Grypsy ślą SMS-em

IP: 82.139.8.* 17.08.05, 22:16
Rekordowy temat :-) Chyba pójdę przerzucę parę sztang na siłownię :-)
    • yavorius no cóż 18.08.05, 10:29
      Sezon ogórkowy trwa, pani Małgorzata Rusek musiała coś napisać żeby dostać
      wierszówkę, no to napisała...
      • at_work Re: no cóż 18.08.05, 10:32
        Pozdrowienia dla Ruskich.

        a można je wysłać smsem?
        • Gość: axel Re: pewnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 10:44
          ____ cóż więzień też człowiek tylko w pierdlu ....
          • Gość: Masarze Salceson, jestesmy z toba! IP: 152.75.60.* 18.08.05, 19:17
          • Gość: Hot dog Ty, Kicha, tylko nie zostan parowa! IP: 152.75.60.* 18.08.05, 19:17
          • Gość: Dresiarze Sportowiec, trzmaj sie! IP: 152.75.60.* 18.08.05, 19:19
          • Gość: Lomiarze Spawacz, dawaj czadu! IP: 152.75.60.* 18.08.05, 19:19
        • vinogradoff Brawo wreszcie grypsera jak slang mlodziezowy 18.08.05, 15:34
          Fakt ten jest kolejnym dowodem na potwierdzenie teorii warszawskiej szkoly
          resocjalizacji, ze w kazdej kulturze gorsze wypiera lepsze, subkultura
          przestepcza wypiera podkulture mlodziezowa. Jeszcze troche wiecej tych sms-ow i
          wszyscy bedziemy grypsowac, a tylko nieliczni zachowaja zdolnosc poprawnego
          wypowiadania sie w mowie i pismie.
          • sqwind Re: Brawo wreszcie grypsera jak slang mlodziezowy 18.08.05, 18:43
            Stefan i ja od dawna grypsujemy w robocie,zwłaszcza przy stole operacyjnym.Te
            godziny spędzane w napięciu trzeba jakoś wyładować.Nie mówi sie np."trzeba
            zastosować,kolego,elektrokoagulację na to naczynie"tylko "przyjaraj,bo
            krwawi"....
            • Gość: wesoła Re sgwind IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 19:34
              Powaaażnieee? To nie jest tak jak w Leśnej Górze?
              • Gość: Paweł Re: Re sgwind IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:09
                Niestety, dr Stankiewicz brakło to i chłopaki nie mają wokół kogo skakać ;-).
      • Gość: MISIEK POZDRO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 11:12
        POZDRO DLA KUMPLI Z DZIELNICY. BAJERA SIE KRANCUJE.
    • Gość: marko Re: Grypsy ślą SMS-em IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 14:34
      Dobra, ale co w tym nagannego? Na jakiej prawnej podstawie nie mozna pozdrowic
      goscia za kratami?
    • Gość: ___ Rozwiazanie jest proste! IP: *.zamoyski.edu.pl / *.zamoyski.edu.pl 18.08.05, 14:34
      Rozwiazanie jest proste! Nalezy zaklucac czestosci radiowe i telewizyjne w
      wiezieniach, do tego jeszcze pasmo 450MHz, 900 MHZ, 1800 MHZ (czyli telefony
      komorkowe) i 2.4 GHZ (wifi itp). Taki nadajnik to mozna zrobic w domu z czesci
      ogolnodostepnych (oczywiscie o malym zasiegu).
      • Gość: Paweł Re: Rozwiazanie jest proste! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:11
        Do tego ekranowanie wokół więzienia, bo babci mieszkającej w okolicach więzienia
        może przeszkadzać zakłócanie Radia Maryja ;-).
