Wojowniczka światła

IP: *.multifox.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 14:11
Rozmowa z radomską feministą walczącą,która została umieszczona na kilku
portalach internetowch. Oto link:
www.gazetaprofil.pl/e107_plugins/content/content.php?content.42
Co o tym sądzicie?
    • Gość: Maria Re: Wojowniczka światła IP: 82.139.60.* 28.02.06, 14:33
      Odważne poglądy i chwała pani Elżbiecie za nie.
      Kobiety! W tym kraju potrzeba wiele światła...
      Jak się można skontaktować z tą panią?
      • Gość: be Re: Wojowniczka wagi ciężkiej IP: 82.139.48.* 05.03.06, 22:31
        Kto ją widział w realu ten wie,że ma prawo być sfrustrowana.żaden chłop się za
        nią nie obejrzy.
    • Gość: Prawdziwa Kobieta Re: Wojowniczka światła IP: *.21.radom.pilicka.pl 28.02.06, 14:34
      Maciej Kołodziejczyk
      Feminizm - nowa wersja komunizmu


      Feminizm jest kolejną lewicową ideologią, której wyznawcy, zmierzając do
      realizacji swojego utopijnego celu - budowy lepszego społeczeństwa - ignorują
      prawa, jakimi rządzi się realny świat. Pod wieloma względami feminizm jest
      kalką komunizmu, lecz jest jeszcze bardziej absurdalny, bo jeszcze bardziej
      sprzeczny z naturą i zdrowym rozsądkiem.

      Podobnie jak komunizm, feminizm ignoruje podstawowe, naturalne prawa. Komunizm,
      zmierzając do szczęścia proletariatu, podeptał m.in. prawa własności. Własność
      prywatna miała być zniesiona, wszystko miało być wspólne, a każdy miał
      otrzymywać ze wspólnej własności „według potrzeb”.

      Należało uświadomić nieświadomą klasę robotniczą, że jest wykorzystywana przez
      kapitalistów. Najbardziej świadoma część proletariatu – komuniści – mieli
      stanąć na jego czele i doprowadzić do zmiany ustroju, likwidując prawa
      własności i znosząc wyzysk klasy robotniczej. Jednym z dogmatów komunizmu była
      teoria „walki klas”. Zwycięstwo proletariatu miało doprowadzić do likwidacji
      burżuazji jako reliktu poprzedniej epoki i stworzenia społeczeństwa
      bezklasowego.

      O ile komunizm był ideologią jednej klasy społecznej (a faszyzm – ideologią
      jednego narodu) - feminizm jest ideologią jednej płci. Zmierzając
      do „wyzwolenia” kobiet, ignoruje podstawowe, naturalne prawa, m.in. ignoruje
      fakt, że płeć w dużej mierze determinuje role społeczne. Feminizm postuluje
      m.in. wprowadzenie równości płci. Aby zrealizować ideały feminizmu, należy
      uświadomić kobiety, że są wykorzystywane przez mężczyzn. Na czele kobiet staną
      feministki, likwidując nierówność i znosząc wyzysk kobiet. Zwycięstwo feminizmu
      doprowadzi do stworzenia społeczeństwa androgynicznego – w którym płeć nie
      będzie determinować roli społecznej.

      Zamiast komunistycznego dogmatu o „walce klas” w feminizmie znajdujemy dogmat
      o "odwiecznej wojnie płci". W feministycznych pismach natomiast możemy znaleźć
      poważne rozważania o tym, czy w nowym społeczeństwie mężczyzna będzie jeszcze
      kobiecie potrzebny.

      Feministka to ktoś taki, kto wierzy, że istnieje coś takiego, jak "odwieczna
      wojna płci" Jest przekonana, że patriarchalne społeczeństwo uciska kobietę.
      Walczy o "nowy wspaniały świat", w którym płeć nie będzie determinować niczyjej
      roli w społeczeństwie. Domaga się równouprawnienia, widząc w różnym traktowaniu
      kobiet i mężczyzn przejawy dyskryminacji kobiet.

