PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona

22.02.14, 11:21
cytat z blogu B. Karasia:
Lokalnie trochę teraz będzie. Staram się nie wchodzić w samorządowe spory, ale teraz coś napiszę, bo dziwię się kolegom z PO. Postulują zwiększenie środków na Regionalny Instrument Terytorialny. I byłoby to nawet fajne, gdyby nie to, że za kasę na RIT odpowiada akurat ... koalicja PO-PSL, a ściślej to PO, bo ma w Zarządzie Województwa 3-ech przedstawicieli, a PSL - 2-óch. Czyli postulują do ... samych siebie. Albo to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona, albo może ja w tej chorobie przestałem rozumieć politykę... Sprostujcie mnie Koledzy Szanowni proszę, jeśli się mylę (chodzi mi tylko o to kto odpowiada za tę kasę, nie za cała ideologię i otoczkę - ta z Waszej strony musi pewnie być taka jaka jest).
    • Gość: eden Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 22.02.14, 22:30
      U pana Karasia zawsze był przerost formy nad treścią
      • Gość: igor Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 22.02.14, 23:40
        Może i tak ale i tak ma rację! Czy możesz zaprzeczyć faktom? Pokłoń się. Panu radnemu za cenną uwagę! I skończone z oszustwem bo widzieliście co się stało z kłamcą na Ukrainie!
    • Gość: l.i.l.a.b.a.j.ona Do Karasia. W zwolnionym tempie. IP: *.196.109.10.threembb.co.uk 23.02.14, 01:00
      Był raz sobie Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego.
      W wyniku różnych rozmów na temat przyznawania środków finansowym byłym województwom postanowiono, że region radomski otrzyma 130mln złotych. Pieczę nad przyznaniem środków sprawuje zarząd województwa.
      Działaczy radomskiej PO najwyraźniej podczas tych rozmów nie było, ale pewnego dnia doszli oni do wniosku, że 130mln to za mało.
      Więc postulują (apelują) do zarządu mazowsza, by tę pulę zwiekszyć.

      Nie rozumiem co w tym dziwnego dla Karasia. Tylko w ostatnim czasie nie każdy SLD-owiec w R-miu zgadzał się z Marcinem Dąbrowskim, rzecznikiem radomskiej SLD, odnośnie krytykowania pomysłu konsultacji społecznych władz miejskich w sprawie mapy zagrożeń.

      Mąciwoda ten Karaś.
      Zawsze też lubił drażnić rekiny...
      • Gość: Outora PO precz z Radomia IP: 74.63.112.* 23.02.14, 06:45
        Od zawsze mówiłam że PO razem ze Struzikiem to najwięksi szkodnicy Radomia. Precz z Radomia! Tam, do Tuska gdzie wyprowadziła się wasza nic nierobiąca Kopaczowa.
        • Gość: moim zdaniem Re: PO precz z Radomia IP: *.radom.vectranet.pl 23.02.14, 08:57
          Moim zdaniem to wszystko jest już dawno uzgodnione, a zawodnik robi sobie z nas jaja i.udaje że pisze wnioski do zarządu. Normalnie myślą że jesteśmy debilami, wnioskują sami do siebie i jeezcze konferencje robią, w gazetach opisują. Cyrk!
          • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 23.02.14, 18:39
            Karaś bredzi.
            PO nie pisuje do siebie. Inaczej Bohuś sam musiałby spojrzeć w lustro w świetle niedawnych publicznych komentarzy radomskiej sld na temat konsultacji co do map zagrożeń.
            Bo różnica w przypadku sld byłaby taka, że w sld jej członkowie do siebie samych... gadają.

