26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???!

IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.09.05, 17:52
mam 25 lat, nie mam roboty, skończone studia prawnicze,- w policji mnie nie
chcą- na garnuchu u starych siedze, pracy szukam a jej nie ma, mam studia
skończone praca sezonowa sie skończyla bo wróciłem z zagranicy odłożyłem
troche=praca na budowie to nie dla mnie-nie po to zapie..łem 5 lat na
studiach, wracam do pkt wyjścia z Liceum....(po kiego wała było iść na
studia????kur... mam nadzieje że tylko ja mam takie problemy!!!! obyście
prace znaleźli!!!Pozdro
    • Gość: l i l a b a j Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.server.ntli.net 08.09.05, 18:06
      moze pora pomyslec o zmianie miasta? podobno w poznaniu nietrudno o prace dla
      absolwentow uczelni wyzszych, ale to tylko podobno
      • Gość: mati Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.09.05, 18:18
        a moze bys podal namiary do siebie (mailowe)??
        • Gość: l i l a b a j Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.server.ntli.net 08.09.05, 18:37
          do kogo to bylo??? k...! ludzie, myslec!!! i nie repostowac na niewlasciwe
          posty, bo to jest denne!!!!!!
          • Gość: mati Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.09.05, 19:39
            slowa swiadcza o czlowieku
            • Gość: l i l a b a j Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.server.ntli.net 08.09.05, 20:15
              LICZA SIE CZYNY, A NIE SLOWA.
              • Gość: mati Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.09.05, 17:38
                ;)
      • Gość: l i l a b a j Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.server.ntli.net 08.09.05, 18:34
        ja tez nie wiem czy mi ktos zagwarantuje, ze ukonczenie moich wymarzonych
        studiow (sajkolodzi:-))), na ktore teraz haruje jak wol 6 dni w tygodniu (zycie
        towarzyskie ograniczam do przystankow i autobusow, z ktorych kiedys
        korzystalam:-))) otworzy przede mna wrota intratnej posadki, ale doswiadczenie
        terazniejszej pracy (nadzoruje, szkole i generalnie odpowiadam za jakosc pracy
        kilku osob) utwierdza mnie w przekonaniu i daje wyobrazenie o tym, co
        chcialabym robic w zyciu,
        niewykluczone, ze zmienie zdanie i ciezko zarobione pieniadze zainwestuje w
        jakis dochodowy biznes,
        zawsze bylam zdania, ze niewazne co sie w zyciu robi, wazne by robic to
        najlepiej jak sie umie i byc przy tym postepowym i uczciwym (czyt. pracowitym)
    • Gość: Zadowolony Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.77.udn.pl 08.09.05, 19:01
      Stary, po kiego grzyba poszedłeś na to prawo??Jeśli byłeś na tyle dobry, by się
      dostać na studia prawnicze (no, chyba, że studiowałeś zaocznie i jedynym
      kryterium przyjeć była wpłata kasy na konto uczelni - ale to juz inna bajka:-
      )), ale juz nie jesteś na tyle dobry i bystry, by załapać się na jakąkolwiek
      aplikacje: sędziowską, prokuratorską, radcowską, że o notarialnej nie wspomnę
      to Ci się dziwię, że wybrałeś prawo znając swoje możliwości.Ja jestem tylko po
      psychologii i dziennikarstwie i na brak pracy nie narzekam (na zarobki również:-
      ):-)Praca jest ,tylko ludziom pracowac się nie chce: "a bo za niskie płace", "
      a bo nie po to studiowałem 5 lat, by pracować na budowie" itp. Może przydałoby
      się trochę więcej pokory??!
      • Gość: l i l a b a j Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.server.ntli.net 08.09.05, 19:06
        "Moze by sie przydalo wiecej pokory?"
        - no wlasnie

        zadowolony, gdzie konczyles psychologie (jakiej jestes specjalizacji, pewnie
        mediow i reklamy itp.) i dziennikarstwo?
        • Gość: Zadowolony Do lilabaj IP: *.77.udn.pl 08.09.05, 19:09
          Kończyłem psychologie na KULu, specjalizacja:psychologia zachowań społecznych i
          psychoprofilaktyka.Dziennikarstwo w WSD im. M.Wańkowicza w
          Warszawie.Pozdrawiam!!
          • Gość: l i l a b a j Re: Do lilabaj IP: *.server.ntli.net 08.09.05, 19:14
            moze sie orientujesz, kogo dzis potrzebuje Polska? psychologow jest na peczki,
            zwlaszcza tych ogolnych, ja mialam zamiar studiowac w kraku, specjalizacja
            psych. pracy, ergonomii i transportu wydawala mi sie niebem, ale jak poczytalam
            sobie o szkolinie, na ktora mialabym lozyc gruba kase... darowalam sobie
            • Gość: zadowolony Re: Do lilabaj IP: *.77.udn.pl 08.09.05, 19:29
              Hmmm...Twoje pytanie "kogo potrzebuje Polska" jest bardzo trudne.Wiesz lilabaj,
              moi znajomi ze studiów robią sobie różne kursy: psychoterapii poznawczo -
              behawioralnej (pod kątem otwarcia za jakis czas prywatnego gabinetu),szkolenia,
              np.z zarządzania zasobami ludzkimi itp. Może i psychologów jest na pęczki, ale
              i tak na pewno mniej niż prawników, ekonomistów czy ludzi po marketingu i
              zarządzaniu:-)Poza tym psycholog psychologowi nierówny:-)W końcu jeszcze do
              niedawna można było studiować psychologię wyłacznie w trybie dziennym.Teraz
              ponoć można tez w zaocznym!-absurd i nieporozumienie moim skromnym zdaniem.
