Gość: dokładnie
IP: *.udn.pl
29.01.05, 15:52
KS Warka - BROŃ RADOM 2:3 (1:1)
Pierwszy mecz sparingowy w 2005 roku piłkarze Broni zakończyli
zwycięsko.Nowy, trener, nowe ustawienie, nowe twarze w zespole. Widoczny był
jeszcze brak zgrania - w czym skutecznie przeszkadzała osniezona i sliska
murawa, jednak pełne zaangażowanie naszych piłkarzy na treningach zaczyna
procentować podczas gry kontrolnej.
Piłkarze Broni grali w następującym składzie:
Kapusta (Molęda) - Senator (Bandyk), Gogacz, Jackowski, Banaszkiewicz
(Zając) - Banaczek, Trojanowski, Stępniewski, Krzosek (Grymuła) - Rogala,
Kogut (Ławrecki).
Z przebiegu gry Warka była drużyną bardziej dojrzałą, jednak to Radomianie
grali konsekwentniej i skuteczniej.Bardzo dobrze w bramce poczynał sobie
Wojtek Molęda - odkrycie turnieju halowego w Iłży. Wyróżniającymi się
postaciami byli dwaj nowi piłkarze Senator i Gogacz. Spokojem i opanowaniem w
polu karnym imponował Rogala.
W 25 minucie po indywidualnej akcji i strzale w długi róg Krzysztofa
Banaszkiewicza Broń objęła prowadzenie. Gospodarze wyrównali w 43 minucie po
bramce Piotra Bolka. Kapusta spóźnił się z interwencją, gdyż jak tłumaczył po
meczu, był zasłonięty przez obrońców.
Druga połowa przebiegała pod dyktando Broni, jednak to Radomianie pierwsi
stracili bramkę po strzale z bliskiej odległości napastnika gospodarzy w 50
minucie spotkania.
Kolejne minuty to typowa wymiana ciosów, nieuznana bramka dla Warki (pozycja
spalona) i odpowiedź Roberta Stępniewskigo strzałem w słupek.
W 63 minucie nasz zawodnik został sfaulowany w polu karnym , jednak mimo
protestów piłkarzy Broni sędzia nakazł wznowienie gry rzutem wolnym z 16
metrów. Do piłki podszedł Robert Rogala i technicznym uderzeniem uzyskał
drugiego gola dla gości.
Końcówka meczu to nieustanny napór Broniarzy, którzy po pieknym uderzeniu
Daniela Grymuły w samo okienko zdobyli zwycięskiego gola.
Podsumowując, cieszy wygrana, coraz lepsze zgranie naszych zawodników oraz
skuteczność. Szkoda tylko, że mecz sparingowy ogladało raptem 30 widzów.