            Czy z lewa czy z prawa, taka jest po prostu rzeczywistość początków wyłamywania się jednostek z partii i zakładania nowych - bo ma się jednak odmienne zdanie.
          • Gość: TW Alek Re: PO precz z Radomia IP: *.radom.vectranet.pl 23.02.14, 19:41
            A jak można wciskać Radomianom, że się im coś da i głosować przeciw. To Partia Oszustów.
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Czy Bohdan Karaś okradał skarb państwa w 2012... 24.02.14, 17:33
      ... pobierając zasiłek dla bezrobotnych i pracując tego roku w stowarzyszeniu i agencji reklamowej?
      www.radomnews.pl/index.php?id=newsmore&nr=4346
      Bo to jest zabronione prawem, jakby co... (szukaj w odpowiedzi)
      www.poradaprawna.pl/porady/na-zasilku-dla-bezrobotnych-nie-mozna-pracowac,137868.html
      • Gość: igor Re: Czy Bohdan Karaś okradał skarb państwa w 2012 IP: *.radom.vectranet.pl 24.02.14, 19:39
        Facet napisał prawdę o propagandzie PO na , o pisaniu samemu do siebie a ty go kopiesz prosto w jaja ! I za co? Za prawdę?
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 25.02.14, 13:47
          > Facet napisał prawdę o propagandzie PO na , o pisaniu samemu do siebie

          Jakiej propagandzie PO? Na rany chrystusa! :)
          Jest w zarzadzie woj. jeszcze PSL? Jest, wiec to chyba lepiej zapytac ich o rowniez o zdanie.

          > a ty go kopiesz prosto w jaja !

          Tough! :]

          > I za co? Za prawdę?

          Nie. Za rany chrystusa. :)
          • Gość: ruchalista Re: Re IP: *.radom.vectranet.pl 25.02.14, 18:26
            Okradł skarb? Czego to ruchaliści nie wymyślą, hahah
            • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 25.02.14, 20:10
              > Czego to ruchaliści nie wymyślą, hahah

              Czego to oszołomy nie rozumieją, lolol.
              • Gość: ruchaliści Re: Re IP: *.radom.vectranet.pl 25.02.14, 21:14
                Jak to jest walczyć ze wszystkimi i ze wszystkim ? Nieszczęśliwa dziewczynka. Będę się modlić za ciebie. Codziennie!
                • Gość: won z PO Re: Re IP: *.radom.vectranet.pl 26.02.14, 19:01
                  W 2006 roku zadłużenie Mazowsza wynosiło raptem 61 mln zł, teraz to kwota ok. 2 mld zł. Na dodatek sejmikowi przepadła, wywalczona w ubiegłym roku, pożyczka od państwa na spłatę janosikowego.
                  – Warunki otrzymania pieniędzy były dwa: przygotowanie programu naprawczego i raportu o stanie finansów. I kiedy pytałam, czy to jest robione, marszałek odpowiadał, że tak – mówi Agnieszka Górska, radna sejmiku Mazowsza. – A tu któregoś dnia słyszę, jak marszałek tłumaczy, że pożyczki Mazowsze w końcu nie dostanie, bo RIO nie przygotowało raportu na czas. To jaki to jest nadzór władz sejmiku? I teraz trzeba zapłacić prawie 5 mln zł odsetek za nieterminowe wpłacanie rat janosikowego.
                  Poseł Kuźmiuk przewiduje, że fatalna sytuacja finansowa Mazowsza spowoduje konieczność cięć wydatków. – Zabraknie pieniędzy na kulturę i oświatę, bo to tnie się najczęściej. Ale nie będzie też na inwestycje, choćby drogowe – wylicza. – I jest bardzo prawdopodobne, że Mazowsze nie będzie mogło korzystać z pomocy unijnej, bo nie będzie miało pomocy na wkład własny.
                  - Już jakiś czas temu mówiło się o wprowadzeniu zarządu komisarycznego na Mazowszu; sam marszałek Struzik zresztą nie ukrywa, że nie jest już w stanie rządzić województwem – przypomina poseł Suski. – Apelujemy więc do marszałek Ewy Kopacz o zorganizowanie w sejmie debaty o sytuacji Mazowsza. Premier Tusk też się powinien w końcu tym tematem zainteresować.
                • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 26.02.14, 21:25
                  > Jak to jest walczyć ze wszystkimi i ze wszystkim ? Nieszczęśliwa dziewczynka. B
                  > ędę się modlić za ciebie. Codziennie!