              Jedno jest pewne:trzeba podnosić swoje kwalifikacje:szkolić się, pracować w
              kilku miejscach możliwie intensywnie.Pozdrawiam!!
              • Gość: l i l a b a j Re: Do lilabaj IP: *.server.ntli.net 08.09.05, 20:09
                Tzn. wiesz, chodzilo mi raczej o to, ze moze dotarles do jakiegos sondazu...
                kiedys w Cogito czy Perspektywach pojawialy sie takie prognozy dotyczace
                zawodow i profesji, ktore beda w cenie w niedalekiej przyszlosci, (wrozono
                kiedys kariery przyszlym logistykom czy informatykom), ale ta niedaleka
                przyszlosc ma wlasnie miejsce i ponownie warto pomyslec o tej niedalekiej
                przyszlosci.
                to fakt, ekonomistow jest najwiecej, ale to wlasnie im najlatwiej znalezc prace
                po ukonczeniu studiow, najgorzej z absolwentami pedagogiki i to tej ogolnej.
                nastepny fakt:trzeba sie rozwijac w wielu kierunkach, zgadzam sie. fakt numer
                3:psycholog psychologowi nierowny.
                dziekuje za pozdrowienia, zycze sukcesow i tez pozdrawiam - z kraju bekonu,
                gotowanej fasolki (to na sniadanie) oraz ziemniakow w mundurkach.:-)))
    • Gość: echa leśne Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.radom.pl 08.09.05, 19:51
      Stary ja ci zazdroszczę!!!!
      • Gość: poczytaj! Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.09.05, 09:22
        ciekawe tylko czy ta prace to masz w tzw"swoim fachu" czy nie, aha i jeszcze
        jedno.Sam ją znalazłeś czy z klucza tam wskoczyłeś?Pozdrawiam
        • Gość: zadowolony Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.77.udn.pl 09.09.05, 09:29
          Sam ją znalazłem.Pracuję w swoim zawodzie.Gdyby moje życie tak się potoczyło i
          sytuacja tego wymagała, to mógłbym - mimo,że skończyłem 2 fakultety - pracować
          fizycznie.Mam szacunek do ludzi w ogóle,a do tych,co ciężko pracują fizycznie
          szczególny.pozdrawiam.P.S gdzie kończyłeś prawo??
          • Gość: pogodzona Re: Zadowolony Bufonie! IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 12:25
            Co Ty masz do zaocznych studiów?. Taki z Ciebie psycholog jak z koziej pupy
            waltornia. Swoim "Wańkowiczem" to nie masz się co chwalić. Ja bym nie chciała
            tam studiować bo to uczelnia o złej reputacji. Czy wiesz dlaczego ludzie idą na
            studia zaoczne? również dlatego, że tacy z łapówkami i "wujkami" zajmują
            miejsca. Wiem co mówię. Kilka lat temu złożyłam dokumenty na Uniwersytecie
            Gdańskim. Chciałam studiować prawo. Tam był konkurs świadectw. Jakoś wydawało
            mi się, że z szóstkami na maturze z dobrej szkoły powinnam się dostać i nie
            składałam dokumentów na innej uczelni. Nic podobnego, dostali się synkowie,
            siostrzenice i kochanice jak pokazała przyszłość. Zdenerwowała się jedna
            skrzywdzona dziewczyna i zrobiła się afera na cały kraj, ktorą miałeś możliwość
            podziwiać w TV. Ja poszłam na studia prawnicze na innym uniwersytecie,
            oczywiście zaoczne. Na pierwszym roku zaczynało około 200 osób. Teraz jest 30.
            Nie odeszli sami, i nie z braku funduszy. Zostali NAJLEPSI. Tacy, którzy wiedzą
            za co i dlaczego chcą płacić prawie 4000 za rok nauki. Uczelni jak widać nie
            zależy na pieniążkach od nieuka za wszelką cenę.Pobieram stypendium za dobre
            wyniki z czego jestem bardzo dumna. Pracuję, pracę mam dobrą, w poważnej firmie
            i sama ją znalazłam, jestem szanowana i czuję się potrzebna. Zarobki niewielkie
            (900 zl) ale traktuję to jako dodatek do stypendium. Teraz najważniejsze są
            studia. Być może skrzywdzę człowieka (jak skrzywdzę to przeproszę) ale wydaje
            mi się, że nasz prawnik to absolwent studiów dziennych, który cały czas
            trzymany był pod kloszem a teraz nie może się odnaleść w dorosłym życiu.
            Niestety, stanowisko prezesa sądu jest chwilowo zajęte.
            • Gość: anioł Re: Zadowolony Bufonie! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.09.05, 13:16
              szkoda mi cie.wyskoczyłaś spod klosza i świrujesz jarząbka.skończ studia to
              pogadamy.z 200 zostało 30 osób mówisz.reszta spierdo... bo pewnie poziom jest
              cieniutki(dlatego masz stype pewnie)ja na bank dalej zajde dalej od ciebie
              parówo.Wybijaj
              • Gość: pogodzona Re anioł IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 23:10
                Dlatego ich wylali bo poziom jest cieniutki? Nawet nie chcieli ich forsy? Zap-
                rzeczasz sam sobie. Trudno Ci uwierzyć, że ktoś może się chcieć uczyć i
                dostawać stypendium? Trudno, nic na to nie poradzę.