      Nam, którzy doświadczyliśmy komunizmu, łatwiej przychodzi zrozumienie
      feminizmu, gdy uświadomimy sobie, że feministyczne pojęcia są kalką z
      komunistycznej nowomowy. Obrazuje to poniższe zestawienie:

      Komunizm Feminizm
      walka klas wojna płci
      burżuazja biali, heteroseksualni mężczyźni
      zgniły kapitalizm opresyjny patriarchat
      społeczeństwo bezklasowe społeczeństwo androgyniczne (bezpłciowe)
      sprawiedliwość społeczna równouprawnienie
      punkty za pochodzenie parytety płciowe
      imperialistyczni podżegacze wojenni sprawcy przemocy w rodzinie
      świadomość klasowa poczucie przynależności do kobiecej “gender”
      wyzysk klasowy wykorzystywanie kobiet
      likwidacja nierówności społecznych likwidacja dyskryminacji płciowej
      fideistyczne przesądy patriarchalne stereotypy
      demokracja ludowa demokracja parytetowa
      dziejowa konieczność (nieuchronny upadek kapitalizmu) postęp ludzkości
      (nieuchronny upadek patriarchatu)
      komuniści awangardą światowej rewolucji proletariackiej feministki awangardą
      światowego ruchu wyzwolenia kobiet
      reakcja ciemnogród
      wróg ludu (wróg klasowy) męska, szowinistyczna świnia


      W przypadku ideologii komunistycznej okazało się, że prawa własności są
      czynnikiem napędowym gospodarki i likwidacja tych praw prowadzi do powszechnej
      nędzy. Okazało się, że wcielenie w życie postulatów komunizmu albo jest
      niemożliwe, albo prowadzi do absurdów w życiu społecznym. Okazało się także, że
      przeciętni robotnicy na ogół nie chcą władzy komunistycznej i wolnych wyborach
      komuniści przegrywają.

      Podobnie w przypadku feminizmu okazuje się, że podział ról jest generalnie
      korzystny dla rodzin i dla społeczeństwa. Wprowadzenie w życie postulatów
      feminizmu albo jest niemożliwe, albo prowadzi do absurdów w życiu społecznym.
      Okazuje się także, ze przeciętne kobiety na ogół nie chcą władzy feministek, a
      feministki, nie mając szans wejść do Sejmu pod własnymi sztandarami, muszą
      dołączyć do ugrupowania zdominowanego przez mężczyzn.


      Rzekomy lub rzeczywisty ucisk kobiet jako pretekst dla feminizmu

      Pretekstem do stawiania absurdalnych żądań do spełnienia „tu i teraz” często
      stają się dla feministek prawdziwe lub wyimaginowane cierpienia kobiet „gdzieś
      i kiedyś”, np. cierpienia obrzezanych kobiet w Afryce mogą dla feministek
      podstawą do stawiania żądań poprawy sytuacji kobiet w Polsce.

      Pomińmy fakt, że cierpienia afrykańskich kobiet nie mogą być podstawą do
      żądania odszkodowania od mężczyzn na rzecz kobiet w Polsce. Nie można też
      zanegować faktu, że zdarzały się sytuacje w historii ludzkości, gdy kobiety
      wiele wycierpiały. Gdybyśmy jednak mieli się licytować, kto najwięcej
      wycierpiał w ostatnich stuleciach i z jakich powodów, to płeć nie byłaby tu
      najistotniejszym kryterium, różnicującym ilośc doznanych cierpień. Podczas
      rzezi Wandei w rewolucyjnej Francji mordowano jednakowo kobiety, dzieci i
      mężczyzn za ich katolicyzm. Turcy wymordowali miliony Ormian za ich wiarę i
      przynależność narodową. Podobnie Żydzi byli mordowani z powodów rasowych.
      Komuniści natomiast mordowali, kierując się przynależnością klasową ofiar. Płeć
      ofiar nie była tu szczególnie istotnym kryterium, a jeśli już, to kobiety były
      często traktowane łagodniej.