                  Jak na oszołoma przystało, znowu nie zawiodłeś/łaś. :)
                  • Gość: homo ona Re: Re IP: *.radom.vectranet.pl 27.02.14, 20:56
                    Czyżby homo byli tolerancyjni tylko dla homo. Co słychać w Holandii?
                    • Gość: Józef Bąk Re: Re IP: *.radom.vectranet.pl 28.02.14, 21:19
                      Jacek Protasiewicz zapewnia, że w trakcie wtorkowego zajścia na lotnisku we Frankfurcie nie był pijany. Bo przecież tylko trochę wypił do lunchu, potem ledwie dwie buteleczki wina do mięsa w samolocie – tyle co nic. Koledzy z Platformy przyznają jednak, że Protasiewicz ma ostatnio problemy z piciem. – Po ograniu Schetyny trafił na głęboką wodę i nie radzi sobie ze stresem – mówią. Niektórzy przestrzegali, że to się źle skończy. Protasiewicz nie chciał jednak słuchać. W tym czasie pojawiły mu się bowiem kłopoty jeszcze z innym znanym napojem – sodówką, która mu uderzyła do głowy.
    • Gość: PAP Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 24.02.14, 18:01
      Sławomir Neumann dba o interesy prywatnej kliniki, której został we wrześniu 2013 r. wymówiony kontrakt z NFZ. Tej samej, która wmawiała pacjentom, że udzielane zabiegi nie są refundowane i brała od nich pieniądze. Mimo to klinice przedłużono umowę. Opiewającą na 12 mln zł - pisze tygodnik "Wprost".

      Prywatna klinika Sensor zajmująca się leczeniem wzroku naciągała klientów. Pobierała opłaty za refundowane przez NFZ leczenie. Fundusz we wrześniu przeprowadził w lecznicy kontrolę, która potwierdziła takie praktyki. Kontrakt wymówiono. Wtedy do akcji ruszył Sławomir Neumann - twierdzi "Wprost".

      - Wydzwaniał do szefowej NFZ Agnieszki Pachciarz jak szalony. Za każdym razem, gdy ją widział, dopytywał, co zamierza zrobić z zażaleniem, jakie złożył prywatny szpital – mówi tygodnikowi urzędnik NFZ, dodając, że sytuacja zrobiła się kuriozalna. - Pachciarz, coraz bardziej wściekła na nagabywania Neumanna, opowiedziała o wszystkim ministrowi Arłukowiczowi. Interwencja nic jednak nie dała.

      Wiceminister zdrowia nagabywał Agnieszkę Pachciarz aż do czasu jej odwołania. A w październiku Neumann - w trybie nadzoru ministerialnego - wysłał pismo dotyczące Sensora domagając się wyjaśnień. Ta procedura używana jest - podkreśla "Wprost" - wyłącznie do rzeczy najważniejszych i systemowych. A wiceminister wykorzystał ją w sprawach prywatnej kliniki.