            • Gość: zadowolony Re: Zadowolony Bufonie! IP: *.77.udn.pl 09.09.05, 16:49
              Nie żebym się czepiał, ale od kiedy droga Pani piszemy "odnaleść"???Widzę,że
              uczono nas innej ortografii-mnie nauczono takiej: "odnaleźć".No ale cóż...to
              Pani miała w szkole szóstki:-):-):-)i nie omieszkała się Pani tym pochwalić na
              forum;-);-)Poza tym na prawie nie ma zajęć z ortografii;-):-):-)Powodzenia
              życzę i wszelakiej słodyczy:-)
              • Gość: woman Re: Zadowolony Bufonie! IP: *.udn.pl 09.09.05, 16:59
                z ust mi to wyjąłeś zadowolony, ale nie chciałam sie czepiać :), a o poziomie
                studiów najlepiej świadczą ich absolwenci. Faktycznie szkoda, że prawników nie
                ucza ortografii ani retoryki.
              • olo1033 Re: do wielce zadowolonego... 11.09.05, 09:34
                >>>>>>
                • Gość: zadowolony Re: do olo IP: *.77.udn.pl 11.09.05, 10:54
                  Prosze,proszę,obrońca prawniczki się znalazł, jak z koziej d... trąba. Nie,tego
                  typu błędy nie są moim udziałem, a po celującej pogodzonej spodziewałbym się
                  znajomości podstaw ortografii.Ot i tyle.Uderz w stół a nożyce się odezwą.Sam
                  pewnie jesteś zaoczniakiem-frustratem z mierną samooceną pogniewanym na cały
                  świat.Jegomość poczuł się dotknięty do żywego,co?!;-).Hmmm...choć po chwili
                  zastanowienia wątpię,czy skończyłeś nawet zawodówkę,że o studiach nie wspomnę.
              • Gość: tola Re: Zadowolony Bufonie! IP: *.udn.pl 13.09.05, 21:18
                dziewczyna chciała się osiągnięciami pochwalić a Ty ją zrównałeś z
                ziemią...wredny jesteś :)
        • Gość: mati Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.09.05, 17:44
          dziwne, ja tez niedawno (2002) skonczylem prawo i nie mam problemow z praca w
          radomiu, wprawdzie nie mam znajomosci i aplikacji nie zrobilem, ale pracy jest
          duzo i mozna w niej przebierac,
          wczoraj odrzucilem propozycje bo byla zbyt czasochłonna,
          teraz sobie pracuje w 2 firmach i mi to wystarcza
          moze na poczatek jakas praca za darmo poldarmo zeby sobie wyrobic marke??
          uwierz ze zadna pozadna firma nie zatrudni prawnika "po znajomosci" to zbyt duze
          ryzyko ale nie zatrudni tez kogos w ciemno
          • Gość: poczytaj Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 12.09.05, 19:40
            ufff, podniosły mnie twe słowa na duchu.Pozdrawiam
    • Gość: oxil Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 12:51
      Zapytaj dlaczego tak jest że znalazłś się w takiej a nie innej sytuacj
      życiowej ( nie tylko ty- ale miliony takich jak ty) tych dla których poprzednia
      Polska była zakłamaną komuną i jej obywatela nie mieli zadnych praw oraz czy
      w tamtej zakłamanej komuną Polsce miałbyś jakąś pracę mając wykształcenie
      prawnicze.Ciekawe czy i jak ci odpowiedzą bo rzucać oszczerstwa i opluwać to
      oni potrafią na różne sposoby.
      • Gość: anioł Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.09.05, 13:20
        ogólnie to jest do dupy z pracą w polsce i tyle.jak ktos konczy studia i
        satysfakcjonuje go 900zł-jego sprawa.Widać nisko poprzeczke sobie
        stawia.Pozdrawiam
    • Gość: z daleka Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.dc.dc.cox.net 09.09.05, 15:41
      Zalozmy, ze napisales PRAWDE. W takim radzie idz do jakiegokolwiek urzedu
      prawniczego, sadu. itp. i popros o stanowisko zwyklego urzednika ale przedtem
      wez kurs sybkiego pisania na maszynie oraz pocwicz arkusz kalkulacyjny.

      Zaosczedzone pieniadze wydawaj na szukanie pracy, profesjonalne CV, popraw
      prezencje, kup ladny garnitur i buty, naucz sie naturalnie usmiechac nawet wtedy
      gdy ci powiedza, ze nie ma dla Ciebie pracy. Po interview natychmiast wyslij
      list z podziekowaniem. Zgodz sie na malo platna prace.
      • Gość: student prawa Zaocznie czy dziennie... IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 09.09.05, 17:21
        koncze za rok prawo zaocznie, studiowalo ze mna ponad 200 osob teraz jest 40 i
        jeszcze odpadna, pracuje od 2 lat. Teraz wiem ze b.dobrze że nie zostałem
        studentem dziennym, wyniki nauki pewnie bym miał podobne jak na zaocznych, ale
        doświadczenie w pracy jakie zdobyłem jest niedoprzecenienia.
