Gość: *
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.10.05, 06:50
No pierwszy raz artykuł, którego mogę Wam pogratulować.
A teraz uzupełnienie:
Ja pracowałem w lokalu przy ulicy Toruńskiej. Najczęstsze napady miały
miejsce przy ulicy Pawiej oraz na Ustroniu. Policja przy składaniu zeznań
sugeruje, że to my sami (czyli dostawcy) kradniemy pizze. Ponadto policja
niewykazuje żadnego zainteresowania złapaniem sprawcy, mimo że jesteśmy pewni
co do tożsamości, wyglądu i adresu zamieszkania sprawcy.
Co się tyczy Telepizzy: lokal na Toruńskiej jest lokalem franczyznowym -
właściciel Pan Grzegorz Nowak - typowy dorobkiewicz. Obcina stawki, każe
tyrać po nocach i szorować jego zaniedbany lokal za friko. Warto zaznaczyć,
że po całym lokalu (szczególnie na zapleczu, magazynie żywności) gnieżdżą się
dziesiątki myszy. Ochyda!!
Nie należy oczekiwać, że ktokolwiek naprawi szkody, jeśli dostawca straci
własne mienie, lub zostanie mu zniszczony samochód.