W jaki sposób manipulują Wami prorzadowe media?!!!

11.04.14, 18:25
Ot, choćby poprzez celowe niepodanie informacji że nijaki Karpiniuk jest czynnym członkiem PO.


niezalezna.pl/54022-ojciec-sp-sebastiana-karpiniuka-zgodnie-z-instrukcja-partii-dzialacz-po-napisal-list

W rocznicę tragedii smoleńskiej część mediów powieliła treść partyjnego przekazu dnia PO, jaki ujawniliśmy na portalu niezalezna.pl, oskarżając Jarosława Kaczyńskiego o "upolitycznianie katastrofy smoleńskiej". Doskonale wpisał się w to również ojciec śp. Sebastiana Karpiniuka, działacz Platformy, który 10 kwietnia postanowił zaatakować Kaczyńskiego. W swoim liście powielił partyjną instrukcje.

Zarówno autor listu Marek Karpiniuk, jak i media wykorzystujące jego list ukrywają fakt, że on sam jest partyjnym działaczem, a o jego postawie wobec syna już trzy lata temu krytycznie wypowiadała się babcia śp. posła. - W ojcu nie miał oparcia. Został radnym tylko ze względu na nazwisko, ale nie swoje, tylko Sebastiana! - oskarżała działacza PO, babcia śp. Karpiniuka, która wychowywała go od 17 roku życia, gdy posłowi zmarła mama.

Marek Karpiniuk od wczoraj jest przedstawiany jako troskliwy ojciec, człowiek walczący o pamięć o synu. Monika Olejnik w TVN24 cytując fragmenty jego listu, zaatakowała Jarosława Kaczyńskiego, jednocześnie ukrywając fakt, że pisał go partyjny działacz Platformy Obywatelskiej. Informacja, że list pisał polityk mogłaby zepsuć przekaz, jaki miał płynąć z oskarżania o "upolitycznienie".

Nikt też nie wspomina o wywiadzie jakiego trzy lata temu "Gazecie Kołobrzeskiej" udzieliła Eugenia Oleksiak, babcia Sebastiana Karpiniuka. Poza wspomnieniami o wnuku (tutaj można przeczytać całość), jest również fragmentu o Marku Karpiniuku.

Dziś ojciec pani wnuka został radnym, chce kontynuować to, co zaczął Sebastian.
– To dla mnie nieporozumienie. Został radnym tylko ze względu na nazwisko, ale nie swoje, tylko Sebastiana! Sebastian ciężko na to nazwisko pracował. Mój zięć… nie chcę o tym mówić. To nie jest polityk. Stał się teraz osobą publiczną, więc przez wzgląd na dobre imię Sebastiana chcę tylko prosić go o jedno, żeby dał spokój mojemu drugiemu wnukowi i mojej córce Marzenie, o których mówi różne historie. Doświadczyłam w życiu tylu dramatów, zginęła moja młodsza córka, jej syn, a mój kochany wnuk i jeszcze teraz on mnie rani. To jest dla mnie nie do wytrzymania. Nie zasłużyliśmy sobie na takie traktowanie.

Napisała pani w tej sprawie list do redakcji, teraz za pośrednictwem gazety prosi pani zięcia o pozostawienie w spokoju pani rodziny. Nie wchodząc w zawiłość wzajemnych stosunków państwa, by nie rozdrapywać bardziej bolesnych ran, czy nie możecie się państwo spotkać i wyjaśnić wszystko w szczerej rozmowie?
– Niestety, stało się to niemożliwe. Tylko tak mogę bronić swej rodziny i swego spokoju.

Czy po tych słowach można nabrać wątpliwości co do szczerych intencji Marka Karpiniuka? Bez wątpienia można! Podobnego zdania jest również europoseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Gróbarczyk ze Szczecina, który zwraca uwagę, że Marek Karpiniuk jest lokalnym radnym Platformy. Zasugerował również, że to element gry wyborczej.