      Sytuacja kobiet na przestrzeni dziejów Polski a propaganda feministyczna

      Feministki w Polsce oburzając się na "ucisk kobiet", abstrahują od realnej
      sytuacji kobiet w Polsce, a także od polskiej historii i polskich warunków,
      powtarzając bezrefleksyjnie hasła importowane z Zachodu. Tymczasem, jeśli
      przyjrzeć się realnej sytuacji kobiet i mężczyzn w Polsce, widzimy, że kobiety
      w Polsce nigdy nie były dyskryminowane. Choć istniał podział ról, kobiety
      zawsze cieszyły się dużym szacunkiem społecznym. Słowianie z reguły szanowali
      kobiety. Ponadto przyjęcie chrześcijaństwa (gdzie uznaje się, że kobieta ma
      duszę tak samo jak mężczyzna), kult Maryjny, kultura rycerska i rola kobiet w
      powstaniach dodatkowo umocniły szacunek dla kobiet. Człowiek, który nie odnosił
      się do kobiet z szacunkiem, sam się lokował na marginesie społeczeństwa.

      Z tych przyczyn feminizm nigdy nie miał istotnych wpływów w Polsce. Pomimo tego
      prawo do głosowania kobiety zyskały w Polsce w tym samym czasie, co mężczyźni,
      równocześnie z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, w 1918 roku, dekretem
      Naczelnika Państwa, jako coś oczywistego, bez żadnych debat w tej sprawie (a
      np. w takiej „postępowej” Francji dopiero kilka lat po II wojnie światowej).

      Feministki niczego dla Polek nie zrobiły. Prawo do głosowania dla kobiet w
      Polsce wprowadzono nie dlatego, że feminizm był tak popularny, lecz pomimo
      tego, że feminizm w Polsce nigdy się nie liczył.

      Podobnie w Polsce feministki nie musiały walczyć o dostęp kobiet do edukacji.
      Także pod zaborami kobiety mogły brać udział w powszechnym ruchu
      samokształceniowym, co mogło m.in. zaowocować uzyskaniem przez Marię Curie –
      Skłodowską Nagrody Nobla. Aktualne statystyki wskazują nawet na większy odsetek
      studentek niż studentów w Polsce (być może to mężczyźni powinni zażądać
      wprowadzenia parytetów?).

      Feministki, głoszące hasła obrony kobiet przed dyskryminacją, nie mogą
      zrozumieć, jak to się dzieje, że więcej kobiet gromadzi w Polsce dowolna,
      parafialna procesja, niż feministyczna manifa. Nie rozumieją, dlaczego to
      kobiety bardziej nawet niż
      • wiewiorzasta A może coś od siebie 28.02.06, 19:02
        "prawdziwa kobieto"?
        Chyba nawet myśleć samodzielnie nie potrafisz, skoro podpierasz się tekstem
        mężczyzny, znanego ze swojej patologicznej niechęci do niezależnych kobiet.

        Takie jak ty, przynoszą wstyd naszej płci. Sio!
        • Gość: ach Re: A może coś od siebie IP: 82.139.61.* 28.02.06, 19:35
          Spadaj na drzewo.
          • wiewiorzasta Re: A może coś od siebie 01.03.06, 00:12
            Gość portalu: ach napisał(a):

            > Spadaj na drzewo.

