Gość: iwona
IP: *.durrpol.com.pl
08.06.05, 14:47
mam 1,5 roczne dziecko i mieszkam na Zeromskiego, najblizszy plac zabaw,
jesli mozna wogóle tak nazwać to miejsce, jest w parku Kościuszki. za każdym
razem jak się tam wybieram mam ochote cos zrobić by polepszyc stan trzech
zjeżdzalni i kilku hustawek, zastanawiam się kto jest odpowiedzialny za taki
stan rzeczy? dzieciaki muszą się bawić za spróchniałych deskach, co druga
jest zreszta wyłamana, w co trzeciej wystają gwożdzie. Chyba nie potrzebne sa
wielkie nakłady pieniężne aby zbudowac dzieciakom plac zabaw w prawdziwego
zdarzenia albo co najmniej bezpieczny do zabawy. poradzcie prosze co zrobic w
tej sprawie, do kogo sie udać aby cos zmienić?