- Wszystko wyglądałoby normalnie, gdyby nie jeden fakt, że pan Marek Karpiniuk - ojciec śp. Sebastiana Karpiniuka - jest radnym Platformy Obywatelskiej w Kołobrzegu. Moim zdaniem, napisał ten list nie jako ojciec, ale działacz PO - powiedział Gróbarczyk na antenie Radia Szczecin.

- To nie przypadek, że dzień wcześniej o haniebnym zachowaniu mówi Michał Kamiński, który dziś jest spin doktorem Donalda Tuska. Następnego dnia pojawia się list radnego Platformy Obywatelskiej. Intencja jest bardzo czytelna - podkreślił Gróbarczyk.
    • Gość: PAP Re: W jaki sposób manipulują Wami prorzadowe medi IP: *.radom.vectranet.pl 11.04.14, 19:46
      PO wykorzystała rodzinę ofiary katastrofy smoleńskiej do ataku na PiS. To bulwersujące
      • Gość: hotpies Re: W jaki sposób manipulują Wami prorzadowe medi IP: *.radom.vectranet.pl 11.04.14, 19:53
        Zarówno autor listu Marek Karpiniuk, jak i media wykorzystujące jego list ukrywają fakt, że on sam jest partyjnym działaczem, a o jego postawie wobec syna już trzy lata temu krytycznie wypowiadała się babcia śp. posła. - W ojcu nie miał oparcia. Został radnym tylko ze względu na nazwisko, ale nie swoje, tylko Sebastiana! - oskarżała działacza PO, babcia śp. Karpiniuka, która wychowywała go od 17 roku życia, gdy posłowi zmarła mama.
        Dziś ojciec pani wnuka został radnym, chce kontynuować to, co zaczął Sebastian.
        – To dla mnie nieporozumienie. Został radnym tylko ze względu na nazwisko, ale nie swoje, tylko Sebastiana! Sebastian ciężko na to nazwisko pracował. Mój zięć… nie chcę o tym mówić. To nie jest polityk. Stał się teraz osobą publiczną, więc przez wzgląd na dobre imię Sebastiana chcę tylko prosić go o jedno, żeby dał spokój mojemu drugiemu wnukowi i mojej córce Marzenie, o których mówi różne historie. Doświadczyłam w życiu tylu dramatów, zginęła moja młodsza córka, jej syn, a mój kochany wnuk i jeszcze teraz on mnie rani. To jest dla mnie nie do wytrzymania. Nie zasłużyliśmy sobie na takie traktowanie.
        Czy po tych słowach można nabrać wątpliwości co do szczerych intencji Marka Karpiniuka? Bez wątpienia można! Podobnego zdania jest również europoseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Gróbarczyk ze Szczecina, który zwraca uwagę, że Marek Karpiniuk jest lokalnym radnym Platformy. Zasugerował również, że to element gry wyborczej.
        - Wszystko wyglądałoby normalnie, gdyby nie jeden fakt, że pan Marek Karpiniuk - ojciec śp. Sebastiana Karpiniuka - jest radnym Platformy Obywatelskiej w Kołobrzegu. Moim zdaniem, napisał ten list nie jako ojciec, ale działacz PO - powiedział Gróbarczyk na antenie Radia Szczecin.
        • Gość: Kierownik Re: W jaki sposób manipulują Wami prorzadowe medi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.14, 23:52
          @po=pzpr
          jesteś chłopcze idiotą
          • Gość: hura Re: W jaki sposób manipulują Wami prorzadowe medi IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.14, 15:25
            Karol. Marczułajtis kolejna afera PO kumasz?
    • Gość: czytelnik sam manipulujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.14, 12:22
      Strzeliłeś sobie w kolano tym tekstem:)
      Rodzice Sebastiana rozstali się. Matka opiekowała się synem bo tak to już jest, że sąd przydziela opiekę matce a nie ojcu a odwrotnych przypadków przecież jest jak na lekarstwo. Po śmierci matki, dla dobra syna i ojciec nie zdecydował się na przeprowadzkę jego w inne środowisko pozostawiając pod dalszą opieką babci -teściowej. Niezależna poleciała na maxa dając książkowy przykład teściowej jak z podręcznika dla kabareciarzy. Przedstawiono jedną wersję wielce urażonej babci w której pali się nienawiść nie tylko do zięcia, ale i do PO. Czytając te żale, zastanawiam się jak on cierpiała, mając wnuczka posła PO.