    • Gość: ja Re: Grypsy ślą SMS-em IP: 193.111.144.* 18.08.05, 15:07
      To sa tylko pozdrowienia, tak samo można wysłac pocztówkę czy list a tu jest
      znacznie szybciej... Postawcie się w sytuacji osadzonych czy im jest nie fajnie
      usłyszec pozdrowienka od rodziny, znajomych... nie przesadzajcie iż to sa grypsy
      • Gość: wesoła Re: ja IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 18:08
        Osadzeni nie siedzą po to, żeby im było przyjemnie. Z własnej woli i świadomie
        zrezygnowali z kontaktu z bliskimi. Brak korespondencji powinien być traktowany
        jako dodatkowa upierdliwość. I oby tych upierdliwości było więcej!
    • Gość: vault Re: Grypsy ślą SMS-em IP: 207.236.152.* 18.08.05, 18:34
      "Stacje radiowe wybierane są przez pracowników aresztu."

      Wszystko na ten temat.
    • Gość: Salata Dajcie te Luize to na nia wlize! IP: 152.75.60.* 18.08.05, 19:16
    • Gość: wychowawca Re: Grypsy ślą SMS-em IP: 82.139.8.* 18.08.05, 20:51
      Tymczasowo aresztowani to grupa osadzonych, którym uniemozliwiono kontakt ze
      światem zewnętrznym głównie dla dobra śledztwa. Znajdują oni tysiące
      przeróżnych sposobów aby tę izolację przełamać. Tak było zawsze i nie ma co
      robić sensacji. A teraz a propos tego co napisała "wesoła" i z czym absolutnie
      się nie zgadzam. Uwierz mi, że losy wielu z tych chłopaków są tak pokręcone, że
      trudno to wyobrazić sobie komuś, kto wychowany został w cieplarnianych
      warunkach otoczony miłością najbliższych, bezpieczny. Nie chcę bronić tych
      ludzi, bo brzydzę się przestępstwem podobnie jak Ty, ale lata pracy w kryminale
      nauczyły mnie tego, że nie można przekreślać nikogo. Tym bardziej kopać
      leżących. Pomyśl, że ci ludzie kiedyś wyjdą i jeżeli za więziennym murem będzie
      się ich traktować jak dzikie zwierzęta - odpłacą tym samym po uzyskaniu
      wolności. I nie daj Boże, żebyś to Ty stanęła na ich drodze (przepraszam za
      zbyt obrazową retorykę}. Uwierz mi, że dobro czyni cuda. Zgadzam się z Tobą, że
      kara powinna być karą i jako taka odstraszać od popełniania przestępstw, ale
      zbyt daleko idące represje są zwykłą zemstą, nie licującą z godnością
      człowieka. Zresztą czasy ścieżek zdrowia minęły bezpowrotnie. Należy się tylko
      zastanowić nad tym co robimy my wszyscy, żeby zmienić cokolwiek w naszej chorej
      rzeczywistości z wyjątkiem wyrażania świętego oburzenia i odwracania głowy gdy
      dzieje się zło. Resocjalizacja jest prawie niemożliwa dlatego, że
      resocjalizować można ludzi wcześniej zsocjalizowanych, którzy na skutek
      wielorakich przyczyn stanęli przeciwko społeczeństwu naruszając obowiązujące
      normy. Wielu jednak z młodych ludzi zaludniających więzienia jest
      zdemoralizowanych i aspołecznych, no i od początku skonfliktowanych z tak zwaną
      zdrową większością, która wyrzuciła ich na margines. W głowach takich ludzików
      nigdy nie postanie myśl o tym, że można żyć inaczej, oni w to po prostu nie
      wierzą. A słowa o tym, żeby jak najbardziej dopieprzać im w kryminale spowodują
      tylko jeszcze większą nienawiść do społeczeństwa, które wykluczyło ich spośród
      siebie i przekresliło na zawsze.
