d.mar-r
28.01.14, 18:38
... zakończenia modernizacji linii kolejowej do stolycy, co jak wiemy uwolniłoby sporą część radomian od spędzania w PKP pięciu godzin dziennie, a tym co tu jeszcze pracują umożliwiłoby olanie tutejszych żebarczych pensyjek i poszukanie czegoś lepszego. Tym razem jak wieszczy prasa jest to rok 2017. Po tymże roku pognać mamy tą linią caluśkie 160 km/h. czyli podróż trwałaby mniej więcej tyle co jazda siódemką z południa na Michałów. Obecnie szczyt prędkości na tej trasie to 60 km/h a i to jak twierdzą kolejarze z duszą na ramieniu, bo obecnie linia kwalifikować się się może nawet, zdaniem jakiegoś uczonego w piśmie, do natychmiastowego zamknięcia z uwagi na katastrofalny stan techniczny torów. Oj żeby tylko podróż do czasu tego remontu nie dostarczyła pasażerom jakichś niewliczonych w cenę biletu emocji...