      Czy w tej Twojej główce nie przeleciała przez chwilę myśl, że skoro ojciec dziecka manifestuje przeciwko urabianiu słupków wyborczych na Smoleńsku to jednocześnie nie życzy sobie, aby zaistniałą sytuację traktować na płaszczyźnie politycznej a wyłącznie jako wyraz smutku u żalu ojca, którego syn zmarł w tragicznym wypadku? U takich jak Ty, im częściej pada słowo Smoleńsk, PiS, wina_Tuska, Ruscy itd. to lepiej. Te egzorcyzmy co odprawiali Twoi "znajomi" z PiS powinni zacząć od siebie!
      • Gość: Kielce Re: sam manipulujesz IP: *.30.173.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.04.14, 12:27
        oszołomy posmoleńskie
        • Gość: Foormatka próbki umiejętności pprorządowych dupoLisów IP: *.dataferret.co.uk 12.04.14, 14:39
          wpolityce.pl/media/191094-zenujace-wiadomosci-platformie-chyba-faktycznie-niepotrzebne-sa-bezplatne-spoty-wyborcze-w-tvp-wystarczy-justyna-dobrosz-oracz
          Żenujące „Wiadomości”. Platformie chyba faktycznie niepotrzebne są bezpłatne spoty wyborcze w TVP. Wystarczy Justyna Dobrosz-Oracz. Próbki swoich umiejętności dała telewizja niby publiczna. Za nasze pieniądze liżą du.pe ryżemu i PO że nawet nie zauważyli jak kał przykleił się im do wargi.

          o tego, że z „Faktów TVN” coraz częściej nie dowiemy się co się naprawdę wydarzyło, za to zawsze jest jasne kogo należy nienawidzić a kogo kochać, kto jest ostoją spokoju, a kto rzekomo podżega do podziałów, już się jakoś przyzwyczailiśmy. Jest to jeszcze jedna patologia polskiego życia publicznego.

          Niestety, od pewnego czasu tą samą drogą zdaje się podążać telewizja publiczna, a zwłaszcza „Wiadomości”. Weźmy wczorajsze wydanie tego programu i materiał dotyczący obchodów czwartej rocznicy smoleńskiej. To co zaprezentowała w swoim zjadliwym felietoniku Justyna Dobrosz-Oracz w niczym nie przypominało obiektywnego materiału dziennikarskiego, za to w zupełności nadawałoby się na straszący opozycją spot wyborczy Platformy Obywatelskiej.

          Ale po kolei. Materiał zatytułowano tak (obiektywnie inaczej):

          Egzorcyzmy przed Pałacem

          a prowadzący program przeczytał taką zapowiedź:

          Późnym wieczorem zakończyły się organizowane przez PiS obchody czwartej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Dla Jarosława Kaczyńskiego wyjaśnienie sprawy jest - jak mówił - kwestią polskiej niepodległości. Ale to nie słowa lidera PiS-u, czy wypowiedzi innych polityków były dziś komentowane w mediach i Sejmie. Największą uwagę skupiło to, co wydarzyło się na zakończenie marszu.

          Pytanie: czyją uwagę? Bo w naszym odczuciu dziesiątki tysięcy uczestników obchodów w Warszawie, setki tysięcy w całym kraju i miliony śledzące te wydarzenia za pośrednictwem mediów (choćby na portalu wPolityce.pl) skupiały się na innych wątkach. Więc o czyją uwagę chodzi? Nie wiadomo, ale to chyba nieważne. Istotne, że można było przyłożyć opozycji.

