Kasy do (kilku) produktów w supermarketach...

IP: *.dami.com.pl / 172.16.0.* 03.07.02, 23:31
Czy nie wydaje Wam się irytujące to, iż zakupy trwające 5 minut wymagają
czekania w 20 minutowej kolejce?!!! Czy widzieliście, że w każdym markecie nad
jedną lub dwoma kasami powieszona jest tablica: "kasa maksymalnie do 10 (lub
5) produktów???

I co?

I GUCIO!!!

Wchodząc po wino, łososia i ser jestem zmuszony oglądać w kolejce cudowne
małżeństwa z wyładowanymi koszykami po brzegi. A pani z plakietką "Obsługa
kasowa" na pytanie "Dlaczego?" tylko głupio się uśmiecha! Po co więc płacić za
tablice z napisami nad kasą? Po co market wydaje pieniądze?!!! Czy nie
należałoby zwolnić któregoś z kierowników???

W końcu widząc zapewnienie, iż kasa obsługuje tylko do 5 artykułów mam
pewność, iż wyjdę ze sklepu w ciągu trzech minut!

A tu dupa!!!

To był ostatni dzień kiedy cierpliwie stałem w kolejce...

Następnym razem poproszę zwierzchnika!

Czy napisy są tylko po to BY NAS OKŁAMYWAĆ?!!!

Pozdrawiam, Rafał.

P.S.: powyższy tekst dotyczy sklepów: Real, Hypernova, Billa, Selgros,
Leclerc. Czyli wszystkich "gigantów" w naszym mieście. NO COMMENTS!
    • Gość: Pablo Re: Kasy do (kilku) produktów w supermarketach... IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 23:41
      To w Sellgrosie jest kasa do 10 artykułów???
      • Gość: pinkey Re: Kasy do (kilku) produktów w supermarketach... IP: *.dami.com.pl / 172.16.0.* 03.07.02, 23:59
        Gość portalu: Pablo napisał(a):

        > To w Sellgrosie jest kasa do 10 artykułów???

        OCZYWIŚCIE, PIERWSZA Z LEWEJ STRONY...
        • Gość: GregorY Re: Kasy do (kilku) produktów w supermarketach... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 05:53
          dodam jeszcze, że koszmarem jest czekanie w jakiekolwiek kolejce w Hypernowej.
          Kiedy nie wejdę - tłumy. A w kasach kilka (dosłownie) kasjerek. To po co
          instalowali tyle kas? Reklama czy ładnie sie komponowały w otoczenie?
          • Gość: jassp Re: Kasy do (kilku) produktów w supermarketach... IP: *.stat.gov.pl 04.07.02, 07:50
            W Hipernodze najlepiej jest robić zakupy tuż przed 21.00. ale rzeczywiście tam
            jest fatalnie, za niskie zabobki dla kasjerek i nie ma chętnych.
    • Gość: M Re: Kasy do (kilku) produktów w supermarketach... IP: 194.181.0.* 04.07.02, 09:12
      Pinkey napisał:> Wchodząc po wino, łososia i ser jestem zmuszony oglądać w
      kolejce cudowne małżeństwa z wyładowanymi koszykami po brzegi.

      Pora zrozumieć, że supermarkety służą do robienia masowych zakupów. To nie są
      delikatesy. Jak chcesz zrobić zakupy na kolację z panieną, to nie rób obciachu
      i nie kupuj wina i sera w markecie, tylko se pojedź do wyspecjalizowanego
      sklepu.

      Swoją drogą, ludziska nie bardzo są piśmienni, bo jak kasa jest oznaczona jako
      ekspresowa, to powinni tego przestrzegać. Kultura nigdy nie była naszą mocną
      stroną.

      • Gość: jdk Re: Kasy do (kilku) produktów w supermarketach... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 09:18
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Pora zrozumieć, że supermarkety służą do robienia masowych zakupów. To nie są
        > delikatesy. Jak chcesz zrobić zakupy na kolację z panieną, to nie rób obciachu
        > i nie kupuj wina i sera w markecie, tylko se pojedź do wyspecjalizowanego
        > sklepu.


