Gość: temida
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.09.05, 11:41
Tak właśnie jest w tzw. "normalnych krajach". Zawsze straszono nas tym, że np.
w USA studia i ogólnie edukacja to płatna rzecz. Tyle, że jeśli ktoś okazuje
się zdolnym uczniem czy studentem - za naukę nie zapłaci nic. Gwarantuje to
system stypendiów naukowych, które wystarczają na opłacenie czesnego i ew.
bursy czy akademika (campus). AQmerykański system oświatowy sam wychwyci
zdolnego ucznia i zaproponuje rodzicoem, aby dziecko zmieniło szkołę na
lepszą, którą jeśli rodziny nie stać - sfinansuje państwo. Podkreślam - to
wszystko jest tylko dla tych, którym chce się uczyć. W USA synek bogatych
rodziców który studiuje tylko po to, żeby nie iść do wojska nie ma szans na
bezpłatną naukę. U nas odwrotnie - z bezpłatnych studiów dziennych korzystają
w większości "bananowe" dzieci. Biedni, a zdolni na naukę nie mają szans.
Kompletna paranoja.