          Narracja zaproponowana dalej przez Justynę Dobrosz-Oracz jest tak kuriozalna, że aż ręce opadają. Rozpoczyna się sceną wyjścia lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego z konferencji prasowej i zjadliwie wypowiedzianym zdaniem:

          W ten sposób prezes PiS uniknął pytań o to czy i ewentualnie kogo trzeba uwalniać od wpływów szatana.

          Cóż takiego strasznego zdarzyło się zatem na Krakowskim Przedmieściu? Czego nie zauważyli ludzie uczestniczący w tych obchodach, i przeżywający je w skupieniu? Co jest powodem takiego fundamentalnego ataku?

          Odpowiedź okazuje się szokująca: to fakt iż ksiądz obecny na obchodach, zasłużony kapłan Stanisław Małkowski, zaproponował zgromadzonym odmówienie egzorcyzmów

          „aby różne złe duchy opuściły naszą ojczyznę i różne takie budynki w tym jeden niedaleko, Pałac Namiestnikowski”.

          Taka to straszna rzecz się stała. W ogóle ci katolicy mają takie dziwne zwyczaje… Justyna Dobrosz-Oracz oburza się zatem prawie tak jak oburzali się autorzy „Dziennika Telewizyjnego” na solidarnościową ekstremę. I przejęta jakby ścigała największą zbrodnię przeciw demokracji prowadzi dochodzenie: kogo miał na myśli ksiądz Małkowski, który zresztą płynnie przechodzi w materiale w Prawo i Sprawiedliwość?

          Dziennikarka telewizji publicznej (sic!) mówi widzom:

          W sporze wokół Smoleńska padały już najcięższe oskarżenia. Ale nikt nie osadzał go dotąd w kontekście odwiecznej walki dobra ze złem.

          To przejaw ignorancji bo akurat ten kontekst pojawia się bardzo często. Ba - jest kontekstem prawdziwym i naturalnym, oczywistym. Podobnie jak prawo księdza do wskazywania zła.

          Następnie dziennikarka oddaje głos „komentatorom” - poseł Bury z PSL kpi, poseł Grupiński z PO szydzi, Palikot analizuje. Ot, metoda.

          Kolejny etap ataku to żale Marka Karpiniuka, że partia opozycyjna wciąż zajmuje się tragedią smoleńską, w tym - w domyśle - śmiercią jego syna. I znowu komentatorka jest specyficzna: Ewa Kopacz. Tak, ta sama, która w sprawie smoleńska i tego co zrobiono w śledztwie powinna milczeć. Jej zapewnienia iż teren katastrofy przekopano metr w głąb, a sekcje przeprowadzali ramię w ramię polscy i rosyjscy lekarze, to jedne z najbardziej haniebnych smoleńskich kłamstw.

          Ale Justyna Dobrosz-Oracz ma jeszcze jedną sprawę do załatwienia. Powtarza to samo co mówi PO:

          Obchody czwartej rocznicy katastrofy pokazały, że PiS nie łagodzi swojego przekazu.

          Skąd taki wniosek? Na jakiej skali mierzy telewizja publiczna „łagodzenie” czy „zaostrzanie” postawy środowiska, które domaga się uczciwego śledztwa? To dla dziennikarzy jakaś makabryczna gra? Sama Dobrosz-Oracz dodaje: „słowo zamach nie padło”. A zatem jak zbadała stopień radykalizmu PiS? Skąd taki wzięła wniosek? Nie wiadomo. Ale dobrze, przyjmijmy go na chwilę by zobaczyć, że tu z góry chodzi o „radykalizowanie” wizerunku Prawa i Sprawiedliwości, że takie jest założenie. Cytuje oto dziennikarka „Wiadomości” słowa prezesa PiS z Krakowskiego Przedmieścia:

          Musimy też pamiętać hańbę przemysłu pogardy. Hańbę knowań z prezydentem obcego państwa przeciwko swojemu prezydentowi.

