ( pewnie trochę więcej, jeśli odrzucić niepełnoletnich ). Teraz skąd te pieniądze się wzięły ( oprócz tego, że z waszych portfeli ) kto mi powie? Parkometry, śmieci... No skąd?