Gość: ben
IP: 193.111.144.*
16.06.05, 18:59
"Granie w siatkówkę na tym poziomie jest taką samą pracą jak każda inna. Żeby
coś osiągnąć, trzeba dać coś z siebie. Jeśli ktoś w Jadarze myśli, że będzie
przychodził na treningi i odcinał kupony, to jest w błędzie! Pożegnamy się po
miesiącu pracy. Jak ktoś nie chce ciężko trenować, może iść do fabryki,
stanąć przy maszynie i zobaczymy wówczas, co jest lepsze. W Polsce za bardzo
przyzwyczailiśmy zawodników jedynie do brania. Podkreślę: ciężka praca daje
efekty. Zresztą teraz często czytam wywiady z ludźmi, którzy wyjechali na
Zachód, i okazuje się, że znacznie więcej pracują niż w Polsce. Więc...
"
Zgadzam się z tym .Panie Grzegorzu mam jedno tylko zastrzeżenie.
W fabryce człowiek pracuje 20-30lat ,a może i więcej za te 2 tysiące.
Natomiast naszym polskim sportowcom oferuje się 2-3 tysiące złotych i mówi
się ,że jest to zawodowstwo.
Oczywiście to nie Pańska wina ,ale takie są polskie realia.