          I tak się bawi, nadal tym samym, przerażonym narastaniem ekstremy, głosem:

          Co precyzyjnie prezes PiS miał na myśli - nie wiadomo.

          Cóż, chyba jednak wiadomo i każdy kto śledzi sprawę smoleńską wie jak to było przed 10 kwietnia na linii Tusk-Putin, jak wspólnie działano by nie było na uroczystościach w Katyniu 7 kwietnia 2010 roku tego wstrętnego Kaczora…

          Dziennikarka potrzebuje jednak tej rzekomej niewiadomej aby przeprowadzić taki uroczy dialog z szefem klubu PiS Mariuszem Błaszczakiem, który zresztą chyba zbyt łatwo i zbyt często daje się pani Dobrosz-Oracz używać w kolejnych materiałach:

          Błaszczak: Przecież wszyscy wiedzą kto doprowadził do rozdzielenia wizyt premiera i prezydenta.

          Dobrosz-Oracz: Podejrzewacie premiera, że współorganizował zamach, że maczał palce w wybuchu!?

          Ach, niech znowu padnie zamach, niech padnie wybuch, pan premier tak bardzo tego oczekuje od dziennikarzy. Błaszczak nie mówi? Dobrosz-Oracz zapyta, spokojnie.

          Kuriozalną puentą materiału jest wypowiedź młodego postkomunisty, który dowodzi, że „25 maja Polacy powiedzą Kaczyńskiemu dość”.

          Oglądając to trudno się dziwić Platformie, że wspierała postulat likwidacji bezpłatnych spotów wyborczych w TVP. Dopóki w TVP jest Justyna Dobrosz-Oracz wydają się one całkowicie niepotrzebne.

          A takie podstawowe informacje jak liczba uczestników, wypowiedzi gości, odczucia ludzi przybyłych z całego kraju, przebieg tylu obywatelskich, spokojnych, chrześcijańskich z ducha zgromadzeń - to już znajdźcie sobie sami. Dobrosz-Oracz jest od spraw ważniejszych niż informowanie.

          • Gość: yes Re: próbki umiejętności pprorządowych dupoLisów IP: *.30.173.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.04.14, 15:08
            Jarek świata i ludzi się boi i unika ich jak tylko może , najlepiej świadczy o tym ochrona jaką kazał sobie załatwić i która za nim łazi nawet w gmachu sejmu , tak mają paranoicy , wymyślony wróg czyha zewsząd
            • Gość: hura Re: próbki umiejętności pprorządowych dupoLisów IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.14, 15:27
              Niemczycka to z jakiej jest partii nie czasami tej PO?
            • Gość: Rysiek Prezes unika pytań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.14, 20:02
              Fanatycy z PiS: czemu wasz prezes od dłuższego czasu wygłasza jedynie oświadczenia i nie odpowiada na żadne pytania dziennikarzy nawet tych mocno zwiazanych z PiS? Załapał, że każde kolejne wywiady pogrążają poparcie PiS?
      • Gość: hura Re: sam manipulujesz IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.14, 15:28
        Kolejne afery PO dzisiaj ujrzały światło dzienne.
        • Gość: Rysiek Re: sam manipulujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.14, 20:08
          I pijaku z PiS co wymachuje bronią wiemy już od kilku dni.
        • Gość: tur_ok Re: sam manipulujesz IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.14, 20:12
          Qrwa z jakie paskudnej nory wypełzają te robaki które maja mgłę smoleńska zamiast mózgu. Czy już wszystko musi kojarzyć się wam z manipulacją. Czy to że Kaczor i jego polityczne kundelki szczekają tak jak szczekają i manipulują wszystkim i wszystkimi musi oznaczać że wszyscy mamy się temu podać? człowiek żerujący na nieszcześciu innych jest zwykłą hieną . Ci którzy żerują na trumnach smoleńskich to hieny cmentarne obrzydliwe hieny.
Pełna wersja