Gość: string
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
31.12.05, 18:02
No właśnie dlaczego...
To nie głupie wbrew pozorom pytanie.
Jeżeli nie podepną się do tego tematu znani ze swojej tolerancji "nicki"
to dyskusyja może być nad wyraz ciekawa.
Strzygł mnie w salonie Francka Provosta dwa dni temu Sebastian i naprawdę
jestem pod wrażeniem.
Być może to moja subiektywna ocena,strzygę się raz w miechu i do tej pory
różnie bywało...
Do fryzjerki trzeba mieć talent i kochać swoją pracę tak myślę...
Po tym możemy rozróżnić paszteciarstwo od profesjonalizmu i artyzmu.
Fryzura ala Brad Pit bardzo mi się podoba.
Ale nie poruszam tego tematu żeby kogoś urazić i skaleczyć.
Temat jest na czasie,przecież od dawna wiadomo że żniwa fryzjerskie to
końcówka grudnia...
Inną osobą jest kwiaciarka której bukiety warte są wszystkich pieniędzy a
nawet grzechu.
Elegancja,zmysłowość,kunszt kompozycji przyprawiają mnie zawsze ilekroć
kupuję kwiaty o zawrót głowy.
Pozdrawiam Sebastiana i Kwiaciarkę,
A Wam kochani życzę udanego wieczoru
i pomyślności w Nowym Roku 2006
string