      • Gość: wesoła Re: Wychowawca IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 21:43
        Wychowawco, wzruszyłam się czytając powyższe. Jakie szczęscie, że te wszystkie
        skrzywdzone przez życie aniołki trafiły na Ciebie. Teraz starasz się zastąpić
        im mamusię i tatusia, pogłaskać po główce, przytulić do piersi. Dla nich i tak
        nie będziesz kimś innym niż klawiszem i przeszliby po Tobie w drodze ku
        wolności. Ale to sprawa Twoja i Twojego sumienia. Cieplarniane warunki mają tu
        do rzeczy bardzo mało. Lepiej niż ja wiesz, że są bandziory od kochającej
        mamusi i LUDZIE z meliny. To kwestia charakteru. Że losy niektórych są
        pokręcone? z tym się zgadzam ale pokręcili sobie sami i nie widzę powodu, żebym
        ja miała ponosić konsekwencje ich pokręcenia. Kopać leżących? tego to już
        zupełnie nie rozumiem. Leżący (umownie) to pokrzywdzony. Czyżby byli
        pokrzywdzeni? Jeżeli człowiek zachowuje się jak dzikie zwierze ( zwierze zabija
        bo jest głodne) i np. zabije to należy traktować go tak jak dzikie zwierze a te
        trzyma się w klatce a w każdym razie nie chodzi po ulicach. Ja też zgadzam się
        z Tobą, że kara powinna być karą. KARĄ a nie chwilowym odizolowaniem! Sam
        przecież mówisz, że resocjalizacja nie jest możliwa, po co więc tyle zachodu.
        Cela 2x2, dwa razy dziennie żreć i to bez deseru, spacer godzina raz na tydzień
        tylko mycie co dzień, żebyś Ty nie cierpiał. A jeśli jest siłownia to niech
        ćwiczą ale 20 godzin dziennie i to tak bez przerwy. Jeżeli jak piszesz w
        głowach ich nie postaje myśl, że można żyć inaczej to po co wypuszczacie na
        przepustki? Dlaczego są przedtermimowe zwolnienia? Dlaczego nie leczycie
        dewiantów seksualnych? Czy chciałbyś, żeby któryś z Twoich podopiecznych po
        wyjściu odwiedził Cię w domu? jak powiesz, że tak to trudno będzie mi uwierzyć!
        A z ludzkiego punktu widzenia to chyba jesteś wspaniałym facetem.
        • Gość: wychowawca Re: Wychowawca IP: 82.139.8.* 18.08.05, 22:23
          Cieszę się, że udało mi się wzruszyć Cię do łez. Łzy są bardzo ludzkie. Uwierz,
          że trudno polemizuje się z kimś, kto nie do końca zna problem. Jestem
          praktykiem, ze skazanymi mam codzienny kontakt i wiele już przeżyłem
          przeróżnych sytuacji. Nie chciałbym burzyć uwewnętrznionego w Tobie wizerunku
          bandyty ani tym bardziej jak najbardziej słusznego oburzenia jego wyczynami.
