Gość: Notice
IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net
15.08.06, 23:58
Renata Metzger napisała:
"Komentarz
Renata Metzger 15-08-2006, ostatnia aktualizacja 15-08-2006 14:12
Po każdym meczu Radomiaka rozegranym w Radomiu coraz mniej lubię policję.
Rozumiem, że obstawia okolice stadionu, bo kibice, a właściwie podający się
za nich chuligani z biało-zielonymi szalikami, bardziej niż do myślenia
skłonni są do rozrób. Nie rozumiem jednak, czemu policja zaczyna
interweniować dopiero wtedy, gdy chuligani ruszają do wyrywania bruku, a w
innych sytuacjach udaje, że jej nie ma. Grupka - na oko nieletnich - pije na
ulicy alkohol i klnie, aż uszy puchną. Policjanci z zaparkowanego 10 metrów
dalej radiowozu są ponad to. Kolejni szalikowcy opróżniają butelki alkoholu
pod gołym niebem, rzucają je na trawnik i wymiotują. Policjanci nawet nie
wychylą głowy z samochodu. Następna grupka znów puszcza głośne wiązanki,
popija, śmieci, a co bardziej rozluźnieni jej członkowie obsikują płoty
okolicznych domów. Policja - nic.
Przestańmy marzyć o angielskim modelu - policjant na każdym rogu. W Polsce, w
Radomiu to się nie sprawdza. U nas nawet dwóch policjantów na jednym rogu nie
pomaga, bo widać, jak hydraulicy z PRL-u uważają, że są stworzeni do wyższych
celów, a nie do stania na straży elementarnych przepisów prawa."
Szanowna Pani Renato!
Chcąc robić karierę kontrowersyjnymi wypowiedziami (w obliczu braku
zdolności) należy zaakceptować, iż "ponadto" pisze się w języku polskim
dokładnie jak w czytanym właśnie przez Panią zdaniu. Pisze pani: "ponad to" -
to jak ponad wyżyny chciałaby pani wylatywać. Tylko skrzydeł brak.
Czyż to, iż noszę biało-zielony szalik, a także to, iż członkowie mojej
rodziny w wieku 6-9 lat noszą także takowy, oznacza, że jesteśmy - jak pani
pisze - "(...) kibicami, a właściwie podającymi się za nich chuliganami"?!!!
Pani Renato, jeżeli - to znowu cytat z pani "komentarza" - "uszy pani
puchną" - należy udać się do lekarza. Od uszu.
Styl pani "komentarza" jest ogólnie słaby, nazbyt lakoniczny i, prawdę
mówiąc, nic nie wnosi.
Ale z tonącej łodzi szczur próbuje ratować się jak może.
Na miejscu kapitana okrętu "GW" wypleniłbym wszystkie szczury.