martica
05.12.04, 00:46
no wlasnie, naklonila mnie do zadania tego pytania wypowiedz sonoAndrzeja.
mi sie wydaje, ze nie jest az tak zle, bo jest u nas duzo spolecznikow i
wolontariuszy. samorzadnosc w szkolach sie rozwija i powoli zaczyna sie
liczyc 'byc' a nie tylko 'miec'. coraz wiecej uczniow, studentow i
nauczycieli angazuje sie w programy unijne (erasmus lub comenius).frekwencja
w wyborach jest na poziomie sredniej.
niie wydaje mi sie tez, zeby byli w budowaniu takiego spol gorsi niz inni
polacy.
wydaje mi sie tez, ze mylimy pojecia spol obywatelskiego z aktywnoscia
polityczna, bo ta druga jest nienajlepsza, ale z ta pierwsza coraz lepiej.
spol obywatelskie w radomiu tak naprawde nie mialo okazji do wyprobowania
sie - wswzystkie wybory sa nudne, ciagle te same twarze tylko zmianie sie ich
przynaleznosc partyjna.
ogolnie panujaca tu mentalnosc (trzeba przyznac - dosc specyficzna) troche
znieksztalca ogolny wizerunek. bo jakkolwiek wsrod radomian studiujacych w
wawie jest duzy procent kombinatorow, to jest tez wysoki (chyba nawet ponad
przecietna!) udzial w organizacjach studenckich i charytatywnych.
to jaki jest ten prawdziwy radomianin?