      Pachciarz protestowała, ale gdy Bartosz Arłukowicz odwołał ją ze stanowiska, tego samego dnia, dwie godziny później do lecznicy trafiła oferta NFZ. Opiewała na 12 mln zł na cały 2014 rok.
      • Gość: Marian Ja wierzę w Nasze Lotnisko. IP: *.algo.radman.pl 24.02.14, 19:53
        Wbrew PO, SLD, Samoobronie,PSL i Palikotowi ja wierzę w Nasze Lotnisko.
    • Gość: my love PO Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 25.02.14, 19:37
      W/g ryżowców i lewaków zwolennik ,zwolenniczka PIS ma około 80 lat , ma przyspawane radio do ucha żeby słuchać wiadomo kogo , biczuje się co parę dni i nie rozumie że sex dla 4 latka to coś wspaniałego
    • Gość: putinek Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 25.02.14, 21:51
      Wtyka wywiadu PRL w Watykanie o pseudonimie „Lamos” to arcybiskup Janusz Bolonek – ujawnił w studio Telewizji Republika historyk Sławomir Cenckiewicz. Agent o pseudonimie "Lamos", według tygodnika "Do rzeczy", przekazał służbom PRL informację o płk. Ryszardzie Kuklińskim.
      Człowiek używający pseudonimu "Lamos" miał być tajną „wtyką” wywiadu PRL w Stolicy Apostolskiej. Jak informuje tygodnik "Do rzeczy", to właśnie ten agent przekazał kontrwywiadowi PRL meldunek o „krecie” w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego, czyli o płk. Ryszardzie Kuklińskim. W wyniku przekazania tej informacji Kukliński musiał salwować się ucieczką do USA.
      Historyk Sławomir Cenckiewicz w studio Telewizji Republika wyjawił tożsamość owego tajnego współpracownika. Według niego opisaną przez dziennikarzy „wtyką” jest arcybiskup Janusz Bolonek, obecnie nuncjusz apostolski w Macedonii.
      Bolonek od początku lat 70. XX w. pracował w watykańskich placówkach dyplomatycznych w Nikaragui, Stanach Zjednoczonych, Egipcie, a w latach 1979–1989 był zatrudniony w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej.
      W Sekretariacie Stanu pracował w Zespole w ds. Stałych Kontaktów Roboczych między Stolicą Apostolską a rządem PRL. Przygotowywał też podróże apostolskie Jana Pawła II do Polski w latach 1983 i 1987. W 1989 był członkiem Komisji Mieszanej Stolicy Apostolskiej i władz PRL zajmującej się wznowieniem stosunków dyplomatycznych między obu stronami.

      W 2012 r. abp Bolonek został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej - „za wybitne zasługi w rozwijaniu współpracy między Rzecząpospolitą Polską i Stolicą Apostolską, za działalność na rzecz środowisk polonijnych i promowanie polskiej kultury”.
      • Gość: Sandi PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.dataferret.co.uk 26.02.14, 09:48
        Qrwa Qrwie łba nie urwie :)
    • Gość: SLD Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 26.02.14, 16:14
      To nie janosikowe, tylko złe zarządzanie jest przyczyną tego, że Mazowsze stoi na skraju bankructwa – przekonują politycy Prawa i Sprawiedliwości. I apelują o sejmową debatę na temat sytuacji województwa
      Mazowsze ma do zapłacenia jeszcze 170 mln zł w ramach ubiegłorocznego janosikowego, czyli swoistej daniny bogatszych województw na rzecz biedniejszych. We wtorek władze sejmiku znalazły 60 mln zł i to pod groźbą komorniczej egzekucji.

      - Adam Janosik, przepraszam, Struzik, biega po sejmie i przekonuje, że Mazowsze znalazło się w tak fatalnej sytuacji finansowej z powodu konieczności płacenia janosikowego. Tymczasem to nie janosikowe, ale złe, nieudolne zarządzanie Mazowszem przez koalicję PO – PSL jest powodem zapaści na Mazowszu – przekonywał dziennikarzy poseł Marek Suski. – Trwonienie pieniędzy w sejmiku jest po prostu przepotworne.

      4 MLN ZŁ ZA PODRÓŻE


      I podaje przykłady – w ciągu kilku ostatnich lat 2,5 mln zł pochłonęło utrzymanie samochodów, z czego na samo mycie sejmik wydał 350 tys. zł; zagraniczne podróże władz sejmiku (do tak egzotycznych miejsc, jak Korea czy Chiny) - 4 mln zł; 90 mln zł kosztuje wynajmowanie pomieszczeń biurowych; za 1,5 mln zł kupiono aparaturę filmową.


