prawdziwyradomianin
05.02.14, 09:26
Okazuje się, że pieniądze nie zginęły, a ta różnica między kwotą 153 mld zł zabranych z OFE a 134 mld zł, o które spadł dług publiczny, wynika z wcześniejszego... kuglowania przez byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego.
czytaj również
Gdzie się podziało 19 miliardów złotych?
- 153 miliardy złotych przelane, dług publiczny spada o 134 miliardy. Gdzie jest 19 miliardów? - pyta Małgorzatę Kidawę-Błońską Konrad Piasecki. więcej »
Mówiąc najprościej: w poniedziałek rząd zabrał z OFE obligacje o wartości 153 mld zł. Ich wartość nominalna, czyli ta, która jest zapisana na papierze, wynosi 146 mld zł. Z tej kwoty ponad 130 mld zł rząd zabrał w Skarbowych Papierach Wartościowych i tę kwotę odjął od długu publicznego. Resztę, tę brakującą ponoć kwotę (dokładnie 15,6 mld zł) rząd zabrał z OFE w formie obligacji Krajowego Funduszu Drogowego. Ich od długu publicznego odjąć się już nie dało, bo kilka lat temu minister Rostowski wyjął je poza definicję długu publicznego, żeby ukryć to, jak szybko zadłuża państwo. Te "zagubione" pieniądze trafiły więc do Funduszu Rezerwy Demograficznej.
I stąd właśnie to całe zamieszanie, które sprawiło pani rzecznik rządu tyle kłopotu w porannym Kontrwywiadzie RMF FM.