jdk
10.05.06, 15:04
Ze strony www.luczycki.pl/index.php?p=senat&news_id=25
Miejmy nadzieje, ze ten glos pomoze uniknac kolejnych szkodliwych decyzji w
zakresie rozkladow jazdy miedzy Radomiem a Warszawa i Krakowem...
====================
Oświadczenie skierowane do ministra transportu i budownictwa Jerzego Polaczka
oraz do prezesa Polskich Kolei Państwowych Andrzeja Wacha
w sprawie nowych rozkładów jazdy pociągów
Szanowny Panie Ministrze! Szanowny Panie Prezesie!
Zaniepokojony docierającymi do mnie informacjami zwracam się do Panów z
pytaniem o plany spółki PKP Przewozy Regionalne w zakresie obsługi pociągami
pospiesznymi połączeń na trasie Warszawa - Radom - Kielce - Kraków.
Z informacji, jakie do mnie docierają, wynika bowiem, że w tworzonym właśnie
nowym rozkładzie jazdy, który ma obowiązywać od grudnia 2006 r., planowane
jest dalsze ograniczenie liczby połączeń pospiesznych na trasie Warszawa -
Radom - Kielce - Kraków, na której już dziś liczba pociągów pospiesznych jest
niewystarczająca. Obecnie między Warszawą a Radomiem i Kielcami kursuje
zaledwie siedem stałych pociągów pospiesznych dziennie. W nowym rozkładzie
liczba ta miałaby spaść do pięciu, przy czym odjazd ostatniego pociągu z
Warszawy Centralnej w kierunku Radomia miałby być o godzinie 16.55! Z kolei
między Krakowem a Kielcami i Radomiem liczba stałych pociągów pospiesznych to
sześć na dobę, zaś w nowym rozkładzie cztery na dobę. Ostatni pociąg
pospieszny z Krakowa w kierunku Kielc ma odjeżdżać o godzinie 16.05.
Jest to działanie niezrozumiałe i wysoce niepokojące, zważywszy na duże
natężenie ruchu pasażerskiego w powyższych relacjach. Tym bardziej zastanawia
fakt, że w tym samym czasie liczba pociągów pospiesznych na innych trasach
rośnie. I tak w relacji Warszawa - Lublin planowanych jest dziesięć pociągów
dziennie, w relacji Warszawa - Białystok planowanych jest osiem pociągów
dziennie w cyklu co dwie godziny, w relacji Warszawa - Siedlce planowanych
jest osiem pociągów dziennie oraz dwa dodatkowe w weekendy, w relacji
Warszawa - Bydgoszcz planowanych jest osiem pociągów dziennie, w relacji
Warszawa - Częstochowa planowanych jest pięć pociągów dziennie, w relacji
Warszawa - Olsztyn planowane są cztery pociągi. Co więcej, według mojej
wiedzy potoki pasażerskie w relacji Warszawa - Radom - Kielce nie są mniejsze
niż w przypadku każdej z wymienionych powyżej relacji, a w stosunku do
niektórych nawet znacząco większe.
Znamienny ponadto jest fakt, iż planowane jest zlikwidowanie ostatniego
bezpośredniego połączenia, jakie jeszcze pozostało, z Warszawy do Rzeszowa i
Przemyśla przez Radom. W poprzednich rozkładach jeżdżące do niedawna przez
Radom i Skarżysko-Kamienną pociągi "San" i "Solina" zostały skierowane trasą
przez Lublin - ponownie, mimo znacząco mniejszych potoków pasażerskich - i
odcięto przy tym od komunikacji pospiesznej obszar od Skarżyska-Kamiennej
przez Starachowice, Ostrowiec Świętokrzyski i Sandomierz do Stalowej Woli.
Obecnie planowane jest wyeliminowanie ostatniego pozostałego bezpośredniego
połączenia Radomia i Kielc z Bieszczadami - pociągu "Wetlina", który w nowym
rozkładzie ma również jechać przez Lublin pod nową nazwą "Wisłok".
Powyższe działania dziwią jeszcze bardziej w świetle planowanych przez
państwo inwestycji w modernizację infrastruktury kolejowej. I tak w
strategicznych planach modernizacji infrastruktury kolejowej na lata 2007-
2013 została ujęta modernizacja linii nr 8 Warszawa - Kielce - Kraków
(materiały PKP PLK z 5 kwietnia bieżącego roku). Ponadto w planach
Regionalnej Dyrekcji PKP PLK w Lublinie, w materiałach prezentowanych w
Kielcach na spotkaniu 3 marca bieżącego roku uwzględniona została gruntowna
modernizacja linii nr 25 Skarżysko - Sandomierz. W ustawie budżetowej na 2006
r. zapisano 10 milionów zł na I etap modernizacji linii kolejowej nr 71
Rzeszów - Ocice, która ma stanowić fragment modernizowanego najkrótszego i
najszybszego połączenia Rzeszowa i całej Polski południowo-wschodniej z
Warszawą przez Tarnobrzeg, Sandomierz, Skarżysko-Kamienną i Radom.
Wszystkie wymienione inwestycje mają na celu znaczące skrócenie czasu podróży
i poprawienie skomunikowania regionów. Pytanie tylko, czy te ze wszech miar
zasadne i konieczne inwestycje w infrastrukturę będą miały szansę komukolwiek
służyć. Czy ktokolwiek będzie wówczas jeszcze podróżował koleją na tych
trasach, gdy przy tak planowanych zmianach w rozkładach jazdy, jak opisane
wyżej, myślę o braku zadowalającej obsługi relacji Radom - Warszawa dla
tysięcy podróżnych dziennie, całkowitym odcięciu regionu doliny rzeki
Kamiennej od bezpośredniego kolejowego połączenia z centrum Polski, większość
pasażerów wybierze inne środki transportu? Już dziś widać dynamiczny rozwój
prywatnego transportu autobusowego, z powodzeniem przejmującego od kolei
większość pasażerów na tych liniach.
Należy wspomnieć o jeszcze jednej ważnej kwestii. Spółka PKP PR korzysta z
dofinansowania publicznego do obsługi połączeń międzywojewódzkich.
Dofinansowanie to ma na celu pokrycie ewentualnych strat, jakie te przewozy
mogą generować. W zamian za to przewozy te powinny być zorganizowane w sposób
optymalny, uwzględniający interes publiczny. Jak jednak pokazują opisane tu
przykłady, działań tych, chociażby na przykładzie linii Warszawa - Radom -
Kielce - Kraków, ewidentnie zaniedbywanej w porównaniu z innymi relacjami, a
także nieoptymalnego skomunikowania całych regionów radomskiego i kieleckiego
z resztą kraju, jest to Polska południowo-wschodnia i Polska północno-
zachodnia, w żadnym razie nie można nazwać optymalnymi.
Polityka transportowa państwa, w tym w szczególności polityka w zakresie
transportu kolejowego, od lat budzi istotne wątpliwości. Wątpliwości te
potęgują jeszcze bardziej opisane powyżej zjawiska, których elementem są
planowane zmiany w rozkładach jazdy.
Biorąc pod uwagę powyższe, będę wdzięczny za informację, jakie są plany
spółki PKP PR w odniesieniu do trasy Warszawa - Radom - Kielce - Kraków, a
ogólnie w odniesieniu do skomunikowania regionu radomskiego i regionu
kieleckiego z resztą kraju. Jak faktycznie ma wyglądać planowany nowy rozkład
jazdy?
Przy tej okazji będę wdzięczny za informację dotyczącą planów przywrócenia
połączeń pasażerskich na trasie Lublin - Radom - Łódź. Połączenia te zostały
zawieszone kilka lat temu i mimo licznych wniosków ze strony władz
samorządowych regionu radomskiego, lubelskiego i łódzkiego nadal nie zostały
przywrócone. Według informacji PKP PR planowane jest przywrócenie jednego
pociągu pospiesznego dziennie w relacji Lublin - Radom - Łódź, jednak jest to
wysoce niewystarczające. W praktyce połączenia Lublin - Łódź realizowane są
dziś dłuższą trasą przez Warszawę, natomiast Radom, Kielce i cały region
zostały odcięte od bezpośrednich połączeń z północno-zachodnią Polską
(Poznań, Bydgoszcz, Toruń, Szczecin). Zasadne jest pytanie, dlaczego
połączenia Lublin - Łódź, Lublin - Poznań czy Lublin - Wrocław nie mogą być
realizowane przez Radom i Tomaszów Mazowiecki.
Jakie są powody kasowania połączeń z Warszawy do Przemyśla i Rzeszowa przez
Radom i Skarżysko-Kamienną i przenoszenia ich na rzecz linii Warszawa -
Lublin? Będę wdzięczny za udostępnienie aktualnych danych o potokach
podróżnych na tych trasach?
Licząc na szybką odpowiedź oraz zdecydowane działanie z uwagi na upływający w
najbliższych dniach termin zgłaszania rozkładów jazdy na sezon 2006/2007,
pozostaję z poważaniem,
Senator RP
Andrzej Łuczycki
2006-05-09