pitagor
29.05.06, 08:35
"...Zbiór przypadkowych przedmiotów o sentymentalnej wartości trudno nazwać
eksponatami muzealnymi - mówi szef Muzeum Malczewskiego..."
Po części to prawda tylko dlaczego gdy syndyk RWT (podobno) chodził do muzeum,
magistratu, sejmiku i prosił się żeby kupić od niego muzealną kolekcję
aparatów RWT nie znalazł chętnego? To już nie był sentymentalny zbiór, to było
ponad 100 telefonów produkowanych na przestrzeni 1900 – 1980, w tym białe
kruki o dużej wartości.