l_oeil_du_spectateur
30.10.13, 15:09
No tak. Tego należało się spodziewać. Kilkanaście lat temu Kielce chciały przyłączenia Radomia i okolicznych gmin do nowotworzącego się województwa. Historycznie bowiem aż do samej Pilicy, a nawet trochę za okolice Radomia to, Małopolska, Ziemia Sandomierska, a nie żadne Mazowsze. To województwo miało się nazywać Staropolskie ( ze wzg. na SOP ) i wszyscy mieli być szczęśliwi. Radom jednak zaczął kręcić nosem, bo od '75 do '98 XX w. był województwem i nie chciał się pozbywać swej wielkości. Powiedział przeto "NIE" Kielcom. Ani Łódź, ani Lublin go nie chciały, bo co on ma z nimi wspólnego. Pozostała ostatnia deska ratunku - Stolyca! Będzie "bliżej" wielkiego miasta, kaska będzie płynęła, bo województwo zamożne, drogi i tory nam porobią, róg obfitości lał się będzie boskim nektarem.
*** Kilkanaście lat później
Radom odłączyć się chce od mazowieckiego, bo przecież "zawsze historycznie był w Małopolsce". Nie chce być w mazowieckiem, bo niesprawiedliwie dzielą kaskę i Radom nic nie dostaje ( ciekawe, czy to nie ze względu na miejskie malwersacje ), dróg nam nie wybudowali, po jednym torze 2g40min jeździmy w jedną stronę za chlebem do Stolycy nic z tego nie mamy. W międzyczasie rozsprzedaliśmy szabrownikom wszystkie możliwe zakłady, a reszta updała i też została rozsprzedana. Bezrobocie olbrzymie, bida aż piszczy, mohery królują. Poprawić sytuację może tylko odłączenie się od Mazowsza i przyłączenie do Kielc. Warunki jednak są: zmiana nazwy na "staropolskie", podzielenie się urzędami ( część w Kielcach, część w Radomiu ) itd. itp. żeby było równo i sprawiedliwie.
Problem jednak w tym, że teraz można się obejść smakiem, bo nikt nie potrzebuje zadłużonego, stojącego na progu bankructwa miasta, w którym króluje krzyż i przeprane mózgi i w którym wyrżnięto i rozszabrowano większość przemysłu. Chciało się do Warszawy, to teraz siedzieć i kwiczeć. Na przyłączenie się do Kielc, jest już nieco za późno.