        A gdzie jest taki sklep w Radomiu??
        • Gość: Jakub. Re: Kasy do (kilku) produktów w supermarketach... IP: 212.244.146.* 04.07.02, 10:21
          Wypowiedź M nie na miejscu.Z jdk zgadzam się. Dla pozostałych forumowiczów w
          powyższym temacie:istotnie, szlag człowieka może trafić,kiedy po skończonych
          zakupach ma chęć i wolę zostawić w kasie swoje ciężko zarobione pieniądze za
          pobrany towar.W Hipernovej można nabawić się nerwicy z chwilą,gdy zaczyna się
          pląsanie z koszykiem na kółkach,aby znaleźć tzw.odpowiednią kasę.Przypisywanie
          kasom ilości zakupionych artykułów jest po prostu robieniem z klienta idioty.
          Żadna z pracujących tam osób zupełnie nie przejmuje się nami,włącznie z
          personelem kierowniczym,który jest trudny do zidentyfikowania (są to ludzie
          szczególnie utajnieni),a kiedy już zostanie ujawniony,tłumaczy się zazwyczaj
          decyzją "władz wyższych".
          Jest w tym szaleństwie jakaś metoda i myślę,że jedyna - oni mają nas w głębokim
          poważaniu,bo wiedzą,że i tak do nich wrócimy.Hipermarkety bowiem zdążyły
          wyrobić w naszych mózgach "właściwe" nawyki,do czego po części przyznaje się
          piszący te słowa.
          Dzięki Bogu,że nie jestem fanatykiem zakupów w tych "profesjonalnych"
          placówkach handlowych.
          Na resztę tej "wspaniałej" organizacji pracy wypada tylko spuścić zasłonę
          milczenia.
          P.S.
          Takie postępowanie z klientami w zachodnich krajach byłoby równoznaczne z
          bankructwem tych firm.Widać nas,Polaków można traktować jak się chce.
      • Gość: pinkey Re: Kasy do (kilku) produktów w supermarketach... IP: *.dami.com.pl / 172.16.0.* 04.07.02, 23:24
        Gość portalu: M napisał(a):

        > tylko se pojedź do wyspecjalizowanego
        > sklepu.
        >
        > Swoją drogą, ludziska nie bardzo są piśmienni, bo jak kasa jest oznaczona jako
        > ekspresowa, to powinni tego przestrzegać. Kultura nigdy nie była naszą mocną
        > stroną.
        >


        Widzisz, przyjacielu, w naszym mieście NIE MA wyspecjalizowanego sklepu w którym
        mógłbym kupić wino, łososia i ser...

        (czy to nie powinno pojawić się na wątku: "co zrobić z kasą w Radomiu"? :)

        a do marketów jadę dlatego, iż wiem, że będę miał jako taki wybór (bo nie ma
        wyspecjalizowanych sklepów)...

        więc nie pisz mi więcej ŚWIATOWYCH BZDUR O WYSPECJALIZOWANYCH SKLEPACH W
        RADOMIU!!!

        Pozdrawiam.
    • Gość: GammaRay Re: Kasy do (kilku) produktów w supermarketach... IP: *.chemia.pk.edu.pl 04.07.02, 16:31
      Dodam, ze w Krakowie jest dokładnie tak samo. Jedynie w Geancie Panie w kasie grzecznie zwracaja uwage
      klientom z nadmiernie wyladowanymi koszami ze ta kasa obsluguje klientow posiadajacych do 5-ciu artukułów.
      Niestety niektorzy probuja na chama skasowac po 20 sztuk i wówczas bywa baaardzo różnie, choc najczesciej
      inni stojacy w kolejce przywołuja takieg osobnika do porzadku.
      • Gość: pinkey Re: Kasy do (kilku) produktów w supermarketach... IP: *.dami.com.pl / 172.16.0.* 04.07.02, 23:43
        proponuję by po prostu zwracać uwagę przy kasie gościom z wyładowanymi
        koszykami i GRZECZNIE przechodzić przed nich.

        nauka wymaga czasu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja