Olszewski: Radom miastem w zapaści

IP: 195.205.136.* 27.06.06, 11:54
Jakie wrażenie zrobiło nasze miasto na premierze Janie Olszewskim, można było
usłyszeć wczoraj wieczorem w Jedynce. Oto końcowy fragment rozmowy Pawła
Wojewódki:

"Radom jest dzisiaj miastem rzeczywiście w zapaści i to nie bardzo zrozumiałe
nawet, dlaczego, bo to jest stosunkowo blisko Warszawy, dobra lokalizacja,
można by było przyjąć, że tu jednak powinno się coś ruszyć, a w tej chwili
ciągle to jest miasto bardzo przytłoczone."

www.polskieradio.pl/jedynka/news.aspx?iID=6447
    • Gość: też Re: Olszewski: Radom miastem w zapaści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 12:36
      Skoro już bawisz się w dziennikarza i cytujesz to rób to rzetelnie i nie
      wybieraj wygodnych dla siebie fragmentów które mają udowodnić, że Radom to dno
      bo tak nie jest:

      P.W.: Ale również ukarano Radom, bo jednak Radom przez te dziesięciolecia PRL
      był miastem nielubianym.

      J.O.: To mało chyba powiedzieć. Pierwsze wrażenie z Radomia w tamte dni, kiedy
      przyjechałem po raz pierwszy tam bronić w sądzie, to było nieodparte
      przypomnienie lat okupacji. Miasto okupowane – patrole, milicjantów w hełmach, z
      długą bronią, z automatami w rękach, wozy pancerne stojące na ulicach, no i
      atmosfera miasta przede wszystkim.

      P.W.: I bardzo nowoczesna komenda milicji, ogromna.

      J.O.: A to późniejsza zdobycz, to jest nagroda dla Radomia właśnie za te
      wypadki, zbudowanie tej gigantycznej zupełnie komendy wojewódzkiej, chyba
      największej w kraju, przekraczającej rozmiarami wszystko to, czym dysponowała
      komenda główna nawet w Warszawie. Później, po roku 1980, a potem po 1989 były z
      tym po prostu kłopoty, co z tym można było zrobić. Ale sam Radom rzeczywiście
      był po prostu upośledzony z każdego punktu widzenia – inwestycji, pomocy
      społecznej. Przez tamte lata można było to wyliczyć nawet wręcz, ile Radomia i
      radomian wtedy rzeczy pozbawiono. Gorsze, że to tak w moim przekonaniu trochę
      jakby trwa. Radom jest dzisiaj miastem rzeczywiście w zapaści i to nie bardzo
      zrozumiałe nawet, dlaczego, bo to jest stosunkowo blisko Warszawy, dobra
      lokalizacja, można by było przyjąć, że tu jednak powinno się coś ruszyć, a w tej
      chwili ciągle to jest miasto bardzo przytłoczone.

      P.W.: Ale miejmy nadzieję, że dzięki temu, że coraz głośniej mówi się o tej
      rocznicy, o 1976 roku, w Radomiu się zmieni na korzyść. Dziękuję, panie
      mecenasie, za rozmowę. Państwa i moim gościem był mecenas Jan Olszewski.
    • Gość: pipi Re: Olszewski: Radom miastem w zapaści IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.06.06, 18:14
      po roku 1989 były kłopoty a po 2006 chu.. z nimi zrobili swoje w 1976 , KOR
      zbił kapitał polityczny i już !!!
      • Gość: wyborca Re: Olszewski: Radom miastem w zapaści IP: 82.139.48.* 27.06.06, 20:59
        To jest zadanie dla naszych parlamentarzystów: przekonać władze,że Radom z
        powodu czerwca był i jest miastem przeklętym i przez wszystkie ekipy rządowe
        tępionym. Wystarczy porównać jak rozwijają się kielce a jak upada Radom. Padły
        wszystkie duże zakłady (małe też).Do premiera , który był w Radomiu chyba to
        dotarło. Cas na zmianę stosunku do Radomia. Cas na odrobienie tych wszystkich
        strat. Czas na inwetycje dla miasta z wyrokiem. Czas na działanie naszych
        posłów i senatorów. Czakamy!!!
        • Gość: darek Re: Olszewski: Radom miastem w zapaści IP: 83.238.121.* 27.06.06, 21:05
          To co mają poweidzieć Kielce przeklęte przez Żydów za pogrom z 1946r?
          • Gość: doktorek Re: Olszewski: Radom miastem w zapaści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 08:44
            Kielce to miasto umiłowane przez komuchów i poprzedniego prezydenta.
            Dlatego Kielce mają to co maja , a Radom umiera.
            Gdzie tu sprawiedliwość dziejowa
            • Gość: f Re: Olszewski: Radom miastem w zapaści IP: 82.139.48.* 28.06.06, 09:21
              Teraz ukochał Kielce niejaki Gosiewski Edgar.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja