Plany radomskiego teatru na nowy sezon

IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 10.09.02, 19:12
Bardzo ciekawie rysuja sie plany radomskiego teatru w
nadchodzacym sezonie!

Jak mozna bylo miec nadzieje, teatr pod nowym (choc juz nie tak
znowu nowym) kierownictwem kwitnie. To co udalo sie dyrektorowi
Sroce w Opolu, wychodzi mu tez w Radomiu. Duzo sie dzieje i to
duzo dobrego!

Najwazniejsze, ze kontynuowany jest Festiwal Gombrowiczowski,
ktory ma szanse stac sie (jesli juz sie nie stal) jednym z
elementow trwale kojarzonych z Radomiem.

Tak trzymac!
    • Gość: Pello Re: Plany radomskiego teatru na nowy sezon IP: *.internet.radom.pl 10.09.02, 21:07
      Rzeczywiście plany teatru są imponujące. Oby tylko festiwal Gombrowiczowski nie
      okazał się wydarzeniem artystycznym wymyslonym jeszcze w Opolu przez dyrektora
      Srokę i jego zastępcę pana Tochowicza. Tradycja "Gombrowicza" jest dorobkiem
      ciężkiej, profesjonalnej pracy przede wszystkim pracowników teatru i osób przez
      lata ten festiwal wspierających.
      • Gość: GregorY Re: Plany radomskiego teatru na nowy sezon IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 07:07
        jednakże to już nie to samo co kiedyś. Tradycja kultury i chodzenia do Teatru.
        Zubożenie społeczeństwa widać także w tej dziedzinie naszego życia. Mam
        wrażenie, że spędy szkół na spektakle ratują jeszcze tą sytuację.
        • isoxazolidine Re: Plany radomskiego teatru na nowy sezon 11.09.02, 09:11
          Niestety era wielkich realizacji z czasów Kepczynskiego na razie pozostaje w sferze wspomnien...
        • Gość: Pello Re: Plany radomskiego teatru na nowy sezon IP: *.radom.pl 11.09.02, 09:13
          Myślę, że to nie jest kwestia zubożenia społeczeństwa. Zawsze do teatru
          chodzili i ci, co mieli pieniądze i "ubodzy" fascynaci. Jedni mieli oficjalne
          zaproszenia, a ci drudzy przemycali się i siedzieli na schodach. Tak było i w
          Radomiu, zwłaszcza za czasów dyrektora Kępczyńskiego. To kwestia formuły
          teatru, stworzenia specyficznej atmosfery i odpowiedniego repertuaru. A taki
          teatr może jedynie stworzyć otwartość i czułość jego dyrektora na otaczające
          trendy, wydarzenia artystyczne i korzystanie z wypracowanego już dorobku i
          dobrej tradycji radomskiego teatru. Otaczanie się ciągle tymi samymi
          reżyserami, wznawianie "swoich" przedstawień z poprzednich teatrów, to sposób w
          jaki starł się usilnie położyć nasz teatr poprzedni dyrektor Zaikałskas. Sroka
          & Tochowicz (z wyjątkiem "Radomia Odważnego") idą tą samą ścieżką. Ciekawe co
          będzie dalej...
Pełna wersja