          Problem jest jednak o wiele bardziej złożony niż myślisz. Przede wszystkim nie
          wolno traktować osadzonych jak jednolitej masy przestępczej i sprowadzać ich do
          wspólnego mianownika. Jak bowiem można porównać bandziora katującego dziecko i
          człowieka, który odbywa wieloletni wyrok za zabójstwo, którego nie popełnił, a
          tylko wziął na siebie winę matki, która dźgnęła nożem konkubenta. Jego
          cierpienia dopełnia fakt, że matka z rozpaczy zapiła się na śmierć. Może
          żyłaby, gdyby to ona poszła siedzieć...Oczywiście, już słyszę Twoje słowa o
          potwierdzających regułę wyjątkach, ale one są! Uwierz mi - w więzieniu
          spotkałem wielu niezwykłych ludzi właśnie wśród osadzonych i - może nie
          uwierzysz - wielu z nich cenię sobie o wiele bardziej niż malutkich ludzików
          chodzących "po wolności" w glorii nieskazitelnych i prawych obywateli. Mógłbym
          Ci o tym opowiedzieć wątpię jednak, czy zainteresowałby Cię temat krętych
          ścieżek życia przestępców. Świat za murami jest w rzeczywistości szary,
          banalny, beznadziejny i przerażający poprzez komasację zła, które tam zostało
          uwięzione. Piszesz, że w więzieniu są też chłopcy z dobrych domów, od
          kochającej mamusi...Otóż są, ale czy ta mamusia naprawdę ich kochała, czy tylko
          dbała o ich potrzeby...to naprawdę wielka różnica. Cieszę się, że odpisałaś mi
          na posta bo często czytam Twoje wypowiedzi na tym forum i bardzo je sobie
          cenię za kulturę i piękny język. Myślę, że jesteś wspaniałą i wrażliwą kobietą,
          a Twoje zdanie na temat przestępców szanuję i rozumiem, nie do końca jednak się
          z nim zgadzam. Może to zawodowe skrzywienie i może się mylę, ale jeśli to Ty
          masz rację to po pierwsze - nie widzę sensu swojej pracy, a po drugie słowo
          wybaczenie jest pustym i nic nie znaczącymm komunałem. Pozdrawiam Cię
          serdecznie.
          • Gość: wesoła Re: Wychowawca IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:55
            Wychowawco, teraz wzruszyłam się autentycznie. Że jestem kobietą to zacznę
            od najważniejszego. Te komplementy! Co za cudowny dziś dzień. Rano usłyszałam,
            że pięknie wyglądam, teraz ty doceniłeś moje wnętrze. Twój komplement przyjmuje
            z większą radością bo sama bardziej cenię nie pudełeczko ale to co ono zawiera.
            Poruszył mnie dramat człowieka, który odsiaduje wyrok za matkę! jak to?
            Wymiar sprawiedliwości wie, że on nie zawinił i trzyma go w więzieniu??? Jak
            matka zgodziła się na taki układ?, jak to świadczy o naszej policji i sądach?,
            Czy coś zrobiono, żeby to "wyprostować"? Nie traktuję tego jako wyjątek ale jak
            niedopełnienie obowiązków!
            Z całą pewnością Ty znasz problemy osadzonych lepiej niż ja. Ja patrzę na
            to przez pryzmat telewizji, prasy, codziennych obserwacji. Jednym z Twoich
            podopiecznych może jest mój sąsiad. Nie mogę z przyczyn oczywistych napisać o
            kogo mi chodzi ale może się domyślisz. D.S. Duża sprawa. Mieszka tu gdzie jeden
            z Waszych pracowników. Jego matka jest kochająca. Niestety bezsilna wobec jego
            charakteru. Nie ma go wśród nas od lat. Te małe, kilkumiesięczne przerwy między
            wyrokami to jest pasmo naszego strachu, że ktoś z konkurencji może podpalić
            klatkę, podłożyć jakiś ładunek wybuchowy, zacząć strzelać. Dla naszego spokoju
            niech siedzi przynajmniej do końca wyroku mimo, że jest miły i zawsze się
            kłania. Do tego doszło, że każdy jego wyrok przyjmujemy z radością, on sprawił,
            że czujemy się winni wobec jego matki z powodu tej radości, którą nie zawsze
            potrafimy ukryć. Jest to właściwie jedyny bandzior jakiego znam osobiście.
            Wolałabym nie mieć racji bo wtedy Ty i tacy jak Ty stracicie sens swojej
            pracy i trzeba będzie powypuszczać te skrzywdzone aniołki. Zdania na temat kary
            za zło nie zmienię ale obiecuję się nad tym zastanowić, przemyśleć. Pozdrawiam
            i życzę wytrwałości w cerowaniu tych podziurawionych dusz.
    • Gość: n-cute Re: Grypsy ślą SMS-em IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:45
      a nei mogą tego sms'a wyslac do kogo im tam trzeba, tylko do radia? Ktoś tu
      naciąga chyba fakty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja