Gość: załamana
IP: 193.111.144.*
14.05.05, 16:35
Mam chore dziecko, które chciałabym aby mogło uczyć się w szkole najbliższej
naszego miejsca zamieszkania. Taką szkołą jest Staszic, który ma klasy
integracyjne. Jednak dyrektor Cholewa odmawia przyjęcia dziecka do tej
szkoły, gdyż ma jakiś tam limit na dwie klasy i nie może przyjąć więcej
chorych dzieci. Ponoć jest inna szkoła na Konarskiego, w której jest pięć
takich klas i tam mogę bez problemu wysłać dziecko. Nie rozumiem jednak
dlaczego mam je wozić przez pół miasta żeby mogło się uczyć na Konarskiego
skoro ma szkołę pod nosem na 11go listopada! Dowiedziałam się, że jest więcej
takich rodziców, z podobnym problemem i możnaby więcej takich klas na 11go
listopada stworzyć. Jak to możliwe, że jedna szkoła ma pięć klas
integracyjnych i problem z zapełnieniem wolnych miejsc, a druga tylko dwie
pomimo, że są dzieci z pobliża tej szkoły i nie mogą się do niej dostać? Czy
ktoś kto o tym decydował miał dobro chorych dzieci na uwadze? A może po
prostu znowu w Radomiu ktoś załatwia swoje sprawy kosztem innych? Nie wiem
już do kogo się zgłosić z moim problemem. Gdzie mam iść i kogo prosić? Czy
znowu trzeba wciągać w to media, nagłaśniać sprawę, żeby mogło być normalnie
i z korzyścią dla ludzi? Proszę, jeśli są inni rodzice z tym samym problemem,
może razem coś zadziałamy?