Gość: ja
IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
19.08.06, 00:26
Odradzam pracę w supermarkecie Globi. Ciesze sie, że juz tam nie pracuję.
Sama się sobie dziwię, że w ogóle jakiś czas wytrzymałam. Ale wiadomo jak
wyglada poszukiwanie pracy w Radomiu...Ogólnie sytuacja jest nie do
zniesienia. Supermarket zatrudnia mądrych, pracowitych ludzi (często
studentów, osoby z bardzo dużym doświadczeniem zawodowym), którymi następnie
nieustannie pomiata prymitywne kierownictwo. Osoby zajmujące stanowiska
kierownicze nie posiadają żadnych kwalifikacji do zarządzania sklepem i
grupą ludzi. Wszyscy ukończyli jedynie ekspresowe kursy zafundowane przez
Globi. Oni nie potrafia sie nawet poprawnie wypowiedzieć. Mimo tego, ich
wysokie mniemanie o sobie jest po prostu niewiarygodne. Ponizanie personelu
jest tam na porzadku dziennym. O przerwach śniadaniowych decyduje przełozony.
Od jego dobrego humoru zalezy to, czy mozesz zjesc czy napić się
czegokolwiek, gdy tymczasem utuczony pan czy pani kierownik uzupełnia zapasy
nagromadzonego tłuszczu, kiedy chce. Czas pracy nie podlega żadnym
regulacjom. Zostawanie po godzinach za darmo jest normą. Praca ponad siły to
codzienność. Generalnie obowiązuje zasada: każdy robi wszystko (naturalnie
oprócz kierownictwa, które nie robi nic, poza przechadzaniem się po
sklepie,plotkowaniem i paleniem papierosów). Na przykład: kasjerka poza
obsługiwanie klientów myje podłogi, toalety, wykłada towar na półki, dzwiga
towary z palet itp. Oczywiście najlepiej żeby robić kilka rzeczy
jednocześnie :) Podsumowując: sytuacja jest chora i bardzo przykra.
Zastanawiające jest to, jakim cudem, gdy radomski rynek pracy pełen jest
bezrobotnych, doświadczonych osób z wyższym wykształceniem, znajomością
języków obcych itp., na stanowiska kierownicze powoluje się prymitywów.
Szczerze ostrzegam podejmowanie pracy w tym supermarkecie. Szkoda zdrowia!