            "Prawdziwy" mężczyzna?
            • Gość: ach Re: A może coś od siebie IP: 82.139.61.* 01.03.06, 18:46
              Normalna kobieta.
              • Gość: x Re: A może coś od siebie IP: 82.139.48.* 05.03.06, 22:38
                Kilka lat temu szwedzkie feministki wywalczyły ustawę, zgodnie z którą w
                bibliotekach miała być taka sama ilość książek napisanych przez kobiety i przez
                mężczyzn.
                Doprowadziły także do wprowadzenia (w 1999 r.) zakazu zakupu usług seksualnych,
                który przewiduje kary jedynie dla mężczyzn odwiedzających prostytutki. Same
                prostytutki natomiast, określane jako "bezwolne ofiary społeczeństwa", mogą
                nadal bezkarnie uprawiać swój proceder i brać za to pieniądze.
                Nacisk kobiecych bojowniczek sprawił też, że szwedzcy producenci artykułów
                niemowlęcych umieszczają na reklamach niemal wyłącznie uśmiechniętych mężczyzn,
                tulących rozkosznego bobasa i supermacho, którzy w fartuszku wykonują prace
                domowe: piorą, sprzątają i gotują. Ma to służyć lansowaniu
                wizerunku "miękkiego" mężczyzny. Dzięki takim zabiegom kilka lat temu
                Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała Szwecję za najbardziej równouprawniony
                kraj na świecie. Efekty tego równouprawnienia są opłakane: jak pokazują badania
                socjologiczne, coraz więcej Szwedów przeżywa kryzys tożsamości i ma problem z
                odnalezieniem się w rzeczywistości, w której kobieta określana jest jako
                ofiara, a mężczyzna, jako szowinistyczna świnia. Efekt: jak grzyby po deszczu
                powstają tam Męskie Ośrodki Pomocy, które pomagają panom zwalczać lęki i
                rozwiązywać problemy seksualne. Także kobiety nie wydają się być uszczęśliwione
                poprawnym politycznie feministycznym ideologizowaniem: według statystyk w
                Szwecji jest coraz więcej samotnych, korzystających z pomocy psychoanalityków
                pań.
        • aiviki Re: A może coś od siebie 28.02.06, 21:46
          Nie może od siebie, bo sama nie umi :-))))
          • Gość: x Re: A może coś od siebie IP: 82.139.48.* 05.03.06, 22:40
            jak wynika z najnowszych badań szwedzkiego Urzędu Statystycznego - kobiece
            aktywistki wciąż czują się dyskryminowane i nie ustają w tropieniu dowodów
            męskiej dominacji. Ostatnio wniosły o... zlikwidowanie pisuarów. W specjalnej
            uchwale współtworzonej przez pełnomocnika ds. równości napisały, że mężczyźni,
            sikając na stojąco, chełpią się swoją męskością, z oczywistym zamiarem
            poniżenia w ten sposób kobiet.
            Do specjalnych "focal point" (osób lub organizacji) w Szwecji, Norwegii czy
            Włoszech może zgłosić się każdy, kto był dyskryminowany z powodu płci. 80 proc.
            zgłaszających się to kobiety. Panowie próbowali prosić o pomoc, jednak
            twierdzą, że ich problemy były tam bagatelizowane. Podejrzewają, że sytuacji
            winne jest niemal całkowite sfeminizowanie personelu placówek. Grubo ponad
            połowa zatrudnionych tam prawników czy psychologów to kobiety.
      • Gość: viki Re: Wojowniczka światła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 21:40
        przecież to stek bzdur!!!!
        • Gość: x Re: Wojowniczka światła IP: 82.139.48.* 05.03.06, 22:42
          polskie aktywistki już szykują się do zaskarżenia przed Trybunałem jednego z
          przepisów ustawy o zasadniczej służbie wojskowej, tego, który mówi, że jedną z
          przyczyn uniemożliwiających pełnienie jej jest "brak prącia".
          W jednym z amerykańskich stanów natomiast spragnione męskiej pracy bojowniczki
          kobiece wywalczyły zmniejszenie przekroju wężów strażackich tak, by panie mogły
          je udźwignąć. Węże tłoczą teraz mniej wody, ze szkodą dla szybkości gaszenia
          pożarów.
      • 3mwizja Re: Wojowniczka światła 28.02.06, 21:59
        A toś się kobieciątko wysiliła... ajajajajajajajaj... a teraz przynieś panu
        kapciuszki... ino biegusiem... i kolacykie szybciutko.... z pyffkem oczywizda, z
        pyffkem :-))))))))
        • Gość: mm Re: Wojowniczka światła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 13:45
          I pupcie niech przyszykuje, bo pan i władca chce sobie bzyknąć przed meczykiem i
          nie bedzie czekał.
          • Gość: mag Re: Wojowniczka światła IP: 82.139.60.* 10.03.06, 15:08
            Gość portalu: mm napisał(a):

            > I pupcie niech przyszykuje, bo pan i władca chce sobie bzyknąć przed meczykiem
            > i
            > nie bedzie czekał.

            Święte słowa "mm", taka jest polska męska mentalność i śmieja jeszcze pytać o co
            kobiety walczą!
      • heniek_z_lasu Re: Wojowniczka światła 01.03.06, 12:49
        Prawdziwa kobieto wklej proszę resztę tekstu, bo nie ma całości, a z przyjemnością mi się go czytało, pewnie dlatego, że to wszystko takie oczywiste...:)

        Wg mnie przyczyną feminizmu jest niedowartościowanie kobiet, a często prostackie ich traktowanie przez prostych mężczyzn. Po prostu feministki nie poznały nigdy prawdziwych mężczyzn, którzy by je adorowali i szanowali. Tylko czemu nie poznały? Może za mało się starały, żeby ich sobą zaciekawić, a może niestety były mało ciekawe i przez to wylewają teraz w ten sposób swoje żale??

        Tak czy inaczej ja wolę towarzystwo tylko prawdziwych kobiet;)

        PS. A w tym samym wyjątkowo jakimś takim feministycznie nastrojonym, lutowym wydaniu Profilu jest artykuł pt. "Radomskie piętno", gdzie autorka sugeruje, że Monika Olejnik jest z urodzenia radomianką. Może ktoś wie jak jest naprawdę??
        Pozdrawiam wszystkie kobiety:)
        • Gość: Prawdziwa kobieta Re: Wojowniczka światła IP: *.21.radom.pilicka.pl 06.03.06, 12:57
          Specjalnie dla heńka z lasu ;))
          www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=61
          • heniek_z_lasu Re: Wojowniczka światła 08.03.06, 14:01
            A dziękuję bardzo. Te prawdziwe kobiety....:)

            Korzystając z okazji chciałbym złożyć życzenia z okazji Dnia kobiet wszystkim kobietom, również feministkom. Przede wszystkim zadowolenia z życia, wyrozumiałości, umiaru i obiektywizmu:)
      • Gość: mm Re: Wojowniczka światła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 13:43
        Albo jesteś głupia, albo jesteś zakompleksionym facetem.
      • Gość: szwecja11 Polityka feministyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 22:31
        Celem polityki feministycznej jest budowanie społeczeństwa, w którym każdy
        człowiek może rozwijać w pełni swój potencjał, w równowadze z innymi – bez
        względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, orientację seksualną czy pochodzenie
        etniczne. Zwalczanie nierówności ze względu na płeć i seksizmu jest kluczowe.
        Współczesna Szwecja, mimo formalnego równouprawnienia kobiet i mężczyzn jest
        społeczeństwem, które systematycznie podporządkowuje kobiety mężczyznom.

        Obszary polityki, które są priorytetowe dla Inicjatywy Feministycznej wiążą się
        z dążeniem do przerwania tego porządku płciowego. Polityka feministyczna polega
        na przewartościowaniu i zmianie punktu widzenia wielu działań, poczynań i
        przedsięwzięć, które wspólnie składają się na nasze życie. Jest to ogromna i
        złożona praca, która wymaga stałych negocjacji na wszystkich arenach życia,
        również w polityce rozgrywającej się w parlamencie.

        Punktem wyjścia dla feminizmu jest stwierdzenie, że wszyscy ludzie są różni.
        Różnice wewnątrz grupy mogą być równie decydujące, jak różnice między grupami.
        W społeczeństwie, które chcemy stworzyć, różnica (bycie innym) nigdy nie będzie
        oznaczała coś gorszego. Różnorodność jest wartością samą w sobie.

        Dlatego polityka feministyczna musi wyraźnie przeciwdziałać wszystkim
        uogólnieniom dotykającym kobiety i mężczyzn, które narzuca im społeczeństwo a
        które ograniczają możliwości ludzi w tworzeniu ich własnej tożsamości i życia
        wolnego od ucisku. Z tym łączy się również przeciwdziałanie rasizmowi. Polityka
        feministyczna jest polityką antyrasistowską. Nie jest to polityka, która
        utrzymuje kontrolę poprzez wywoływanie braku zaufania i rozsiewanie uprzedzeń.
        Jest to polityka, która stale przeciwdziała hierarchicznemu patriarchalnemu
        myśleniu, pod którego działaniem jesteśmy wszyscy, ponieważ żyjemy w kulturze
        patriarchalnej. Feminizm dąży do szeroko rozumianych koalicji i pluralizmu.
        Tego rodzaju polityka feministyczna wymaga sporej dojrzałości politycznej. We
        współczesnym społeczeństwie ludzie wyznający różne wartości i praktykujący
        różne style życia muszą żyć obok siebie we wzajemnym szacunku dla tego co ich
        różni wzajemnie. Tak rozumiana polityka feministyczna nie jest wyłącznie
        polityką dla kobiet. Jednocześnie doświadczenia kobiet bez względu na to, czy
        dotyczą ich seksualności, rodzenia dzieci, czy życia zawodowego – zawsze będą
        stanowiły źródło feministycznego upolityczniania sfery prywatnej.

        Feministyczna praca na rzecz zmian nie może być poddana koniunkturom czy
        strachem przed konfliktami. Zasadniczą kwestią jest oddanie kobietom władzy i
        przywilejów, które posiadają mężczyźni. Wspólnym interesem kobiet jest
        niedopuszczanie do ograniczania ich, czy ciemiężenia ze względu na ich płeć.

        Ważnym wyzwaniem w tej pracy jest sformułowanie polityki ekonomicznej bazującej
        na analizie feministycznej. Do tej pory polityka równych praw kobiet i mężczyzn
        opierała się na porozumieniu, że sytuacja kobiet może się polepszyć bez
        naruszania status quo mężczyzn. Inicjatywa Feministyczna nie dopuści do tego,
        że polityka równych szans będzie zależała od wzrostu gospodarczego. Dlatego
        zasoby istniejące w społeczeństwie muszą zostać rozdzielone na nowo. Feminizm
        jest narzędziem służącym równemu podziałowi zasobów i narzędziem do
        urzeczywistnienia idei politycznych.

        Wszystkim ludziom muszą zostać zagwarantowane takie same możliwości w osiąganiu
        niezależności ekonomicznej, władzy i wpływów. To oznacza zagwarantowanie
        równego dostępu do edukacji, opieki zdrowotnej, dzielonej odpowiedzialności za
        wychowywanie dzieci, równe szanse na rynku pracy, zarówno, jako pracownik, jak
        i przedsiębiorca i wolność od każdego rodzaju przemocy związanej z płcią.

        Szwedzka polityka równych szans ignorowała fakt, że porządek płciowy przeplata
        się z innymi strukturami władzy. Szwedzka polityka równych szans nie miała do
        tej pory odwagi rzucić wyzwania istniejącemu porządkowi władzy zdominowanemu
        przez jedną płeć. Ambicją Inicjatywy Feministycznej jest rzucenie takiego
        wyzwania.

        (źródło: Feministiskt initiativ Prioriterade politikområden – För en
        feministisk politik www.feministisktinitiativ.se/politik.php )

        Więcej na: szwecja11.blox.pl
    • Gość: bugu bugu Re: Wojowniczka światła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 20:54
      kobieta walcząca o prawa kobiet to feministka, a mężczyzna walczący o prawa
      mężczyzn to...?
      • Gość: Mag Re: Wojowniczka światła IP: 82.139.60.* 28.02.06, 21:24
        Gość portalu: bugu bugu napisał(a): kobieta walcząca o prawa kobiet to
        feministka, a mężczyzna walczący o prawa
        > mężczyzn to...?

        Mężczyżni w naszej kulturze patrchartiatu mają prawa od zawsze. To przecież z
        jego żebra powstała kobieta . Nie bez przyczyny po angielsku men - to to samo co
        człowiek, a po włosku uomo znaczy zarówno mężczyzna jak i człowiek - Jeden
        wyraz. Kobieta może w w tch językach zapytać tylko: Czy ja nie jestewm człowiekiem?
        No co? zapytać nie wolno?
        • Gość: bugu bugu Re: Wojowniczka światła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 22:14
          Ale odpowiedz na moje pytanie, nie chodzi mi o historię świata ;)
        • Gość: edek Re: Wojowniczka światła IP: 82.139.48.* 05.03.06, 22:46
          Polskie kobiece aktywistki czekają na dobry moment, by skierować do sejmu
          projekt ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn. Po jego wejściu w życie,
          bojowniczki o prawa kobiet będą miały zagwarantowaną połowę miejsc nie tylko na
          listach wyborczych, lecz także w każdej publicznej instytucji. A to zaledwie
          początek. Przyjęty w sierpniu 2003 r. przez rząd Millera Krajowy Program
          Działań na Rzecz Kobiet zakłada, że do osiągnięcia równości płci niezbędne jest
          także "pełne i równe uczestnictwo kobiet w środkach masowego przekazu". Co to
          oznacza w praktyce? Według feministek po pierwsze: zatrudnienie 50 proc.
          kobiet "na wszystkich poziomach struktur zarządzania w mediach", po
          drugie: "wypracowanie standardów równej reprezentacji kobiet i mężczyzn w
          ciałach podejmujących decyzje programowe i przyznających środki finansowe na
          realizację programów", a po trzecie - i najważniejsze: umożliwienie działaczkom
          organizacji kobiecych "bezpłatnego dostępu do programów i promocji swej
          działalności w publicznym radiu i telewizji".
      • Gość: mag Re: bugu bugu IP: 82.139.60.* 01.03.06, 12:20
        Nie wiem... Może "maskunista"?
    • Gość: Znak zpytania Re: Wojowniczka światła IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.02.06, 21:51
      A dlaczego ona jest taka gruba? Cyżby dlatego, że żaden mężczyzna jej nie chce
      i przez to jest na nich taka cięta?
      • Gość: Biedronka Re: Wojowniczka światła IP: *.multifox.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 00:08
        Tam gdzie nie ma argumentów zaczynają się personalia.
        • komnen Re: Wojowniczka światła 01.03.06, 12:26
          wojowniczka światła = świetlówka :)
          • Gość: DonJose Ale ten Kolodziejczyk pieprzy IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 02.03.06, 16:04
            Feminizm jest bardzo zroznicowany. A co do Polskie feministki sa madrzejsze od
            Macieja Kolodziejczyka, co zreszta nie jest sui generis powaznym osiagnieciem.
            Dowodem tego jest twierdzienie, kobiety w Polsce nigdy nie byly dyskryminowane.
            Jesli dobrze tego pana rozumiem, historia znikomego udzial kobiety w
            przestrzeni publicznej ( powstaniami wlacznie - poza wyjatkiem Powstania
            Warszawskiego) , n.p. w polityce, przechodzenie obojetnie obok przemocy
            domowej, lub, jak to ma miejsce teraz, dyskryminacja kobiety na rynku pracy -
            to wszystko wynika z jakichs praw naturalnych.
            A co do wiekszego udzialu kobiet w procesjach parafialnych niz w manifach:
            Po pierwsze, dla wielu z nich to jedyna mozliwosc zaistnienia poza domem,
            kuchnia i garami (Kinder, Kirche, Kuche). Po drugie, to wlasnie manify
            przekonywuja kobiety (i mezczyzn), ze sa w stanie zmienic swoje polozenie. A po
            trzecie - to sie zaczyna zmieniac.
            • Gość: mag Re: Ale ten Kolodziejczyk pieprzy IP: 82.139.60.* 02.03.06, 20:06
              Wyrok w sprawie zabójstwa noworodków...
              Mężczyzna uniewinniony - biedaczek nie wiedział! Zapłodnił ją, a potem przez 9
              mies. jej nie dotykał - nie wiedział. Nigdy w to nie uwierzę.
              Jeśli sąd miał na myśli dobro dzieci narodzonych i żyjacych mógł mu dać wyrok w
              zawieszeniu i nakaz wychowania i utrzymania tych dzieci, a nie uniewinnić.
              I jak można mówić o równouprawnieniu!
              Kobieta odpowiada za ciążę, jego zazwyczaj nic nie obchodzi, a potem ponosi jej
              konsekwencje. On jest tylko chłopem,potrzebuje, ona ma mu dac a potem - to jej
              sprawa. On jest niewinny. Ludzie ratujcie mnie, bo nie zdzierzę takiej
              sprawiedliwości.
              • Gość: mm Re: Ale ten Kolodziejczyk pieprzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 13:50
                A co ty taka oburzona? sama napisałaś, że "nie bez przyczyny men po ang. znaczy
                także człowiek". Czego teraz chcesz? Człowiek nie może być winny, winna moze być
                tylko samica.
                • Gość: mag Re: Ale ten Kolodziejczyk pieprzy IP: 82.139.60.* 08.03.06, 20:04
                  Jasne... Ona nie jest człowiekiem!
    • wichajsterr Re: Wojowniczka światła 02.03.06, 20:19
      Tak czytam czytam słucham na temat feministek i nie mogę pojać co One chcą tak
      naprawdę wywalczyć?
      Słyszałem różne cuda które chciały wprowadzić na które po prostu wybuchłem
      śmiechem.....
      PS wszystkim feministką proponuje film „Dzień świra” tam jest taki fragmęcik w
      sam raz dla Nich...
      Pozdrawiam wojowniczki czegoś tam..........
      • Gość: mag Re: wichajster IP: 82.139.60.* 04.03.06, 17:25
        O co walczą ? Na przykład o to, aby nie było takich spraw:

        Wyrok w sprawie zabójstwa noworodków...
        Mężczyzna uniewinniony - biedaczek nie wiedział! Zapłodnił ją, a potem przez 9
        mies. jej nie dotykał - nie wiedział. Nigdy w to nie uwierzę.
        Jeśli sąd miał na myśli dobro dzieci narodzonych i żyjacych mógł mu dać wyrok w
        zawieszeniu i nakaz wychowania i utrzymania tych dzieci, a nie uniewinnić.
        I jak można mówić o równouprawnieniu!
        Kobieta odpowiada za ciążę, jego zazwyczaj nic nie obchodzi, a potem ponosi jej
        konsekwencje. On jest tylko chłopem,potrzebuje, ona ma mu dac a potem - to jej
        sprawa. On jest niewinny. Ludzie ratujcie mnie, bo nie zdzierzę takiej
        sprawiedliwości.
      • Gość: Lilka Do wichajster IP: *.multifox.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.06, 09:11
        Tłumoku zanim cos napiszesz, to najpierw się zastanów, nie pisze się wybuchłem i
        nie pisze się fragmęcik. Nic dziwnego, że nie wiesz o co chodzi. To wiedza nie
        na Twój poziom
        • wichajsterr Re: Do wichajster 05.03.06, 14:06
          O feministka <lol>...
          No dalej nawyzywaj mnie jeszcze o coś co tam jeszcze w mojej wypowiedzi Ci się
          nie podoba??
          Właśnie dlatego nie lubię feministek bo są w śród nich takie tłumoki jak Ty co
          po prostu czepiają się płci przeciwnej dla zasady!!!
          Pozdrawiam serdecznie....normalne dziewczyny/kobiety
          • Gość: człowiek Sama sobie przerwij - marzenie Jagiełło IP: 82.139.48.* 05.03.06, 22:19
            Co jest priorytetem dla tej pani przy kości:

            Priorytetem dla feministki jest prawo kobiety do bezpiecznej i legalnej
            aborcji. Obecna ustawa antyaborcyjna jest zła i nie jest egzekwowana.
            Spowodowała jedynie powstanie olbrzymiego podziemia aborcyjnego, gdzie
            przerwania ciąży dokonuje się często w warunkach urągających higienie, zdrowiu
            i życiu kobiety. Kosztuje bardzo drogo i tylko bogate kobiety mogą sobie na nią
            pozwolić. Zdarza się, że ci sami lekarze, którzy w publicznej służbie zdrowia
            odmawiają zabiegu zasłaniając się klauzulą sumienia, w swoich gabinetach
            prywatnych wykonują „produkcję masową”.
            Często kobiety po takim zabiegu mają powikłania, które leczą w państwowej
            służbie zdrowia. Budżet na tym traci podwójnie i tracą kobiety. Tę nieszczęsną
            ustawę należy niezwłocznie zmienić!
            Chciałabym zwrócić uwagę na fakt, że w Polsce niepotrzebnie wykonuje się
            łyżeczkowanie macicy w celu usunięcia niechcianej ciąży. To jest zabieg
            niebezpieczny i drogi. W krajach europejskich stosuje się inne metody
            przerywania ciąży, np. metodę próżniową. Jest bezpieczna i tania, i kobiety
            mogą sobie ją wykonywać nawet same...

            Same się zapładniają i same wysysają płód. Ideał kobiety.
Pełna wersja