Gość: kik
IP: 82.139.46.*
18.10.05, 18:55
To co dzieje się z pociągiem "pośpiesznym" Radom - Warszawa o godz. 5.37 to po prostu skandal. Codziennie spóźnia się do Warszawy Centr. i to dobrze ponad 10, a nawet ponad 20 minut. Zwłaszcza rano jest to bardzo przykre, gdyż wiele osób spóźnia się z tego powodu do pracy. Odcinek Radom - Warka przebywa punktualnie, a całe spóźnienie osiąga na trasie od Warki do Warszawy. Nie dość, że ma zaplanowany kilkuminutowy postój w polu za Czachówkiem, to jeszcze potrafi stać na stacji w Czachówku (ok. 5 min.), czasem postój w polu wydłuża do nawet 20-25 min. Jedzie bardzo wolno, co chwila zwalniając i zatrzymując się na przystankach lub w polu. Całkowity czas postojów tego "pośpiesznego" - poza planowymi (w Warce i w Piasecznie) wynosi ok. 35 min. Sądząc po sposobie jazdy wygląda na to, że pociąg ten jedzie cały czas za pociągiem osobowym z Czachówka Górnego (godz.6.21) do Warszawy. Konduktorzy oczywiście są niekompetentni i nic nie chcą wyjaśnić, choć jednemu kiedyś się wyrwało, że priorytetem są pociągi Kolei Mazowieckich, a ten jako regionalny jest celowo przytrzymywany.
Aha, pociąg ten ma jeszcze jeden dodatkowy specjalnie zaplanowany postój w Lesiowie, gdzie wsiada do niego jedna osoba dojeżdżająca do pracy w Warszawie w jednej ze spółek kolejowych.
Pociągi powrotne spóźniają się także notorycznie. Nie są to duże (5 - 10 min.), a przede wszystkim nie są to dolegliwe spóźnienia, gdyż dla znacznej większości jest to po prostu powrót. Punktualny przyjazd zdarza się raz na 1,5 - 2 miesiące.
Przecież to zwykłe naciągactwo i nieuczciwość wobec osób będących w sytuacji przymusowej!!!
Jak za takie łobuzerstwo kolej śmie wyciągać ręce po kolejne dotacje???