Gość: Kanar rulezzz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.02.06, 11:38
Mam wrażenie, że firma zajmująca się kontrolą biletów w naszych autobusach
miejskich, wpadła na genialny pomysł. Mianowicie, mniemam iż postanowiła
zatrudnić jakąś charkteryzatorkę, która świetnie zna się na swoim
fachu...Kontrolerzy są tak dobrze zamaskowani, że nie sposób ich rozpoznać w
tłumie jadących czerwonym (lub niebieskim) autobusikiem...do momentu aż wyjmą
magiczne identyfikatory i nie wypowiedzą sakramentalnego: "bileciki do
kontroli".
Ostatnio sprawdzała mi bilety 4-osobowa grupa kontrolerów ucharakteryzowana
(trudne słowo) na podpitych ludzi z syndromem dnia wczorajszego.Czerwone
twarze,zapach przetrawionego alkoholu, dresik ze stadionu (z lat 80 tych),
przekrzywiona czapeczka na głowie,a panom to nawet pani charakteryzatorka
zęby na przodzie wybiła...wszsytko dla dobra firmy, podziwiam poświęcenie
pracowników i profesjonalizm charakteryzatorów.
Widziałem też kiedyś kontrolera "udającego" niepełnosprytnego nastolatka, też
bez zębów (chyba wszystkim wybijają).
A wy za kogo widzieliście przebranych kanarów, bo chyba nie powiecie że oni
tak na codzień wyglądają???? TO MUSI być kamuflaż...:))