zszokowanypodatnik
24.02.14, 23:33
Hmm, ciekawi mnie co byłoby gdyby ministrem spraw zagranicznych obecnie był Macierewicz (co zapewne niedługo będzie) i pojechał do Kijowa? Media z całego świata są zachwycone poziomem mediacji/dyplomacji po wizycie ministra Sikorskiego w Kijowie. Miejscowe agencje prasowe rolę swoich ministrów (Niemcy i Francja) przedstawiają jako pełniących tło. Myślicie, że gdyby ministrem był Macierewicz, który jest strugany przez prezesa na takie stanowisko, ktokolwiek chciałbym z nim jechać i rozmawiać?