        • Gość: Zadowolony Re: Zaocznie czy dziennie... IP: *.77.udn.pl 09.09.05, 17:55
          Przypuszczam,że ani warunków, a tym bardziej wyników nie miałby Pan
          podobnych.Warunki studiowania podobne do studiów dziennych??Nie sądzę-zapewne
          identyczne przedmioty,ale w okrojonym wymiarze godzin, a co się z tym
          wiaże "odfajkowane".Czy zna Pan jakiś przypadek, by absolwent studiów zaocznych
          dostał się na jakąkolwiek aplikację,jest to w ogóle od strony istniejących
          przepisów możliwe???Na studiach dziennych są WIEKSZE WYMAGANIA co do stanu
          wiedzy studentów.Pisze Pan,że z 200 osób zostało 40(o ile dobrze pamietam).No
          cóż..przez te kilka lat i tak uczelnia troche podreperowała sobie budżet na
          zaoczniakach,bo na dziennych sobie nie zarabia.Fakt,ma Pan 2 -letnie
          doświadczenie zawodowe.Pytam jednak,czy gdyby mógł Pan je zamienić na dostanie
          się na aplikację np. notarialną, radcowską, albo choćby sędziowską czy
          prokuratorską nie rzuciłby Pan swojej pracy w 3 diabły??Pozdrawiam.
          • Gość: student prawa odp Zaocznie czy dziennie... IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 09.09.05, 21:12
            Studia dzienne nie gwarantują, że od razu mam szanse dostać sie na jakąkolwiek
            aplikację. Studiuja ze mną osoby, ktory priorytetem jest startowanie na
            aplikację i te osoby niezadowalają się "odfajkowaniem" egzaminu, do tego
            stopnia ze jeżdżą na terminy wcześniejsze np studentów dziennych, bądź na ich
            zerówki i jako jedyni zdają bądź z ocena "db" lub "bdb". Fakt to są jednostki
            reszcie wystarsza "dst".
            A co do podejścia wykładowców, dużej większości nie robi różnicy czy wywala
            studenta dziennego czy zaocznego. Poziom trzymaja.
        • Gość: pogodzona Re:student prawa. IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 22:59
          No to jest nas już dwoje. Nikt nie wytłumaczy tym frustratom, że na studiach
          zaocznych jest taki sam materiał do opanowania jak na dziennych. Myślą, że
          ważniejsze od zdobywania wiedzy są imprezki. Ja mam czas i na to i na tamto.
          Jak dzienni skończą studia i zaczną szukać pracy to ja już będę miała za sobą
          staż i doświadczenie. Pracodawcy już się połapali który pracownik jest bardziej
          wartościowy, ten któremu jako studentowi podano wszystko "na tacy" czy taki,
          który za wiedzę zapłacił. Dla poprawienia sobie samopoczucia można się zawsze
          czepić ortografii, jest ważna, oczywiście ale wystarczyło tylko zwrócić uwagę.
          W tym wypadku wiadomo przecież, że taki błąd można zrobić jedynie "z rozpędu".
          Może ci, którzy są z siebie tacy dumni rekrutują się z tych wywalonych z naszej
          uczelni (bo to chyba ta sama).Pozdrawiam.
          • Gość: zadowolony Re:do pogodzonej IP: *.77.udn.pl 10.09.05, 10:30
            Możesz sobie pogadać.Taki sam materiał do opanowania-dobre sobie!!!!Właśnie
            studia zaoczne są miejscem dla frustratów, którzy nie dostali się na studia
            dzienne, BO BYLI ZA SŁABI,żeby nie powiedzieć/napisać bardziej dobitnie:-):-
            ).Studenci dzienni dostają "wszystko na tacy"-to kolejny absurd.To właśnie
            dzienni muszą się o wszystko starać na własną rękę (czyt.stancja, materiały
            dydaktyczne itp.) i poznają realia studenckiej egzystencji.Zaoczni przyjadą na
            2 dni na zajęcia i tyle ich widziano, a na koniec semestru dostaną skrypt od
            wykładowcy, bo większośc z nich w trakcie wykładów nie umiała sobie zrobić
            solidnych notatek.No tak,jeśli ma się ku temu sposobność 2 razy w miesiącu i
            kończy się szkołę średnią ze średnią 3,5 w porywach, to trudno się dziwić.
            Wykładowca się lituje, bo oni(zaoczni)zostawiają ciężką kasę na uczelni(nawet
            panie w dziekanacie są dla nich milsze:-).No cóż...jak ktoś ma siano w głowie,
            to dobrze,że ma chociaż siano w portfelu.Nie oszukujmy się, w co najmniej 50%
            przypadków na studia zaoczne idą osoby, które NIE ZDAŁY EGZAMINÓW na studia
            dzienne, a bajki o "zdobywaniu doświadczenia zawodowego" są czystym
            usprawiedliwianiem swojej niemocy, niedomogów i porażek.
            • Gość: pogodzona Re:Zadowolony Bufonie do kwadratu! IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.05, 13:49
              Gdyby świnia rozumowała o orle, robiłaby to podobnie jak Ty. Dziwną przyjemność
              sprawia Ci przekonywanie innych do tego o czym, jak widać nie masz zielonego
              pojęcia. Piszesz, że jesteś psychologiem...wiele razy czytałam, że psychologię
              często wybierają ludzie niedowartościowani, mający problemy z własną
              osobowością. Idą na psychologię bo mają nadzieję, że wsród książkowych mądrości
              znajdą radę dla siebie. Niestety, potem z uczelni wychodzą tacy jak Ty. Ludzie,
              którzy muszą drugiego dyskwalifikować, żeby poprawić sobie samopoczucie.
              Powtórzę jeszcze raz. Miałam celujące na maturze i średnią 5,4 z czterech lat
              ogólniaka. Nie zdawałam egzaminu na Uniwersytet Gdański bo był konkurs
              świadectw. Gdybym NIE ZDAŁA egzaminu nie miałabym pretensji do nikogo ale na
              konkurs świadectw powinno wystarczyć! Ile takich świadectw widziałeś w życiu?
              Po czasie wyszła prawda. Poprzyjmowali swoich. Ujawnili to dziennikarze, było
              dochodzenie prokuratorskie i kilka osób straciło pracę.
              Kilku moich znajomych zdawało na psychologię do Warszawy (na obie uczelnie) i
              nie dostali się. Też znależli się "lepsi" od nich. Oni odpadli a jak Ty się
              dostałeś? Z Twoich wypowiedzi przecież nie przebija inteligencja...
              Jeszcze jedna sprawa. Pierwszy raz chciałabym znać nazwisko Forumowicza - Twoje
              nazwisko. Chciałabym znać dlatego, żebym ani ja ani nikt z moich znajomych nie
              trafił do Ciebie po poradę! Nic nie wyniosłeś z tych dziennych studiów. Jak
              będę miała potrzebę poszukam psychologa po zaocznych.
              • Gość: zadowolony Re:do (nie)pogodzonej;-) IP: *.77.udn.pl 10.09.05, 17:43
                Też tak myslałem,że przydałby Ci się psycholog.Na opłacenie wizyty u mnie nie
                byłoby Cię stać, skoro zarabiasz 900 zł na rękę:-):-)Dawno nie widziałem tak
                zakompleksionej dziewczynki, która była taką świetną uczennicą, a na dziennych
                studiach jej nie chcieli.(buuuuuuu)Wyglądasz mi na taką, która do dzisiaj
                płacze z tego powodu w poduchę i/lub wyje z żalu do księżyca, jak nie może
                zasnąć.Rozumiem,że Twoja samoocena dostała popalić, jak zamknięto Ci drzwi z
                napisem "studia dzienne" przed nosem.Skoro jesteś/byłaś taką alfą i omegą to
                dlaczego nie próbowałaś się dostać rok później na dzienne prawo, zdając na inną
                uczelnię (skoro UG jest "be"wg Ciebie)normalny egzamin(a nie licząc na "wjazd"
                z konkursu świadectw)???!!!Odpowiedź jest jedna:byłaś cieniutka jak barszcz!!!!
                • Gość: pogodzona. Re:zadowolony IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.05, 19:16
                  Nie wiem dlaczego jeszcze raz piszę do Ciebie bo właściwie nie widzę sensu
                  rozmowy z Tobą. Ty potrafisz tylko obrażać.. Może tylko jedno, ja wtedy zdałam
                  egzamin na Akademię Ekonomiczną do Poznania, na Stosunki Międzynarodowe. To
                  jednak było moje "wyjście awaryjne". Po przemyśleniu doszłam do wniosku, że
                  skoro zawsze chciałam być notariuszem to ten kierunek nie doprowadzi mnie do
                  celu. Nie należę do osób, które będą studiować dla samej przyjemności
                  studiowania. Sprawdziłam się i starczy. Tak więc nie zamknięto mi drzwi z
                  napisem "studia dzienne". Oczywiście masz rację pisząc, że było mi przykro,
                  nadal jest mi przykro ale z zupełnie innego powodu niż myślisz. Żałuje tego, że
                  nie złożyłam wtedy dokumentów na inny wydział prawa, tam gdzie był egzamin, że
                  zawierzyłam prawu, że pozwoliłam się wykiwać jakimś cwaniakom. Płakałam z
                  bezsilności ale już dawno przestałam. Wiem kim chcę być i co osiągnąć. Takie
                  zdawanie po roku to strata czasu. Życie jest zbyt krótkie na eksperymenty.
                  Zresztą po co skoro tu mam wszystko o co mi chodziło a że zaoczne? nie ma
                  żadnej różnicy, takiej o której Ty myślisz. Już wiem dlaczego Ci to wszystko
                  napisałam. Jeśli Ty WOGÓLE jesteś psychologiem to miej sobie dodatkową wiedzę
                  na temat motywacji jakie kierują ludzmi studiującymi zaocznie.
                  P.S. Twoja ocena zasobności mojej kieszeni jest śmieszna a duma z jaką
                  podkreślasz wysokość zarobków wzbudza antypatię.
                  • Gość: zadowolony Re:do pogodzonej IP: *.77.udn.pl 11.09.05, 23:05
                    Masz rację.Przesadziłem,przepraszam.Zacietrzewiłem się trochę niepotrzebnie i
                    bez najmniejszego powodu.Poza tym szczęście bywa ulotne:dzisiaj jest ok, ale
                    nigdy nie wiadomo, jak będzie za tydzień,miesiąc,czy rok.Fakt,życie jest za
                    krótkie na eksperymentowanie.Mądra z Ciebie kobieta.Proponuję zakopanie toporów
                    wojennych.Pozdrawiam!!!
                    • Gość: pogodzona Re:zadowolony IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 15:27
                      Przeprosiny przyjęte, topór zakopany. Zyczę powodzenia i pozdrawiam.
                  • Gość: taki tam Re:zadowolony IP: *.128.udn.pl 13.09.05, 10:49
                    pogodzona:

                    ".... Już wiem dlaczego Ci to wszystko napisałam. Jeśli Ty WOGÓLE jesteś
                    psychologiem to miej sobie dodatkową wiedzę ..."

                    Druga wpadka Pani ze średnią 5,4 z CAŁEGO liceum. Nie to, żebym się czepiał...
                    W ogóle to co ja tu robię;)
                    Pozdrawiam
                    • Gość: l i l a b a j mysl ma nieuczesana IP: *.server.ntli.net 13.09.05, 11:05
                      jesli ktos jeszcze mysli, ze wysoka srednia ocen na swiadectwie szkolnym jest
                      tylko i wylacznie dowodem inteligencji (nie wnikam w osobowosc pogodzonej,
                      pisze to tak generalnie, nie czepiam sie takiego tam), to jest w duuuuuzym
                      bledzie, bo taka srednia jest swiadectwem, ale dobrej pamieci oraz ambicji o
                      roznym podlozu...
                      • gierro Re: mysl ma nieuczesana 13.09.05, 11:45
                        Pamiętam ze studiów osoby, które uczyły się dla "średniej". Ja uczyłem się po
                        to żeby coś zapamiętać na dłużej. Dzisiaj stosuję to w praktyce i za to mi
                        płącą. Wyżej sobie cenie moje wydedukowane tróje niż ich wykute piątki.
                        Pamiętam to czego się nauczyłem do dzisiaj, większość "średniaków" zapominała
                        wszystko 2 dni po egzaminie. No i są jeszcze Ci, którzy "wspomagają" się amfą
                        itp. Oni też mieli niezłą średnią. Tylko że średnią się nie najjesz. Kto jest
                        dobry we wszystkim (ma wysoką średnią ocen)ten nie jest dobry w niczym.
                        Do autora wątku:
                        Przestań się nad sobą użalać i weź się do roboty. Może tak naprawdę Ty nie
                        chcesz pracować bo wygodnie Ci trzymać się rodziców?
                        Co do policji to według aktualnych zasad premiowane są osoby z wykształceniem
                        prawniczym, tylko trzeba zdać egzaminy teoretyczne i sprawnościowe. No chyba że
                        ktoś poddaje się już na początku. Weź się w garść.
                        • Gość: l i l a b a j Re: mysl ma nieuczesana IP: *.server.ntli.net 13.09.05, 12:43
                          jak by drogi gierro nie bylo z tym byciem lub nie dobrym w czyms lub we
                          wszystkim: wszystko zostaje zweryfikowane przez zycie
                      • tam_taki Re: mysl ma nieuczesana 13.09.05, 19:35
                        Oj tam. Nie czepiam się. Ale wydawało mi się, że ktoś z TAKĄ średnią zna
                        podsawy ortografii. Ja średnią miałem zawsze chyba w okolicy 3, a z polskiego
                        głównie mierne i wyjątkowo trójki. Chciałem podkreslić to, że tak naprawdę
                        ludzie są za bardzo pewni siebie, a często nie mają ku temu podstaw. Najgorsze,
                        że próbują innych o tym przekonać i czesto im się udaje. A jak wiadomo nie
                        ocena świadczy o wiedzy, ale to co kto mówi, jak pisze, czyli po prostu co wie
                        i jak się zachowuje. Ja jestem prostym i slabo wyksztaconym człowiekiem, ale
                        jak ktoś mi będzie pisał o średniej 5,4 i robił przy tym podstawowe BYKI, które
                        jak widać nie były przypadkiem, to będę się czepiał. Ot to.
                        Nie będę nawet już pytał co to za szkoła gdzie takie celujące oceny stawiają...
                        Pozdrawiam
                        • Gość: pogodzona Re:tam_ taki IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 12:55
                          Ze słowa "podstawy" uciekła Ci literka "t". Inne wskoczyły przez przypadek na
                          niewłaściwe miejsca. Pozdrawiam serdecznie.
                          • Gość: taki tam Re:tam_ taki IP: *.128.udn.pl 14.09.05, 13:00
                            Przepraszam. Poprawę obiecuję.
                    • Gość: pogodzona Re:taki tam IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 11:06
                      Post na forum to nie wypracowanie na maturze, Panie polonisto. Pisać poprawnie
                      to może umiesz ale co zrobisz z kompleksami?
            • Gość: l i l a b a j Re:do pogodzonej IP: *.server.ntli.net 10.09.05, 16:54
              jak zdefiniujesz grupe pozostalych "zaoczniakow"? moze odnajde wsrod nich
              siebie...
    • Gość: Onu Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.udn.pl 09.09.05, 17:25
      O co wy sie ludzie kłócicie???!!! Fakt zawsze pozostanie faktem - w Polsce jest
      masakra, jeśli chodzi o pracę. Niezależnie od skończonego kierunku i trybu
      jakim sie go skończyło. Osobiście mógłbym sie zaliczyć do zadowolonych (pracuję
      w zawodzie), ale mam znajomych - asolwentów uczelni wyższych - którzy walczą o
      gó..ane posady. Nie mogę czytać pieprzenia, że jak sie chce to sie znajdzie.
      To bardzo egoistyczne podejście ludzi, którym sie udało. Zrozumcie, jesteście w
      mniejszości (jeśli ktoś nie wierzy to odsyłam do statystyk urzędów pracy!!!).
      • Gość: woman Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.udn.pl 09.09.05, 17:39
        masz racje, ja tez naleze raczej do grona szczesciarzy, ale az ciarki mnie
        przechodza na mysl ze mogloby sie to zmienic. mimo dobrego wyksztalcenia,
        doswiadczenia i przebojowosci - na pewno jst trudno, ale warto byc cierpliwym i
        znajdowac w kazdym polozeniu dobre strony. szczescie sie zawsze odwraca - stety
        i niestety :)
        • Gość: sonoAndrzej Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.wroclaw.mm.pl 09.09.05, 18:04
          Uważam, że bohater tego wątku trochę się wypalił. Ja osobiście sądzę, że Radom
          to naprawdę dobre miasto na jakiś biznesik. Gadki o szalejącym bezrobociu
          trzeba wsadzić między bajki. Tu w Radomu jest wspaniała bogata, kręcaca na lewo
          szara strefa.
          A jeśli kolega, nie ma głowy do interesów, niech znowu usiadzie do ksiązek z
          prawa i skorzysta z noweli ustawy "Prawo o adwokaturze", zdaje na aplikacje.
          Jak dobrze sie przygotuje, to napewno zda państwowy egzamin.

          POZDRAWIAM!!!!
    • Gość: mino Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 10.09.05, 17:02
      A co powiedzie o innych kierunkach? JA po chemii jestem i co........ gdzie
      znalesc prace? w szkole? w jakich tam juz sa, w zakladach ? praktycznie ich nie
      ma Po roku szukania dalam sobie spokoj i wyemigrowalam do naszych sasiadow. Ale
      brzydze sie tego co robie i jest mi wstyd ze po 5 latach dyplom moge uzyc jako
      papier toaletowy. RZECZYWISTOSC
      • Gość: tola Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.udn.pl 10.09.05, 18:48
        jest nas znacznie więcej...dodam jeszcze że wstyd się jeszcze przyznawać że się
        ma tego mgr :(
        • Gość: oxi Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 19:26
          po co się uczyć Wałesa miał chyba ukoczoną zasadkę i był i
          to "jakim "prezydentem.
          • Gość: moor_roger Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 12.09.05, 17:40
            z doświadczenia życiowego wiem że na studiach "ludzie" uczą się i kończą z dwóch powodów:
            --jedni dla papierka---czyli dla dyplomu --aby go mieć >>> i ci maja problem z pracą
            bo mówią --przecież mam papiery (dyplom) i nie moge dostać pracy

            --drudzy dla zdobycia wiedzy potrzebnej potem w życiu----ci z reguły nie maja problemow z pracą

            ...i to jest problem......

            • Gość: poczytaj Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 12.09.05, 19:55
              no nic, mam nadzieje ze wkoncu szczęscie sie do mnie usmiechnie wkrotce czego
              wszystkim zycze.Pozdro
              • Gość: Andrzejzezredomnia Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.bit / *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 21:08
                Szanowny panie posiadanie dyplomu ukończenia wyższej uczelni o niczym nie
                świadczy.
                Pan jesteś wykształconym potencjalnym prawnikiem a ja lekarzem z II-stopniem
                specjalizacji, zabiegowcem i obecnie jestem na stażu jak dla młodych
                absolwentów w szpitalu miejskim w Toronto a jak się sprawdzę to dostanę własny
                zespół i zacznę zarabiać normalnie jak człowiek a nie jałmużnę(1208zł na rękę)
                Życzę powodzenia w tym kraju nad wisłą czas już zgasić światło.
    • Gość: mino Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.05, 03:10
      drogi kolego na chemie poszlam z zamilowania i ona mnie nadal fascynuje. Nie
      studiowalam jej dla papierka, gdybym wiedziala, ze tak bedzie ciezko z praca
      wybralabym bardziej chodliwy kierunek. Dopiero po ukonczeniu zdajemy sobie
      sprawe ze nie jest tak latwo. Wysylamy cv od firmy do firmy i czekamy na
      odpowiedz a ona nie nadchodzi; ilez mozna tak czekac? Nasz kraj nas nie chce
      wiec czemu nie probowac na zachodzie tam cie szybciej zauwaza i docenia.
      Obecnnie jestem w ....... i tam bede probowala nostryfikowac dyplom:)
    • Gość: prawnik do zadowolonego IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.05, 17:07
      właściwie to żal czytać to co wypisujesz. Świadczy to tylko o Twoim egoiźmie i
      zadufaniu, zastanawiam się czy naprawdę tak myslisz czy lubisz prowokować?
      Co do kwestii studiów prawniczych (obojętnie czy dziennych czy zaocznych) to
      się nie wypowiadaj bo zwyczajnie nie wiesz o czym piszesz. Tak samo ja nie mam
      zamiaru sie wypowiadać na temat Twoich studiów, chociaż to Twoje dziennikarstwo
      to trochę na wyrost. Gratuluję dobrej pracy, jeżeli jesteś dobrym dziennikarzem
      to pewnie wiesz że dobry dziennikarz nie pisze na tematy na których kompletnie
      się nie zna. Szukałeś osób po prawie które robia karierę? Jeżli koniecznie
      chcesz je poznać to odpisz, tylko o czym Ty z nimi będziesz rozmawiał
      samolubie, przecież absolwentów studiów zaocznych traktujesz jak pleps. Sam
      jestem po studiach prawniczych zaocznych:) Tak na marginesie to proponuję ci
      zachowaj chociaż minimum pokory, bo życie weryfikuje niepokornych czego
      oczywiście ci nie życzę:) Co do tego czy się ma pracę w dzisiejszych czasach to
      jest to kwestia niezwykle złożona, niestety nie jest to tylko uzależnione od
      czynników merytorycznych, poprostu potrzebne jest zwyczajne szczęście. Ponad to
      radzę nie czekać na oferty ale samemu trzeba je sobie znaleźć, wymagana jest
      kreatywnosć, chociaż wiem jak jest to trudne przy takiej skali bezrobocia.
      Pozdrawiam i życzę szczęścia w poszukiwaniu pracy.
      P.s. Zadowolony bufonie nie czepiaj się tylko literówek bo to świadczy tylko i
      wyłącznie o Twoim poziomie. Pewnie jeszcze jesteś smarkaczem, który myśli że
      jest Bogiem wśród ludzi. Pożyj trochę i wtedy wróć na to forum.
      • Gość: zadowolony Re: do "prawnika" IP: *.77.udn.pl 13.09.05, 22:57
        Znam osoby po prawie, które robią karierę.Kończyły studia dzienne...Nie gniewaj
        się, ale jesteś PRAWNIKIEM (to brzmi dumnie!!),osobą wykształconą, a robisz
        błędy językowe i ortograficzne jak kiepski uczeń z podstawówki (no, może z
        liceum):zwrot "tylko i wyłącznie" to pleonazm (mówisz też, że "cofasz się do
        tyłu"???),poza tym piszemy "plebs"(bo plebejski), a nie "pleps"-oczywiście
        rozumiem,że to "z rozpędu":-)Pozdrawiam.
        • Gość: taki tam Re: do "prawnika" IP: *.128.udn.pl 14.09.05, 00:55
          do "ponad to" w tym kontekście też ktoś mógłby się przyczepić;)
          • Gość: zadowolony Re: do taki tam IP: *.77.udn.pl 14.09.05, 01:34
            Racja,ale już nie chciało mi się pisać następnego postu:-)
      • Gość: zadowolony Re: do prawnika IP: *.77.udn.pl 13.09.05, 23:04
        Aha,jeszcze jedno:nie "poprostu", ale "po prostu":-)Oj,oj oprócz wkuwania
        KPK,KPA,zobowiązań,prawa rodzinnego,handlowego, pracy etc.zajrzyj też czasem do
        słownika ortograficznego i słownika poprawnej polszczyzny,bo czytając Twój post
        można wyrobić sobie złe nawyki:-)
        • Gość: obiektywny Re: do poczytaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 03:10
          Wszyscy nauczyli sie narzekać. Daj wreszcie spokój rodzicom, bo to wstyd. Dali
          Ci wykształcenie, co z pewnością wiele ich kosztowało. Nie wszyscy dostali tyle
          co Ty a jednak jakoś sobie radzą w życiu. Pora podjąć pracę i przestać oglądać
          się na rodziców. Nikt nie zarabia na początku wielkich pieniędzy.
        • Gość: prawnik Re: do prawnika IP: 195.187.252.* 14.09.05, 10:53
          wydawało mi się że post dotyczy kwestii pracy i kariery po studiach,
          szczególnie zaocznych. Co do błędów w moim "wywodzie" to masz rację, tylko co
          to wnosi do Naszej dyskusji? Niestety mam ta wadę, że pisząc na klawiaturze
          robię błędy i tzw. literówki. Ale to nie jest przedmiotem tego wątku. Na
          dłuższy wywód nie mam czasu. Na koniec tylko jeszcze raz powtórzę nie oceniaj
          ludzi po tym jakie studia ukończyli i w jakim trybie. Tzw. "lewusów" znajdziesz
          wszędzie!
          P.s. Uprawiasz czystą demagogię, jesteś jak niskiej klasy polityk, który chcąc
          ominąć niewygodny dla siebie temat, sprowadza dyskusję do niemerytorycznej
          pyskówki.
        • Gość: pogodzona Re: Zadowolony IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 12:59
          Ty z kolei masz duże problemy z interpunkcją. Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: zadowolony Re: do pogodzonej IP: *.77.udn.pl 14.09.05, 20:58
            Nie przesadzaj z tą interpunkcją:-):-)"Problemy" to za dużo
            powiedziane.Pozdrawiam serdecznie!!
            • Gość: pogodzona Re: do zadowolonego IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 11:23
              Wiem, że to przesada ale to tak, dla zasady. "Przesada dla zasady" - jakoś tak
              to ciekawie wyszło... przesyłam jednego buziaczka.
    • Gość: realista Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.09.05, 10:04
      Musisza być niezły "as" jak już w policji cię nie chcieli.Na kraweżnika
      wszystkich zdrowych psychicznie przyjmują , chyba że chciałes od razu zostać
      por. Borewiczem?!
      • Gość: do realisty Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.05, 13:23
        ja nie wiem skąd ty masz takie wiadomości, ale jeśli są prawdziwe to napewno
        nie dotyczą Policji tej państwowej. Nie wiem o jakiej ty mówisz, może jakiejś
        osiedlowej. Ktoś ci głupot nagadał a ty łyknołeś to jak młody pelikan( z moich
        znajomych ze studiów na 5ciu 1en się dostał do policji).Czasy że po studiach
        witają cię tam z otwartymi rękoma dawno mineły(jeśli wogóle takie nastały
        kiedyś).
        Pozdro
        • Gość: realista Re: 26 i na garnuszku starych...jak sie czuc???! IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.09.05, 18:20
          masz trochę racji!!przede wszystkim aby dostać się do policji radomskiej musisz
          mieć układy tzn.pochodzić z pobliskiej wioski.W odpowiedzi dla
          tego "gościa""chciałem dać mu do zrozumienia że praca w poicji nie oznacza
          służby tylko w Radomiu.Serdecznie pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja