kustosz.m
11.07.06, 21:23
11 lipca, rano - Chrobrego.
sa upaly wiec 8-10 osob stoi w cieniu wiaty - na sciezce rowerowej.
mozna jechac slalomem miedzy fantazyjnie ustawionymi osobami przed
przystankiem. lub miedzy slupkami wiaty przy nogach siedzacych emerytow.
sama sciezka to osobna bajka.
widac biala linie i ta mniejsza czerwona czesci dla rowerow.
W jedna strone: 7 przechodniow - z czego 6 po siezce rowerowej. z czego jeden
mlodzieniec, desperat idacy prosto na rower.
W druga strone 5 przechodniow, 3 na sciezce. Kolejny mlodzieniec wchodzacy
prosto pod rower (nie poeta).
PS. na forum stoleczny pisza, ze na sciezce do Powsina jest to samo :)
i byl wniosek aby dla uproszczenia przyjac, iz kochajacy fantazje i przekore
Rodacy zawsze jada po czesci dla pieszych. A spacerowicze zawsze chodza po
sciezce rowerowej.