      – A materiałów propagandowych, folderów i ulotek Mazowsze produkuje tyle, że do ich składowania trzeba było wynająć dodatkową powierzchnię – przekonywał poseł Suski.

      Poseł Zbigniew Kuźmiuk zauważył, że janosikową daninę bogate województwa wnoszą na rzecz biedniejszych od dziesięciu lat i dotychczas Mazowsze nie miało z tym żadnych problemów. Mało tego – te bogate wiedzą, że janosikowe trzeba zapłacić, więc się do tego przygotowują. Mazowsze też to w latach ubiegłych robiło.


      – Przez lata budżet województwa było stać na płacenie janosikowego, więc co się stało tak nagle? Ta trudna sytuacja nie ma związku z janosikowym – dowodził poseł Kuźmiuk. – To, co się dzieje, jest spowodowane gigantyczną rozrzutnością samorządu województwa.

      ZARZĄD KOMISARYCZNY?


      W 2006 roku zadłużenie Mazowsza wynosiło raptem 61 mln zł, teraz to kwota ok. 2 mld zł. Na dodatek sejmikowi przepadła, wywalczona w ubiegłym roku, pożyczka od państwa na spłatę janosikowego.


      – Warunki otrzymania pieniędzy były dwa: przygotowanie programu naprawczego i raportu o stanie finansów. I kiedy pytałam, czy to jest robione, marszałek odpowiadał, że tak – mówi Agnieszka Górska, radna sejmiku Mazowsza. – A tu któregoś dnia słyszę, jak marszałek tłumaczy, że pożyczki Mazowsze w końcu nie dostanie, bo RIO nie przygotowało raportu na czas. To jaki to jest nadzór władz sejmiku? I teraz trzeba zapłacić prawie 5 mln zł odsetek za nieterminowe wpłacanie rat janosikowego.

      Poseł Kuźmiuk przewiduje, że fatalna sytuacja finansowa Mazowsza spowoduje konieczność cięć wydatków. – Zabraknie pieniędzy na kulturę i oświatę, bo to tnie się najczęściej. Ale nie będzie też na inwestycje, choćby drogowe – wylicza. – I jest bardzo prawdopodobne, że Mazowsze nie będzie mogło korzystać z pomocy unijnej, bo nie będzie miało pomocy na wkład własny.
      - Już jakiś czas temu mówiło się o wprowadzeniu zarządu komisarycznego na Mazowszu; sam marszałek Struzik zresztą nie ukrywa, że nie jest już w stanie rządzić województwem – przypomina poseł Suski. – Apelujemy więc do marszałek Ewy Kopacz o zorganizowanie w sejmie debaty o sytuacji Mazowsza. Premier Tusk też się powinien w końcu tym tematem zainteresować.
    • Gość: sondaż Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 26.02.14, 16:37
      Prawo i Sprawiedliwość

      31.8 %

      Platforma Obywatelska

      23.1 %

      Sojusz Lewicy Demokratycznej

      17.5 %

      Europa Plus – Twój Ruch

      7.1 %

      Polskie Stronnictwo Ludowe

      6.5 %

      Polska Razem Jarosława Gowina

      5.0 %

      Kongres Nowej Prawicy

      3.1 %

      Ruch Narodowy

      3.0 %

      Solidarna Polska

      2.8 %

      Zieloni/Partia Kobiet

      0.1 %
    • Gość: lekarz Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 26.02.14, 18:35
      Sprywatyzowany szpital na Józefowie kupiło 3 osoby. Jedna z nich to córka pani Ewy Kopacz hahah tak to są fakty. Można się ustawić, pewnie że można. Mama nie mogła to córce dała $ i do dzieła. A mi prawdziwemu robolowi ukradli setki za soboty i dali 50%. DZIĘKUJE bieńkowskiej bo ponoć będziemy się bogacić
      • Gość: Marian Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.algo.radman.pl 26.02.14, 19:08
        Aga to ty ?
        • Gość: Aga Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 26.02.14, 19:34
          Tak to ja jestem lekarzem.
    • Gość: Sławomir Nowak Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 27.02.14, 20:43
      Ciekawią mnie dalsze losy pana europosła Protasiewicza. Zapewne krzywdy mu nie zrobią - za dużo wie o dolnośląskich przekrętach.
      Być może zostanie ''ukarany'' i wysłany na eksponowaną placówkę, jako suto opłacany ambasador. Może też wyjechać na Florydę do ''Drzewka'' - będą razem śmigać po polach golfowych; sprawa przyschnie, to wróci do koryta, jako ''znakomity fachowiec''.
      Ławka w PO coraz to krótsza... Jedynie Schetyna się cieszy i zaciera ręce.
    • Gość: Józef Bąk Re: PO to jakiś dowcip rodem z Monty'ego Pythona IP: *.radom.vectranet.pl 28.02.14, 21:09
      Europoseł i wiceszef europarlamentu Jacek Protasiewicz wytacza wielkie działa przeciwko niemieckim celnikom. Ale im energiczniej próbuje wyjaśnić skandal ze swoim zachowaniem na lotnisku, tym mocniej się pogrąża.
      Jeszcze słońce nie wstało, gdy europoseł Jacek Protasiewicz składał w telewizji pierwsze wyjaśnienia, tłumacząc, jak bardzo został skrzywdzony przez niemieckiego celnika na lotnisku we Frankfurcie. Spojrzałem na zegarek, była godzina 6:20, a zazwyczaj niedostępny dla dziennikarzy wiceszef Parlamentu Europejskiego z wielką energią przekonywał prowadzącego poranny program, że obraził go - tu cytat - "ostrzyżony na krótko osiłek", zwracając się do niego mało eleganckim zwrotem "Raus!".

      Energia, z jaką Protasiewicz próbuje zrzucić winę za całą sytuację na niemieckiego służbistę, który - jak sugerują wypowiedzi europosła - do dziś nie zauważył, że nie nosi munduru SS, a miejscem jego pracy jest bramka na lotnisku, nie brama w Auschwitz, może dziwić. Podobnie jak zastanawiające jest bagatelizowanie przez europosła znaczenia relacji świadków, według których miał odpowiedzieć celnikowi: "Heil Hitler!" i wyzywać go od nazistów. Pomijając już kwestie naruszenia immunitetu dyplomatycznego europosła, godności wiceprzewodniczącego europarlamentu i wszystkich innych tytułów, którymi zasłania się Jacek Protasiewicz, warto się zastanowić, czy przypadkiem wina nie leży po obu stronach? Czy na pewno polityk zachował się jak na rasowego polityka przystało? Dać się sprowokować jednym słowem? Naprawdę? A jeśli już o winie mowa, to samo nasuwa się pytanie, czy na pokładzie samolotu były na pewno tylko dwa kieliszki do posiłku?

      Energia, z jaką europoseł próbuje wydobyć się z bagna, do którego wskoczył, sprawia, że pogrąża się w nim coraz głębiej. Gra toczy się o wielką stawkę. Zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego, przed którymi może nagle zabraknąć na liście wyborczej jednego nazwiska - taka perspektywa na pewno może dodać skrzydeł. Tylko czy nie lepiej byłoby schować dumę do kieszeni i zamiast wymachiwać legitymacją europosła przed kamerami, przyznać tak zwyczajnie, po ludzku, że każdemu może się zdarzyć chwila słabości, że byłem zestresowany, niewyspany, źle się czułem, że puściły mi nerwy, że przepraszam, że to się więcej nie powtórzy? Byłoby już pozamiatane. A tak wyszło z pana europosła coś, co na pewno nie przystoi mu na tak ważnym stanowisku. Antyniemiecka fobia w najczystszej postaci.
      Usłyszałem kiedyś takie mądre powiedzenie: chcesz kogoś dokładnie poznać, to upij go albo zdenerwuj. Panie Europośle, niech Pan sobie zapisze to w notesiku...
Pełna wersja